Polityka: Polska, Europa, Świat [2338]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Eli

    Hmmm, dobrze bidulko tylko jak się to ma do tego co napisałem? Myślenie nie boli, polecam. W Tunezji zamieszki wybuchły głównie tam gdzie nie było turystów, Tunezyjczycy nie żyli z turystów na Południu, zamieszki wybuchły właśnie na Południu. Tak więc krótka łopatologiczna lekcja dla empejci, zamieszki w Tunezji = spadek turystów a nie spadek turystów = zamieszki w Tunezji.

    I nie mówię o spadku który był, ale o spadku który w sposób naturalny nastąpi.

    Do tego empejcia próbuje znowu zgrywać metodologa a o kwerendzie naukowej ma pojęcia takie jak świnia o gwiazdach.

    Oto źródło z którego empejcia korzystał:

    http://www.tunis.polemb.net/index.p...

    A oto cytat empejci:

    "Rok 2008 był niby na plus ale zmienia się struktura, zamiast turystów z europy przyjeżdżali częściej turyści z Libii."

    Wiadomo "niby", no "niby na plus" no "lekkie zero" i reszta nowomowy. W zasadzie "niby na plus" to minus jest...

    A oto cytat źródła:

    "W 2009 roku spadła także ilość turystów z wielu krajów europejskich, w tym m.in.z Francji, Włoch, Hiszpanii, Austrii, Belgii. Wzrosła natomiast o prawie 10% - do 2,5 mln, liczba turystów z krajów Maghrebu. Spośród nich najliczniejszą grupę stanowili Libijczycy - 1,4 mln i Algierczycy - 1 mln. Pod względem ilości turystów najliczniej odwiedzana jest wyspa Jerba a także Hammamet, Sousse, Tunis, Mahdia, Monastir."

    Się empejci daty pomylił, no cóż 2008 z 2009 może się pomylić. Miło natomiast, że empejcia uznaję resztę źródła za wiarygodną czyli, że:

    "W ciągu ostatnich lat ( 1998-2008) nastąpiło wyraźne przyspieszenie i stabilizacja rozwoju gospodarki kraju, co znalazło odbicie w wysokim wzroście PKB, wynoszącym w tym okresie średnio 5 % rocznie. W 2009 roku, mimo światowego kryzysu gospodarczego, wzrost gospodarczy wyniósł 3,0%. Prognozy na 2010 mówią o wzroście na poziomie 4,0 %. W przeliczeniu na osobę PKB w 2009 r. wyniósł 2.582 EUR. Społeczeństwo tunezyjskie w porównaniu z pozostałymi krajami Maghrebu jest relatywna zamożne. "

    Ciekawe też czy empejcia dostrzeże różnice między długiem Grecji a Tunezji:) No ale raczej nie.

    A teraz kilka ciekawostek:

    W 2008 roku Tunezję odwiedziło ponad 7 mln turystów.
    W roku 2001 liczba turystów wynosiła 5.4 mln.

    A teraz wyliczanka:
    2001 - 5,4 mln
    2002 - 5,1 mln
    2003 - 5,1 mln
    2004 - 6 mln
    2005 - 6,3 mln
    2006 - 6,5 mln
    2007 - 6,7 mln
    2008 - 7 + mln

    Dodajmy do tego 6,9 mln za 2009 i nawet 6,5 dla 2010 (niech Ci będzie), jak to wygląda w skali od 2001 roku do 2010? I dlatego empejciu na każdym poście polegniesz bo twoja metoda wygląda tak: racja empejci = wyciągnięte z tzw. "d*py" dane + ich manipulacja + wąskie spektrum patrzenia + masa pomyłek + brnięcie do śmierci w chlapnięte głupoty vide: tekst o powodzi to wszystko = post empejci.

    Pytam retorycznie: ile jeszcze pejciu, ile? Ile takich twoich postów?
  • MPJ 78

    >"W Tunezji zamieszki wybuchły głównie tam gdzie nie było turystów, Tunezyjczycy nie żyli z
    >turystów na Południu, zamieszki wybuchły właśnie na Południu
    To elementarne Profesore Ignorancja, że kiedy dochody z turystyki spadają to bezrobocie rośnie najszybciej tam gdzie pieniądze z tego źródła trafiały najsłabiej a nie było innego źródła dochodu. Posłużę się przykładem to może zrozumiesz. Jak turystów jest coraz więcej to na północy kraju nie nadążają z hodowlą owieczek na kebaby dla nich. Kupują je więc również na południu tak samo jak na południu zaczyna się tez robić jakieś pamiątkowe pierdoły dla turystów. Kiedy turystów jest coraz mniej nikt nie potrzebuje owiec z południa na kebaby ani żadnych innych tamtejszych wyrobów bo tego co jest hodowane na północy nie tylko starcza ale jest też za dużo. Hodowcy z południ nie sprzedawali bezpośrednio swoich wyrobów na północy bo istniały ograniczenia nałożone przez miłującego łatwy szmal dyktatora.

    Wprost podręcznikowy przykład problemy kraju nastawionego na usługi turystyczne na skutek braku turystów błyskawicznie uderzają w inne działy gospodarki rolnictwo ma problemy ze sprzedażą na lokalnym rynku plonów wcześniej zjadali je turyści, transport nie ma kogo wozić, niknie zapotrzebowanie na nowe budynki, itd.

