-
w
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,ti...
"Dziennik" publikuje wstrząsający raport międzynarodowej firmy MillwardBrown o niedożywieniu polskich dzieci. Wynika z niego, że aż 120 tys. najmłodszych obywateli przychodzi do szkoły głodnych, a dla ponad 70 tys. jedynym posiłkiem w ciągu dnia jest obiad ze szkolnej stołówki.
Z raportu wynika, że w wielu rodzinach dzieci żyją o jednej bułce przez cały dzień. Wychodzą z domu bez śniadania i potem jedzą tylko tyle, ile dostaną w szkole. Pedagog z jednej z podstawówek w Rzeszowie opowiada o dzieciach, które nie wiedziały, jak się je zupę, bo w domu nigdy nie dostały takiego posiłku.
Dla wielu polskich uczniów jedynym posiłkiem w ciągu dnia jest szkolny obiad. Część dzieci może liczyć na dofinansowanie z gminy. Jednak nie wszystkie głodne dzieci mogą je dostać. Bo żeby dostać dopłatę do szkolnych obiadów, trzeba spełnić bardzo szczegółowe kryteria wyznaczone przez ośrodek pomocy społecznej - czytamy w "Dzienniku".
Brak jedzenia to nie tylko fizyczne dolegliwości, ale też źródło poważnych problemów psychologicznych. Gdy dzieci są głodne, nie mogą się skoncentrować w czasie lekcji, wolniej myślą, wolniej kojarzą fakty - czytamy w "Dzienniku".
------------------------------ ------------------------------ --------------
Niech żyje kapitalizm i wolny rynek! Socjal to zło! Pozostałość po komunie! Niech każdy dba o siebie, a skoro te bachory nie są przedsiębiorcze i nie potrafią założyć własnej firmy, niech głodują! Kto nie pracuje niech nie je, jak powiedział kiedyś pewien klasyk... -
jhghjgjhg
-
w
-
jhghjgjhg
>k o b y l y n s k y napisał
>Proponuję czasami wychodzić z domu.
Ja Tobie również, proponuję także zacząć jakąś pracę, by docenić pieniądze które się zarabia. -
-
R.
>k o b y l y n s k y napisał
>Proponuję czasami wychodzić z domu.
Ja wychodzę i jakoś nie widzę na ulicy umierających z głodu. Co najwyżej widuje cygańskich nierobów pod Kościołem. -
rez
Dokładnie!
Co za głupoty komuchu wypisujesz!?
Jakie głodne dzieci!?
I jeszcze się powołujesz na niemiecką gazetą.
Te nieroby cygańskie i brudne tylko żebrzą wystawiając swoje dzieci a pieniądze przepijają.
A na stołówki każdego stać.
Zresztą nie ma biedy tylko przekręty w opiece społecznej tylko. I biurokracja.
Nie ma ludzi głodnych tylko są tacy którym się robić nie chce. Na darmozjadów nie ma co dawać.
Zresztą nie ma co wspierać tej patologii - rodzice narobili sobie dzieci to niech je teraz karmią.
-
jhghjgjhg
>rez napisał
>Dokładnie!
>Co za głupoty komuchu wypisujesz!?
>Jakie głodne dzieci!?
>I jeszcze się powołujesz na niemiecką gazetą.
>
>Te nieroby cygańskie i brudne tylko żebrzą wystawiając
>swoje dzieci a pieniądze przepijają.
>A na stołówki każdego stać.
>Zresztą nie ma biedy tylko przekręty w opiece społecznej
>tylko. I biurokracja.
>Nie ma ludzi głodnych tylko są tacy którym się robić
>nie chce. Na darmozjadów nie ma co dawać.
>Zresztą nie ma co wspierać tej patologii - rodzice
>narobili sobie dzieci to niech je teraz karmią.
>
Nie, płacąc 70% podatków, należy jeszcze oddać pozostałe 30% na przeżarcie, a potem najlepiej wszystko sprzedać i też oddać by biedne dzieci miały czym się rzucać w stołówce, a menele miały na jabola.
Ubranko w paski, taczka, kilof
Niezwykle życie ci umilą
A gdy już znajdziesz się za drutem
opuści troska cię i smutek
i radość w sercu twym zagości
żeś do królestwa wszedł wolności
gdzie wreszcie będziesz żył godziwie
tyrając w twórczym kolektywie. -
Widzę że liberalnych problem nastraja "poetycko"
Załóżmy że mamy rodzinkę 2 rodziców i 2 dzieci rodzice na rękę dostają po 900 zł czyli na głowę mamy 1800/4=450 co daje dziennie na przeżycie 430/30=15 zł. Żyjemy jednak w Polsce z tych 1800 zł co najmniej 1000 pójdzie na wynajem mieszkania (kawalerki w kiepskim stanie na obrzeżu dużego miasta gdzie jest praca, lub 2 pokojowe mieszkanie na prowincji plus dojazdy do pracy). Zostanie więc po 200zł na łebka miesięcznie, czyli 6,66 dziennie. Wygląda więc że występowanie głodnych dzieci nie jest związane wyłącznie z marginesem któremu nie chce się robić.
