-
Anonim
>Żuruś napisał
>>fik napisał
>>>Goshka napisała:
>>>1000 punktów dla tego kto będzie w stanie wymienić
>>utwory
>>>które leciały przed koncertem Radiohead
>>
>>między innemi Garbage - Push It
>
>Racounters-Steady As She Goes
Coldplay - Talk, Blur - Beetlebum
koncert świetny!
moje zastrzeżenia:
- to że kupiłem na 3 strefe. i chociaż pod barierkami, to przydałoby się być te choć 20m bliżej. Ale za to dźwięk znakomity
- podzielenie telebimów na 6 mniejszych. one są chyba po to, aby tacy jak ja- z 3 strefy coś jednak zobaczyli. a widać niestety nie było nic. jedynie oko Thoma na you and whose army - wtedy puścili obraz z jednej kamery.
- nie cierpię poga czy ogólnej przepychanki na koncercie, ale w 3 strefie było jak dla mnie stanowczo za spokojnie. za mało koncertowego "szału".
Ale co do najważniejszego, czyli samego koncertu-muzyki, setlisty nie mam zastrzeżeń (no może tylko to, że przydałoby się fake plastic trees, true love waits, pyramid song)
-
.czary.mary.
Muse - map of the problematique
Gorillaz - feel good inc
[1 strefa - nieziemsko, chcę jeszcze i jeszcze] -
poleciała Jucha
-
-
kjhbk
>Goshka napisała:
>1000 punktów dla tego kto będzie w stanie wymienić utwory
>które leciały przed koncertem Radiohead
Beck- E-Pro, The Smiths- Stop Me If You Think You've Heard This One Before -
Third eye
-
dmn
proszę bardzo 'ciękuja bałdzo' + Myxomatosis (by Nokia niestety):
http://www.youtube.com/watch?v=r_Co...
oraz Moderat - Rusty Nails (by my poor Nokia as well):
http://www.youtube.com/watch?v=YkQq...
dzięki Bogu skośnoocy groupies okupujący barierki nie grzeszyli wzrostem.
Oxfordczycy pokazali wczoraj, że są w rewelacyjnej formie wokalno-instrumentalnej i pewnie to nieobiektywne, ale mam wrażenie że zagrali lepiej niż kiedykolwiek :)
Kto złapał pałkę Eda po 'There There'? :P -
Jurek
prawie zlapalem kartke z setlista!! kurwa
szkoda ze tak malo osob sie dobrze bawilo, koncert o kotrym nigdy nie zapomne -
Anonim
co ty mowisz? xD ja stalam akurat w tlumie ktory super sie bawil xD pierwsze rzeczy I sektoru rlz xD szkoda tylko ze jakis facet twardo spiewal za mna wsdyzstkie piosenki xD i czasami prawie zagluszal thoma _-_ xD -
Anonim
-
Anonim
>Goshka napisała:
>1000 punktów dla tego kto będzie w stanie wymienić utwory
>które leciały przed koncertem Radiohead, na pewno Cool
>Kids - Black Mags jeszcze coś było, ale nie
>pamiętam...pomóżcie; ]
>ps. ma ktoś boootlega; D
Jeszcze było moje ulubione "No Cars Go" Arcade Fire. -
jm
ja swoje wrażenia przelałem na papier na laście ( http://www.last.fm/user/J4c3kM/jour... )
i dodam jeszcze to i owo - czy nikt z Was nie widział tego co wyczyniał Jonny? Pod koniec Street Spirit grał na gitarze i ową gitarą wciskał klawisze keyboardu - i trafiał (!!!)
i pozdrawiam dziewczynkę, która stała przede mną - najwyraźniej tylko dla lansu, nie znała ani jednego słowa, nie bujała się ani trochę, tylko oglądała na mnie i kilka osób dokoła (jak to? śpiewajo? tańczo? cieszo się?) dziewczynko, jak masz 220 zł i podejrzewam trochę więcej na dojazd i nocleg, to wpłać lepiej na caritas jakiś i nie zajmuj miejsca i nie idź na koncert, którego nie ogarniasz -
Anonim
Zupełnie nie rozumiem tego nadmiernego zainteresowania tym, co robią inni na koncercie. Co was to w ogóle obchodzi tak naprawdę? Każdy przeżywa/nie przeżywa na swój sposób, a my powinniśmy zająć się sobą. Póki mnie nikt nie kopie, nie bije, nie trąca, nie wpycha się przede mnie i nie wyje mi prosto do ucha, nie interesuje mnie, co robi; -) To jakiś konkurs na najlepiej przeżywającego koncert fana? Wychodzi na to, że żeby w ogóle wejść na koncert, trzeba znać wszystkie teksty, nie klaskać w trakcie kawałków, wiedzieć na których kawałkach skakać, a na których kontemplować z rozumnym wyrazem twarzy... Błagam was; ]
-
jm
>vinieta napisała:
>Zupełnie nie rozumiem tego nadmiernego zainteresowania tym,
>co robią inni na koncercie. Co was to w ogóle obchodzi tak
>naprawdę? Każdy przeżywa/nie przeżywa na swój sposób,
>a my powinniśmy zająć się sobą. Póki mnie nikt nie
>kopie, nie bije, nie trąca, nie wpycha się przede mnie i
>nie wyje mi prosto do ucha, nie interesuje mnie, co robi; -)
>To jakiś konkurs na najlepiej przeżywającego koncert
>fana? Wychodzi na to, że żeby w ogóle wejść na koncert,
>trzeba znać wszystkie teksty, nie klaskać w trakcie
>kawałków, wiedzieć na których kawałkach skakać, a na
>których kontemplować z rozumnym wyrazem twarzy... Błagam
>was; ]
>
>
nie chodzi mi o to, ale wkurwiające jest to jak co drugą piosenkę ktoś się na Ciebie gapi, specjalnie się odwracając, tylko dlatego że przez te 2,5h chcesz być sobą, nie? -
-
Anonim
Zależy jak wyrażasz siebie; -) Ja też się gapiłam wrogo na laskę, która darła mi się do ucha "kaaaaaaaaaaarmaaaaa policeeeeeeee" [mega mega fałsz] - wolałam jednak wersję Thoma; -)
Ale czy ktoś tańczy, czy stoi? Who cares? -
fartek
a tutaj jest moja playlista:
http://www.youtube.com/view_play_li...
niestety z piskami napalonych pań/dziewczyn -
Anonim
-
Kota.
