-
Anonim
Ja pamietam to jako najfajniejsze 3 dni w roku szkolnym (potem 2) organizowalismy barek z ciastami i piciem. Ciezko zarobione pieniadze przepijalismy. Oglnie wtedy panowal zajebisty klimat i az milo bylo siedziec w szkole:) Nawet niektore wystepy chetnie ogladalem.
Na ostatnich RDK sie pojawilem i bylo to totalne dno- byly tylko w sobote, przyszla tylko garstka ludzi nawet Kruzynski ktorego spotkalem byl zniesmaczony i tymi dniami kultury i obecna atmosfera w szkole. Nawet kobieta ze sklepiku jest nie zadowolona co sie z nasza szkoła dzieje:) -
Anonim
ehh jak tak czytam to az zazroszcze ze za waszych czasów było tak fajnie... eRDeKi a raczej eRDeK(czyli 7.12.04) byl lekka porazka... jako pierwszak zupelnie inaczej wyobrazalam sobie ten dzien... zglosilam sie do sekcji robiacej zdjecia itp wiec w szkole musialam przesiedziec wszystkie wystepy... duzo osob olało sobie sprawe bo to bylo w sobote :| Gniadek sie wkurzyl ze tak malo osob przyszlo i podobno jak wiesc niesie zapowiedzial ze w przyszlym roku RDKow nie bedzie... -
Anonim
zabrzmi to tragicznie, ale najbardziej się BGD przyłożył do RDKów w roku po samobójstwach- pojawiła się scena, nagłośnienie...
w porównaniu z pierwszymi, były prawie profesjonalne... -
Anonim
No bo Gniadek to debil?? W sobote do szkoly to mozna bylo co najwyzej na SKSy wpasc:) Zreszta ten palant mysli ze ludzie w LO to roboty ktore da sie zaprogramowac na bycie bezosobowymi pipami... Swego czasu strasznie mnie kusil mnie piekny swiezy lakier jego nowego Lanosa. Sekret gniadka tkwi w tym ze on bardzo pilnuje budzetu szkoły tak ze do szkoly nie trzeba doplacac. Przez to ma wielkiego + u radnych ktorzy mianuja dyrektora. Ale z drugiej strony bardzo traca na tym nauczyciele(brak premii i srodkow do nauczania), co zreszta widac w ich rotacji.. -
-
Abstynent i Emigrant tesz
Niom. Ja tez z lezka w oku wspominam tamte dni. RDK to byla naprawde impreza pelna geba (i dodatkowa okazja do przebalowania kilku dni; ))). Wogole Rej to kiedys byla szkola, ale juz za naszej epoki gniady zaczal ja zmieniac w skrzyzowanie zakladu pracy i wiezienia :(( -
macieszka
ja byłbym sceptyczny co do tego kiedy szkoła była lepsza, gorsza itd. pierwsze dni kultury były w trakcie mojej 4-tej klasy i nie wiem jak było potem. ja wtedy już miałem serdecznie dość tej szkoły. dlatego się skupiłem tylko na tym, w czym miałem udział. układałem michałowi zdjęcia, zagrałem w jego króciutkim filmie robionym z komiku o jeżu jeżym i zaśpiewałem/zagrałem kilka piosenek. bardzo mi się podobał kabaret 3go klasyka
Asia, opowiedz o Waszym kabarecie :) gadałaś do wieszaka na ubrania i robiliście brydżyka, weź przypomnij więcej :] -
wykrzyknik ulicy
RDK? Thedunio, przypomnij, czy za naszych czasów to się odbywało?
A dyr. G. zawsze, ale to zawsze miał ambicję zamiany szkoły w obóz pracy.
-->
Stąd integracyjny wymiar Ogrodu Saskiego i sezonowe (maj - październik) weekendowe imprezy na kilkadziesiąt osób.