Zanim liberalni wyskoczą z tym że likwidacja ZUS dała by tym rodzinom więcej pieniędzy chcę zauważyć że małe dzieci sporo chorują więc płatny lekarz wyszedłby rodzicom tych dzieci drożej niż ZUS i państwowa służba zdrowia. -
jhghjgjhg
Ja mam gdzieś te rodziny, po prostu mnie ten problem nie interesuje i mam do tego prawo, to nie moje dzieci, tym bardziej nie mam ochoty na to płacić, mam dość własnych problemów.
Po za tym nie wierzę by te dane były wiarygodne, w miejscu którym mieszkam, mieszka dużo penerów, ale jakoś nie widzę by dzieci głodowały.
Po za tym nie wiesz jak by to wyglądało, jakby ZUSu nie było, możesz sobie tylko spekulować.
Druga sprawa istniały by ubezpieczenia prywatne. -
Anonim
Te dane są nawet zaniżone, norap. Mamy ogromny problem z niedożywieniem dzieci, zwłaszcza jakościowym, nie ilościowym i to się powtarza w wielu różnych raportów.
Co nie zmienia faktu, że socjalizm tutaj nie jest żadnym rozwiązaniem, oczywiście. Prawda jest taka, że ogromna część rodziców nie czuje odpowiedzialności za swoje dzieci, wymagając od "państwa", żeby je karmiło, ubierało etc. -
Anonim
>MPJ 78 napisał
>Zanim liberalni wyskoczą z tym że likwidacja ZUS dała by
>tym rodzinom więcej pieniędzy chcę zauważyć że małe
>dzieci sporo chorują więc płatny lekarz wyszedłby
>rodzicom tych dzieci drożej niż ZUS i państwowa służba
>zdrowia.
Przecież są abonamenty w prywatnym lecznictwie, które się właśnie wykupuje, jak ma się małe dzieci/chorowitą rodzinkę.
W państwowej służbie zdrowia często się nie da dostać do lekarza. -
Judyta
>Masza. napisała:
>Te dane są nawet zaniżone, norap. Mamy ogromny problem z
>niedożywieniem dzieci, zwłaszcza jakościowym, nie
>ilościowym i to się powtarza w wielu różnych raportów.
>
>Co nie zmienia faktu, że socjalizm tutaj nie jest żadnym
>rozwiązaniem, oczywiście. Prawda jest taka, że ogromna
>część rodziców nie czuje odpowiedzialności za swoje
>dzieci, wymagając od "państwa", żeby je karmiło,
>ubierało etc.
Oni wymagaja zeby panstwo dalo, a jak panstwo da to wszystko idzie na alkohol. Jakby nie bylo do takich dzieci trzeba wyciagac reke, zeby nie skonczyli zycia jako pasozyty idac w slad za rodzicami. Ja staram sie pomagac takim ludziom, ale nigdy nie daje pieniedzy. Predzej pomoge w nauce, skombinuje jakies ubrania czy cos do jedzenia. -
-
norap masz święte prawo mieć ten problem w chyym poważaniu tylko widzisz głodny dzieciak będzie chciał jeść i sobie "poradzi" najczęściej w ten sposób że ktoś ma do wstawienia szybę w samochodzie i szuka na allegro taniego radyjka, skrzyknie się z kolegami i żeby ukraść 20 złotych kogoś zasztyletują itp.
No i głodny człowiek bardzo chętnie słucha o tym by odebrać bogatym a dać mu, i nie tylko słucha le tym przesiąka i zaczyna w to wierzyć. -
jhghjgjhg
>MPJ 78 napisał
>norap masz święte prawo mieć ten problem w chyym
>poważaniu tylko widzisz głodny dzieciak będzie chciał
>jeść i sobie "poradzi" najczęściej w ten sposób że
>ktoś ma do wstawienia szybę w samochodzie i szuka na
>allegro taniego radyjka, skrzyknie się z kolegami i żeby
>ukraść 20 złotych kogoś zasztyletują itp.
>
Nawet w najbogatszych krajach jest problem biedy, tego się nie da wyeliminować.
Spoko mieszkam w takiej dzielnicy i wiem jak to wygląda z bliska.
>No i głodny człowiek bardzo chętnie słucha o tym by
>odebrać bogatym a dać mu, i nie tylko słucha le tym
>przesiąka i zaczyna w to wierzyć.
socjaldemokraci, ale oni akurat pochodzą najczęściej z ciepłych "kurwidołków" -
rez
>Masza. napisała:
>Przecież są abonamenty w prywatnym lecznictwie, które
>się właśnie wykupuje, jak ma się małe dzieci/chorowitą
>rodzinkę.
>W państwowej służbie zdrowia często się nie da dostać
>do lekarza.
Dokładnie!
Dajmy pokręcić lody władzy i prywaciarzom!
