-
Majkel
-
Sytuacja jest prosta kończy się pewna epoka. Wiadomo już że kasy nie starczy dla wszystkich a życie na kredyt właśnie się kończy. Silni tacy jak Niemcy eksploatują słabszych by jeszcze jakiś czas przetrzymać żyjąc na dotychczasowej stopie i zobaczyć jak będzie wyglądał świat w nowej epoce, mając utrzymany potencjał gospodarczy. Kraje słabe które dostały liberalnego koćiokwiku wyprzedały wszystko po kolei i teraz stoją pod ścianą. Orban robi to co musi, on nie ma innego wyjścia. Czy mu się uda? Trudno powiedzieć to zależy od determinacji koncernów zagranicznych oraz stopnia rozkładu struktur które tworzyły odchodzącą epokę.
-
Artur
>MPJ 78 napisał
> Orban robi to co musi, on nie ma innego wyjścia.
Zawsze jest jakiś wybór, może np zachowywać się jak Tusk i aby do wyborów. Później znowu podwyższymy podatki, akcyzę i jakoś przejdzie.
Żeby działać jak Orban trzeba mieć jaja i szczere chęci wyciągnięcia kraju z zapaści, nawet kosztem pogorszenia stosunków z Europą zachodnią i ich wielkimi koncernami. Tusk to ciota i nie odważyłby się na taki krok. -
-
-
Eli
>MPJ 78 napisał
>Sytuacja jest prosta
Hehe, no oczywiście Niemcy eksploatują cały świat przy pomocy sieci telekomunikacyjnych. W końcu przez "te Niemce" każdy z was, o dzielnych wrogów Krzyżaków, skończyć może z rakiem mózgu, bo przecież wiadomo, że "te Niemce" wysyłają fale takie aby manipulować i niszczyć. Pewnie w przekazie podprogowym telekomunikacji niemieckiej na świecie są przemowy dr Goebbelsa.
Co do konkretów, bo jak zwykle empejcia odniósł się do własnych wyobrażeń o świecie (więc ktoś musi się odnieść do faktografii).
- Wprowadzono na Węgrzech obniżkę PIT i spłaszczono stawkę.
Świetny ruch. Natomiast kto tutaj histeryzował, że niskie podatki się nie opłacają i od kiedy to Ty, czy Majkeluś jesteście zwolennikami podatku liniowego? Którego akurat zwolennikiem zawsze była moja skromna osoba, niestety rozmijam się z Orbanem co do stawki bo ja chcę płaskiego podatku PIT w wysokości 0%, czyli po prostu go zlikwidować.
- Znacjonalizowano zakłady metalurgiczne (słynna sprawa zatrucia węgierskiej prowincji). Sprawa całkowicie kabotyńska, raczej jakiś quasi straszak na zagraniczne konsorcja. Oczywiście wracamy do komunizmu w Europie więc oczywistym jest, że wiele branż będzie nacjonalizowanych. Empejcia ze sobie znaną swadą pisał coś o słabych państwach które wszystko wyprzedały. Nie wiem czy pijesz do Polski, ale w naszej umęczonej Ojczyźnie nadal kopalnie, huty czy kolej, a także tysiące nieruchomości i większych/mniejszych firm jest w rękach państwa. Jak sądzę byśmy nie byli słabi gdyby 20 razy więcej rzeczy było w rękach państwa. Czyli tyle ile w PRL-u? Tyle Ci pasi abyśmy byli silnym państwem? Czyli granicą naszej słabości jest własność prywatna? I Ty jeszcze twierdzisz, że nie jesteś komunistą? A to dobre.
- Co do eksploatowania Węgrów przez obcy kapitał, to propaganda Fideszu niczym się nie różni od tego co PRL robił z "zaplutym karłem reakcji", ZSRR z "kułakiem", A Sarkozy z cyganami. Każdy populistyczny rząd potrzebuje chłopca do bicia, kozła ofiarnego. Orban jest sprytny więc na tego czarnego luda wybrał "obcy kapitał", czyli armię "światowej finansjery". Tak się akurat składa, że Węgry mają lepsze stosunki z Niemcami niż Polska, więc o to bym się nie martwił. Raczej zmierza to w stronę tradycji antysemickiej rozpalanej na Węgrzech silniej niż w Polsce.
