Red Hot Chili Peppers [7404]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • AnnDz

    Szczerze mówiąc, NIGDY nie mogłam pojąć, co on w ogóle u Red Hotów robił?! Przecież on wcale do nich nie pasował! Moim skromnym zdaniem "One Hot Minute" jest conajmniej marna. Nie wiem... Może moja "niechęć" do tego spedalonego matoła wynika z OGROMNEJ miłości i przywiązanie do Johna. A co Wy na to?
  • Iyashii [卑しい]

    Navarro przy Johnym to może sie schowac. Był do dupy, tez uwazam że one hot minute wychodzi blado przy płytach nagrywanych z Frusciante.
  • Jasiuuu

    heh z ciekawostek moj znajomy tez byl na sesji jak rhcp szukali gitarzysty i wlasnie przegral jako jeden z 5ciu pozostalych z Navarro ,a szkoda

    teraz co do One hot minute plyta jest bardzo nie równa
    mamy kilka bajeranckich numerow (chociazby genialny walkabout ) ale tez kilka zamulastych ktore tez mimo wszystko jakos sie po latach bronią

    plyta fajna , moze nie w stylu rhcp ale slucha sie z przyjemnoscia szczegolnie do jazdy na rowerze dobra


    hmm jeszcze cos tam flea mowil kiedys ze nigdy nie mogl sie zgrac dobrze z Davem

    pewnie dlatego ze Dave ma gówno w pysku :)
  • Anonim

    to oni nie pasowali do niego.
    a swoja droga wniosl charakterystyczny gitarowy flow do RHCP a One Hot Minute brzmi nieco mrocznie :P
    to juz nie ten goracy funk ale czy było zle?
    o ile dobrz pamietam to Johnowi wypadały w tym czasie zeby od heroiny
  • Anonim

    dobry był, ale nie redhotowy. płyta co najmniej dobra, bardzo klimatyczna.
    słucha ktoś w ogóle Jane's Addiction?
  • Jasiuuu

    nie .. a co to ?
  • Anonim

    Człowiecze, nie przyznawaj się, tylko odpal Soulseeka i nadrób to karygodne zaniedbanie! :)

    Jane's Addiction to sympatyczna kapela. Nie wiem, pod jaką etykietkę ich podpiąć. Hardcore? Może, ale z drugiej strony At The Drive-In to też hardcore'owcy, a grają diametralnie różną muzykę.
    W każdym razie, JA to macierzysta kapela Dave'a Navarro. Jeśli kojarzycie pana, który nazywa się Perry Farrell, to to był wokalista. A sam zespół wyspecjalizował się w efektownych rozpadach i powrotach :)

    Co do samego Dave'a... Nie nazwałbym go matołem. Facet jest znakomitym gitarzystą, zupełnie innym od Johna, a porównywanie ich to jak zestawianie Jimmy'ego Page'a z Led Zeppelin z Yngwie Malmsteemem :P. Dave nie pasował do RHCP, ale to jemu zawdzięczamy "Aeroplane", "My friends", czy "Warped". Kiepsko czuł się w funku, ale na "One Hot Minute" wypadł całkiem nieźle. Przede wszystkim od razu słychać, że to nie gitara Johna, ani Hillela. I to jest według mnie duży plus - Dave ma rozpoznawalny styl. Polecam jego solowe nagrania - zdziwicie się.
  • Anonim

    Ja osobiście znam parę kawałków Jane's Addiction... Całkiem, całkiem...

    Osobiście do Dave'a Navarro nic nie mam... Jest wyjebisty technicznie. A jak dla mnie to pasował do Papryczek... Oczywiście bardziej pasuje do nich John :D Choć i tak dla mnie na zawsze najlepszym wioślarzem RHCP będzie śp. Hillel Slovak... Zdecydowanie najlepszy, szkoda, że odszedł tak szybko...
  • Anonim

    Dave uwielbia funk! Niedawo współpracował z Glenem Hugesem i Chadem Smithem w projekcie tego pierwszego. A Glenn właśnie łączy funk z hard rockiem. Wiecie, był świadkiem jak kochanek jego matki zamordował ją, no to nie ma powodów do grania skocznego funku, ale gra.
    A Jane's? Dowód na to, że Dave jest świetnym gitarzystą o własnym stylu. Nazywany przez wielu "królem przesterowania", bo podpina pod swoją gitarę mnóstwo przeróżnych efektów. Śledzi nowinki techniczne, w "Falling Into Grace" zastosował talk boxa. Człowiek kreatywny. Czy tak samo jak John? Kwestja sporna, jak dla mnie to jednak Fru ma więcej pomysłów (po raz kolejny - solowa twórczość Fru - polecam). Ale nagrał też solową płytę, na której pokazał, że... ma cudowny głos, przy którym rozpływają się kobiety.
    Czy pasował do Red Hotów? Udowodnił, że tak. Do dzisiaj grywa po klubach z Chadem Smithem pod jakąś nazwą.
    Świetny, ale lepiej, że Johny żyje i gra z chłopakami :-)
  • In my place

