-
♪♫♪Dosiek♪♫♪
-
Anonim
zgadzam sie...i szkoda tego dziecka skoro ona tak sie go brzydzi :( czy ona w ogóle go kocha??O to jest pytanie...Wydaje mi sie ze jej zycie diametralnie sie zmieniło a ona nie potrafi sie odnalesc w tej całej sytuacji i nie umie tego pojac co sie tego dzieje, nie była an to gotowa, nie tak sobie towyobrazała..... -
Martynka:)
Ja uważam, że napisała o tym, aby większość matek zdała sobie sprawę z tego, że opieka nad dzieckiem nie jest taka łatwa, piękna i kolorowa jak mówią o tym niektórzy... Mnie sie wydaje że to była raczej przestroga dla młodych matek, które zachodzą w ciążę w wieku bardzo-młodym.
Mówi o tym co ją gryźnie i gnębi... większość matek gdy urodzi swoje pierwsze dziecko myśli tak samo jak ona. Więc moim zdaniem nie można mówić, że jest niedojrzała bo zawsze każdemu może się trafić chwila słabości i właśnie wtedy pisze się takie coś ...; ) Pozdrawiam. -
Anonim
>Martynka :* napisała:
>Ja uważam, że napisała o tym, aby
>większość matek zdała sobie sprawę
>z tego, że opieka nad dzieckiem nie jest taka
>łatwa, piękna i kolorowa jak mówią o tym
>niektórzy... Mnie sie wydaje że to była
>raczej przestroga dla młodych matek, które
>zachodzą w ciążę w wieku
>bardzo-młodym.
>
>Mówi o tym co ją gryźnie i gnębi...
>większość matek gdy urodzi swoje pierwsze
>dziecko myśli tak samo jak ona. Więc moim zdaniem
>nie można mówić, że jest
>niedojrzała bo zawsze każdemu może się
>trafić chwila słabości i właśnie
>wtedy pisze się takie coś ...; ) Pozdrawiam.
na chwile slabosci to zielona herbata dobrze robi...albo konfitury babuni...
jaka to niby przestroga dla mlodych matek?Twoim zdaniem napisala to zeby zrobilo sie kobietom niedobrze?Zeby odechcialo im sie miec dzieci???... "z pustego nie nalejesz"
-
-
Martynka:)
To jest po prostu moje zdanie ...; ) Nie każdy musi sie z nim zgadzać, jeśli Ty uważasz inaczej to Ok! wyraziłam swoją opinię ... :) -
Anonim
>Martynka :* napisała:
>To jest po prostu moje zdanie ...; ) Nie każdy musi sie
>z nim zgadzać, jeśli Ty uważasz inaczej to
>Ok! wyraziłam swoją opinię ... :)
chyba sie nie zrozumialysmy...
ale CO to jest to Twoje zdanie??o jaka przestroge Ci chodzi...??
:) -
Anonim
-
√℮gªS
-
Zielona Banana;)
czytalam ten wywiad i bylam zniesmaczona, ale ogladalam tez pozniej z nia wywiad
i nagle sie okazalo ze jest normalna mama, ze swoimi slabosciami...ze bardzo kocha swoje dziecko, choc na poczatkumusiala sie nauczyc sie nim opiekowac, dla niej byla to na poczatku czarna magia
ze dziecko pokazalo jej lepszy madrzejszy swiat, ze zmienila sie, zrozumiala ze balety to bezsens etc
nie rozplywala sie jak to jasnosc na nia spadla w dniu narodzin tylkoz esie fatalnie czula, ze porod to okropienstwo, ze ciezko bylo jej sie przestawic, ale jest bardzo szcesliwa, bo nauczyla sie tego wszytkiego i teraz moze sie tym cieszyc
pamietajmy ze ona ten felieton napisala zaraz po porodzie, miala wtedy ciezkie chwile i musiala to z siebie wylac.
jako matka doskonale ja rozumiem, ze macierzynstwo to nie chodzacy raj, ze czasem masz wsyztkiego dosyc, bo trudno sie radowac jak 4 dzien z rzedu nie spisz, jak robisz wszytko co w twojej mocy a dziecko nie chce ci jesc, spac, albo ciagle placze a ty nie wiesz czemu
juz jej tak nie demonizujcie, bo jeszcze sie moze okazac ze Rysio bedzie bardzos zczesliwym dzieckiem -
Zielona Banana;)
zreszta machina to dosc kontrowersynjna prasa wiec tez trzeba na to brac poprawke
to tak jak z jej scenicznym wizerunkiem, to ze taka muzyke tworzy to nie znaczy z eje koty na sniadanie;) -
Asia
zgadza się. Moim zdaniem to było pisane trochę dla "szumu".
Jak to mówią : nie ważne co o tobie gadają ważne, że gadają.
-
ananaid
ciekawy felieton, błyskotliwy a ci których zbulwersował, moim zdaniem, chyba poszli ciut za daleko z interpretacją ( 'szkoda tego dziecka skoro ona tak się go brzydzi'-come on...)