    Sformułowanie niby na plus oddaje istotę rzeczy otóż turystów było mniej tylko o 2% ale noclegów wykupiono mniej o 8% (turyści z bliskiej zagranicy wracali na noc do siebie). Teraz jeszcze podliczymy siłę nabywczą potencjalnego Niemca i porównajmy go z Libijczykiem czy na Francuza w porównaniu z Algierczykiem. To już jest jednak za mądre dla Prof X.
  • Niewidzialna Ręka Rynku

    >Profesor X napisał
    >na miłość Boską. Gdyby w Tunezji była demokracja to by
    >wygrali islamiści, a to oznacza dla gospodarki tunezyjskiej
    >kompletny upadek, nacjonalizację i destabilizację.

    Pierdolenie.
    Znasz kogoś kto mieszka w Tunezji? Byłeś tam w ogóle, a jeśli tak, to czy wystawiłeś nos poza hotel?


    >MPJ 78 napisał
    >Ta jasne bo Europejczycy z dochodami ograniczonymi przez
    >kryzys walili tam do tej pory drzwiami i oknami.

    Kolejny poinformowany.
    Turystów było w tym roku pełno od kwietnia do grudnia. Nawet teraz przebywa tam około 300 turystów z Polski.
  • Niewidzialna Ręka Rynku

    Teraz o biedzie jaka panuje w Tunezji.

    Ktoś tu wyżej napisał, że w regionach turystycznych nie było zamieszek. Bzdura, były zamieszki, spalono więzienie w Monastirze (widziałem to więzienie w zeszłym roku, forteca). Czemu akurat więzienie, bo tam przewożono zatrzymywanych w starciach ulicznych.
    W Hammamecie, Sousse, Monastirze zamieszek było mniej, ale były. Ludzie mieszkający i pracujący w strefach turystycznych mają o wiele lepiej, jak w pozostałej części kraju, chociaż i tak ich zarobki są marne (średnio odpowiednik jakiś 400zł miesięcznie). Natomiast pozostała część kraju, w głębi,, na zachodzie i południu to syf i bieda. Jak kto może to ucieka na wybrzeże.

    Ochy i achy na prezydenta Tunezji serwowane tu przez Profesora X dziwią mnie. W Tunezji na każdej głównej ulicy, placu, obiektach użyteczności publicznej, w pobliżu świątyń i innych widocznych miejscach wisi morda pana prezydenta z jakimiś podpisami po arabsku w stylu "to pan prezydent Wam dał ten meczet, szkołę, ulicę" etc. Prawda, trzymanie za mordę Arabów wychodzi na zdrowie ich islamistycznym tendencjom, ale należy pamiętać, że to nie Ben Ali a jego poprzednik rozpoczął unowocześnianie (Francuzi gówno zrobili) deislamizację kraju (np. publicznie nazywając hadżib "wstrętną szmatą" i zakazując noszenia; ale dalej muzułmanki się całe zakrywają i ja im się wcale nie dziwię, w takim słońcu bez ochrony szybko dostałyby raka).
    Za Ben Alego dokonano jedynie rozwinięcia stref turystycznych, cośtam rozbudowano zakłady w Gabes, pobudowano kilka więzień, jedną autostradę i ... to wszystko. Głębokie południe żyje sezonowo z daktyki (jeden miesiąc), zachód kraju z oliwek (niedobrych zresztą), z tworzenia bibelotów albo z niczego.
  • :]

    >Niewidzialna Ręka Rynku napisał

    >Kolejny poinformowany.
    >Turystów było w tym roku pełno od kwietnia do grudnia.
    >Nawet teraz przebywa tam około 300 turystów z Polski.

    http://www.wiadomosciturystyczne.pl...

    ''Dane z ambasady polskiej w Tunisie wyraźnie pokazują, że od stycznia do października 2009 r. Tunezję odwiedziło ponad 5,5 mln turystów, czyli o 2 proc. mniej niż w analogicznym okresie roku 2008.''

    nalezy tez dodac ze przemysł turystyczny to nie tylko bezpośrednie wycieczki ale tez np.ceny tych wycieczek, które na skutek kryzys zostały obnizone, co za tym idzie zanizono płace obsługi. Pozatym inwestycje w infrastrukture turystyczna, co znaczy budowa hoteli, bo niby kto bedzie ryzykował zaciagniecie kredytu lub kredytowaie budowy hotelu jezeli nie bedzie pewności ze bedzie w nim miał klientów lub bedzie musiał zaniżyc ceny pozbawiajac się zysku ze wzgledu na zaostrzajaca sie konkurencje na rynku. Oczywiście powstrzymywanie sie przed budowa hoteli to mniej pracy dla robotników budowlańców jak i producentów materiałów budowlanych.


    Oczywiscie zamieszki w tunezji maja tez inne żródła nawet ważniejsze niz zapaść w turystyce jakim z pewnoscia jest korupcja i dyktatorskie zakazywanie wszystkiego przez byłego/obecnego prezydenta.



    Oraz !!!! NAJWAŻNIEJSZE !!!! struktura demograficzna dzisiejszej Tunezji

    http://en.wikipedia.org/wiki/File:T...

    jak widac roczniki miedzy 20- 30 lat są niezwykle liczny przez co naturalnie nie bedzie dla tych ludzi miejsca na rynku pracy, ani mieszkań ani, czegokolwiek bo kraj był wczesniej przystosowany do mniejszej liczby ludzi.
  • Niewidzialna Ręka Rynku

    2% mniej, straszna sprawa, weź kalkulator i sobie policz ile to jest ludzi. W dodatku posługujesz się danymi z 2009 roku, zamieszki wybuchły rok później.
| |

Opinie, spostrzeżenia i uwagi dotyczące bieżących wydarzeń w świecie polityki. Zachęcam do za...



Fotki

Miejsca grona (0)