    Na "One hot minute" jest pare dobrych kwałków, ale nic więcej o nich nie można powiedzieć. Płyta nie była tym co dotychczas Red Hoci grali.pewnie z tąd takie negatywne opinie. Do Navarro w zasadzie nic nie mam. jest dobrym gitarzystą( również pare kawałków Jane's Addiction jest ok) jednak dobrze że wrócił do swojego poprzedniego zespołu. to dla niego zdecydowanie lepsze miejsce. nie ma co go poruwnywać do Johna(który jest wybitny) bo to dwie zupełnie inne bajki.
  • Aleksandra

    dave jest świetnym gitarzystą i tyle
    nie rozumiem tekstów w stylu że john jest wspaniałyu,super a dave to w ogóle porażka
    po prostu są to dwa zupełnie inne style grania i dwie zupełnie inne energie
    wolę styl Johna ale to nie oznaczą że nie doceniam dużego wkłądu Dave'a w nagrania Red Hotów
    myślę,że OHM zawiera naprawdę parę ważnych piosenek
    cieszę się że Dave ma swój zespól który jest świetnie wpisany w jego styl i wrażliwość muzyczną

  • Dziadu;)

    ja tam się kiepsko na tym znam, ale dave mi jakoś nie wchodzi. po prostu. nie ze wzgęldu na to, że "wolę" Johna.
  • Agata

    Dave nie pasował do Red Hotów chociażby ze względu na to, że nigdy nie istniała jakaś wielka miłość pomiedzy nim a resztą zespołu. z Johnem jest inaczej, uwielbia sie z resztą, idealnie pasuje do nich pod względem muzycznym ale również jeśli chodzi o wygląd, sposób ''tańczenia'' z gitarą, jest naturalny, nie wymuszony, nie kreuje sie. odwala mu kompletnie na scenie, te jego wygibasy itd. zdecydowanie wole Johna, a Dave niech robi swoją muzykę, nie jestem jakoś maksymalnie źle do niego nastawiona
  • Anonim

    Może powinienem był doprecyzować - Dave Navarro nie sprawiał wrażenia, jakby granie funku spod znaku RHCP było dla niego takim odlotem, jak dla Johna. Co nie znaczy, że był złym gitarzystą. Był inny i porównania nie mają sensu. Quod erat demonstrandum :)
  • Chris Collision

    Dave to Dave a John to John. Dave to świetny gitarzysta ale nie bardzo pasował do koncepcji RHCP. Za to w Jane's Addiction nie mógł by grać nikt inny tylko on !
  • god

    zgadzam sie panie chris collinson. ja tam uwielbiam one hot minute, kocham johna jak nic a navarro jest juz tam gdzie powinien wiec problemu nie widze..pozdr; D
    >>janes addiction wymiata; D
    >>>wole rhcp oczywiscie; D
  • Anonim

    rzeczywiscie nie ma co psioczyc na dave'a!! nie pasował do red hotów i tyle... i tak wydaje mi sie ze jak na tak niezgrany wowczas red hot plyta one hot prezentuje sie fajnie...

    nie jest i nie byl to ich szczyt ale plyta ciekawa!!!nie ich styl - a raczej ich styl tyle ze inny....doswiadczenie napewno ciekawe i dobrze sie stalo ze ta plyta jest
  • Anonim

    Uwaga, herezja, osoby zakochane w panie F. proszone o nieczytanie :P.

    Moim skromnym zdaniem Dave Navarro jest LEPSZYM gitarzystą niż Fru. OHM, po której kilka osób ostro tu pojechało, to dla mnie LEPSZY album niż BSSM. Z kilku powodów. Po pierwsze, redhoci zagrali tak jak tego nikt sie nie spodziewał, Dave wprowadził Chilisów na nowy poziom. Po drugie są tu tak genialne kompozycje, że to się w głowie nie mieści. Coś jeszcze, on pasował do redhotów, ale redhotów innych niż ci z okresu BSSM.

    A Jane's to też bardzo genialny zespół. W nim Navarro mógł pokazać wszystkie swoje możliwości. Szkoda, że już nie grają :(.
  • Anonim

    Dave to lepszy gracz - technicznie i bardziej obeznany w kwestji sprzętu, ale Fru go dogania. A na One Hot Minute większość kompozycji należy do Flea. Partię do My Friends (gitarową) wymyślił Flea.

    Nie mówiąc już o Pea :D
  • Jasiuuu

    pea rządzi

    mi sie w Nevarro nie podoba to jego przeladowanie efektami , John ma proste brzmienie na delikatnym przesteze i nie musi 5 efektow na piosenke uzywac :P
| |

Grono przeznaczone jest dla fanów kalifornijskiego zespołu - Red Hot Chili Peppers. kilka wskaz...



Fotki

Miejsca grona (0)