-
Kiedyś czytałem książki przygodowo podróżnicze o przełomie, które traktowały o zwyczajach prymitywnych plemion żyjących na Nowej Gwinei na przełomie XIX i XXw. Szczególnie zaszokowały mnie obyczaje plemienia Tawade. Byli to wojowniczy kanibale, którzy pozbywali się własnych rodziców kiedy ci stracili siły do walki i pracy. Co prawda nie zabijali swoich rodziców własnoręcznie tylko prosili o taką „przysługę” przyjaciół z sąsiedniej wioski. Starcy wiedzieli o co chodzi, w końcu tak samo postąpili ze swoimi rodzicami i szli na uczty podczas których z gości stawali się przekąską. „Uczynni” sąsiedzi zwracali potem kości rodziców ich dzieciom. Część sąsiednich plemion, która nie praktykowała kanibalizmu i przedstawiciele cywilizacji europejskiej uważali ten zwyczaj za skrajne barbarzyństwo.
Czemu o tym piszę? Bo ostatnie pomysły z Holandii mocno z tymi obyczajami kanibali mi się kojarzą
„Ponad 112 tys. Holendrów podpisało się od lutego pod propozycjami grupy "Z wolnej woli" (Of Free Will), walczącej o prawo osób w podeszłym wieku do wspomaganego samobójstwa”
http://wiadomosci.onet.pl/2138761,1...
Oczywiście ubiera się to w sformułowania „walka o prawo”, „wspomagane samobójstwo” tłumaczy że to „danie wyboru”, „większa wolność” itd. Jednakże przesłanki kanibali z Nowej Gwinei i Holendrów tworzących ten projekt są takie same. Pozbycie się wyeksploatowanych członków społeczności po to by innym było łatwiej.
Myśliwi Tawade mieli dla siebie więcej żywności niż ci z plemion, w których nie zabijano starców bo nie musieli się nią dzielić z tymi członkami plemienia którzy sami polować już nie mogli. Holendrzy chcą się pozbyć świadczeniobiorców ubezpieczeń zdrowotnych i emerytalnych po to by zachować pozory państwa opiekuńczego
Społeczeństwo Holandii podobnie jak i całej Europy starzeje się, a osoby starsze wymagają więcej świadczeń socjalnych. Trzeba im wypłacać emerytury, częściej od ludzi młodych korzystają z opieki zdrowotnej bo organizm eksploatowany przez lata zaczyna zawodzić. Oczywiście ci 70 – latkowie przez długie lata płacili składki ubezpieczeniowe ale teraz jest coraz mniej tych, którzy płaciliby składki, w efekcie system trzeszczy. Już teraz w Holandii jest zalegalizowana eutanazja na życzenie. Czyli w praktyce zabijanie tych którzy są ciężko chorzy (czytaj wymagają długotrwałego drogiego leczenia). System dzięki temu oszczędza, więc próbuje się pójść za ciosem i jeszcze powiększyć skale oszczędności poprzez wspomagane samobójstwo osób po 70 roku życia które „uważają swoje życie za dokończone” (czytaj usankcjonowanie zabijania starszych osób którym trzeba wypłacać emerytury). Zupełnie przypadkiem równocześnie z dyskusją nad tym obywatelskim projektem prowadzone są przez holenderski rząd prace na przedłużeniem wieku emerytalnego z 65 do 67 lat.
http://www.holandia.wortale.net/197...
ps. Kres obyczajom Tawade przyniosła „choroba śmiejącej się śmierci” (odmiana choroby szalonych krów), w wyniku której wymierały całe wioski. Ciekawe co położy kres rozwiązaniom z Holandii? Może będzie to zdobycie władzy przez fundamentalistycznych potomków islamskich imigrantów? -
Anonim
-
Iselor
Holendrom się w łbach pierdoli od ładnych paru lat. Legalizacja pedalstwa, narkotyków, eutanazji, istnienie partii pedofilskich (żeby można było uprawiać seks z 12 latkiem/ą), a teraz to...Do tego właśnie prowadzi ta pieprzona laicyzacja. Geleazzo słusznie prawił że lepiej jeśli nasze dzieci będą zasuwać na modlitwy pięć razy dziennie gdy usłyszą wołanie muezina niż żeby miały słuchać piosenek "Mam dwóch tatusiów i jest super". Moim marzeniem jest zjednoczona Europa, nowe Imperium Rzymskie, ale bez takich amoralnych pomysłów chorych na głowę pajacy....:( W Holandii przydałyby się rządy jakiejś skrajnej prawicy...Chociaż to raczej marzenia ściętej głowy....
(Wojaku Szwejku, to że nie pałam miłością do chrześcijaństwa - bo zwróciłem się ku starym bogom - nie oznacza że nie jestem zwolennikiem twardej prawicy - ostatnio skręcam w prawo coraz bardziej:D Ale bez przesady, Roman G i bracia K. wciąż stanowią dla mnie zagrożenie na miarę Leszka M. czy Grzegorza N.) -
-
Iselor zarówno w twoim jak przypadku (starzy bogowie) jak i moim (katolik) lepiej by było aby jednak ani nasze dzieci nie słuchały piosenek o jakich wspomniałeś ani też nie 5x dziennie nie musiały przystępować do modlitwy na wezwanie muezina.
