-
vil
>UzumakiShadow napisał
>Odnośnie palenia, zabawię się w adwokata diabła.
>Ilu z Was, którym przeszkadzało zapalenie przez kogoś
>papierosa blisko miejsca, w którym staliście, poprosiło
>osobę usiłującą zapalić/palącą aby jednak
>zrezygnowała z tego zamiaru?
>Bo wydaje i się, że "walenie w mordę", "wpychanie
>papierosa do gardła" i "postowanie zdjęć osób palących"
>zanim takiej sytacji nie uda się rozwiązać pokojową
>drogą jest po prostu tak samo chore jak to co potępiacie.
>Peace.
Ten osobnik palił jeszcze przed koncertem (już w sporym ścisku, bo to był 1. sektor) i wyraziłam nadzieję, że nie będzie palił podczas koncertu, co potwierdził. Niestety, podczas jednego z wolniejszych kawałków (nie pamiętam już którego) najwyraźniej dopadł go nieopanowany nikotynowy głód (a może znudzenie?), a na moje zdegustowane spojrzenie zareagował czymś w rodzaju "no przecież mogę, chyba mi nie zabronisz?" Tyle w kwestii pokojowego rozwiązywania sytuacji.
Nie palę, bo nie lubię. Nic nie mam do ludzi, którzy palą, bo to ich sprawa, ale, na litość boską, jeśli nałóg jest tak silny, że nie da się wytrzymać 2 godziny, to, szanowni palacze, uszanujcie tych, którym papierosy śmierdzą i odejdźcie gdzieś, gdzie dym nie będzie nikomu przeszkadzał. Tego wymaga zwykła ludzka przyzwoitość.
Koniec OT. -
Anonim
OFFtop z mojej strony ale też ostatni.
@ Mickey
Ale pomyśl tak.
Przez to, że nie zwracasz grzecznie uwagi komuś kto pali blisko Ciebie (już nawet pomijając kwestie koncertowe) to dajesz przywolenie na taką sytuacją.
A gdybyś Ty zaczął zwracać uwage (ale kulturalnie i to jest podstawa, sorry dypolomacja to jedyna droga żeby coś zdziałać pokojowo, inaczej będzie kontrreakcja np. "na złość") i ktoś inny by zwrócił uwagę i jeszcze ktoś i to by było normą, że się zwraca uwagę to nie byłoby cichego przyzwolenia i Twój problem by się skończył albo chociaż znacząco zmniejszył. To jest myślenie przyszłościowe. Mały krok, mały gest. Ale w wykonaniu x tysięcy ludzi będzie coś znaczył.
@vil
Przykro słyszeć, że taka sytuacja miała miejsce i takie "spojrzenie" w Twoją stronę.
PS. Bootleg jest zajebisty! Ściągać!!
-
MoRRisoN88
-
-
dmn
>jnk napisał
>kochani, bootlega mamy :)
>
> http://klocha.livejournal.com/70523...
>
>trzeba ściągać pliki pojedynczo, wypakować rarem albo
>7zipem (jak nie działa, to zmienić rozszerzenie pliku na
>.rar) hasło: http://www.klocha.ru
>
>jakość bardzo dobra, tylko kilka razy słychać
>zakłócenia spowodowane przez telefon
wrzuciłem na UT dla ułatwienia sprawy (jedna paczka zip):
http://uploaded.to/file/5gt264
hasło: maslo -
Mickey.
http://img42.imageshack.us/img42/52...
Nie było Kripa. :P [możemy się dowartościować. :D] -
P a u
-
vil
>dom♪♫ napisał
>
>wrzuciłem na UT dla ułatwienia sprawy (jedna paczka zip):
> http://uploaded.to/file/5gt264
>hasło: maslo
Dzięki wielkie! :D -
Paranoja
>vil napisała:
>Nie palę, bo nie lubię. Nic nie mam do ludzi, którzy
>palą, bo to ich sprawa, ale, na litość boską, jeśli
>nałóg jest tak silny, że nie da się wytrzymać 2
>godziny, to, szanowni palacze, uszanujcie tych, którym
>papierosy śmierdzą i odejdźcie gdzieś, gdzie dym nie
>będzie nikomu przeszkadzał. Tego wymaga zwykła ludzka
>przyzwoitość.
>
>Koniec OT.
W pełni popieram. Wprawdzie jestem nałogowym palaczem, ale spokojnie dało radę napalić się na zapas, a poza tym w trakcie koncertu jakoś nie czułam potrzeby zabijania czasu - po cholerę, skoro liczyła się muzyka. To tak samo jak z paleniem na przystankach czy na zatłoczonej ulicy. Nawet palacz może się powstrzymać na te 2 i pół godziny. Akurat tam gdzie stałam chyba nikt nie palił, więc nie było takich problemów.
