Polityka: Polska, Europa, Świat [2338]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Ritter von Nałęcz

    Nie zgadzam się z tobą na wskroś. USA popełniło błąd usuwając Saddama, bo zrobiło burdel w Iraku.
    A jeśli idzie o Afganistan - jestem pewien, że ta wojenka będzie zapamiętana w historii jako porażka USA porównywalna z porażką ZSRR.
  • Anonim

    >Szwoleżer napisał
    >Nie zgadzam się z tobą na wskroś. USA popełniło błąd
    >usuwając Saddama, bo zrobiło burdel w Iraku.

    bo? A co USA miało z tego, że w Iraku był porządek? Wychodzisz z bezsensownego założenia, że interes USA leży w spokojnej sytuacji danego kraju. Jaki USA ma w tym biznes? Watażka zadzierał nosa i skończył na sznurze - bardzo dobrze.

    >A jeśli idzie o Afganistan - jestem pewien, że ta wojenka
    >będzie zapamiętana w historii jako porażka USA
    >porównywalna z porażką ZSRR.

    Hehe - ehh powinieneś grać rolę Pattona w filmie o nim:) Takie truizmy klecone ad hoc są fajne ale po co? Kogo to obchodzi jak ta wojna będzie zapamiętana? Na razie się nie skończyła, przemysł USA zarabia góry dolarów, żołnierze uczą się wojny z autopsji, a islamiści są w odwrocie i pochowali się w jaskiniach. Ja tutaj widzę same plusy. Tak dla świata (naszego) jak i dla USA.
  • Ritter von Nałęcz

    >Lord Disraeli napisał
    >bo? A co USA miało z tego, że w Iraku był porządek?
    >Wychodzisz z bezsensownego założenia, że interes USA
    >leży w spokojnej sytuacji danego kraju. Jaki USA ma w tym
    >biznes? Watażka zadzierał nosa i skończył na sznurze -
    >bardzo dobrze.
    Watażka trzymał region w stabilności i odsuwał się mimo wszystko od fundamentalizmu islamskiego, jednocześnie wilkiem patrząc na Iran. A ropę można było kupować "dobrze" bez inwazji.

    >Hehe - ehh powinieneś grać rolę Pattona w filmie o nim:)
    A dzięki, to byłby dla mnie zaszczyt :)

    >Takie truizmy klecone ad hoc są fajne ale po co? Kogo to
    >obchodzi jak ta wojna będzie zapamiętana? Na razie się
    >nie skończyła, przemysł USA zarabia góry dolarów,
    >żołnierze uczą się wojny z autopsji, a islamiści są w
    >odwrocie i pochowali się w jaskiniach. Ja tutaj widzę same
    >plusy. Tak dla świata (naszego) jak i dla USA.
    A co dalej?
  • Anonim

    >Szwoleżer napisał
    >Watażka trzymał region w stabilności i odsuwał się mimo
    >wszystko od fundamentalizmu islamskiego, jednocześnie
    >wilkiem patrząc na Iran. A ropę można było kupować
    >"dobrze" bez inwazji.

    A co z tego, że odsuwał fundamentalizm islamski?
    Przecież nie było żadną tajemnicą że Hussain w osamotnieniu przychylnym okiem spoglądał na Saudyjczyków, a stosunki z Iranem raczej się polepszały (bo przestał być sojusznikiem USA). Kto wie do kogo ta sunnicka parówa by się odwołała. A ropę można było łatwo zdobyć:) To po co ją kupować? Bush senior zmarnował świetną okazją bo jak pisałem już w czasie pierwszej wojnie w Zatoce wybuchło powstanie szyitów. Gdyby już wtedy zdmuchnęli tego watażkę to by mieli fajne pozycje wyjściowe. A sytuacja w Iranie również by była zgoła odmienna. To Guderian mówił: walić nie pukać. Bush senior miał psi obowiązek pójść za ciosem.

    >A co dalej?

