-
:]
Ponieważ ostatnio miałem przyjemność zetknięcia się wieloma bredniami na temat przyczyn obecnej powodzi sączącymi sie z kanałów TVN 24 wszystkim wiernym wyznawcą tej stacji pragnę nakreślić jakie są tego prawdziwe przyczyny.
Coraz częstsze powodzie nie sa skutkiem ocieplenia klimatu jak twierdza autorytety z TVN ale zwykłej działności człowieka jaką jest melioracja(w przypadku rolnictwa) i drenaż (budownictwo) w obu przypadkach jest to obnizanie poziomy wód gruntowych zabezpieczyć pola budynki przed działeniem wody. Robi sie to kopiąc rowy kanały odprowadzające natychmiastowo nadmiar wody z jakiegoś terenu. Normalnie gdyby nie było drenazu/melioracji woda z dużych opadów robiła by lokalne bagienka podtapiając pola budynki. Z melioracja/ drenażem nadmiar odrazu odpływa w stronę większych rzek robiąc powodzie odrazu po deszczu.
Teraz problemem staja sie nadrzeczne tereny które sa bardziej podatne na podtopienia jednak chciwość deweloperów i korupcja lokalnych władz nie pozwalają przygotować odpowiedniej infrastruktury, wałów, terenów zalewowych, tam, zbiorników retencyjnych.
Najbardziej znaczącym tego przykładem jest nasza Hanka z warszawy która w TVNie gra role super bochatera a jeszcze niedawno najbardziej zagrożone tereny w warszawie łuk siekierkowski, zawady, wawer przekształciła w planach miejscowych na budownictwo jedno lub wielorodzinne zamiast zrobic tam strefy bezpieczeństwa. Oczywiście w TVN o tym nie usłyszycie -
-
:]
wiadomo ze we wrocławiu jest winny Dudkiewicz ich jesnie oświecony prezydent który nic nie zrobił od poprzedniej powodzi. W Wawie bedzie winna hanka i jej planowanie wielorodzinnych bloków na dolnym mokotowie -
LUPUS ツ
ocieplenie klimatu... hmm... to przed rewolucją przemysłową nie było powodzi.... wały trzeba zbudować wyższe z pół metra i zbiorniki retencyjne i żadna powódź nam nie będzie straszna ... jednocześnie rozwiąże to niedobory wody związane z obniżaniem wód gruntowych ale dupa będzie popierdolą przez 3 miesiące i rozejdzie się po kościach.... -
-
ja proponuje zaglebic sie w problemach wykupu ziem by waly rozbudowywac i zobaczyc, ze wlasnosc nie jest taka prosta. zreszta zadna partia w parlamencie nie krytykuje az tak bardzo, bo sami rzadzili i zapewne sami doskonale wiedza, ze z kwestia ziem wokol walow nie jest tak prosto i bezproblemowo.
co do przyczyn to mowia, ze chmura wulkaniczna spotegowala te opady, ale pewnie skoro to napisano w Wyborczej to KLAMSTWO :D -
co do planowania osiedli to tez takie pieprzenie, bo osiedla np. Kozanow w takim Wroclawiu powstaly za Gierka, no ale wiadomo Dutkiewicz winny! moze by tak spojrzec na wiek osiedli, zanim sie pieprznie, ze OBECNY prezydent winny :P
-
Oto 1 lutego 2008 roku nowa minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska skreśliła z listy projektów współfinansowanych przez UE w s z y s t k i e projekty "antypowodziowe" z Podkarpacia. Tak, tak, z Podkarpacia, tego tak cierpiącego dzisiaj. Było ich 10 na kwotę 400 mln euro. Największy dotyczył zbiornika wodnego k. Krępnej (wartość - ok. 170 mln euro). Był też szczególnie istotny, dotyczący z kolei zlewni rzek Wisły i Wisłoki.
