-
Satanikus Robotikus
Mnie zawsze strasznie bawi jak slysze opowiadanie o bylych politykach dostajacych niesamowite pensje w bankach. Blair dostaje milion rocznie ile Kaziu nie wiem... Ale to tylko wskaznik tego co dzis sie liczy w finansach - wplywy polityczne a nie wiedza ekonomiczna. Jesli ma sie kumpli u wladzy mozna tak zmanipulowac ze sie zarobi.
Tak bylo i u nas od czasu transformacji. Plan Balcerowicza (Znany na zachodzie notabene jako Plan Sachsa) byl pierwszym tego przykladem -
-
Satanikus Robotikus
Ale to nie jest madra odpowiedz od kogos kto o ile pamiec mnie nie myli studiuje cos w temacie biznesu i ekonomii w zasiegu krotkiego pocisku ziemia ziemia odpalanego z mojego ogrodka... -
>Satanikus Robotikus napisał
>Ale to nie jest madra odpowiedz od kogos kto o ile pamiec
>mnie nie myli studiuje cos w temacie biznesu i ekonomii w
>zasiegu krotkiego pocisku ziemia ziemia odpalanego z mojego
>ogrodka...
to nie miala byc madra wypowiedz; ) a raczej troche humoru w calej sprawie; ] -
-
Satanikus Robotikus
alez nie ma problemu.... niestety bedziesz to tlumaczyla mojej rakiecie bo ta juz poleciala... -
Termit
-
Artur
-
BartoW
http://www.europejskawaluta.pl/news...
Czyli jednak sam minister finansów przyznał, że euro może być o rok później niż zapowiadał. To oznacza, że na Euro 2012 będziemy pewnie płacić nadal w złotówkach, a nie w euro. Wszystko przez kryzys? A może dlatego, że przygotowania do przyjęcia nowej waluty nie były dostatecznie zaawansowane? -
Paweł a.k.a. Der Rotebirkhahn
Osobiście myślę, że to w dużej mierze wina poprzedniego rządu. Jego niechęć do euro i nieudolność spowodowały, że zmarnowaliśmy dwa lata doskonałej koniunktury. Szczęście w nieszczęściu, że tylko dwa lata. -
крудж
hehe rozwalił mnie ten artykuł, a właściwie jego zawartość merytoryczna, która w mojej opinii powinna zostać nagrodzona Noblem:
http://waluty.onet.pl/po-okresie-um... -
Adam
Czyli marzenia zojropeizowanych elitek i koszmar polskiego pracownika niebawem staną się jawą - średnia, realna wypłata prostego człowieka równa 300-400 euro przy cenie np chleba 5 euro, paczce fajek 15 itd... To komentarz odnośnie strefy euro w Polsce. -
Powolutku dzięki bohaterskiemu rządowi Donalda T. przestaliśmy spełniać większość kryteriów wejścia do strefy euro. Zanim opanujemy po rządach PO finanse publiczne na tyle by spełniać warunki progowe wejścia do strefy euro minie z 10 lat.
-
olo
>Adam napisał
>Czyli marzenia zojropeizowanych elitek i koszmar polskiego
>pracownika niebawem staną się jawą - średnia, realna
>wypłata prostego człowieka równa 300-400 euro przy cenie
>np chleba 5 euro, paczce fajek 15 itd... To komentarz
>odnośnie strefy euro w Polsce.
Tak tak i benzyna za 26 euro za litr.
Wytlumacz prosze czym kierowales sie piszac o takich cenach. Co do ogolnego trendu - zgadzam sie z Toba. ale piszac o fajkach za 15 euro [nie pale, wiec znawca nie jestem, ale za 15 euro na zachodzie mozesz kupic 2 paczki fajek] uprawiasz czysta demagogie.
to jak beda ksztaltowaly sie ceny nie zalezy tylko i wylacznie od tego, jaka bedziemy miec walute. Dla porownania - Irlandczycy choc zarabiaja od nas sporo wiecej, placa za benzyne okolo 1,15 euro czyli niewiele wiecej niz w Polsce. -
Adam
Sugerowałem się powszechna opinią, że ceny towarów w całym UE mają osiągnąć jednakowy poziom, przy czym nie ma szans na takąż samą równowagę pomiędzy pensjami pracowników. To nie jest wizja zbytnio odległa od prawdy znając nieokiełznane wyrzyny absurdów ZSRE, bezduszność urzędników i bezużyteczność polskiego rządu. A fajki za 15 euro widziałem w Dublinie, nie zwróciłem uwagi na ich nazwę, sama cena spowodowała natychmiastowe odwócenie wzroku na bardziej przeciętne paczki po 8-9 euro, a ceny takich towarów stale rosną, szczególnie gdy ojropejski dyktat bardzo troszczy się o Twoje zdrowie...
http://pracawsprzedazy.gazeta.pl/sp... -
olo
15 euro w Dublinie? to chyba w lokalu? mialem okazje troche czasu spedzic w tym miescie i chociaz tak jak juz wspomnialem nie pale, to z tego co zauwazylem ceny fajek w sklepie [super quinn] ksztaltowaly sie na poziomie 8-9 euro [ot chociazby lucky strike] -
Artur
Irlandia akurat najmniej odczuła koszty wprowadzenia euro. Najbardziej przeklinali chyba Włosi i Fracuzi, ale też Niemcy narzekali na gwałtowny wzrost cen. -
olo
Arturze oczywiscie masz racje, tak samo jak Adam mowiacy, ze troche nam, zwyklym szarym ludziom euro [zwlaszcza na poczatku] moze dac w kosc.
ale dyskutujac uzywajmy argumentow majacych odzwierciedlenie w rzeczywistosci a nie wzietych z kosmosu.
pzdr -
Piotr
>Adam napisał
>Sugerowałem się powszechna opinią, że ceny towarów w
>całym UE mają osiągnąć jednakowy poziom, przy czym nie
>ma szans na takąż samą równowagę pomiędzy pensjami
>pracowników.
Czyli pracodawcy są nieracjonalni? Załóżmy że jesteś przedsiębiorcą. Załóżmy, że spełnione są 3 najważniejsze gospodarcze postulaty UE (swoboda przepływu kapitału, usług i ludzi). Będąc więc obywatelem któregokolwiek z państw UE mógłbyś zainwestować w którymkolwiek i zatrudnić któregokolwiek Europejczyka.
Mówiąc, że pensje się nie wyrównają sugerujesz, że jako przedsiębiorca z premedytacją wybudujesz swój zakład tam gdzie ludzie żądają większej płacy, pomimo, że mają takie same kwalifikacje... Nie widzę w tym sensu...
Jeśli w końcu UE zajmie się wymuszaniem na państwach członkowskich tych trzech fundamentalnych zasad to pensje dość szybko się wyrównają. Trzeba jednak do tego osłabić władzę lokalną (rząd w Warszawie, Londynie, czy Berlinie) i władzę rzeczywistą przekazać do Brukseli.

