-
martuu
moim zdaniem to właśnie Marion skończyła najgorzej.. dokładnie zgadzam się z ''super'' maksymalny brak honoru i godności.. nie wiem jak można tak nisko upaść, ale jak widać- wszystko jest możliwe.
Sara, Harry jak i Tyrone mają szanse wyjść z nałogu i zacząć normalne życie. wiadomo, że to wszystko do końca zostanie w ich psychice, bo tego nie da się uniknąć, ale mają szanse. -
Anonim
moim zdaniem ewidentnie z nałogu nie wyjdą. ten fiom pokazuje jak nisko można upaść. gdzie tu można mówić o normalnym życiu? Sara już nie ma szans, bo te tabletki za bardzo się odbiły na jej psychice i prawdopodobnie do końca życia zostanie w szpitalu. Harry? jakie szanse ma tak młody chłopak bez ręki, z wyrokiem i świadomością, że przegrał wszystko, a przede wszystkim miłość? wątpię żeby życie miało dla niego jakiś sens. Marion też już ma praktycznie przesądzony los, skoro jej jedynym celem jest zdobycie narkotyków, dla których jest w stanie zrobić wszytstko. jedynie Tyrone miałby jakieś szanse, o ile wyjdzie z więzienia. kto skończył najlepiej? wiadomo, że nikt. Tyrone stracił swoje ideały, marzył żeby być godnym synem a jak skończył? Sara akurat ma to szczęście, że nie jest do końca świadoma tego jaki skończyła. Marion kończy strasznie... wątpię żeby uwolniła się kiedykolwiek od tego gościa. tym bardziej, że na końcu jest szczęśliwa, że dostała te pięniądze. i to jest tragiczne. mnie i tak najbardziej poruszyło, jak zobaczyłam, że Harry nie ma ręki. i on moim zdaniem jest w najgorszej sytuacji. -
martuu
możliwe, że masz rację.. ale czas leczy rany, więc po upływie jakiegoś czasu - nie wiem dokładnie ile, bo to zależy ewidentnie od ich psychiki mieliby szansę z tego wyjść. choć myślę, że Marion nawet nie próbowałaby.. bo chyba dobrze jej tak.; | trzeba mieć honor i godność, jej to nie przeszkodziło w niczym zgodziła się nawet na propozycje rzekomej 'imprezy', choć pewnie nawet podejrzewała co ją czeka - no może nie dosłownie, ale napewno mogła się spodziewać. co do Harrego to jego los nie jest przesądony, owczem ma wyrok i amputowaną rękę co nie oznacza, że nie ma szans na normalne życie.. bo moim zdaniem ma, każdy niepełnosprawny ma. a miłość - tak jak już wspomniałam czas leczy rany więc nieuniknione, że uleczył by też i tę.. a może jego serce zawładnęła by nowa na miejsce Marion? tego nie wie nikt. Sara napewno ma szansę normalnie żyć, jej psychika jest bardzo ale to bardzo poruszona, ale po długim leczeniu dała by radę, żyć jak każda staruszka- jak widać pod koniec filmu jest już grubsza, co znaczy, że zdrowieje chociaż pod względem fizycznym a psychikę można wyleczyć. Tyrone jest moim zdaniem w najlepszej sytuacji.. odsiedzi wyrok, w pełni sprawny może znaleźć sobie pracę i zacząć wszystko 'od nowa' nie zapatrując się na przyszłość.
oczywiście, każdy z nich w pewien sposób to życie przegrał.. ale nikt nie powiedział, że nie mają oni szansy na 'nowo' zacząć to wszystko co zepsuli. owszem, stracili siebie, ich przyszłość też jest pod wielkim znakiem zapytania.. ale mogą walczyć o swoje życie, bo nigdy nie warto się do końca załamywać- jeżeli nie być optymistą to chociaż nie tracić pewności siebie i wierzyć we własne siły. i tego bym im życzyła.
osobiście to współczuję tym ludziom, by raczej nikt nie chciałby się znaleźć w ich sytuacji do której niestety doprowadzili samych siebie. -
mmm....
Dokładnie! Tymbardziej że po takich przeżyciach napewno zechcą zacząć od nowa. Może poza marion, która jak ktoś słusznie zauważył była w końcowej scenie zadowolona z tego że ma co ćpać nie patrząc na to co musiała zrobić żeby go zdobyć :| -
-
nieposmykaa
-
Gosia
oj, nie byłabym tego taka pewna czy to rzeczywiście Harry skończył najlepiej.
-
Anonim
-
natalka
-
Anonim
Moim zdaniem nie ma osoby, która skończyła najlepiej. Sara (kończy) w psychiatryku, Harry z amputowaną ręką, Tyron ląduje w więzieniu o zaostrzonym rygorze, gdzie jest poniżany i bity. Natomiast teoretycznie dla całej tej trójki jest szansa na lepsze życie. Marion zostaje sama, uzależniona od narkotyków, sprzedająca się za kolejną działkę, bez poczucia godności. -
Nyk
najgorzej wg mnie harry. a najlepiej? sara. jej stan najbardziej szokował, ale nie pozwalał jej zrozumieć, co się dzieje.