Co do Holandii tam to co obserwuje odnośnie eutanazji czy pomysłów na uśmiercanie osób po 70 które "uznają życie za zakończone", partii pedofilii itd. To regres cywilizacyjny i tam faktycznie szczepionka która może go powstrzymać jest fundamentalny islam. Taka szczepionka była by tym lepsza, że mogłaby sprawić, iż reszta Europy nie zdziczeje. -
rez
Niezbyt zasadne wydaje mi się zestawianie kanibali z pragnieniem niektórych osób do odejścia z tego świata. Znowu głównymi przeciwnikami są klimaty zabobonne i fantastyczne.
Zresztą to pragnienie powinno być respektowane całkowicie.
Jeśli ktoś chce umrzeć, jest stary, niedołężny i przemyślał tą sprawę już setki razy to dlaczego mu tego zabraniać?
-
Czemu bezzasadne przecież motywy są zbliżone a mechanizm działania praktycznie identyczny.
Zarówno przedstawiciele tego plemienia z Nowej Gwinei jak i pomysłodawcy tego projektu z Holandii chcą przycwaniakować. Jako dzieci przejadali pracę/składki ubezpieczeniowe rodziców a teraz chcą oszczędzić sobie ich utrzymywania.
Argumenty Tawade typu jeśli wojownik jest stary niedołężny, coraz częściej wraca z polowania w hańbie z pustymi rękami, jeśli kobieta jest stara i schorowana i nie daje rady sprawnie kopać poletka motyką itd, to czemu dzieci nie mają się dogadać ze znajomymi z sąsiedniej wioski i pomóc im umrzeć.
Czy to nie jest identyczna argumentacja jak ta której ty używałeś?
Gdyby zaś to była rzeczywiście tylko kwestia związana tylko z pragnieniem niektórych osób do odejścia z tego świata nie potrzebne były by regulacja w prawie, a tylko dostęp do przysłowiowego sznura. -
Ania R.
opisy szwajcarskiego dignitasu sa wlasnie niezle.. dla mnie wyglada to jak zajob.. nie mierzi mnie tak strasznie jak prawych gronowiczow ale mozna rzeczywiscie odniesc wrazenie ze kogos powalilo..
Dignitas pomaga w samobojstwach od wielu lat maja juz na konce 840 udanych samobojstw..
Turystyka samobójcza
Z uwagi na to, że w większość państw świata ma dużo surowsze przepisy prawne, do szwajcarskich apartamentów prowadzonych przez Dignitas przyjeżdżają ludzie z innych krajów.
Przykładem jest pochodzący z Wielkiej Brytanii 80-letni milioner Peter Duff i jego o dziesięć lat młodsza żona - Penelopa, którzy w 27 lutego 2009 zakończyli życie w klinice prowadzonej przez organizację. Wyjechali do Szwajcarii, ponieważ w Wielkiej Brytanii eutanazja jest zakazana.[8][9]
W październiku 2008 opinię publiczną poruszyła sprawa 23-letniego zawodnika rugby. Daniel James zdecydował się umrzeć, bo został sparaliżowany wskutek urazu kręgosłupa. Ulegając jego prośbom, rodzice zawieźli syna do Szwajcarii, gdzie zażył śmiertelną mieszankę barbituranów.[10][11]
W lipcu 2009 wspólnej eutanazji w szwajcarskiej klinice poddali się 85-letni Sir Edward Thomas Downes oraz jego żona Joan. Downes był jednym z najbardziej znanych brytyjskich dyrygentów. Dyrygował m.in. orkiestrą opery Covent Garden oraz Operą Australijską w Sydney. Przez 40 lat kierował też orkiestrą symfoniczną BBC. Królowa Elżbieta II uhonorowała go tytułem szlacheckim. Okolicznościami śmierci małżonków zajęła się brytyjska policja.[12][13]
Kontrowersje [edytuj]
W 2005 do Dignitas zgłosiła się 69-letnia Niemka, która okazała kartę zdrowia z rozpoznaniem marskości wątroby. Dokonano eutanazji. Po przeprowadzeniu sekcji zwłok okazało się, że kobieta była fizycznie zupełnie zdrowa. Cierpiała jedynie na depresję. Jej karta zdrowia, w której zapisano diagnozę o marskości wątroby, została sfałszowana. Lekarz, który pomagał w eutanazji, gdy dowiedział się o zdarzeniu, popełnił samobójstwo [14].
W 2007 działanie organizacji wywołało falę oburzenia, gdy zaczęła przeprowadzać wspomagane samobójstwa w hotelach i na parkingach. Zmęczeni życiem pacjenci, głównie Niemcy, wypijali śmiertelne dawki pentobarbitalu w samochodach [4].