Nawet USA miała to samo w latach 70 i jakoś nikt nie krzyczał, że ktoś umiera bo nie ma pieniędzy, że nie stać ludzi na opiekę lekarską.Dali rade? Dali. Polacy też dadzą. Nas stać.
-
YT
>k o b y l y n s k y napisał
>Niech żyje kapitalizm i wolny rynek! Socjal to zło!
>Pozostałość po komunie! Niech każdy dba o siebie, a
>skoro te bachory nie są przedsiębiorcze i nie potrafią
>założyć własnej firmy, niech głodują!
Ty tylko zgrywasz idiotę?
>Proponuję czasami wychodzić z domu.
Ja proponuję czasem myśleć. Fakt, ze dostrzegasz problemy nie oznacza, że rozumiesz ich przyczyny.
>rez napisał
>Zresztą nie ma biedy tylko przekręty w opiece społecznej
>tylko. I biurokracja.
Warto się zastanowić, dlaczego ludzie są biedni. Czy dobrze się uczyli w szkole? Czy nie nadużywają alkoholu? Czy nie przesadzają z płodzeniem dzieci? Czy mają wystarczająco dużo ochoty do pracy? Dlaczego za tej wspaniałej komuny żyli w takiej samej biedzie jak teraz?
Zanim oskarżysz kogokolwiek, przyjrzyj się postępowaniu biedoty i odpowiedz na wyżej zadane pytania. Socjaliści tak bardzo przywykli do politycznego wykorzystywania problemów społecznych, że zapomnieli o rzetelnej ich analizie.
>Masza. napisała:
>Co nie zmienia faktu, że socjalizm tutaj nie jest żadnym
>rozwiązaniem, oczywiście. Prawda jest taka, że ogromna
>część rodziców nie czuje odpowiedzialności za swoje
>dzieci, wymagając od "państwa", żeby je karmiło,
>ubierało etc.
Otóż to! Chociaż jedna rozumie rzeczywiste przyczyny trudnej sytuacji najmłodszych. Niedożywienie u dzieci na tej szerokości geograficznej rzadko jest wynikiem czynników niezależnych od ich rodziców. Zwykle jest to takie właśnie podejście, o jakim wspominasz. -
>Raf napisał
>rez napisał
>>Zresztą nie ma biedy tylko przekręty w opiece
>społecznej
>>tylko. I biurokracja.
>
>Warto się zastanowić, dlaczego ludzie są biedni. Czy
>dobrze się uczyli w szkole? Czy nie nadużywają alkoholu?
>Czy nie przesadzają z płodzeniem dzieci? Czy mają
>wystarczająco dużo ochoty do pracy? Dlaczego za tej
>wspaniałej komuny żyli w takiej samej biedzie jak teraz?
>
>Zanim oskarżysz kogokolwiek, przyjrzyj się postępowaniu
>biedoty i odpowiedz na wyżej zadane pytania. Socjaliści
>tak bardzo przywykli do politycznego wykorzystywania
>problemów społecznych, że zapomnieli o rzetelnej ich
>analizie.
po co? lepiej oskarzyc o to kapitalizm, ktorego w Polsce na dobra sprawe za bardzo nie ma, lepiej oskarzyc tych, ktorym sie udalo, mowic, ze to oni zabieraja prace innym i daja swoim corkom (to mi sie najbardziej podobalo!). lepiej o to oskarzyc transformacje! to za duzo wymagac od wszystkich by nagle zaczeli swoje zycie ukladac, organizowac czy planowac, a nie zrzucac wine na kazdego wokol, ze sie nie udalo. zaradnym i chcacym nie dzieje sie krzywda. gdyby to byla wina owego kapitalizmu to nie byloby bogacacych sie Polakow i podnoszacego sie standardu zycia. a sluzbe zdrowia, ktora miala ponoc pomagac tym najbiedniejszym im najbardziej szkodzi, bo jej jakosc jest taka, ze ja bym sie bala czasem dac sie pod jej opieke, a bogatszych stac na prywatna, wiec im to rybka. ponadto ludzie mieliby wiecej gdyby co miesiac nie zabierano im 40% ich wynagrodzenia.
-
a odnosnie dzieci to smiem twierdzic, ze akcje reklamowe produktow, ktore sie kupi to czesc dochodu z nich idzie na posilki dla dzieci daja wiecej niz liczenie na panstwo...
-
rez
>Raf napisał
>Warto się zastanowić, dlaczego ludzie są biedni. Czy
>dobrze się uczyli w szkole? Czy nie nadużywają alkoholu?
>Czy nie przesadzają z płodzeniem dzieci? Czy mają
>wystarczająco dużo ochoty do pracy? Dlaczego za tej
>wspaniałej komuny żyli w takiej samej biedzie jak teraz?
Przecież to oczywiste. Nie mają predyspozycji do tego by się wzbogacić. No i w końcu kapitalizm może się rozwijać tylko wtedy - jego nieodłączną cecha jest to że w społeczeństwie są podziały.

