-
Fiołek
Tak rozmyślalem nad problemem i oto moja konkluzja: jeżeli jedynym problemem przed podniesieniem płac dla lekarzy i pielęgniarek oraz nauczycieli jest obawa, że inne zawody zgłoszą się po kasę to proponuję zrobić referendum z pytaniem: czy zgadzasz się na podniesienie płac służbie zdrowia i nauczycielom przy jednoczesnej akceptacji, tego, że żadnej grupie zawodowej w przeciągu dwóch lat nie zostaną drastycznie (powiedzmy o więcej niż 5%) podniesione płace? Odpowiedzi tak, nie. Jeżeli 70% glosujących byłoby za tak, dać pieniądze, jeżeli między 60 a 70 głeboko to przemyśleć, jeżeli poniżej to znów jesteśmy w martwym punkcie. Jest to wygodne dla rządu bo ma argument w dłoni, że społeczeństwo tak chce. Co Wy na to? -
Artur
Lud powie "tak" ale nie za nasze pieniądze :) Żadne referendum. Należy natychmiast dokonać gruntownej reformy a nie uciszać sprawę podwyszkami nie zmieniając nic. -
Fiołek
Wiem, że reforma jest niezbędna ale jeżeli sprawy się nie wyciszy choć trochę będzie trzeba pracowac pod presją. A taka praca na bank nie będzie dobra, bo będzie się chciało na szybcika pokazać, że "HA! Mamy nowy projekt!" a tak poprostu nie można. To musi być dobra reforma a nie reforma dla reformy. -
Harley Devil'sSon
-
-
Anonim
Zasłyszane w sobotniej kolejce na poczcie. Rozmawiają panie emerytki:
- taaaak, nabrali tyle a teraz do więzienia zaczynają wsadzać za łapówki, to sobie wymyślili, że chociaż zabezpieczą się podwyżkami (mowa o lekarzach)...ehh...
...druga...
- a jak im dadzą to i my wyjdziemy!! - zakrzyknęła choć cicho to jednak zaaferowana.
Oklaski.
.........
Pan Premier powiedział, że pieniądze w państwie nie biorą się z reform a z podatków. Co Wy na to?
-
Anonim
-
Anonim
-
Fiołek
No cóż... a później są dziury bez dna gdzie pieniądze znikają :].
Logika górą. -
Kamil P.
"A mendy będą dalej protestować kosztem ludzi"
Równie dobrze możnaby napisać o pacjentach którzy leczą się naszym kosztem, chyba nie tedy droga

