Polityka: Polska, Europa, Świat [2338]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    O pomyśle niemieckiej minister edukacji Annette Schavan stworzenia wspólnego podręcznika do historii dla 27 państw UE napisały w sobotę polskie media.
    Giertych podkreślił w sobotniej rozmowie z PAP, że we wszystkich krajach Europy w nauczaniu historii "różnie rozkłada się akcenty". Dlatego - według niego - trudno wyobrazić sobie nauczanie "historii Europy". W ocenie ministra edukacji, byłaby to "próba tworzenia tożsamości europejskiej", a z tym - jak podkreślił - nie zgadza się.

    a co wy sadzicie na ten temat?

  • madzia

    dla mnie to też jest głupi pomysł...ale nie w rozumieniu Giertycha,z tożsamością europejską nie ma nic złego,ale pisanie takiego podręcznika przez UE to spłycenie lub pominęcie wielu wątków historii poszczególnych państw członkowskich...jestem bardzo sceptyczna,bo nie na tym powinna polegać intergracja w ramach UE
  • Anonim

    UE należy rozbić.
    Hehe.. jak ktoś nie zauważuł na aviatorze mam reklame flamandzkich nacjonalistów chcących rozbicia Beligii.To byłby mocny cios dla eurokratów...:)))))
  • Anonim

    niemożliwe jest napisanie wspólnej historii Europy. Na przykład relacje Polsko -Czeskie i spór o Zaolzie, no a przede wszystkim druga wojna światowa i odpowiedzialność Zachodu za oddanie Europy Środkowow Wschodniej Stalinowi. Pomysł zupełnie nietrafiony, czemu ma służyć? Wychowaniu nowego homo-europeitusa?
  • madzia

    noo jedynie z czym się nie zgodzę,że UE należy rozbić:) niech pozostanie wspólnotą gospodarczą,ale gdyby się udało socjalistów europejskich zagłuszyć i wreszcie zliberalizować wiele rzeczy,a na pewno odbiurokratyzować:]
  • Anonim

    Niestety to już niemożliwe aby UE opierała się na współpracy gospodarczej.Jest zbyt zarażona socjalistycznym syfem.Można ją rozbić także od wewnątrz.
  • madzia

    widzisz często tu chodzi o coś więcej...w pewnym stopniu współpracę,która w wielu sferach jest dużo łatwiejsza w ramach organizacji niż w zlepku krajów...nie tylko w Europie dąży się do takiej organizacji,a że UE ma słabości,to jednak likwidacja nie jest lepszym rozwiązaniem od możliwości zmian czy reform,bo jednak wierzę,że jest to możliwe:)
  • Harley Devil'sSon

    Taki podręcznik byłby ciekawym uzupełnieniem, ale tylko uzupełnieniem.
  • Anonim

    Nie ma siły na reformy.Ci którzy chcą je przeprowadzić nie mają zaplecza.
    Łatwiej ją rozbić.Popatrz sobie Vlaams Belang ma 27% w Flandrii.Kto wie czy po te poparcie nie wzrośnie chociażby poprzez niechęć wobec muzułmanów.Ten sam powód powoduje,że w innych państwach UE coraz większą popularność zdobywają partie antyeuropejskie.We Francji Front Narodowy i Partia P.de Villiersa.W Danii Partia Ludowa która zresztą chyba wspólrządzi.W Wielkiej Brytanii Partia Niepodległości.Myśle,że UE opóznia wejście Turcji do UE dlatego,że będzie to gwozdz do trumny UE.Partie antyeuropejskie zyskają rzesze nowych zwolenników.
  • Anonim

    Tak z ciekawości.Gdyby ktoś opracował taki podręcznik chętnie bym sobie przeczytał...
  • })({ Аня })({

    W sumie też bym z chęcią przeczytała. Jednak uważam pomysł stworzenia jednego podręcznika za zły.
    Pewnie autor pomysłu chciał załagodzić sytuację w Unii, bo coraz więcej w niej konfliktów (przede wszystkim na bazie historycznej). Tylko, że to by pewnie pogorszyło sprawę. Kolejne licytacje, kompromisy... Poza tym dla mnie tworzenie wspólnych podręczników nie jest w ogóle dobrym wyjściem. Poziom nauczania np. w Niemczech a w Polsce różni się znacznie (tzn. w Polsce wszystko jest bardziej rozszerzone:) ).
    Z drugiej jednak strony patrząc co Giertych zrobił z maturą... W trzeciej klasie zmienił mi maturę! Dwa lata uczyłam się pewnych schematów maturalnych, a teraz psikus - Danke schon.
  • Anonim

    To normalne,że inaczej będą historie postrzegali Polacy a Niemcy inaczej Francuzi a Anglicy inaczej Włosi a Austriacy inaczej Anglicy a Irlandczycy czy Szkoci.Dlatego ten pomysł jest beznadziejnie głupi.Taki typowy dla eurokratycznej cenzury.
  • Tomek

    tak tak myśle ze romek napewno chcialby stworzyc podrecznik do historii uwzgledniajacy teorie jego ojca jak to ludzie przyczynili sie do wybicia dinozaurow tudziez smokow.
  • Anonim

    mh... to prawda, powstanie takiego podrecznika wydaje sie wrecz niemozliwe ze wzgledu na sporne postrzeganie wydazen przez poszczegolne kraje Uni Europejskiej. z drugiej strony byla by to bardzo ciekawa lektora :)