    Militaryzacja regionu pod dyktando USA, wszędzie CIA, duże bazy amerykańskie, zwasalizowana administracja. I surowce Afganistanu:)
  • Ritter von Nałęcz

    Amerykanie nie utrzymaja się w Afganistanie. Prędzej, czy później będą musieli stamtąd wyjść, jak sowieci. A jeśli się utrzymają, to w taki sposób, że nosów z baz nie będą wyściubiać :)
  • Anonim

    >Szwoleżer napisał
    >Amerykanie nie utrzymaja się w Afganistanie. Prędzej, czy
    >później będą musieli stamtąd wyjść, jak sowieci.

    Tak, a dlaczego nie?

    >A
    >jeśli się utrzymają, to w taki sposób, że nosów z baz
    >nie będą wyściubiać :)

    Kiedy ostatnio Talibowie (a raczej pasztuńscy handlarze narkotyków) zestrzelili chociaż jeden helikopter?
  • MPJ 78

    ">Przecież nie było żadną tajemnicą że Hussain w osamotnieniu przychylnym okiem spoglądał na
    >Saudyjczyków, a stosunki z Iranem raczej się polepszały (bo przestał być sojusznikiem USA)...

    Do tego w pałacach hodował wąglik, a w basenie pod Bagdadem uran, bez jaj bądźmy poważni.

    Od zdobycia władzy do pierwszej wojny w zatoce to był bardzo świecki dyktator z dobrymi układami z USA (do tego stopnia że pół roku przed zajęciem Kuwejtu, spytał USA czy mu wolno a półroczne milczenie potraktował jako zgodę). Po "pustynnej burzy" stał się nieco gorliwszym muzułmaninem np na defiladach wojskowych kobiece formacje paramilitarne nie maszerowały z rozwianymi włosami ale dostały berety, kobieta minister z jego rządu na posiedzenia zaczęła zakładać zamiast żakietu mundur. Tyle że jego służba bezpieczeństwa nadal interesowała się tymi co do meczetów chodzili co piątek bo byli podejrzanie gorliwi.

    Przychylność w stosunkach z Iranem ograniczała się do wymiany ciał poległych żołnierzy z czasów wojny iracko-irańskiej oraz ponawianych próśb o zwrot irackich samolotów, które uciekły do Iranu podczas "pustynnej burzy".
  • Ritter von Nałęcz

    >Lord Disraeli napisał
    >>Szwoleżer napisał
    >>Amerykanie nie utrzymaja się w Afganistanie. Prędzej,
    >czy
    >>później będą musieli stamtąd wyjść, jak sowieci.
    >
    >Tak, a dlaczego nie?
    Bo Afgańczycy ich nienawidzą, bo Amerykanie nie kontrolują prowincji, w bo w końcu będą musieli do tego grajdołka za dużo dokładać.
    >
    >>A
    >>jeśli się utrzymają, to w taki sposób, że nosów z
    >baz
    >>nie będą wyściubiać :)
    >
    >Kiedy ostatnio Talibowie (a raczej pasztuńscy handlarze
    >narkotyków) zestrzelili chociaż jeden helikopter?
    Bo w tej wojnie juz nie dostają stringerów, bo nie strzelają do Mi-24. Ale kiedyś mogą zacząć dostawać.
  • Ritter von Nałęcz

    >MPJ 78 napisał
    >">Przecież nie było żadną tajemnicą że Hussain w
    >osamotnieniu przychylnym okiem spoglądał na
    >>Saudyjczyków, a stosunki z Iranem raczej się polepszały
    >(bo przestał być sojusznikiem USA)...
    >
    >Do tego w pałacach hodował wąglik, a w basenie pod
    >Bagdadem uran, bez jaj bądźmy poważni.
    Pominąłeś pociski balistyczne w salonie i zamachowców-samobójców w szafie :)
  • Anonim

    >Szwoleżer napisał
    >Bo Afgańczycy ich nienawidzą, bo Amerykanie nie
    >kontrolują prowincji, w bo w końcu będą musieli do tego
    >grajdołka za dużo dokładać.