(hm, nie pamiętam topografii szkoły, kto pilnował wejścia, połowy kadry pedagogicznej, a to pamietam) -
macieszka
>pawlos no wlasnie dzialo sie jak bylismy w 4tej klasie gdzies chyba w zimie bo snieg pamietam jak film krecilismy. RDK to skrot od rejowskie dni kultury pewnie, a wtedy ta nazwa zbyt nie chodzila, to ci sie nie kojarzy. pawlos, przeciez ty chyba tez jakis film pokazywales wtedy, czy to nie ty? taki z obcietym kadrem z dwoch stron, cos bylo z graniem na gitarze i kalpeluszem i ktos nawijal przez wiekszosc filmu czy jakos tak -
wykrzyknik ulicy
Jakieś filmy to pokazywał Piotrek Ciborowski. Maczałem palce aktorsko w kilku jego "produkcjach". A wtedy.. mówisz że zima i śnieg.. to chyba chcieliśmy na te dni kultury zrobić awangardową schizoidalną wersję Dziadów Mickiewicza i nawet trochę materiałów nakręciliśmy, ale wskutek zjawisk atmosferycznych kaseta się pomarszczyła i materiał szlak trafił. Stwierdziliśmy, że pieprzymy, jak awangarda to awangarda, dwa razy do tej samej rzeki itd. Więcej z RDK nie pamiętam, może jakieś browary w Nocie. -
Grono.Net
"kabaret 3klasyka" robilismy wspolnymi silami z asia, lukaszem rawa, goską klejn, julka szymanska, pawłem juszkiewiczem, piotrkiem perłowskim i jeszcze z kims na pewno tylko nie pamietam. pisalismy tekst w literackiej, bo tak bylo artystycznie i intelektualnie.
mial byc gleboko metafizyczny przekaz, ale bylismy w takim stanie na scenie, ze pozapominalismy kwestie, goska spadla z krzesla i wszystko w koncu zaimprowizowalismy.
asia gadala do wieszaka a goska resuscytowala krzeslo wg zalecen glosu pawla juszkiewicza mowiacego glosem podsiadly do mikrofonu zza sceny. ktos cos jeszcze pamieta? dla mnie to byl najfajniejszy moment z 4 lat liceum. milo maciek, ze pamietasz ten kawal dobrego teatru hehe.
malo kto pamieta, ze wg skryptu pod koniec na scenie pojawic mial sie jerzy koenig, ktory mial powiedziec "jerzy kynig - niezly wynik". a potem sami sobie wreczylismy zrobiona wlasnorecznie statuetke. matko -
Grono.Net
-
Anonim
ja chyba mam to gdzies nagrane.. jakiś gość w białym fartuchu, czerwone krzesło i czerwony wieszak... nie ? mogę się mylić, ale krzesło było resuscytowane przez mężczyznę... chociaż nie wiem czy to ma związek z fabułą... -
Grono.Net
no pamiętam, gadałam do wieszaka i miałam z nim zatańczyć, ale Marcin Ł. włączył złą kasetę - zamiast induendo poszedł odgłos pociągu i ja zeszłam ze sceny hehe.
a potem Marcin wyklinał po francusku.
i była resuscytacja bez uderzania w koniuszek serca.
a potem śmialiśmy się z widowni i Gosia spadła z krzesłem ze sceny...
a Krysia miała zapowiadać akty "akt pierwszy - dłuższy niż szerszy" i tak dalej, ale ona się wstydziła w sukience takiej jednej występować.
Krysia była zabawna. -
Grono.Net
o tak tak! a moze to ja ratowalem krzeslo? to dosc prawdopodobne, ale glowy nie daje. krysia miala tez mowic "akt drugi - niezbyt długi" i szkoda, ze nie wystapila, bo to bylaby oskarowa rola... ja mam jednak skleroze, dzieki asiu, ze pamietasz - inuendo mialo byc w scenie finalowej, nie? odglos pociagu to bylo takie male okropne mrugnięcie do olafa... mam nadzieje,ze mu sie podobalo tam w niebie. szkoda chlopaka. to cale przedstawienie to byl w sumie jakis final traumy po tych samobojstwach. i ta cala polewka z toposem kanapy... to chyba byla glowna mysl? dlaczego na scenie nie ma kanapy... rany kota, jesli ktos ma to nagrane to blagam dajcie znac.