-
...secretly...
>>jakość bardzo dobra, tylko kilka razy słychać
>>zakłócenia spowodowane przez telefon
>
>wrzuciłem na UT dla ułatwienia sprawy (jedna paczka zip):
> http://uploaded.to/file/5gt264
>hasło: maslo
dzięki wielkie, ściągnięte i zapisane; )) -
wodzirej
a ja miałem wokół weed party, od poczatku do konca :P
[możnaby mnie zapytać "żalisz się czy chwalisz?"; ) ] -
P a u
-
...mateusz...
koło mnie mniej więcej po godzinie koncertu pojawiła się para. koleś praktycznie cały czas wpatrywał się we mnie jakbym co najmniej był goły i wymachiwał penisem. ale do tego jakie reakcje budzi moje przeżywanie muzyki już się przyzwyczaiłem.
"lepsze" było to że w pewnym momencie kolesiowi zadzwonił telefon i rozmowa brzmiała mniej więcej tak:
- to co, jakieś piwko ?
- ...
- dobra, tylko nie wiem czy mnie wypuszczą...
- ...
- (krótka konsultacja z dziewczyną) ok, to poczekamy jeszcze 3 kawałki i zadzwonię do Ciebie jak będziemy wychodzić. -
Anonim
Nie wiem w ogóle po co tacy ludzie poszli na ten koncert. Żeby móc powiedzieć, że się było na tym jakimś 'słynnym Radiohead'? No i oczywiście, że się usłuszało Creepa na żywo.
Miałam akurat okazję usłyszeć kilka recenzji od takich 'fanów'. Wedle ich gustów koncert był co najmniej przeciętny i nudny i że byli na wielu lepszych eventach. Szkoda tylko, że takie typki wprawie nie znają RH a chcą oceniać ich fachowo.
Śmiać się tylko, nie denerwować. -
-
Anonim
>Mon napisała:
>Nie wiem w ogóle po co tacy ludzie poszli na ten koncert.
>Żeby móc powiedzieć, że się było na tym jakimś
>'słynnym Radiohead'? No i oczywiście, że się usłuszało
>Creepa na żywo.
Niestety jest tak jak sama odpowiedziałaś...
W sumie niech i tacy będą ale niech dostają bilety na strefę VII...
Będzie więcej na Is dla fanów, którzy to docenią. -
Anonim
>wrzuciłem na UT dla ułatwienia sprawy (jedna paczka zip):
> http://uploaded.to/file/5gt264
>hasło: maslo
a tu na rapidzie bez hasła:
http://rapidshare.com/files/2729943...
-
Grześ
>Mon napisała:
>Miałam akurat okazję usłyszeć kilka recenzji od takich
>'fanów'. Wedle ich gustów koncert był co najmniej
>przeciętny i nudny i że byli na wielu lepszych eventach.
No wiesz, nie było tak wyjebanej sceny jak na U2, nie było choreografii jak na Madonnie... no to przeciętność i nuda :P
-
Anonim
No ale co jak co - scena na U2 była wyjebana xD Ci którzy nie znali muzyki RH przyszli zobaczyć wielkie show, jakiego spodziewali się po wielkiej grupie. Nie dostali tego to są zawiedzeni, racja.
W ogóle... zastanawia mnie ta cholerna popularność Radiohead. Co tu ukrywać, nie jest to jakaś przystępna muzyka ani też dużo hałasu wokół siebie nie robią (no może prócz tych "eco" głupot). ...czy to naprawdę wszystko wina nieszczęsnego creepa, że na koncertach jest nam dane użerać się z takimi osobnikami? -
Anonim
>Mon napisała:
. ...czy to naprawdę
>wszystko wina nieszczęsnego creepa, że na koncertach jest
>nam dane użerać się z takimi osobnikami?
m.in.pewnie się do tego przyczyniły także darmowe bilety... -
Anonim
Darmowe bilety? Ja nawet nic o takich nie wiedziałam.. ale tacy ludzie też byli i na I strefie a oni darmowych biletów raczej nie mieli.
Co do bootlega - naprawdę świetny! Brawa dla jego autorów :) Dzięki niemu będę mogła wspominać tamte chwile słuchając nie tylko studyjnych albumów, ale i ścieżki live, tej właściwej ścieżki live... :) -
Anonim
Ja też nie do pewnego czsau o tym nie wiedziałem więc rozgorycznie z koników z allegro przeszło na takie incydenty... screw it :) i tak było zajebiście :)