    Bo Afgańczycy ich nienawidzą - ha ha ha! To wspaniały argument geopolityczny i determinujący wygraną w wojnie:)
    Zacznijmy od tego, że nie ma czegoś takiego jak "Afgańczycy" są klany:) Pasztuńskie, uzbeckie etc. klany. Które raz mogą sprzymierzyć się z Amerykanami przeciwko wrogom zza miedzy a innym razem zaatakować Amerykanów. Bo ich sąsiedzi się sprzymierzyli z USA.
    Tylko czym mają ich atakować? I po co? Przecież USA puszcza oko do ich handlu narkotykami. Czasem popodkładają bombę, czasem zabiją kilku urzędników, ale takie numery to na armii USA wrażenia nie robią. To nie Wietnam. W Wietnamie służyli chłopcy z poboru i srała się cała Ameryka co to będzie z ich synami. Tutaj służą ochotnicy, świetnie wyposażeni mordercy którzy zarabiają świetnie pieniądze a w razie ich, nie daj Bóg, śmierci rodzina dostaje taką odprawę, że nie zakłada sobie za cel życiowy "skończyć z tą brudną wojną" - jak to było w Wietnamie. USA kontroluje prowincje gdzie są najważniejsze surowce takie jak złoto czy miedź (Chińczycy wykupili w Afganistanie praktycznie cały powiat bo są tam złoża miedzi) Afganistan to kura znosząca złote jaja ale aby te jaja zniosła trzeba czasu. Potrzeba wiercić, ściągnąć sprzęt. Już tam pracują firmy które ochrania dawne Black Water.
    A jak turbany zadrą z CIA na całego to nawet paznokcie na palcach u stóp się im nie zachowają.
    Histeria, histeria i jeszcze raz histeria. Dziwne, że taki ogarnięty umysł jak Ty ulega tym marnym depeszom michnikowszczyzny pt: "Ojej ojej USA przegra Afganistan". Tak, przegra - jak się wycofa:) Jak tam zostanie w takim czy większym kontyngencie wywiadowczo-wojskowym to kupi sobie część Afganistanu, a to wystarczy. Jest to kraj barbarzyński i na poziomie cywilizacyjnym buszmenów, taka kolonia USA. A kolonizatorzy potrafili wygrywać w gorszych warunkach. A co do samego Afganistanu to już są części tego kraju gdzie drogi są lepsze niż w Polsce, działają kopalnie (np: złota), działa handel i wojny nie widać.

    >Bo w tej wojnie juz nie dostają stringerów, bo nie
    >strzelają do Mi-24. Ale kiedyś mogą zacząć dostawać.

    Aaaaaha...czyli nie zestrzelili helikoptera ostatnio? To coś słabo wygląda ta przegrana USA skoro nawet prostej rakietnicy nie mogą skombinować:) Powiem Ci coś od serca: stingery to mają handlarze narkotyków którzy armii USA nie tykają, a bandy które z kolei z wojskiem amerykańskim walczą to banda siusiumajtków których finansuje jakiś Saudyjski bonzo a którego pieniądze pobiera pośrednik w Pakistanie i 1% przekazuje temu oddziałowi a resztę wydaje na własny harem. CIA nie ma interesu w tym by nagle zwyciężyć. Długa wojna to długie kontrakty na przemysł:) A z kolei długie kontrakty na przemysł zbrojeniowy to praca dla Amerykanów tak w wojsku jak i w przemyśle. A nie sądzę by Obama był aż tak głupi, że zrobi z dnia na dzień spore bezrobocie w kraju. Zwłaszcza, że rośnie bezrobocie w USA i bez tego:) Obama przegra, wygra Mitt Romney i również nie wycofa wojsk z tych samych pobudek. USA musi zrobić porządek z komunistami z FED-u i iść drogą wytyczoną przez Chicago Boys, a wtedy ta wojna będzie atrakcyjnym finansowym dodatkiem a nie balastem jak teraz. Z resztą w Afganistan i Irak zaangażowało się tyle amerykańskich firm, że ich lobbing nie pozwoli wycofać się z tychże państw. Do zmiany polityki wojennej jest potrzebna większość Kongresu, kupią sobie kongresmenów jak kupili wcześniej. Gaz ziemny, miedź, złoto, ropa, chrom, kamienie szlachetne - Ty byś to rzucił wszystko po detonacji kilku bomb?
  • MPJ 78

