-
Tosia
Mase ludzi to robi. Kaleczy się.
POdobno odczuwaja w ten sposob ulgę ,b mogą poczuć zamiast pyschicznego to fizyczny bóL
Co o tym myślicie?
Jak to rozumiecie?
Jak mysli taki człowiek? -
Al Poseł
-
Anonim
Nie można odpowiedzieć na pytanie - co mysli, czy jak myśli taki człowiek samemu nie będąc w takiej sytuacji - równie dobrze mozna by bylo zadać pytanie co mysli samobójca przed śmiercia...Na ten temat również jest wiele spekulacji.....
A czy oni zastępuja ból psychiczny fizycznym - mysle jednak że twki to głęniej i nie mozna mowic ogolnie - mysle ze kazdy taki przypadek należaloby rozpatrywac indywidualnie - choc pewnie niektore wnioski by sie powtorzyly.
Pozdrawiam -
madzik
...przez moment jest cos co jest silniejsze od bolu psychicznego.
Moze to mu pomaga.. -
-
I'm a woman in love :)
hmmm nie wiem cięzko odpowiedzieć jest na to pytanie... często trudno jest zrozumieć dlaczego ludzie siebei sami ranią i to nie chodzi tylko o ,,cięcie" .. może im to ,,pomaga" , może mają potrzebe wielką to robic ... osobiście uważam ,że to nie ejst wyjście z sytuacji ... człowiek rani siebie , a nie rozwiąze tym problemów ... -
fredka
Istnieją różne sposoby na zagłuszanie bólu psychicznego. Te osoby wybierają akurat tę formę, czyli samookaleczenie. Niektórzy ponoć poprzez zadawanie sobie w ten sposób bólu fizycznego doznają nie tylko ulgi, ale również odczuwają prawdziwą przyjemność. Może dzięki temu czują się silniejsi, myślą że są w stanie więcej wytrzymać...
Nie wiem... Wydaje mi się, że w pewnym stopniu rozumiem zachowanie tych osób, jednak sama nigdy nie próbowałam się okaleczać i jestem pewna że to po prostu nie leży w mojej naturze i nigdy tego nie będę robić.
Pozdrawiam -
Anonim
Fredka: "Może dzięki temu czują się silniejsi, myślą że są w stanie więcej wytrzymać... " -swiete słowa. w pewnym sensie własnie tak jest... Czuja sie samotni.. i zdani tylko na siebie a takie samookaleczanie czasem z jakiegos powodu pozwala im patrzec na rany i pamietac DLACZEGO TO ZROBILI... Jest jakby WSPOMNIENIEM tych złych chwil.. o ktorych czlowiek nie powinnien zapominac.. Jest odwroceniem uwagi od rzeczywistosci. Bardzo czesto jest tak ze osoba ktora sie tnie :NIE JEST SOBA..nie pamieta tego zajscia ale tez nie załuje rany.. Podczas bolu.. faktycznie czuje ulge..
-
Ola S
cięcie się jest chyba pewnym sposobem na poradzenie sobie z problemami, otoczeniem, brakiem akceptacji... często może też być to pewne wołanie o pomoc (w niektórych przypadkach), dawanie znaku ż e taka osoba potrzebuje wsparcia a niepotrafi inaczej wyrazić tego jak cierpi wewnętrznie... kiedy ktoś tnie sie często, przyzwyczaja się i niepotrafi juz bez tego funkcjonować... staje się to nałogiem...
takie jest moje zdanie... pozdrawiam... -
Anonim
-
AnnA OJ!
