Polityka: Polska, Europa, Świat [2338]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    Jak myślicie, kto z obecnych żyjących polityków, filozofów, przywódców religijnych itd. może pełnić rolę autorytetu ? Bo dla współczesnej młodzieży autorytetami jest Kuba Wojewódzki (z całym szacunkiem, to po pierwsze; po drugie sam Kuba uważa że ostatnie wyniki badań autorytetów wśród młodzieży z jego 1 miejscem na licie to żenada i on nie może być autorytetem). Takie pytanie naszło mnie po śmierci Kołakowskiego. Wałęsa? Może, ale to postać kontrowersyjna. Dalajlama? Za dużo mówi, za mało robi, z całym szacunkiem dla niego, ale nie zdołał zrobić niczego, jego życie to przegrana walka. Papież? Tylko dla katolików może być autorytetem i to raczej tych najbardziej konserwatywnych.

    Zapraszam do dyskusji.
  • Ritter von Nałęcz

    Hmm, obecny papież na pewno, bardzo mi się podoba to, o robi i mówi, jego poglądy uważam za wybitne.
    Bardzo mi też imponowała biografia McCaina, ale nie aż tak ,żeby bł moim autorytetem.
    Podoba mi się też np. mer Moskwy Łużkow, za podejście do parad równości :D

    B otak, to musiałbym się dłużej zastanowić, żeby wybrać jakiś autorytet... Preferuję raczej te z historii dawnej lb mniej dawnej.
  • Anonim

    >Demiurg napisał
    >Hmm, obecny papież na pewno, bardzo mi się podoba to, o
    >robi i mówi, jego poglądy uważam za wybitne.

    Ale tylko dlatego że jesteś katolikiem.

    >Bardzo mi też imponowała biografia McCaina, ale nie aż
    >tak ,żeby bł moim autorytetem.

    ??? Nie znam poglądów kolesia.

    >Podoba mi się też np. mer Moskwy Łużkow, za podejście
    >do parad równości :D
    >

    To nie jest wystarczający powód.

    >B otak, to musiałbym się dłużej zastanowić, żeby
    >wybrać jakiś autorytet... Preferuję raczej te z historii
    >dawnej lb mniej dawnej.

    Niestety tak...
  • крудж

    Akurat w rankingu, o którym mówicie ww wojewódzki był na drugim miejscu, w glosowaniu wygrał Owsiak, co nie jest jakimś zaskoczeniem.

    Ja nie mam żadnych autorytetów z życia publicznego, poprostu uwazam, ze nie ma żadnych osób, które byłyby na tyle wartościowe bym mógł ich uwazac za jakis autorytet
  • MPJ 78

    Jak dla mnie autorytet z definicji nie powinien znajdować się wśród żyjących, zbyt wiele widziałem obwoływanych żyjących "autorytetów" które się kompromitowały.

    A prywatnie cytat z człowieka który jest dla mnie autorytetem mam pod nickiem.
  • YT

    >Iselor napisał
    >>Hmm, obecny papież na pewno, bardzo mi się podoba to, o
    >>robi i mówi, jego poglądy uważam za wybitne.
    >Ale tylko dlatego że jesteś katolikiem.

    W Polsce nie ma buddystów, a jakoś rozważałeś osobę Dalajlamy jako potencjalnego autorytetu dla ludności naszego kraju.
  • madzia

    >Raf napisał
    >>Iselor napisał
    >>>Hmm, obecny papież na pewno, bardzo mi się podoba to, o
    >>>robi i mówi, jego poglądy uważam za wybitne.
    >>Ale tylko dlatego że jesteś katolikiem.
    >
    >W Polsce nie ma buddystów

    skad ta pewnosc? dowod masz?
  • YT

    >madzia napisała:
    >>W Polsce nie ma buddystów
    >skad ta pewnosc? dowod masz?

    Nigdy nie słyszałem o istnieniu zwartych społeczności buddyjskich. Może gdzieś tam ukrywa się jakiś przechrzta, ale w kontekście omawianej sprawy tacy przecież się nie liczą.
  • madzia

    >Raf napisał
    >>madzia napisała:
    >>>W Polsce nie ma buddystów
    >>skad ta pewnosc? dowod masz?
    >
    >Nigdy nie słyszałem o istnieniu zwartych społeczności
    >buddyjskich. Może gdzieś tam ukrywa się jakiś
    >przechrzta, ale w kontekście omawianej sprawy tacy
    >przecież się nie liczą.

    ja poznalam paru ludzi bedacych tego wyznania, wiec jesli nie slyszales racz nie pisac, ze w Polsce takich nie ma...
  • крудж

    Zgodzimy się, że jednak jest udział w społeczeństwie jest na tyle marginalny, że ciężko stwierdzic, ze Dalajlama z względu na powszechnośc danej religi mógłby byc uważany za autorytet w naszym kraju?

