-
O czymś zapominasz Chiny, które posiadają w łącznej ilości rezerw walutowych w wysokości 2 bln dolarów, aż 739,6 mld dolarów w skarbowych papierach amerykańskich – co stanowi 1/3 długu zagranicznego USA znajdującego się w rękach rządów i banków centralnych (dane na koniec marca 2009 r.).
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Dlu...
Niektórzy szacują że z papierami kupionymi na rynkach poza USA może to być 970 mld $
http://ftalphaville.ft.com/blog/200...
Chiny mają więc instrumenty by ukarać USA.
Pomijam nawet to co by się stało gdyby Chińczycy zaczęli przechodzić na rozliczenia w euro. Nawet jedna taka pogłoska z ust Chińskiego oficjela i USA ma gigantyczny problem. -
Chińczycy chyba nie mają ochoty sprzedawać surowców za coraz mniej warte papierki z prezydentami
"Stany Zjednoczone są głęboko zaniepokojone decyzją Chin o ograniczeniu eksportu ziem rzadkich, potrzebnych m.in. do produkcji telefonów komórkowych - podało we wtorek biuro przedstawiciela USA ds. handlu"
http://finanse.wp.pl/kat,104134,tit... -
Eli
>MPJ 78 napisał
>Pomijam nawet to co by się stało gdyby Chińczycy zaczęli
>przechodzić na rozliczenia w euro.
Hahahahhahahahhahahhahahahahah hahahhahahahahaaaaahahah!!!
Uwaga na III wojnę światową, idzie pakistańska powódź!!!! -
-
Artur
>MPJ 78 napisał
>Chińczycy chyba nie mają ochoty sprzedawać surowców za
>coraz mniej warte papierki z prezydentami
>
>"Stany Zjednoczone są głęboko zaniepokojone decyzją Chin
>o ograniczeniu eksportu ziem rzadkich, potrzebnych m.in. do
>produkcji telefonów komórkowych - podało we wtorek biuro
>przedstawiciela USA ds. handlu"
>
> http://finanse.wp.pl/kat,104134,tit...
"Jak podał rzecznik chińskiego ministerstwa handlu, ich wydobycie i eksport Chiny ograniczają także ze względu na ochronę środowiska. "
hehe, dowcipny ten rzecznik:) -
praktyczny, niech im coś bąkną o nie chronieniu środowiska to jeszcze zmniejszą eksport
;) -
LADY VI
Nie widzę nic dziwnego w polityce Chin - wspaniały kurs na późniejszą dominację na świecie.
Wiadomo nie od dziś, w chinach niektórzy pracują za miskę ryżu, ale jak wiadomo - nikt nie chce pracować za tę samą miskę do końca życia. Rząd jest tego świadomy - obecnie zaczęli inwestować w rejony wiejskie co oznacza odpływ siły roboczej z wielkich przemysłowych aglomeracji - wzrost jednostkowy kosztu pracy, co przyczynia się do wzrostu cen produktów importowanych.
Patrząc się bacznie polityce chin - jestem pełna podziwu - po pierwsze jak trzymają w ryzach kraj, jak szybko się bogacą (technologicznie) i jak mało fabryk pozostanie otwartych w Europie i Usa dopóki ceny produktów z Chin będą relatywnie niższe.
Patrząc na to co pisaliście w marcu o juanie - nie będzie to przewrót jednorazowy, ale długotrwały proces "przyzwyczajania" europejczyków do drożejących produktów azjatyckich. Problemem jest to, iż w pewnym momencie bańka pęknie, ceny być może się zrównają, a Chiny wyprzedzą - gdyż zabraknie fabryk wyspecjalizowanych w produkcji konkretnych produktów -jako, że nie oszukując się większość obecnej produkcji z wielu dziedzin jest obecnie sprowadzana z Chin.
Być może Chiny dywersyfikują swoje cele na strategiczne gałęzie produkcji - takie w których w późniejszym czasie będzie spora różnica technologiczna bądź cenowa po to by zyskać i ugruntować swą przewagę konkurencyjną nad resztą świata?
Patrząc na gospodarkę światową - niedługo Chiny staną się gigantemi będzie trzeba spojrzeć na nie jako Chiny vs reszta świata...

