Polityka: Polska, Europa, Świat [2338]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • MPJ 78

    "Warszawa zamierza zakazać tzw. selekcji we wszystkich miejskich lokalach po tym, jak w sobotni wieczór do kilku klubów nie wpuszczono Afrykanów - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,ti...

    Za moich studenckich czasów do "Parku", "Stodoły", "Medyka" itd nie wpuszczano ludzi w dresach i szeroko rozumianych butach sportowych (poza dniami imprez techno). Nikt z tego powodu problemu nie robił.

    Wiem że to się zmieniło bo rok czy dwa temu kiedy zebraliśmy się grupą na imieniny kumpla części ekipy nie wpuszczono do lokalu bo selekcjonerowi się, że tak powiem lica nie podobały oczywiście była z tego powodu awantura bo selekcjoner nie wpuścił między innymi solenizanta, który nota bene zarezerwował tam wcześniej stolik.

    Śmiem twierdzić, że to nie był przypadek odosobniony i jakoś władze stolicy miały to w du***. Nagle teraz z powodu jakiś murzynów urzędnicy HGW wpadli na pomysł zakazu selekcji.

    Typowa żałosna politpoprawność
  • Eli

    Oczywiście chodzi o ograniczanie wolności. Teraz właściciel lokalu ma wpuszczać wszystkich i Ratusz pokazuje, że to ON tutaj rządzi a nie właściciel. Ale co śmieszniejsze przecież są jakieś gejowe kluby w Wawie, gdzie jak się domyślam wpuszcza się ludzi o wiadomym wyglądzie. I teraz właściciel będzie musiał wpuścić łysego gościa z naszywką zakaz pedałowania hehe.
  • Bartek

    Tylko,że kluby "gejowe" mają jakby taki status,że są klubami "gejowymi".
    Poza tym heteryków też tam wpuszczają.
    Rozumiem,ze klub tworzy sobie określoną atmosferę wpuszczając ludzi o określonym wyglądzie, gustach muzycznych czy najczęściej zawartości portfela. Tylko,że wtedy wystarczy stowrzyć tzw. system kart klubowych i w ten spsób organizować sobie gości a nie na chybił trafil.
    To raz.
    Dwa to selekcja zazwyczaj dotyczy facetów,bo wiadomo ze jak jest wiecej lasek to i w klubie ładniej a i faceci wiecej kasy w barze na drinki zostawią dla lal. To jest zwykłe koszenie kasy przez właściciela a nie tworzenie jakiegoś profilu zabawy.

    Często obuwie sportowe nie świadczy o buractwie. Za to mozna je wyczytać z zachowania czy aparycji. Takich ludzi rzeczywiści nie należałoby wpuszczać nigdzie poza oborą.
    Najczęściej jednak kryterium selekcji jest potencjalna ilość kasy, którą moze wydać klient.
    Oczywiscie w klubach studenckich tego problemu nie ma, bo i dla zwykłych ludzi sa one przeznaczone jednak powoduje to,ze buractwa jest tam sporo.
    Co ma zrobić cżłowiek, który nie lubi buractwa w proximie, a chciałby sie pobawic nie wydając przy tym fortuny, w dodatku robiąc z siebie na siłe bogatego.
    Żadnemu "przedsiębiorcy" nie opłaca się teowrzyć takich miejsc, bo przyjdą goście i mało kasy zostawią a jakość chcą miec dobra. Czy to dźwieku z głosników czy też dobrych, w rozsądnych cenach drinków.
    Jak zwykle, nie ma nic dla średniaków.
  • Eli

    >Bartek napisał
    >Tylko,że kluby "gejowe" mają jakby taki status,że są
    >klubami "gejowymi".
    >Poza tym heteryków też tam wpuszczają.

    Z pewnością we flajersach, z łysą glacą, glanach i wypisanym na mordzie hasłem "pedały do gazu".