Rząd Tuska wyciął też interwojewódzki program poprawy bezpieczeństwa przeciwpowodziowego. Obejmował on 5 województw: małopolskie, świętokrzyskie, podkarpackie, lubelskie i mazowieckie (od Koszyc w górnym biegu Wisły po Płock).
Ale wśród projektów przygotowanych przez ekipę Kaczyńskiego i pieczołowicie wyrzuconych do kosza przez ekipę Tuska był też jeden specjalny, poświęcony... Kotlinie Kłodzkiej. Szkoda, że jakoś o tych podkarpackich i tym kłodzkim rządowy pies z kulawą nogą się nie zająknie. A chodziło konkretnie o poprawę stanu zbiornika wodnego w Nysie Kłodzkiej (wartość - 50 mln euro)...
Dziś na stronie internetowej Ministerstwa Rozwoju Regionalnego umieszczono szereg projektów dotyczących... gospodarki wodno-ściekowej. Problem w tym, że nie mają one nic, ale to nic wspólnego z bezpieczeństwem przeciwpowodziowym, ale chodzi przecież nie o meritum, tylko o socjotechnikę i zasugerowanie, że jednak rząd coś pomyślał "w temacie".
Blisko 1,5 roku temu minister rozwoju regionalnego (a raczej "niedorozwoju") Elżbieta Bieńkowska, zdejmując projekty "antypowodziowe" uzasadniała, że "jest ich za dużo". Teraz okazało się, że z Programu Operacyjnego: Infrastruktura i Środowisko nie wydano niemal żadnych pieniędzy... Cóż, Pani Minister, głupio się powiedziało, głupio wyszło, a powodzian najzwyczajniej w świecie szkoda.
Tyle że tym razem ich krzywdzie, ich biedzie na pewno nie jest winna sierotka Marysia i krasnoludki, tylko m.in. minister rozwoju regionalnego. Marysią to ona nie jest - ale sierotą to jak najbardziej.
http://www.ryszardczarnecki.pl/pl/?...
W zasadzie wystarczy zobaczyć że było to pisane w połowie 2009 roku i komentarz staje się niepotrzebny -
:]
>madzia napisała:
>ja proponuje zaglebic sie w problemach wykupu ziem by waly
>rozbudowywac i zobaczyc, ze wlasnosc nie jest taka prosta.
dolny mokotów i zawady to w wiekszości pole rolnicze, ostatnimi czasy silnie atakowane przez deweloperkle, która wpuściła na te tereny nasza Hania zmieniajac plany miejscowe dla tych terenów. Tam nie trzeba było wykupywac gruntu wystarczyło uniemozliwic zabudowe mieszkalną.
Wrocławska kozanówka to inna historia bo po powodzi w 1997 powinno zakazac zabodowywac ten tereni powoli przesiedlac ludzi gdzie indziej niestety ich prezydent pozwolił na nowa zabudowe i nic nie zrobił nawet w sprawie budowy nowych wałów których porostu tam nie było mimo ze były bardzo potrzebne
zile zarządzajacy urzędnicy powinni byc pozbawieni stanowiska i to sie tyczy tak samo Hani z warszawy(PO) jak i Dutkiewicza z wrocławia(popierany przez PO) To ze sa zwiazani z PO to zbieg okolicznosci;)
-
:]
dodam jeszcze od siebie jako mieszkańca zachodnio południowej warszaw że szczątki przedwojennego wału przeciwpowodziowego na tym terenie sa 0,5 km od obecnej linii wału wisły, czyżby przed wojna władze rozumiały ze rzeka musi miec teren rozlewiskowy a teraz tego nie potrafi pojąć???? -
...
Zaraz "autorytety" z TVN powiedzą, że to przez globalne ocieplenie i nałożą podatek od szkodliwej działalności obyewateli, a plebs uwierzy.