Jak dla mnie jest GIT :P
i nie widzę powodu by martwić się o los Rysia...
-
Anonim
niesmacznie.i tyle. a kobitka albo po porodzie taki okres miała albo i nie. tak czy siak jej niedojrzałosc jak na dłoni. a szczerosc płynaca z tej wypowiedzi/ felietonu niestety swiadczy o tym, że to nie była prowokacja... -
.
hmm. szczerze przyznam, że trochę zdziwiły mnie wasze wypowiedzi na ten temat. Chylińska ogólnie jest osobą niezwykle emocjonalną, ale to swoją drogą.. Według mnie to nie o niedojrzałość chodzi, ale o niezgodę na cały ten "koloryzowany" świat. Wszystkie kolorowe czasopisma rozpisują się jakie to wspaniałe i bezcenne doświadczenie, a gdy tymczasem kobieta: ma obwisłe,bolące i nabrzmiałe piersi, nie może uprawiać seksu ze względu na brak możliwości czerpania z niego przyjemności, ma sflaczały brzuch z wiszącą skórą poniżej poziomu bioder i wieczne zmęczenie na twarzy- to jeśli chodzi o fizjologię. Do tego nie czuje się najlepiej ze względu na to jak wygląda, wstaje kilkarazy w nocy, choćwcześniej mogła dopołudnia wylegiwać się w łóżku, jej życie zwyczajnie zamienia się w spis niekończących obowiązków. A do tego ten kontakt z mężem się ogranicza się do tego stopnia, że masz już wszystkiego dość, nawet jego. Ja to rozumiem. Większość z was zapewne nie ma bladego pojęcia o macierzyństwie, a mimo to krytukuje jej sposób doświadczania tej sytuacji. -
Paula
-
Siwka
>♣ napisała:
>hmm. szczerze przyznam, że trochę zdziwiły mnie wasze
>wypowiedzi na ten temat. Chylińska ogólnie jest osobą
>niezwykle emocjonalną, ale to swoją drogą.. Według mnie
>to nie o niedojrzałość chodzi, ale o niezgodę na cały
>ten "koloryzowany" świat. Wszystkie kolorowe czasopisma
>rozpisują się jakie to wspaniałe i bezcenne
>doświadczenie, a gdy tymczasem kobieta: ma obwisłe,bolące
>i nabrzmiałe piersi, nie może uprawiać seksu ze względu
>na brak możliwości czerpania z niego przyjemności, ma
>sflaczały brzuch z wiszącą skórą poniżej poziomu
>bioder i wieczne zmęczenie na twarzy- to jeśli chodzi o
>fizjologię. Do tego nie czuje się najlepiej ze względu na
>to jak wygląda, wstaje kilkarazy w nocy, choćwcześniej
>mogła dopołudnia wylegiwać się w łóżku, jej życie
>zwyczajnie zamienia się w spis niekończących
>obowiązków. A do tego ten kontakt z mężem się ogranicza
>się do tego stopnia, że masz już wszystkiego dość,
>nawet jego. Ja to rozumiem. Większość z was zapewne nie
>ma bladego pojęcia o macierzyństwie, a mimo to krytukuje
>jej sposób doświadczania tej sytuacji.
No, zgadzam sie. Chylińska wprawdzie na oko ma jakieś zaburzenia afektywne albo osobowościowe, ale felieton jest dobrze napisany i mocny.
Jestem w ciazy i na etapie czytania tych poradników, siedzenia na forach i wszystkie laski pisza tam: mój dzidziś, dzidziunia, dziubdziś, właśnie popłakuje więc pędzę do mojego maleństwa i takie pier... że ąz od tego mdli. Przyjemny oddach od cukierkowatego świata rodzenia bez bólu i kochanego bobasiątka -
Gabi Cz
Felieton wyraża cała prawde o macierzyństwie. CZy któraś z Was moze mi powiedziec ze nie czuła bólu podczas porodu, i że nie miała poranionych sutków? Co z wami jest nie tak? Macierzyństwo jest piękne to prawda, ale jest też równie cięzkie. Dlaczego niekt nie potrafi tego powiedzieć? -
-Malwina-
Zgadzam się z przedmówczynią! Cała prawda o macierzyństwie ubrana w zwykłe słowa bez udawania.
Jeśli jeszcze nie jesteś matką to kilka tygodni po porodzie będziesz czuła to samo a od Ciebie zależy w jakie słowa ubierzesz swoją odpowiedź na setki wścibskich pytań "i jak się czujesz...?" :/
Podobne Tematy
|
|
Psychologia (od gr. psyche = dusza, i logos = słowo, myśl, rozumowanie) jest nauką zajmującą s...
Miejsca grona (1)
-
Pracownia Rozwoju Osobistego Międzyborska 52/1, Warszawa
- Dodaj miejsce