    >Rozumiem,ze klub tworzy sobie określoną atmosferę
    >wpuszczając ludzi o określonym wyglądzie, gustach
    >muzycznych czy najczęściej zawartości portfela. Tylko,że
    >wtedy wystarczy stowrzyć tzw. system kart klubowych i w ten
    >spsób organizować sobie gości a nie na chybił trafil.
    >To raz.

    Ale po jaką cholerę właściciel lokalu ma jeszcze wydawać na karty klubowe? Selekcjoner jest o wiele tańszy, dlatego się go wybiera. To właściciel lokalu może sobie zdecydować, że chce gości na chybił trafił, nie? To jego decyzja. Nikt mu tego nie narzuca. A teraz ma narzucone - ma wpuszczać każdego.

    >Dwa to selekcja zazwyczaj dotyczy facetów,bo wiadomo ze
    >jak jest wiecej lasek to i w klubie ładniej a i faceci
    >wiecej kasy w barze na drinki zostawią dla lal. To jest
    >zwykłe koszenie kasy przez właściciela a nie tworzenie
    >jakiegoś profilu zabawy.

    I świetnie, po to jest klub żeby było dużo lasek.

    >Często obuwie sportowe nie świadczy o buractwie. Za to
    >mozna je wyczytać z zachowania czy aparycji. Takich ludzi
    >rzeczywiści nie należałoby wpuszczać nigdzie poza
    >oborą.

    No to z pewnością oprócz kart klubowych właściciel jeszcze powinien instalować profesorów Miodków którzy odpytają kandydata z polszczyzny i sprawdzą jego aparycję.

    >Najczęściej jednak kryterium selekcji jest potencjalna
    >ilość kasy, którą moze wydać klient.

    No i dlatego zazwyczaj osoby biednie ubrane wydadzą mnie kasy. Jakaś w tym logika jest. Osobiście tylko 2 razy w życiu typ na bramce mi kazał się wynosić. Poszedłem dwie ulice dalej do innego klubu i po problemie. Nie chce na mnie zarobić - nie musi! Z resztą swego czasu mój kumpel z liceum dorabiał w remoncie na bramce, to nie jest wcale łatwa praca.

    >Oczywiscie w klubach studenckich tego problemu nie ma, bo i
    >dla zwykłych ludzi sa one przeznaczone jednak powoduje
    >to,ze buractwa jest tam sporo.
    >Co ma zrobić cżłowiek, który nie lubi buractwa w
    >proximie, a chciałby sie pobawic nie wydając przy tym
    >fortuny, w dodatku robiąc z siebie na siłe bogatego.
    >Żadnemu "przedsiębiorcy" nie opłaca się teowrzyć takich
    >miejsc, bo przyjdą goście i mało kasy zostawią a
    >jakość chcą miec dobra. Czy to dźwieku z głosników czy
    >też dobrych, w rozsądnych cenach drinków.
    >Jak zwykle, nie ma nic dla średniaków.

    No dokładnie.
  • Bartek

    >Eli napisał

    >
    >Z pewnością we flajersach, z łysą glacą, glanach i
    >wypisanym na mordzie hasłem "pedały do gazu".
    Jak pisałem wczesniej, do obory!!
    Ich bym nigdzie nie wpuścił;)
    >Ale po jaką cholerę właściciel lokalu ma jeszcze
    >wydawać na karty klubowe? Selekcjoner jest o wiele tańszy,
    >dlatego się go wybiera. To właściciel lokalu może sobie
    >zdecydować, że chce gości na chybił trafił, nie? To
    >jego decyzja. Nikt mu tego nie narzuca. A teraz ma narzucone
    >- ma wpuszczać każdego.
    Nie wydaje mi się,ze wydanie kart klubowych jest droższe niz płacenie "selekcjonerowi", który nierzadko jest wiekszym burakiem niz Ci, których on nie wpuszcza.
    Poza tym samo istnienie kart określa profil klubu i nikt z przypadku tam nie pojdzie, nikt dzieki temu nie bedzie się skarzył,ze go nie wpuszczono i wszyscy będą szczęśliwsi:)


    >I świetnie, po to jest klub żeby było dużo lasek.
    Moim zdaniem jest po to,żeby się dobrze bawić.