W listopadzie 2007 główna siedziba została przeniesiona do byłej fabryki kabli w strefie przemysłowej gminy Schwerzenbach, tuż obok największego domu publicznego w Szwajcarii, co wzbudziło mocny sprzeciw zarówno gminy, jak i miejscowej ludności [3].
W 2008 okazało się, że organizacja pozbywa się ciał klientów, wrzucając ich prochy wraz z urnami do jeziora, choć większość z nich słono zapłaciła za godną śmierć i pogrzeb [4].
10 grudnia 2008 wieczorem brytyjska telewizja Sky Real Lives TV wyemitowała film dokumentalny "Prawo do śmierci" pokazujący, jak w szwajcarskiej klinice umiera nieuleczalnie chory brytyjczyk - Craig Ewert, który dwa lata wcześniej pojechał do Szwajcarii, aby popełnić tam samobójstwo. Film wzbudził liczne kontrowersje [11]. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów działalności szwajcarskiej organizacji jest pomoc w samobójstwie osób znajdujących się w depresji oraz psychicznie chorych. Minelli uważa, że nawet chorzy psychicznie mają prawo do samobójstwa [5]. -
Anonim
>MPJ 78 napisał
>Zarówno przedstawiciele tego plemienia z Nowej Gwinei jak i
>pomysłodawcy tego projektu z Holandii chcą
>przycwaniakować.
nie ma to jak zgrabna synteza -
Anonim
Jedno mnie dziwi. Wy piszecie "Holendrom to, Holendrom tamto". Nie rozumiem was. Że niby kto?. Że kto co robi?. Przecież sam Leoooooooooooo, powiedział że nie ma już Holandii. Słuchajmy pogromcę Portugalii bo ma dziadek rację. Nie ma już Holandii zatem nie ma już Holendrów. Jak już to mogą być "obywatele tymczasowej Gubernii holenderskiej". Naród holenderski przestał istnieć wraz z momentem gdy stał się najgorliwszym państwem w panteonie krajów szlachtujących swoją tradycję. Teraz wybory samorządowe w Holandii wygrała skrajna prawica. Nie zdziwiłbym się jakby jej lider w przyszłym roku stworzył koalicję rządową. Bo tym się właśnie kończył wybryki żałosnego lewactwa. Najpierw 50 lat psują a potem ludzie są już tak zdesperowani że są skazani głosować na fanatycznych ludożerców o skrajnych poglądach, którzy mamią lud iż uratują ochłapy narodowej substancji. Nie uratują. Już jest po Holandii i Holendrach. Swoją drogą mój znajomy tam był na saxach i powiedział że nawet zafascynowani kultem ganji polscy rastamani mieli dosyć tego państwa po godzinie. Opowiedział mi nawet taką sytuację. Siedzi sobie w pubie i pije piwko. Nagle wpada grupa chłopaków z dredami, wiadomo, siadają przy jakimś stoliku, piją piwo i rzucają mięchem na Holandię, na pedziów na wszystko, no to on zagaduje do nich po polsku. A oni z nim w miśka i drą mordę "nareszcie Polak", rozczuleni zaczęli pić razem. Mówi że nawet mega-tolerancyjni ludzie, zafascynowani tym krajem, stali się w tydzień fanatycznymi nacjonalistami polskimi. -
Pan Paragraf
I tak zatarła się, wyznaczona przez filozofów z antycznej Grecji, granica między wolnością a swawolą... Ale islamski fundamentalizm jest dla całej kultury europejskiej dużo większym zagrożeniem, niż partia pedofili czy zwolennicy zabijania osób nieuleczalnie chorych (niby na życzenie). -
Iselor
>Pan Paragraf napisał
>I tak zatarła się, wyznaczona przez filozofów z antycznej
>Grecji, granica między wolnością a swawolą... Ale
>islamski fundamentalizm jest dla całej kultury europejskiej
>dużo większym zagrożeniem, niż partia pedofili czy
>zwolennicy zabijania osób nieuleczalnie chorych (niby na
>życzenie).
Oczywiście że to wielkie zagrożenie, ale chyba tylko religijny fundamentalizm jest w stanie zatrzymać takie rzeczy:-/ -
Na partię pedofilii czy zabijanie ciężko chorych których leczenie byłoby drogie nie potrafimy znaleźć panaceum. Ustępujemy pod presją elit wciskających nam że postęp, wolność, liberalizm obyczajowy itd. Tego co się dziej nie jest w stanie powstrzymać tamtejsza prawica bo jest ona mocno wątpliwa np Pim Fortuyn lider ichniej pawicy został prawicowcem tylko dla tego że nie przyjęto go do partii komunistycznej. Islam jest odporny na nacisk elitki unijnej i budzi jej strach. Byłby świetną szczepionką dla reszty Europy gdyby Holandię zamienił w państwo koraniczne.