to jest naprawde cos nie poijetego ale tym ludzia przynosi to ulge ale tak naprawde to tylko chwilowe potem cierpia jeszcze bardziej to zamkniete koło...to zarazem akceptacja siebie jaki i nienawść do ciała,duszy, do całego świata... -
Anonim
zaklęte koło: im większy lęk tym większa potrzeba cięcia się,chwilowa ulga i fala wyrzutów sumienia.. znów lęk -
Aga
czasami mam ochotę wszystko zburzyć, zniszczyć, aby już nic nie było, może to jest namiastka
czasami mam ochotę zrobić coś co odbiega od wszelkich norm, wyzbyć się wszystkiego co mnie otacza, a na co muszę się godzić, bo tak wypada, bo tak być powinno, bo żyjemy w społeczeństwie, bo trzeba zaakceptować pewne zasady współżycia, mam wtedy ochotę zatracić się w jakąś otchłań, gdzie robi się tylko to na co ma się ochotę, choćby było to najbardziej szalone i nieakceptowane przez ogół, może to jest namiastka
P.S. nie okaleczam się; ) -
gruby wkreca sroby; ]
kiedys byl taki okres w moim zyciu ... i "cielam sie" bylo to chwilowe oderwanie sie od problemow, udowodnienie samej sobie ze moge to zrobic ze ejstem silna, zapominalam o wszystkim skupialam sie tylko na bolu, myslalam wtedy o przeroznych rzeczach najczesciej tych najbardziej bolesnych ... bylo to ucieczka... teraz jak patrze na to widze jaka niestety bylam glupia... na szczescie juz tak nie robie
takei osoby potrzebuja pomocy... czuja sie opuszczone, niekochane, potrzebuja duzo ciepla -
Anonim
To chyba tak jak dla nałogówców wydaje się, że jak są zdenerwowani i zapalą papierosa większość wkurzenia im przechodzi, ulgę czują (też tak mam;p tak jak zdecydowana większość palących osób; ]) mimo, że powszechnie wiadomo, że pomaga odruch, a nie sam papieros
tak samo oni uważają to za swój sposób odreagowywania, każdy ma swój bo każdy inaczej reaguje na sytuacje zaistniałe w życiu; niektórzy pójda się napić, niektórzy porozmawiają z przyjacielem a inni się tną.
a to że krzywdzą w ten sposób siebie? myśle że to tak jak np. u aroektyczek. skoro mi się nie udaje -> cos ze mną nie tak -> nie zasuguje na szacunek -> moje ciało też nie
ale to ja tak rozumuje. możliwe że zabaardzo uogólniam
w 'rozmowach w toku' dziewczyna wypowiadała się, że jest dumna ze swoich blizn na rękach, bo to pokazuje ile przeszła. Inne to ukrywają.
Tak samo penwie każdy czuje co innego podczas cięcią się.
po rozmowie z osobą tnącą się, zrozumiałam tyle, że przez ból można wypuścić z siebie te całe zebrane wewnątrz cierpenie, negatywne emocje. Ale to w jej przypadku, nie wiem jak inni.
Spotkałam się jeszcze z poglądem, że blizny na ciele 'reprezentują' ich blizny duchowe (coś jakby pamiętnik?) -
Anonim
-
Heaven holds a sense of wonder
A ja myslalem ze w tym temacie chodzi o to, zes poro ludzi nie umie sie wypowiedziec :P -
Aga
pamiętnik? co to znaczy? obnoszenie się jak z trofeum "zobaczcie jak cierpię", czy może by pamiętać samemu przed sobą co się przeszło i jak głupim się było -
Mon!ka
to straszne kiedy ktoś próbuje cierpienie swojego serca uciszyć kaleczeniem własnego ciała... ludzie doprowadzający się do takiego stanu są naprawde nieszczęśliwi,nie mają kogoś bliskiego i swoimi ranami próbują coś pokazać,udowodnić ludziom... -
kooriyume
Kiedyś sama się cięłam:/
I jedno wiem na pewno: może i chwilowo przynosi to ulgę, ale później za każdym razem jest coraz gorzej. Człowiek tnie się coraz głębiej, coraz agresywniej i z czasem nie przynosi to już ulgi.
Cięcie się jest trochę jak narkotyk - uzależnia:|
Nie mogłam się powstrzymaćm jak nie cięłam się przynajmniej raz na tydzień...
A powód rozpoczęcia był taki głupi: "chciałam zobaczyć jak to jest"
-
Anonim
Pamietnik----forma zachowanie blizn psychicznych na ciele.. Zdarza sie i tak. Zgodze sie z tym ze jedni pala.. pija cpaja, bluzgaja, bija a drudzy sie tna. Dlaczego? Trudne pytanie. jak ktos wspomniał na poczatku to bardzo indywidualna sprawa.. brak akceptacji otoczenia.. złamane serce. ciekawosc? I wiele wiele innych.. Zastanowmy sie lepiej jak takiej osobie pomoc!!!
Podobne Tematy
|
|
Psychologia (od gr. psyche = dusza, i logos = słowo, myśl, rozumowanie) jest nauką zajmującą s...
Miejsca grona (1)
-
Pracownia Rozwoju Osobistego Międzyborska 52/1, Warszawa
- Dodaj miejsce

