Prawo [3818]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    Witam. Po krótce opisze sytuację w której się znalazłem i nie wiem jakie kroki poczynić dalej. Kolega uszkodził mi auto na podwórku. Wjechał w nie skuterem, który jest nie zarejestrowany i nie opłacony. Oczywiście póki trzymała go adrenalina zarzekał się że pokryje koszta naprawy auta, lecz ja chcąc być po bezpiecznej stronie kazałem mu napisać w razie czego oświadczenie, w którym znalazły się jego dane z dowodu osobistego, data i miejsce, wyszczególnione uszkodzone elementy i dane auta. Oświadczył ze zobowiązuje się pokryć szkody pod czym się podpisał. Człowiek ten ma 18lat. Umówił wizytę u lakiernika ale nie mogłem wstawić auta gdyż nie miałem jak dostać się do pracy i oznajmiłem mu że jest taka sprawa i prosze go o zorganizowanie transportu, gdyz gdybym nie musiał pozbywac się auta, to nie miał bym problemu, a komunikacja miejska u mnie jest nie dostepna. Zaczął się rzucać, że to nie jego problem itd. Umówiliśmy kolejny termin. Przyszła pora i dzwonie, pytam czy moge wstawić auto, gdyż zorganizowałem sobie drugie, na co on że może dać mi co najwyżej 200zł żebym sobie coś z tym zrobił albo nic, a to oświadczenie mogę sobie w d... wsadzić. Ehh..a mogłem odrazu policje wezwać albo coś..tak to jest jak chce się być dobrym.. Prosił mnie też, zaraz po zdarzeniu abym dał mu chwile to zapyta szwagra czy możemy napisać oświadczenie z jego skutera który jest ubezpieczony, ze stało się to na drodze, jednak nic z tego, czego sie domyślalem bo nikt na zdrowy rozum nie bedzie rezygnował ze zniżek. On sie śmieje że ma smsa że sie na to zgodziłem i że ciekawe co sąd na to. Wg mnie nic, bo po 1 na zdrowy rozum nikt sie na to nie zgodzi, po 2 mój numer nie jest zarejestrowany, po 3 to nie mój tylko jego pomysł, ja sie mogłem jedynie na to zgodzić. Z autem jeszcze nie zrobiłem nic, tak że rzeczoznawca może auto obejrzeć. Poza tym zdarzenie widziały 4 osoby. Z tym że 1 pełnoletnia. Proszę o pomoc, gdzie z tym dalej, czy w ogóle mam szanse odzyskać pieniądze. Auto to Honda Civic Coupe, która jeszcze nigdy nie miała najmniejszej wgniotki i sprawa ma dla mnie charakter także sentymentalny do auta :P
  • Li§ek

    Przykra sprawa. Sugerowałbym dogadanie się z tym człowiekiem. A jak to nie pomorze, to wizyta w sądzie z powództwem o naprawienie szkody (odszkodowanie). Do tego trzeba mieć jednak mocnych świadków (poza wspomnianym oświadczeniem).
  • ♫♪

    1. droga karna - sprawa o uszkodzenie mienia, plus wniosek o naprawienie szkody
    2. droga cywilna - auto do warsztatu, bierzesz fakture za naprawe, dorzucasz do pozwu oswiadczenie i zadasz nakazu zaplaty
    3. ubezpieczeniowy fundusz gwarancyjny niech nalozy na niego grzywne za brak oc (ale nie jestem pewien czy jest obowizkowe oc na skuter, nigdy sie tym nie zajmowalem) 500 ełro
    4. zglos na policje jesli nie minely 3 miesiace od zdarzenia
  • Anonim

    Pytałem mecenasa z 25letnim stażem pracujący w urzędzie miasta. Stwierdził, że można śmiało zakładać sprawę,ale zanim to zrobię powinienem spróbować z funduszu i ubezpieczyciel sam wytoczy proces, a mi pieniążki wypłaci. Potem będzie dochodził należności u sprawcy. Świadków jest 4 z tym że tylko 2 pełno letnich i nie wiem czy wszyscy będa chcieli zeznawać..ew napisać oświadczenie, że tak się sprawa ma
  • Anonim

    Policja podobnież nie ma tu nic do powiedzenia. Powiedzieli że tylko i wyłącznie sąd
  • ♫♪

    zajmowali sie kolizją, czy uszkodzeniem mienia ?
  • Anonim

    Niczym sie nie zajmowali. Pytałem znajomego. Nie wzywałem policji, bo gość jest znajomym i z początku chciał polubownie wszystko zapłacić, ale z tego co widzę..trzeba było nie patrzeć na sentymenty
  • ♫♪

    mozesz zglosic do 3 miesiecy od zdarzenia.