Zgadzam się w zupełności z vinieta. Ja pewnie zostałam odebrana jako dziewczynka dla lansu, bo mało śpiewałam, i niestety nie miałam siły skakać bo organizm po kilku godzinach snu i męczącej podróży odmówił posłuszeństwa, więc sobie spokojnie stałam (lub jak kto woli, tylko się tępo patrzyłam i nie śpiewałam wszystkich piosenek o Mój Boże to straszne!). Każdy odbiera inaczej, jedni może stali, bo mieli akurat ochotę, drudzy skakali i już! Ten, kto stał i nie śpiewał nie musiał być od razu dla lansu, sorry. -
Gretchen Ross
>s314ryt napisa
>acha.. Moderat nuuuuuuuuda. Dobra muza, lubie, ale nie na
>taki koncert. Monotonnie i troche slabo, ze 3 (na zywo 4)
>kolesi robi to co taki jeden J. Zabiela potrafi sam, tyle ze
>szybciej :P
a ja bardzo żałuję tego, ze nie zdążyłam na nudnego Moderata... - mimo wszystko myślę,że to nie był zły wstęp do Radiohad... gdybym nawet szalała na Moderacie ( a tak zapewne by było ) to nie miałabym sił na szaleństwo przy Idioteque ( no dobra, sama nie wierze w to co mówię ). Skoro tacy nudni to można było wypić piwko i posłuchać a potem szaleć.
Poza tym wcześniej Rh supportował Modeselektor czyli pewien procent Moderata... To chyba taki trochę przyjacielski układ między nimi, bo Thom nawet zaśpiewał z Modeselektor.
Mogłabym się rozpływać godzinami, nie wierzyłam w to, ze usłyszę Fade Out na żywo, na Creep popłakałam się jak szczeniara... Trudno mi stwierdzić czy to mój koncert życia, bo za dużo w tym roku widziałam - i waham się między NIN a Rh... to jednak powinnam to rozpatrywać trochę inaczej. Żałuję, że nie stać mnie było na bilet w 1 strefie, że tańczyłam sama, chociaż nie było aż tak źle ( parę osób dygało ), trochę ludzi dziwnych było ( mam na myśli ich komentarze... - jakby wiedzieli na co idą ale idą z przypadku ) - i do momentu jak mnie buka w paski nie przypaliła papierosem bawiłam się wyśmienicie - później przez 5min byłam wściekła - a potem znów się bawiłam. Setlista moich marzeń, nawet nie zastanawiałam się co chcę usłyszeć wcześniej - po prostu dałam się ponieść wyborowi muzyków, który był bliski ideałowi. Brakowało mi czegoś jeszcze z Bends i PH ale prawda jest taka, że nie brakowałoby mi niczego gdyby koncert składał się z wszystkich utworów jakie kiedykolwiek Radiohead nagrało :)
Obostrzenia ochrony trochę na wyrost, aparaty się wnosiło normalnie, kumpela wniosła wodę, ale z drugiej strony przed cytadelą i wchodząc do środka zawijałam się w tym upale w kurtkę, bo wpadłam na pomysł założenia tiszerta, którego przód stanowi serce z agrafek... Bałam się, że ktoś mi każe tę niebezpieczną broń zdjąć/zdemontować/cokolwiek - szczególnie, że ostatnio przy wejściu na jedną z imprez laska z ochrony złapała mnie perfidnie za cycki i zdziwiła się faktem, że nie posiadam stanika:)
a z takimi to nigdy nic nie wiadomo...
-
ola
Koncert absolutnie cudowny, miażdżące wykonania The Gloaming i You And Whose Army?, przepięknie Street Spirit, Karma Police, Lucky... Kilku utworów, oczywiście, zabrakło (jak dla mnie CUTW, Bones, Go To Sleep), ale mają tyle świetnych/dobrych piosenek, że ciężko wybrać. I tak zagrali aż 25! Cudnie. -
neena
koncert dobry, ale zabraklo mi elementu zaskoczenia i improwizacji.
po prostu przyszli, zagrali wszystko wg setlisty ( poza creepem ktory pewnie poszedl z okazji bycia wielkim szlagierem i niech Polska ma skoro jestesmy raz na 15 lat; p ), dobrze technicznie, poskakali, tu oko w kamerze, tu po polsku akcencik (troszke mnie to nie do konca przekonalo, na ich mozliwosci bylo to troszke na odwal i zeby bylo ), ale bez zbytniego bawienia sie muzyka... mialam troszke inne oczekiwania.
ale podsumowujac: fajny koncert, klimat byl, ale troche za bardzo jak sluchanie plyty.
moze jestem za bardzo sceptyczna bo w sumie czego wymagac od zespolu ktory zrobil tyle koncertow i ma taka scenicznosc a nie inna :> nie musza sie wysilac i robic cos indywidualnego na kazdym kolejnym