Eh wybuduję pomnik ze złota, temu kto ukróci ten cykr i ukarze winnych. -
-
:]
>madzia napisała:
>powinniscie pisac ksiazki taka macie wyobraznie :)
w czym mam wyobrazinie? w tym ze resztki przedwojennego wału powodziowego na południowym zachodzie warszawy są dalej niż obecny? czy może z wpływem drenażu na powodzie? lub z tym ze HGW zezwoliła w planach miejscowych na zabudowywanie terenów zalewowych? czym może z tym ze w TVN o tym nie mówią?
czekam na dokładne okreslenie tego w czym mijam sie z prawdą -
to zdanie bylo do pana z krzyzykami w nicku, ale to nie zmienia faktu, ze macie kompleks innych mediow niz te, ktore mowia co Wam pasuje :)
-
:]
>madzia napisała:
>to zdanie bylo do pana z krzyzykami w nicku, ale to nie
>zmienia faktu, ze macie kompleks innych mediow niz te, ktore
>mowia co Wam pasuje :)
kompleks mediów? ?? a to ciekawe ja poprostu mówie to o czym nie chca mówić w obecnych serwujac nam jako wytłumaczenie apokaliptyczne teorie na temat globalnego ocieplenia, które ma tu tyle do rzeczy ze gdyby było toby powodzi byłoby mniej poniewaz niebyłoby powodzi roztopowych jako następstwa braku zim -
to o czym nie powiedza w TVN powiedza w TVP :P
no ale robicie reklame tym 'zlym' mediom :D -
Adam
Tak, jeżeli chodzi o ilośc kłamstw i fałszerstw np w TVN czy GW to faktycznie mozna mieć "kompleks". W tym sa niezrównani. -
Пaшa
>:| wrote:
> Ponieważ ostatnio miałem przyjemność zetknięcia się
>wieloma bredniami na temat przyczyn obecnej powodzi
>sączącymi sie z kanałów TVN 24 wszystkim wiernym
>wyznawcą tej stacji pragnę nakreślić jakie są tego
>prawdziwe przyczyny.
>
> Coraz częstsze powodzie nie sa skutkiem ocieplenia
>klimatu jak twierdza autorytety z TVN ale zwykłej
>działności człowieka jaką jest melioracja(w przypadku
>rolnictwa) i drenaż (budownictwo) w obu przypadkach jest to
>obnizanie poziomy wód gruntowych zabezpieczyć pola
>budynki przed działeniem wody. Robi sie to kopiąc rowy
>kanały odprowadzające natychmiastowo nadmiar wody z
>jakiegoś terenu. Normalnie gdyby nie było
>drenazu/melioracji woda z dużych opadów robiła by lokalne
>bagienka podtapiając pola budynki. Z melioracja/ drenażem
>nadmiar odrazu odpływa w stronę większych rzek robiąc
>powodzie odrazu po deszczu.
Ale przecież bez żadnej melioracji po obfitych opadach woda faktycznie, nie spływałaby do rzek tak szybko, ale za to olbrzymie areały byłyby wyłączone z produkcji rolnej. I myślę, że straty byłyby dużo wyższe, niż te spowodowane powodzią.
Btw. powodzi pewnie dałoby się uniknać. Czytałem ostatnio wywiad z władzami niemieckiego landu najbardziej poszkodowanego landu w 97r. od tamtej pory zainwestowali około 100mln euro na infrastrukturę przeciwpowodziową. I teraz problemu nie mają.
A co do przyczyn powodzi, to według mnie mógły mieć na to wpływ pyły wulkaniczne dostarczając parze wodnej jąder kondensacji, co zwiększyło intensywność opadów. -
Anonim
O globcio przemówił. Hehe fajnie, że jesteś. Zawsze musi być jakiś na pokaz. Nie długo przecież wierzący w globalne ocieplenie z przyczyn działalności człowieka będą robili za okazy oszołomstwa. (O ile już nie robią). Tak, naukowcy muszą powiedzieć rodzinom z Sandomierza, że Polska musi płacić podatek bo na świecie wody zabraknie:) -
Пaшa
idioto, a gdzie Ty widzisz w moim poście cokolwiek o globalnym ociepleniu?
widzę, że już jestem oceniany bez czytania, o czym piszę. -
Anonim

