-
fartek
nie no, nie mówmy o moderat, że to techno... nie mylmy muzyki elektornicznej z techniawą.
wg mnie moderat byl OK, poza tym gościem w kapeluszu, który pasował bardziej do jakiegoś zespołu dico polo, niż do takiej muzyki. otwarta papa z wywalonym co jakiś czas jęzorem... ma sa kra.
poza tym spoko. -
KaZ
Mega-fest koncercisz! Poza prawie wszystkimi sztandarowymi hitami zagrali masę moich ulubionych kawałków. Szczególnie jestem kontent za 'There There', 'You And Whose Army', 'I Might Be Wrong', 'Lucky', 'Myxomatosis', 'EINRP', 'Optimistic', 'Idioteque' i 'Paranoid Android' - numer, który zawsze marzyłem żeby posłuchać/zobaczyć na żywo; żałuję tylko, że nie usłyszałem mojego No. 1 - 'Pyramid Song'. No i forma chłopaków pierwszorzędna. Czysta zajebistość!
Ps. A tak się wszyscy na tym gronie Moderatem jarali... Cóż się stało? :P -
Kinga
Radiohead know-how :))
Oprócz muzyki oczywiście plusy za nagłośnienie, super dopasowane do utworów oświetlenie, no i fajne ujęcia na telebimie.
No a Poznań to jednak chyb musi się jeszcze dużo nauczyć, żeby urządzać tego typu imprezy. -
-
Anonim
Moderat mistrzowski, tylko komu by się chciało grać dla ludzi, którzy stoją i się patrzą, może z 5 osób widziałem żeby się ruszały, a tak to wszyscy jak zaklęci.
to samo podczas radiohead, koncertem jestem zachwycony ale powiedzcie mi jakim cudem 98% ludzi było w stanie stać przy Idiotequ? jak można było nie tańczyć do tego? albo chociaż podskakiwać. to samo myxomatosis i w ogóle wszystkie utwory, nie łapię tego i nie zrozumiem, czekasz na jakiś zespół ileś tam lat a gdy już gra stoisz i się gapisz, jak kiwniesz głową to znaczy że właśnie doszedłeś;/
rozumiem kontemplacja muzyki, ale jasny gwint ten koncert był tak niesamowicie energetyczny że nie wierzę jakim cudem ludzie ustali np. przy bangers and mash.
a co do samego zespołu.
to jestem zachwycony, lepiej nie mogłem sobie wyobrazić tego koncertu wszystkie moje ulubione utwory, wszystko pięknie genialnie świetnie. to był moment w którym pomyślałem że teraz mogę umrzeć w tym momencie bo j estem szczęsliwy. -
Mickey.
Ja Moderata nie uważam za techno, ale takie opinie słyszałem, więc zawczasu mówię, że jestem antytech.
>No a Poznań to jednak chyb musi się jeszcze dużo
>nauczyć, żeby urządzać tego typu imprezy.
Esz, ludzie... Poznań, nie Poznań, gdzie się tego nie muszą uczyć? Wszędzie jest zawsze burdel i sajgon - na Madonnie też tak było, zawsze tak jest i będzie, bo Polacy nie uczą się na błędach. :] Nie narzekajcie, tylko się przyzwyczajcie. :P -
Ada
ja z mojego sektora widziałam tylko czasem telebim:Pa ja stanęłam na palcach to nawet scene:) dlatego wolałam zeby na telebimie pokazywali ujęcia wyłącznie ze sceny. ale coz, sama chciałam bilet za 95zł, załuje ze nie miałam wtedy kasy na pierwszy sektor. w 3 trochę nudno było-, ale przynajmniej nie było problemów z ywjściem, mi to zajęło jakies 10-15 minut. ogólnie na plus! -
Mickey.
Podpisuję się pod Kacprem, byłem w II strefie, przy barierkach z lewej strony, miałem wrażenie, że jestem na jakimś tam koncercie polskiego zespołu - drewno wszędzie wokół. [ja przy Idioteque nie wytrzymywałem. :D]
A umierałbym 100% szczęśliwy, gdyby zagrali... Where I End And You Begin. :] -
przemo83
Niesamowity, przepiękny koncert, 15 lat czekania ale było warto. Dwa razy się popłakałem, coś wspaniałego... i stałem prawie pod sceną...
... MOGĘ UMRZEĆ -
Maja :P
sam pomysł urządzania takiego koncertu w miejscu na które można wejść jedynie po gigantycznych schodach - no sorry czy ktoś pomyślał co by się działo jakby tak się coś stało. ludzie by się pozabijali na tych schodach też uważam, że Poznań w temacie koncertów wcale nie jest know-how
dobrze, że Radiohead ma know-how :P choć ja bym wolała mniej z ostatniej płyty ale jak to ktoś powiedział wczoraj obok mnie, że to nie jest koncert życzeń :) -
Anonim
Na 2+2=5 i Idioteque miazga. Jak usłyszałem You and whose army to już całkiem się rozpłynąłem. Super set, i creep wyszedł kapitalnie, mimo że to nigdy mój ulubiony kawałek nie był. Myślałem, że jak nie zagrają Pyramid Song to będę płakał a tu wcale nie czuję niedosytu.
Świetnie, że zagrali Fade Out i jak już mówiłem moje ulubione you and whose army. No i był miły widok jak Thom stał po prawej scenie na Moderacie i popijał coś z kubka; ) -
Anonim
niejednej osobie łza popłynęła z wrażenia! jak dla mnie - było obłędnie!! - bez względu na wszystko! byłam na wymarzonym koncercie i to się liczy najbardziej:) -
maya.
http://www.youtube.com/watch?v=oGXz...
(jeszcze nie od nas, ale ja oglądam to od kiedy wstałam nonstoper;>)
jak dla mnie miazga, lepiej być nie mogło! (no chyba, że by zagrali how to disappear i palo alto; p)
generalnie to chyba nadal jestem w shocku.
pozdro joł dla dżapońskich groupie.
peace. -
Zenon K.
-
-
downtown pony work your pitch
Moderat nuda.
A RH MASAKRA!! BOGOWIE!!
Myxomatosis i Idioteque mnie zabiło!!! -
Third eye
dokładnie. nie wiedziałem, że myxomatosis wogóle grają na koncertach:) zajebista sprawa. może i pare kawałków każdemu zabrakło, ale ja czuje absolutną satysfakcję;) ile oni by musieli grać aby wszystkich zadowolić?:D -
Fifer
-
Anonim
-
Point Me At The Sky
Wszystko zajebiście, gdyby nie fakt, że zgubiłem sennheisery. Lalalala. -
KaZ
Mnie praktycznie każdy kawałek rozwalał, mimo że nie przepadam za paroma z setlisty. Przez cały koncert mną dosłownie rzucało, nawet przy wolnych numerach nie mogłem wystać spokojnie. A już przy Idioteque mnie totalnie pojebało.; ]
Nie dodałem, że obok 'Paranoid Android' jeszcze 'Everything In Its Right Place' i 'You And Whose Army' mi się marzyło live usłyszeć. Niesamowite uczucie usłyszeć ulubione numery na żywo i to w jednym secie. :} -
KaZ
>Point me at the sky napisał
>Wszystko zajebiście, gdyby nie fakt, że zgubiłem
>sennheisery. Lalalala.
Było nie brać. :P