    >
    >No to z pewnością oprócz kart klubowych właściciel
    >jeszcze powinien instalować profesorów Miodków którzy
    >odpytają kandydata z polszczyzny i sprawdzą jego
    >aparycję.
    Nie przesadzaj. W wiekszości przypadków widać po ryju kto jest kto. Pisałeś o tym na początku postu.
    >>Najczęściej jednak kryterium selekcji jest potencjalna
    >>ilość kasy, którą moze wydać klient.
    >
    >No i dlatego zazwyczaj osoby biednie ubrane wydadzą mnie
    >kasy. Jakaś w tym logika jest.
    No to ch..j, niech siedzą dziady w domu, nie :D
    >Osobiście tylko 2 razy w
    >życiu typ na bramce mi kazał się wynosić. Poszedłem
    >dwie ulice dalej do innego klubu i po problemie. Nie chce na
    >mnie zarobić - nie musi! Z resztą swego czasu mój kumpel
    >z liceum dorabiał w remoncie na bramce, to nie jest wcale
    >łatwa praca.
    No coż, na takiej Mazowieckiej są głownie wydumane lokale z selekcją, do których nie latwo się dostać. Nie mówiąc o cenach w nich.
    Na drugim biegunie jest Stodoła, Proxima czy Remont.

    >No dokładnie.

    Cieszę się,ze się zgadzamy:)
  • Eli

    >Bartek napisał
    >Jak pisałem wczesniej, do obory!!
    >Ich bym nigdzie nie wpuścił;)

    No właśnie, więc teraz miałbyś zakaz ich "nigdzie nie wpuszczać":)

    >Nie wydaje mi się,ze wydanie kart klubowych jest droższe
    >niz płacenie "selekcjonerowi", który nierzadko jest
    >wiekszym burakiem niz Ci, których on nie wpuszcza.

    Jest droższe, bo gdyby nie było, to mielibyśmy wysyp kart klubowych, a mamy wysyp selekcjonerów.

    >Poza tym samo istnienie kart określa profil klubu i nikt z
    >przypadku tam nie pojdzie, nikt dzieki temu nie bedzie się
    >skarzył,ze go nie wpuszczono i wszyscy będą
    >szczęśliwsi:)

    Ale większość klubów nie chce mieć żadnego profilu poza "dobra zabawa", czaisz? Raz lecą manieczki, raz fuckin rockin & fuckin rollin, że zacytuję Jack Blacka, raz czarna muza, a raz wszystko naraz. A kogo obchodzi, że ktoś się skarży.

    >Moim zdaniem jest po to,żeby się dobrze bawić.

    Dużo lasek = dobra zabawa:)

    >Nie przesadzaj. W wiekszości przypadków widać po ryju kto
    >jest kto. Pisałeś o tym na początku postu.

    Dodałem do tego, też ubranie:) Po tym faktycznie widać, i na podstawie tego działa selekcjoner.

    >No to ch..j, niech siedzą dziady w domu, nie :D

    Nie, dlaczego? Sam napisałeś, gdzie można przyjść ubranym z lumpeksu i Cię wpuszczą. Sam przecież nie śmigam w ciuchach od Armaniego a jakoś problemu z tym nie był. Z resztą mnie swego czasu kręcił tylko jeden klub: 70:) a tam trzeba było być ubranym przede wszystkim "freakowo". I zapewniam, że ubrany pod 70 żaden selekcjoner z innego klubu cię nie wpuści.

