-
BARTEZ
-
BARTEZ
To się w głowie nie mieści jakimi ci Polacy są durniami.
W żadnym innym poważnym Kraju taka sytuacja nie mogła by mieć miejsca!
A rzecznik Ministerstwa Obrony z rozbrajającą szczerością przyznaje że nic o tym nie wiedzieli.
A kredyt został zaciągnięty przecież rok temu...
-
W zeszłym roku rząd rżnąc głupa do marca spłacał zaległe z 2008 roku faktury za wyposażenie dla wojska. Takie firmy jak Bumar udzieliły więc rządowi wielomiliardowego kredytu na jakiś czas, oczywiście dozbrajanie misji w Afganistanie też było spłacane z opóźnieniami. Skądś na to wszystko kasę trzeba było brać.
To że kredytu udzielili Francuzi nie dziwi od dawna bowiem próbują uzyskać od polskiego rządu kontrakty zbrojeniowe. Do tej pory im się to nie udawało bo braliśmy nawet złom byle amerykański. Teraz jak widać realizują politykę pozyskiwania akcji firm by złapać nasz rząd za cochones i zdobyć kontrakt na wymianę systemu pelot. Inaczej nasze głupki kupią patrioty buląc za nie trzy razy tyle co Saudyjczycy czy Koreańczycy z południa.
To że MON nic nie wie to akurat nie dziwi w końcu MON udaje, iż nic nie wie o tym że zwrot zaliczki za stocznie też jest gwarantowany akcjami Bumaru.