    >"Aaaaaha...czyli nie zestrzelili helikoptera ostatnio? To coś słabo wygląda ta przegrana
    >USA skoro nawet prostej rakietnicy nie mogą skombinować:)
    Nie zauważyłeś że oni teraz z USA walczą inaczej niż w latach 80 z ZSRR. Po pierwsze amerykański i NATOwski kontyngent jest mniejszy od rosyjskiego, nie ma tylu posterunków pilnujących dróg, wsi, itd. Wtedy mudżahedini aby kontrolować jakieś terytorium musieli w ciężkich walkach zniszczyć rosyjskie posterunki, potem kolejne fale odsieczy, itd. Teraz Talibowie mogą zająć całą prowincję prawie bez strzału bo miejscowe wojsko albo zdezerteruje albo się cofnie a nieliczne siły NATO same muszą najpierw się skoncentrować więc też się cofną przed kontratakiem który zazwyczaj trafia w próżnie.
  • ...

    >Szwoleżer napisał

    >No to poczytaj o działaniach PPS i innych lewaków przed I
    >wojną światową. Też nie cykali sie z ludnością.

    Poczytam

    >Poza
    >tym nie wiem, co by nasi "partyzanci" robili, gdyby okupacja
    >hitlerowska trwała kilkaset lat. Że juz pomijam różnicę
    >mentalności - u nas życie i godność ludzka maja inną
    >pozycję i znaczenie niż tam.

    To też nie jest wytułmaczenie. Tolerowałbyś "honorowe" zakopanie żywcem młodej turczynki przez jej rodzinę za przespanie się z chrześcijaninem ? Albo zakatowanie robotnika w Korei Północnej za niewystarczającą charówkę? Bo z powodu innej mentalności ?
    Na całym świecie istnieją podstawowe zasady moralne, do ktorych wszyscy ludzie powinni się stosować.

    Okupacja ? Żeby była jakakolwiek okupacja wpiewr musi istnieć jakiś naród,który będzie okupowany, jakiś ośrodek państowy, który zostanie zajęty, a o Czeczenach trudno tak mówić.

    Nie mam na ten temat rozległej wiedzy, ale wydaje mi się że w chwili zajmowania tych terenów żyły tam niewielkie grupy pół koczowników uformowane raczej w małe plemiona, a nie w państwo czy naród. Więc nie mozna mówić o okupacji.
    Całość tej republiki była budowana przez osadników ruskich czy niemieckich.
    Stolica Czeczenii Grozny (pol Groźny) była zbudowana przez Rosjan i jeszcze do końca wojny Czeczeni stanowli tam mniej niż 10% ludności.





    >>duża (30tyś-400tyś).
    >Nawet gdyby przyjąć najmniejszą liczbę, nie poruszając
    >w ogole kwestii moralnych i kulturowych, to chyba nie
    >uważasz, że czeczeńscy terroryści zgładzili 30 tys.
    >Rosjan.

    Nie wiem, być może. Nie mamy żadnych wiarygodnych danych więc nie mogę powiedzieć kto i ilu zabił. Przypuszczalnie wiecej zabili rosjanie posiadający regularną armie.
    Ataki na ludność cywilną w Czczenii też są godne potempienia, ale chce tylko zwrócić uwagę, że liczby ofiar są często celowo zawyżane do propagadandy.





| |

Opinie, spostrzeżenia i uwagi dotyczące bieżących wydarzeń w świecie polityki. Zachęcam do za...



Fotki

Miejsca grona (0)