PSYCHOLOGIA UW [3629]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Magdalena Dalen

    Witam;),

    Czy jakiś dobry duszek podpowie mi, które z obowiązkowych wykładów na II roku należą do najłatwiejszych/ najciekawszych? Z których zdać najłatwiej egzamin, nie chodząc na zajęcia?

  • Konrad

    Wg mnie z lat I-III to właśnie drugi rok był najtrudniejszy (a trzeci rok najłatwiejszy). Pod względem ciekawości wszystkie wykłady są na porównywalnym poziomie, "Podstawy pomiaru psychometrycznego" są trochę ciekawsze od reszty, przynajmniej dla mnie były. Jeśli chodzi o to, które egzaminy najłatwiej zdać nie chodząc na wykłady - nie potrafię na to odpowiedzieć, moim zdaniem, w przypadku wszystkich wykładów obligatoryjnych na naszym wydziale, to czy ktoś chodzi na wykłady czy nie, nie ma żadnego wpływu na to jak sobie poradzi na egzaminie. Można się bardzo dobrze przygotować do każdego egzaminu nie będąc na ani jednym wykładzie. Niektóre egzaminy są trudniejsze od innych ale chodzenie/nie chodzenie na wykłady w żaden sposób nie modyfikuje ich stopnia trudności.

    W semestrze zimowym wystarczy się uczyć do wszystkich egzaminów tylko ze slajdów, najtrudniejsze są "Emocje i motywacje", najłatwiejsze są "Podstawy pomiaru psychometrycznego" (twierdzę tak na podstawie ocen jakie uzyskał mój rocznik, co zresztą pokrywa się z moim subiektywnym odczuciem).

    W semestrze letnim są 2 wykłady obligatoryjne, oba są trudne. Do "Różnic indywidualnych" wystarczy się nauczyć tylko ze slajdów*, do "Psychologii osobowości" lepiej przeczytać literaturę.

    * - a przynajmniej to wystarczało 2 lata temu, w zeszłym roku zmienił się wykładowca więc nie wiem jak to teraz jest czy starczą same slajdy, czy nie.
  • zuo

    >W semestrze letnim są 2 wykłady obligatoryjne, oba są
    >trudne. Do "Różnic indywidualnych" wystarczy się nauczyć
    >tylko ze slajdów*
    >
    >* - a przynajmniej to wystarczało 2 lata temu, w zeszłym
    >roku zmienił się wykładowca więc nie wiem jak to teraz
    >jest czy starczą same slajdy, czy nie.

    Obecny wykładowca z RI nie daje slajdów, trzeba robić/pożyczać notatki. Co nie zmienia faktu, że te notatki wystarczą, żeby exam zaliczyć. Żeby dostać piątkę - już nie.

    IMHO najtrudniejszy obligator na 2-gim roku to Psychologia Osobowości. Chodzenie na wykłady do Kofty akurat mało co daje (choć same wykłady nie są takie złe), exam w 90% i tak jest z literatury.
  • Masakra.

    Hmmm...

    Rozwojowa - Łatwa i przyjemna

    Emocje i motywacje - trudne, literatura i wydaje mi się , że wyklady też bylyby pomocne

    Pomiar - jak na sie kogoś to umie i usiądzie się koło niego na egzaminie to latwe, jak nie to nieco gorzej; -)

    RI - wystarczy przeczytać BARDZO dokladnie Podręcznik Strelaua ( rozdział RI i Genetyka)

    Osobowość - wykład nawet ciekawy, literatura nie do zniesienia, przecyztałam polowę, zwątpiłam, przpeisałam slajdy, których próbowałam nauczyc sie na pamięc i zaliczylam na 3,5 w pierwszym terminie; -)

    Zgadzam sie z Konradem, u nas na Wydziale malo komu daje coś chodzenie na wykłady, choć zapewne zalezy to od osoby; -)


    Mówicie, że najtrudniejszy był 2 rok? Uffff, świetnie !
    Dajecie nadzieje mówiąc, że trzeci najłtawiejszy; -)

  • Konrad

    >Masakra. napisała:
    >Dajecie nadzieje mówiąc, że trzeci najłtawiejszy; -)

    Na III roku, w semestrze zimowym, są 3 wykłady obligatoryjne. 2 egzaminy, stosując odpowiednią metodę, można zdać kompletnie nic się do nich nie ucząc i nie czytając nawet odpowiedzi do pytań :].
  • don camillo

    Czy to czary? :>
  • Raf

    nie, to psychologia ^^
  • Masakra.