    Moim zdaniem by uznac kogoś za autorytet w naszym kraju, musi to byc osoba silnie zakorzeniona w problematyce naszego kraju, możemy oczywiście szanować m.in Dalajlame jednak raczej nigdy nie bedzie on naszym narodowym autorytetem
  • Ritter von Nałęcz

    >MPJ 78 napisał
    >Jak dla mnie autorytet z definicji nie powinien znajdować
    >się wśród żyjących, zbyt wiele widziałem obwoływanych
    >żyjących "autorytetów" które się kompromitowały.
    >
    >A prywatnie cytat z człowieka który jest dla mnie
    >autorytetem mam pod nickiem.

    przepraszam, nie pamiętam dobrze jego autora, ale to nie przypadkiem dyktator Piłsudski?
  • madzia

    nie ma takiego czegos jak autorytet uniwersalny i tzw. krajowy, wiec nie wiem czemu na tej podstawie od razy mialby byc Dalajlama jako autorytet skreslony...
  • Ritter von Nałęcz

    Jak słusznie Iselor wskazał, Dalajlama niczego nie osiągnąl, co widzą juz zresztą szczególnie młodzi Tybetańczycy. Jego polityka pokoju i ględzenia nic nie dała. Bo pięknie się prezentuje, ale jest zupełnie nie skuteczna, niestety.

    Ponadto trzeba uważnie rozpatrzeć, czy "Wolny Tybet" naprawdę byłby wolny. Bo kto przejąłby władzę? Socjaliści? Albo powrót do starego ustroju, swoistej teokracji, gdzie rządzą mnisi? Nigdy za bardzo nie interesowałem się historią Tybetu, ale z tego, co liznąłem, to Tybetańczycy wcale wesoło nie mieli za rządów mnichów. Bieda, ubóstwo, wzgledna anarchia i bezprawie, brak jakiejkolwiek realnej armii.
  • крудж

    >madzia napisała:
    >nie ma takiego czegos jak autorytet uniwersalny i tzw.
    >krajowy, wiec nie wiem czemu na tej podstawie od razy mialby
    >byc Dalajlama jako autorytet skreslony...

    Oczywiscie, ze nie ma, bo to kwestia indywidualna. Użyłem drobnego skrótu myślowego, chodziło mi o to, że są takie postacie, które są bardzo powszechnie uważane za autorytery w danej społeczności, czy jak w tym przypadku kraju (np. Jan Paweł II dla Polaków, Wałęsa w latach swojej swietności) i takie osoby oczywiście z dużym uproszczeniem można mazwać mianem "autorytetu krajowy"
  • madzia

    smiem twierdzic, ze w przypadku wyzej wymienionych przez Ciebie osob to media tworza raczej taki obraz i dlatego ludzie upraszczaja.
  • Termit

    armia wyznawców buddyzmu - najlepszy dowcip w tym tygodniu; D

    ja mam dwoje autorytetów żyjących: moja Mama i mój Ojciec. Dziękuje; )
    ----

    wybór autorytetów jest kwestią wielce indywidualną i dla narodu rzecza niemożliwą jest znalezienie takiej osoby którą stawiałoby sie za wzór. Jak Madzia wspomniała, wszystko zalezy od kreacji mediów dla danej osoby, i tak 600 lat temu autorytetami byli Jagiellonowie a dziś Wojewódzki; D
  • MPJ 78

    Armia wyznawców buddyzmu czemu nie zdaje się że Japończycy częściowo wyznają buddyzm
    ;)

    Co do autorytetu jak dla mnie nie musi to być Matka Teresa ratująca sieroty w slamsach, to musi być człowiek który potrafił: osiągać to co dla innych było niewykonalne, kiedy trzeba walnąć pięścią w stół, człowiek umiejący sobie radzić w najtrudniejszej sytuacji, który nawet porażki przekuwał na sukcesy.


  • Ritter von Nałęcz

    >Termit napisał
    >armia wyznawców buddyzmu - najlepszy dowcip w tym tygodniu
    >;D
    >
    >ja mam dwoje autorytetów żyjących: moja Mama i mój
    >Ojciec. Dziękuje; )
    >----
    >
    >wybór autorytetów jest kwestią wielce indywidualną i dla
    >narodu rzecza niemożliwą jest znalezienie takiej osoby
    >którą stawiałoby sie za wzór. Jak Madzia wspomniała,
    >wszystko zalezy od kreacji mediów dla danej osoby, i tak
    >600 lat temu autorytetami byli Jagiellonowie a dziś
    >Wojewódzki; D

    I tu się mylisz. Bo Jagiellonowie byli zazwyczaj bardzo niepopularni, szczególnie ich protoplasta - Jagiełło - za jego czasów notuje się totalny krach prestiżu i zaufania do monarchy, potem przebity wyłącznie przez Zygmunta III i Sasów...
  • MPJ 78

    Demiurg grzeszysz i to straszliwie z dynastii Jagiellonów niepopularny i nielubiany był Jan Olbracht "za króla Olbrachta wyginęła szlachta".