no i zgadzam sie z przedmowcami, po samobojstwach bylo latwiej, udalo mi sie naciagnac gniadka na zakup sceny, sprzetu, nawet koncert zespolu lukasza rawy przeszedl (z niezapomnianym performensem rafala grz.). wszystkie pozniejsze rdk to juz nie bylo to niestety. -
Grono.Net
o tak tak! a moze to ja ratowalem krzeslo? to dosc prawdopodobne, ale glowy nie daje. krysia miala tez mowic "akt drugi - niezbyt długi" i szkoda, ze nie wystapila, bo to bylaby oskarowa rola... ja mam jednak skleroze, dzieki asiu, ze pamietasz - inuendo mialo byc w scenie finalowej, nie? odglos pociagu to bylo takie male okropne mrugnięcie do olafa... mam nadzieje,ze mu sie podobalo tam w niebie. szkoda chlopaka. to cale przedstawienie to byl w sumie jakis final traumy po tych samobojstwach. i ta cala polewka z toposem kanapy... to chyba byla glowna mysl? dlaczego na scenie nie ma kanapy... rany kota, jesli ktos ma to nagrane to blagam dajcie znac.
no i zgadzam sie z przedmowcami, po samobojstwach bylo latwiej, udalo mi sie naciagnac gniadka na zakup sceny, sprzetu, nawet koncert zespolu lukasza rawy przeszedl (z niezapomnianym performensem rafala grz.). wszystkie pozniejsze rdk to juz nie bylo to niestety. -
olla
-
Grono.Net
w pierwszej wersji tekstu ktos mial zagrac koeniga, ktory na poczatku, przed wejsciem krysi z "akt pierwszy - dluzszy niz szerszy" opowiedzialby o co chodzi autorom i dlaczego sztuka jest rewelacyjna. potem uznalismy, ze nie ma nikogo, kto by koeniga zagral... -
Anonim
no ja to chyba wszystko mam na taśmie... nawet dwa roczniki... ale jeżeli już ustanawiamy jakiś box office i klasyfikujemy wydarzenia rdk-u w rankingu to wedlug mnie prym wiedzie chłopczyna, którego w terminologii mojego rocznika określano "Słoneczkiem"
podczas II dni kultury chyba była jakaś wpadka programowa i musiał z pomocą gazety wyborczej jako zapchajdziura zabawiać publikę prze ok. 25 minut
udało się, nie powiem;prognoza pogoda powalała na kolana -
olla
koeniga zdecydowanie nie da się naśladować;-) ja również mam nagrania z dni kultury. głównie rok starszy klasyk czyli - pijany juszkiewicz tańczący pod sceną z mikrofonem, pijany perłowski za kulisami (w czapce napoleona) i mikołaj tańczący. poza tym mam jakieś dziwne zbliżenia na wojciechowską (na widowni). -
Grono.Net
no tylko nie chlopczyna, oczywiscie chodzi o piotra perlowskiego, bez jego humoru nie przezylbym chyba tego liceum. nie znam blyskotliwszej osoby. jest teraz na prawie i ma stypendium nauk. chociaz nic nie robi. on wchodzil zawsze jak byla luka w programie, ze swoja gazeta wyborcza. to sie zaczelo na rdk1 kiedy robil sensacje XX w. p.n.e. jako woloszanski relacjonowal cos z czasow mojzesza chyba (?) tam gral tez lukasz rawa (mojzesz?). inscenizujac gejzer ropy naftowej na pustyni oblalismy spiniona coca cola cala scene z czego lukasz sztern nie byl potem zadowolony. rdk1 pilotowal wlasnie sztern, rdk2 ja z cala super ekipą, a trojke organizowal wlasnie perlowski. oczywiscie rdk bylo wymyslone tylko po to, zeby nie chodzic na cholerne lekcje. piotrus potem zlamal reke wyskakujac przez to okno od str. zachety hehe.
aha, jesli jest nagranie na vhs czegokolwiek z rdk2 to ja poprosze! musze to miec. z gory dziekuje.
Podobne Tematy
Grono sympatyków, absolwentow i uczniów tej zacnej uczelni. Macte Amino!
XI Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Reja
Grona tematyczne:
Miejsca grona (4)
-
Lucid Klub Aleje jerozolimskie 179 (Piętro 4), Warszawa
-
The Shot Polna , Warszawa
-
Rej Królewska, Warszawa
-
XI LO im. Mikołaja Reja Królewska, Warszawa
http://www.rej.edu.pl/ rey@rej.edu.pl (o-22) 828 63 15
- Dodaj miejsce