- Nałożenie podatku na jakąkolwiek firmę w jakimkolwiek państwie równa się zawsze to samo - płaci konsument. Jak nałoży się podatek na niemiecką firmę to zwykły madziar zapłaci po prostu więcej za usługę. Trzeba być kompletnym baranem by tego nie rozumieć. Orban wykazał, że jest tylko marnym następcą europejskich populistów. Od Tuska (którego jest przyjacielem, nawet chyba pisał magisterkę o nim) na pewno jest bardziej stanowczy, bardziej lewicowy gospodarczo, bardziej prawicowy obyczajowo, bardziej autochtoniczny. Mimo wszystko obaj siedzą na tej samej gałęzi. Tusk jest postępowym trockistą, Orban narodowym socjalistą.
Szkoda, że autor wątku nic nie wspomniał o wyjątkowo dużej migracji chińczyków na Węgry, powstawaniu setek chińskich firm które siłą rzeczy muszą wypierać firmy węgierskie. Ot, obracamy się w sferze populizmu.
Orban jest demokratą i dlatego robi to co trzeba zrobić by wygrać następne wybory. Kopie po tyłkach, bije pałką po głowie, wrzeszczy, nakłada podatki, zyskuje poparcie kupując głos. Jak zdławi zadłużanie Węgier a przestanie się kabotyńsko stawiać w roli męczennika Europy (już rzygać się chce od tych wyolbrzymianych problemów Węgier na arenie międzynarodowej), wtedy wrócimy do dyskusji. Na razie Orban marnuje to co otrzymał od wyborców, czyli większościowy mandat na rządzenie. -
Artur
Orban oczywiście jest socjalistą, bo nie jest z UPRu czy jak się tam nazywa teraz platforma Korwina :)...pomijając bełkot jego wyznawców uważam, że Orban podąża dobrą drogą, choć ustawę o mediach mógł sobie darować, teraz jest w GW nazywany od faszystów i będzie się źle kojarzył masowej opinii publicznej w Polsce. Życzę Madziarom jak najlepiej. -
Wszędzie czerwoni, jak się dobrze zastanowić to i faraonowie starego państwa pewnie byli czerwoni bo nakładali podatki
;)
Wracając do Węgier ustawa o mediach to faktycznie nie był najlepszy pomysł. Myślę że to była konsekwencja braku kasy. Media można by kupić tak jak robi to Donek za pocą reklam programów unijnych czy reklamować jakieś rządowe osiągnięcia typu zbudowaliśmy tyle i tyle dróg. Tyle że Orban zwyczajnie na takie coś nie ma pieniędzy więc próbuje obejść to decyzjami administracyjnymi.
Dla GW każdy komu z nią nie podrodze jest faszystą
;DDD -
Artur
>MPJ 78 napisał
>Wszędzie czerwoni, jak się dobrze zastanowić to i
>faraonowie starego państwa pewnie byli czerwoni bo
>nakładali podatki
>;)
Czysty narodowy socjalizm, gdyby faraonowie nie nakładali podatków to Egipcjanie byli by jeszcze większą potęgą i mieli większe piramidy!:)
>
>Dla GW każdy komu z nią nie podrodze jest faszystą
>;DDD
Premier Węgier był już wcześniej porównywany przez samego Michnika do Hitlera, Stalina i ....uwaga tu najgorsze, Kaczyńskiego! Uważam, że to co się dzieje prawie za naszą miedzą jest ważniejsze niż jakieś burdy w Egipcie nie mające dużego znaczenia międzynarodowego. Turyści i tak będą walić na ich plaże bez względu kto tam będzie rządził. Z tego co wiem to z Egiptem nie mamy zbyt dużej wymiany handlowej... -
Eli
>MPJ 78 napisał
>Wszędzie czerwoni, jak się dobrze zastanowić to i
>faraonowie starego państwa pewnie byli czerwoni bo
>nakładali podatki
>;)
To "jak się" dobrze zastanowisz to wtedy pisz. Na razie jeszcze przed żadnym postem takiej czynności nie dokonałeś. A jak już pijesz do czerwonych to kto tak nazwał Napoleona?
-
Eli
>Artur napisał
>Czysty narodowy socjalizm, gdyby faraonowie nie nakładali
>podatków to Egipcjanie byli by jeszcze większą potęgą i
>mieli większe piramidy!:)
Wow! Słitaśny internetowy joke. Zapomniałeś dopisać "LOL"