    >Konrad napisał
    >>Masakra. napisała:
    >>Dajecie nadzieje mówiąc, że trzeci najłtawiejszy; -)
    >
    >Na III roku, w semestrze zimowym, są 3 wykłady
    >obligatoryjne. 2 egzaminy, stosując odpowiednią metodę,
    >można zdać kompletnie nic się do nich nie ucząc i nie
    >czytając nawet odpowiedzi do pytań :].
    >

    Z czego nie ma egzaminu?:>
  • Konrad

    >Masakra. napisała:
    >Z czego nie ma egzaminu?:>

    Egzaminy są 3, ale do jednego to już się trzeba trochę pouczyć, żeby go zdać. A do pozostałych 2 nie trzeba.

    >don camillo napisał
    >Czy to czary? :>

    Cała magia sprowadza się do kilku podstawowych zasad matematyki. :]
  • pattie:*

    Masakra: my mamy jeszcze pomoc psych., której dotąd chyba nie było.
  • D.

    >Konrad napisał
    >>Masakra. napisała:
    >>Z czego nie ma egzaminu?:>
    >
    >Egzaminy są 3, ale do jednego to już się trzeba trochę
    >pouczyć, żeby go zdać. A do pozostałych 2 nie trzeba.

    do ktorego trzeba sie uczyc??

    >>don camillo napisał
    >>Czy to czary? :>
    >
    >Cała magia sprowadza się do kilku podstawowych zasad
    >matematyki. :]

    a moze cos wiecej powiesz na ten temat?

  • Konrad

    >>>don camillo napisał
    >>>Czy to czary? :>
    >>
    >>Cała magia sprowadza się do kilku podstawowych zasad
    >>matematyki. :]
    >
    >a moze cos wiecej powiesz na ten temat?
    >
    >

    Nie, ponieważ to jest temat o II roku, a nie o egzaminach na III roku, wspomniałem o nich tylko przy okazji, jako słowa pocieszenia, po tym jak napisałem, że II rok jest najtrudniejszy. Nie zamierzam dalej rozwijać tego wątku. Poza tym gdybym powiedział coś więcej, to później mógłbym mieć wyrzuty sumienia, czując się odpowiedzialnym za to, że część osób mogłaby kompletnie olać naukę tych przedmiotów.
  • Magda

    Czy mógłby ktoś powiedzieć mi co nieco na temat pracy rocznej teoretycznej:
    1. Czy wiąże się z nią konieczność chodzenia na jakieś dodatkowe seminarium/inne zajęcia czy też raczej sa to indywidualne spotkania na dyżurze - w miarę potrzeby?
    2. Jak zapisać się do konkretnego tutora - osobiście czy mailem?
    3. Czy praca roczna empiryczna musi być później puisana w tej samej jednostce i u tego samego tutora?

  • Konrad

    1. Indywidualne spotkania w miarę potrzeb, mailowanie, lub mieszanie spotkań z mailowaniem w dowolnych proporcjach. Niektórzy tutorzy wymagają jednak regularnego przychodzenia na ich dyżury.

    2. Ja to robiłem osobiście, mailem też można ale myślę, że warto się jednak wybrać na dyżur, żeby zorientować się mniej więcej jak dany tutor wyobraża sobie współpracę ze sudentem (i ewentualnie, w razie dużego rozdźwięku pomiędzy wzajemnymi oczekiwaniami, podziękować i szukać kogoś innego).

    3. Nie bardzo rozumiem co masz na myśli mówiąc "jednostka", w każdym bądź razie praca empiryczna może być pisana pod kierunkiem dowolnego innego tutora, na całkowicie inny temat.
  • Magda

    dziękuję
| |

Psychologia UW - mekka polskiej niedojrzałości emocjonalnej :)



Fotki

Miejsca grona (5)