    >Cieszę się,ze się zgadzamy:)

    Ciesz się. Od 2 dni katuję soundtrack z Planet Terror na empetrujaczu, więc tylko czekać jak minie mi nastrój na zgadzanie się.
  • Ritter von Nałęcz

    Super!
    Niedługo do domu też mi każą wszystkich wpuszczać. Łapy precz od cudzej własności.
  • Bartek

    >Eli napisał
    >>Bartek napisał
    >>Jak pisałem wczesniej, do obory!!
    >>Ich bym nigdzie nie wpuścił;)
    >
    >No właśnie, więc teraz miałbyś zakaz ich "nigdzie nie
    >wpuszczać":)
    Nigdzie nie powiedziałem,ze to ma być klepnięte bez wyjątków.
    Jak ktoś reprezentuje sobą "nic" to nigdzie go nie powinni wpuszczać. Czy to do urzedów czy to księgarni czy klubów.
    >>Nie wydaje mi się,ze wydanie kart klubowych jest droższe
    >>niz płacenie "selekcjonerowi", który nierzadko jest
    >>wiekszym burakiem niz Ci, których on nie wpuszcza.
    >
    >Jest droższe, bo gdyby nie było, to mielibyśmy wysyp kart
    >klubowych, a mamy wysyp selekcjonerów.
    Nie, poprostu z tym jest mniej zachodu.
    Karty wypuszczasz raz na jakis czas a bramkarzowi płacisz co miesiac.
    >>Poza tym samo istnienie kart określa profil klubu i nikt
    >z
    >>przypadku tam nie pojdzie, nikt dzieki temu nie bedzie
    >się
    >>skarzył,ze go nie wpuszczono i wszyscy będą
    >>szczęśliwsi:)
    >
    >Ale większość klubów nie chce mieć żadnego profilu
    >poza "dobra zabawa", czaisz? Raz lecą manieczki, raz fuckin
    >rockin & fuckin rollin, że zacytuję Jack Blacka, raz
    >czarna muza, a raz wszystko naraz. A kogo obchodzi, że
    >ktoś się skarży.
    Myślę jednak,że chce mieć jakis profil.
    Ot choćby lokale przy Prymasa Tysiąclecia o tematyce rockowej czy sheesha bar na Sienkiewicza.
    >>Moim zdaniem jest po to,żeby się dobrze bawić.
    >
    >Dużo lasek = dobra zabawa:)
    To zależy od lasek; )
    Co z tego,że wpuszcza duzo lasek, skoro polowa to głaby :)
    >>Nie przesadzaj. W wiekszości przypadków widać po ryju
    >kto
    >>jest kto. Pisałeś o tym na początku postu.
    >
    >Dodałem do tego, też ubranie:) Po tym faktycznie widać, i
    >na podstawie tego działa selekcjoner.
    A jak się dres odpierdoli w lacze i sweter wpuszczony w spodnie to juz jest okej czy nie?:D
  • Eli

    >Bartek napisał
    >To zależy od lasek; )
    >Co z tego,że wpuszcza duzo lasek, skoro polowa to głaby
    >:)

    One tam idą zabawiać facetów a nie pisać referat z fizyki kwantowej. Z resztą kobieta może być przygłupia to w niczym nie przeszkadza.

    >A jak się dres odpierdoli w lacze i sweter wpuszczony w
    >spodnie to juz jest okej czy nie?:D

    Ale co się mnie pytasz, ja nie jestem selekcjonerem i do takiej roli nie aspiruję.
  • Bartek

    Poza tym moi drodzy koledzy liberałowie.
    Żyjemy w kraju demokratycznym i stety,albo niestety część naszych swobód jako jednostek musimy "odpuścić" na rzecz ogółu. Wiem,ze Wam to się nie podoba,ale nie macie póki co innego wyjścia;)
  • Eli

    Dokładnie, żyjemy w kraju demokratycznym, więc z natury rzeczy musimy wyrzec się wolności. Ale mi się nie podoba ograniczanie wolności, więc nie jestem, tfu, demokratą:)
  • Bartek

    >Eli napisał
    >>Bartek napisał
    >>To zależy od lasek; )
    >>Co z tego,że wpuszcza duzo lasek, skoro polowa to głaby
    >>:)
    >
    >One tam idą zabawiać facetów a nie pisać referat z
    >fizyki kwantowej. Z resztą kobieta może być przygłupia
    >to w niczym nie przeszkadza.
    No tu się nie zgodzę.Ważne żeby nie była mądrzejsza,ale przygłupia to lekka przesada.
    Zależy oczywiście kim ona ma być dla nas; )