    Natomiast Władysław Jagiełło jako władca zwycięski, fundujący kościoły, do tego dający szlachcie co nieco przywilejów był lubiany. Gdyby tak nie było szlachta nie szłaby na jego rozkaz tłumić bunty na Litwie. Ten władca który wedle ciebie nie cieszył się zaufaniem bezproblemowo montował koalicję z książętami mazowieckimi z czym np Łokietek miał kłopoty. I równie bezproblemowo pospolite ruszenie stawiało się na jego rozkazy
  • Ritter von Nałęcz

    >MPJ 78 napisał
    >Demiurg grzeszysz i to straszliwie z dynastii Jagiellonów
    >niepopularny i nielubiany był Jan Olbracht "za króla
    >Olbrachta wyginęła szlachta".

    i tu sie bardzo mylisz :) Bo tą brzydką łatkę przypięli mu dopiero potomni. Olbracht był akurat bardzo lubiany, szczegolnie przez drobne rycerstwo - energiczny, dzielny, waleczny, zdolny wódz, chłop z jajami, dobroczyńca szlachty. I raczej to fałszywe powiedzenie nie odnosi siez krytyką do Jana I, ale do wydarzeń z czasu odwrotnu z Mołdawii przez Bukowine. Przypominam, że gdyby nie uderzenie oddziałów gwardii królewskiej z rozkazu Jana Olbrachta w krytycznym momencie bitwy, cała armia zostałaby rozbita.
    >
    >Natomiast Władysław Jagiełło jako władca zwycięski,

    do czasu.

    >fundujący kościoły, do tego dający szlachcie co nieco
    >przywilejów był lubiany. Gdyby tak nie było szlachta nie
    >szłaby na jego rozkaz tłumić bunty na Litwie.

    ależ oni tego nie robili z sympatii do Jagiełły :)

    > Ten władca który wedle ciebie nie cieszył się zaufaniem
    >bezproblemowo montował koalicję z książętami
    >mazowieckimi z czym np Łokietek miał kłopoty. I równie
    >bezproblemowo pospolite ruszenie stawiało się na jego
    >rozkazy

    1. Stawało na jego rozkazy, boto jeszcze były lata wychowania piastowskiego i kiedy jeszcze rycerz nie przekształcił się w szlachcica-ziemianina - kiedy odczuwal, ze jego główna misją jest wojowanie i obrona kraju, nie polityka i uprawa roli.
    2. Łokietek miał problemy z ksiażętami mazowieckimi, bo przez długi czas byli jego konkurentami,
    3. Jagiełło był kochany, był krolem triumfującym do czasu. W 1410r., po bitwie pod Grunwaldem ksiażę mazowiecki Janusz klęczał przed nim i dziękował za dobrodziejstwa wyświadczone Polakiem, dziękował mu za to, że przybył do nich z Litwy, by zwyciężać. Po zdradzie Jagiełły w kwestii marszu na Malbork, odczuciu faworyzowania Litwy, braku realnych korzyści dla Korony po kolejnych zwycięskich wojnach z Zakonem, po kryzysie stosunków z Litwą, po skandalach dworskich, po machlojkach związanych z następstwem tronu (od kiedy to lubianemu monarsze na oczach mieczem tnie się wcześniej zaprzysiężony akt), odkąd udzie tacy jak abp Zbigniew Oleśnicki tak po nim jeździli publicznie, że spierniczały król płakał (zdarzyło sie to np. przed wyjazdem polskiej delegacji do Bazylei, podczas zjazdu możnowładztwa). Poddani pzestali lubić Jagiełłę, nie ufali mu i czuli się przez niego wykorzystywani,
    4. Aby wladca miał posłuch, musi być twardy. Żaden prawie Piast (może poza Władysławem Hermanem) nie miał z tym problemu. A Jagiełło? Sypał przywilejami, był rozrzutny, poddani nie obawiali się go.

    Jagiełło po prostu przegiął, nie posiadał ogłady osobistej i politycznej, ponadto zawsze stawiał interes Litwy ponad interes Korony, której był któlem, a cały jej potencjał przekierowywał na wschód. Poczytaj Długosza - a zrozumiesz, jakie nastroje panowały w Polsce po śmierci Władysława II.

    Kiedy zaczynałem sie interesować historią MPJ, Jagiełło - za unię, Grunwald, dobrotliwość i mądrość był moim ulubionym królem; ) Zaczytywałem się w nim. I tak czytając zrozumiałem świetnie, że to jeden z najgorszych naszych monarchów i dzisiaj szczerze go nie lubię i to bardzo.

    Nawiasem, jeszcze co do wypraw na Litwę - źle ukierunkowałeś sympatię polskiego rycerstwa - oni uwielbiali Witolda, bo ten z kolei lubił Polaków, a że był odważny i ciągle walczył, przyciągał naszych włodyków do siebie. Długosz darzył go ogromnym uwielbieniem, za to Jagielle wyraźnie z satysfakcją w kilku miejscach skrupulatnie jeździ :)

    To, co napisałem opieram na lekturze ksiażek oraz esejów/felietonów/artykułów historyków takich jak Wójcik, Manteuffel, Markiewicz, Jasienica, Szymański, czy kronikach Długosza.
| |

Opinie, spostrzeżenia i uwagi dotyczące bieżących wydarzeń w świecie polityki. Zachęcam do za...



Fotki

Miejsca grona (0)