-
Anonim
ponieważ ona sama bedzie miała wiele opcji do wyboru;nie uwazam by najmniej aby praca wewnątrz wykluczała leczenie farmakologiczne(jeśli zaistnieje taka potrzeba)czy odwrotnie. -
Anonim
zapomniałabym jak psycholożka<przyszła> przyszłemu psychologowi,to nie ignoruj biologicznej natury człowieka,ma ona swoje znaczenie,ignorancja psyche czy somy prowadzi do błedów..pozdro:) -
Anonim
Depresja może przydażyć się każdemu.Ale ważne jak długo ona trwa. Czasem za długo. Jeśli tak się dzieje to waro zwrócić sie do specjalisty, być może to organizm płata nam figle. Może zła gospodarka litu we krwi, albo neurotransmitiery nie działają jak trzeba? trzeba to sprawdzić, czasem leki rozwiązują problem. Nie ma się czego wstydzić i iść do psychologa, a on zdecyduje czy potrzeban nam opieka farmakologiczna. W takim przypadku nie pomoże nam ani dobre słowo, ani obecność znajomych, a problem nie rozwiąże się sam.
Jeśli to zwykłe przemęczenie, przygnębienie, np. depresja jesienna czy przesilenie wiosenne mogę poradzić tylko: spacery w ciągu dnia, krótka wizyta na solarium, troche przyjemności i relaksu, i picie dziurawca(regularnie)
Pozdrawiam -
Artur Król
Justyna - nie czlowiek jako rasa ludzka, ale czlowiek jako jednostka w depresji. Kiedys sie ta depresja zaczela. Jesli nie zaczela sie uszkodzeniem organicznym, to znaczy, ze...
No wlasnie :)
A co do 'sprobuj zaufac', podtrzymuje - i sugeruje poczytanie co nieco o jezyku hipnotycznym Miltona Ericksona, wtedy zrozumiesz o co mi chodzi; ) -
-
Artur Król
P.S. Co do biologicznej natury czlowieka polecam Ernest Rossi 'Hipnoterapia'. Malo uzyteczna do praktyka, za duzo teorii i opisow badan, ale opisuje motywy w rodzaju wplywania umyslem na takie rzeczy jak GENY.
I to by bylo na tyle odnosnie biologicznej natury czlowieka :) -
Ania M
A moze ta butelka wina ma z tym cos do czynienia?Na pewno nie pomaga. Moze tu tkwi problem? -
Anonim
Madzik, powiedz mi, co robisz dla siebie?
Oprócz uciekania przed ludźmi, płakania i chlania wina wierząc, że którekolwiek z powyższych pomoże, zamiast jeszcze bardziej spieprzyć sytuację.
Możesz posłuchać rad, które Ci tu wszyscy dają, albo ciągle powtarzać "ale oni przecież nie rozumieją, oni tego nie przeżyli" i znowu pogrążać się w bagnie.
Możesz też ciągle próbować sobie powtarzać "nie umiem, nie da się, to niemożliwe" - tylko że gdzie zajdziesz, pociskając takie pierdoły? Tak naprawdę to nie chcesz umieć, nie chcesz, żeby się dało i nie chcesz, by było możliwe.
Co robisz dla siebie?
Idź jednego dnia na jogę, drugiego na aerobik, trzeciego na aikido, czwartego na koncert kółka bębniarskiego, a piątego na spotkanie fizyków kwantowych - i rób takie rzeczy, aż znajdziesz swoją pasję, coś, od czego nie będziesz chciała uciekać.
To, czy Twoje życie ma sens, zależy TYLKO od Ciebie - "Szczęście to sposób patrzenia na świat".
I jeśli po przeczytaniu tego postu stwierdzisz "On się nie zna, on przecież nie wie, co ja czuję" czy "Może i fajne rady, ale ja nie mam siły, żeby się za to zabrać", to poproś znajomego, żeby dał Ci kopa w tyłek i sprawdź, czy chcesz już skorzystać z rad innych, czy potrzebujesz jeszcze jednego kopa;)
Możesz powiedzieć "Ty, człowieku, jesteś tępy jak but, te Twoje rady są tak idiotyczne, że nie wiadomo, czy się śmiać czy płakać" - ok, tylko zrób to dopiero kiedy je przetestujesz i sprawdzisz w praktyce.
I pamiętaj, że zawsze są ludzie, których interesuje Twój los! -
Anonim
Artur ja mam nadzieje że wiesz jak jest zbudowany kod gen..jak sugestią można wpływać na elektrony?:P
ksiązeczke przeczytam czemu nie,kolejna bzdurka makulaturka;)
Podobne Tematy
|
|
Psychologia (od gr. psyche = dusza, i logos = słowo, myśl, rozumowanie) jest nauką zajmującą s...
Miejsca grona (1)
-
Pracownia Rozwoju Osobistego Międzyborska 52/1, Warszawa
- Dodaj miejsce