  • Ritter von Nałęcz

    >Eli napisał
    >>Bartek napisał
    >>To zależy od lasek; )
    >>Co z tego,że wpuszcza duzo lasek, skoro polowa to głaby
    >>:)
    >
    >One tam idą zabawiać facetów a nie pisać referat z
    >fizyki kwantowej. Z resztą kobieta może być przygłupia
    >to w niczym nie przeszkadza.
    Może Tobie :/
    Głupota jest dla mnie aseksualna.
  • Eli

    >Ritter von Nałęcz napisał
    >Głupota jest dla mnie aseksualna.

    A co ma głupota do seksualności? To już głupia kobieta nie ma prawa do szczęścia?!

    >No tu się nie zgodzę.Ważne żeby nie była
    >mądrzejsza,ale przygłupia to lekka przesada.
    >Zależy oczywiście kim ona ma być dla nas; )

    No i tym się różnimy, bo Ty mierzysz kobietę swoją miarą "aby nie byłą mądrzejsza", "aby nie była głupsza". A przecież nie jesteś kobietą. Co to politpoprawność zrobiła z twoją percepcją!

  • Bartek

    >Eli napisał

    >No i tym się różnimy, bo Ty mierzysz kobietę swoją
    >miarą "aby nie byłą mądrzejsza", "aby nie była
    >głupsza". A przecież nie jesteś kobietą. Co to
    >politpoprawność zrobiła z twoją percepcją!
    >
    >

    O co Ci chodzi z tą politpoprawością. W każdym wątku coś o politpoprawności musisz wtrącić.
    Co ma piernik do wiatraka.
    Poprostu uważam,ze atrkacyjna kobieta moze byc mądra i tyle.
  • Ritter von Nałęcz

    >Eli napisał
    >>Ritter von Nałęcz napisał
    >>Głupota jest dla mnie aseksualna.
    >
    >A co ma głupota do seksualności? To już głupia kobieta
    >nie ma prawa do szczęścia?!
    Ma, ale nie ze mną :)
  • Eli

    >Bartek napisał
    >O co Ci chodzi z tą politpoprawością. W każdym wątku
    >coś o politpoprawności musisz wtrącić.
    >Co ma piernik do wiatraka.
    >Poprostu uważam,ze atrkacyjna kobieta moze byc mądra i
    >tyle.

    Nie, Ty uważasz, że może być niegłupsza od ciebie a to różnica. Mierzysz kobietę swoją miarą. A to przecież nie do pomyślenia by kobieta mierzyła faceta miarą kobiecą a facet kobietę miarą własną, nie? Natomiast lata politpoprawności sprawiły, że faceci się sfeminizowali. Stąd taki efekt.
  • Anonim

    Ja tam wolę panne która ma coś do powiedzenia. Lepsza taka co pasjonuje się, dajmy na to, teatrem, niż taka co w głowie ma tylko byzkanie i ciuchy.
  • Ritter von Nałęcz

    >Iselor napisał
    >Ja tam wolę panne która ma coś do powiedzenia. Lepsza
    >taka co pasjonuje się, dajmy na to, teatrem, niż taka co w
    >głowie ma tylko byzkanie i ciuchy.

    Dla mnie kobieta, z charakteru, musi być nieco eteryczna, ale silna i zdecydowana, musi umieć trzymać mnie krótko, jeśli trzeba. Inteligencja to cecha konieczna, podobnie jak dobre poczucie humoru i odpowiadający mi stosunek do kwestii seksualności i erotyki.
  • Anonim

    Z tym ostatnim to pewnie mało która ci dogodzi:P
| |

Opinie, spostrzeżenia i uwagi dotyczące bieżących wydarzeń w świecie polityki. Zachęcam do za...



Fotki

Miejsca grona (0)