  • Tomek

    a tak na powaznie to mysle ze niechec do niemcow polacy maja we krwii i wspolna historia nie wchodzi w rachube chociazby jak ktos wyzej wspomnial z powodu róznych punktow postrzegania niektorych wydarzen historycznych:)
  • Anonim

    Wspolny podrecznik do historii dla wszystkich panstw czlonkowskich UE to gigantyczna pomylka.To tworzenie jednolitej,wspolnej dla wszystkich panstw UE historii,zatracajac przy tym odrebnosc panstw i wielokulturowosc wspolnoty.Przeciez w Europie jest tyle pieknych panstw, w ktorych rzeczywiscie akcent kladzie sie na inne wydarzenia, wiec dlaczego mamy sie uczyc ogolnikow i historii panstw,ktore nawet nie maja z nami wspolnych granic,zapominajac o wlasnej przeszlosci.Jednym slowem pomysl ten jest targnieciem na poczucie patriotyzmu do wlasnego kraju.
    Ktoz mogl wpasc na tak 'wspanialy'pomysl jak nie Niemcy....
  • Anonim

    I dlaczego jakas baba z Niemiec ma sie wpieprzac w to co my sie uczymy na historii we wlasnym kraju?Przez takie chore pomysly Europa nie zbliza sie do jednosci,a tylko ku rozlamowi....Niektorzy politycy probuja stworzyc utopie,a nie dobrze funkcjonujaca wspolprace miedzy panstwami.
  • Anonim

  • Anonim

    Najlepiej żebyśmy odpowiedzieli im pięknym za nadobne.Myśle,że mamy wystarczjąco dużo ułańskiej fantazji aby wysmiać czy poniżyć te szwabskie cholery.Może jakiś dotowany przez państwo film o Nazistach?
  • użytkownik nieprzeciętny


    http://szostkiewicz.blog.polityka.p...

    Adam Szostkiewicz na swoim blogu zamieścił taki komentarz dotyczący napisania wspólnego podręcznika do historii dla całej UE. Nawet jeśli nie w pełni zgadzam się ze zdaniem tego pana, to uważam, iż zawarł on w swojej wypowiedzi wiele ciekawych wniosków i poruszył ciekawe kwestie. Aczkolwiek ciekawa jestem, co Wy o tym sądzicie.


    Znowu wyjdziemy na izolacjonistów? Minister Szczygło nazwał ,,fanaberiami'’ pomysł niemieckiej minister oświaty,by napisać wspólnie podręcznik historii Europy, z którego mogłyby korzystać szkoły w całej Unii. ,,Fanaberie'’ to kolejny nieszczęsny przykład tupetu na wysokim szczebu obecnej władzy państwowej.

    Tymczasem tu trzeba się właczyć do dyskusji i do prac nad tym projektem, a nie dezauwować go w najgorszym stylu. Zauważył to nawet Cezary Michalski, który zapewne nie należy do euroentuzjastów. Część naszej parlamentarnej prawicy zareagowała na ideę wspólnej książki do historii, jakby mieli go pisać politycy. Spokojnie! Pisać będą historycy i to pewno z pierwszej ligi. Znów pochwalę Michalskiego: słusznie typuje jako potencjalnego współautora takiego podręcznika profesora Andrzeja Paczkowskiego. A przecież mielibyśmy jeszcze wielu innych znakomitych autorów do zaproponowania.

    Skąd ta pewność u krytyków pomysłu, że to nie może się udać, bo narody Unii tyle miały ze sobą na pieńku? Czy to nie jest znów ten nasz uparty polonocentryzm, że skoro nam nie bardzo się udaje dogadać z Rosjanami w sprawie Katynia czy z Ukraińcami w sprawie Wołynia, to nie uda się też nikomu innemu? A przecież i tak zrobliśmy spory postęp w zbliżeniu polskiej i ukraińskiej wersji naszej wspólnej hstorii. Słyszałem też, że trwają przygotowania do wspólnego podręcznika historii autorów polskich i izraelskich. Też ,,fanaberie'’?

    Francuzi i Niemcy mieli historyczne porachunki nie mniej trudne, a jednak powstał wspólny niemiecko-francuski podręcznik do historii. Niestety, nie miałem go w ręce, ale może ktoś z internautów go zna i ma coś do powiedzenia? Zaczytujemy się w historiach Europy jednego autora, na przykład Normana Daviesa - z jakiej racji to, co może pojedynczy autor, miałoby być niemożliwe lub skazane na fiasko tylko dlatego,że autorów ma być więcej i z różnych krajów? I po co te insynuacje ministra Giertycha, że Niemcy, którzy wojowali z wszystkimi swymi sąsiadami, nie mają moralnego prawa do podręcznikowej inicjatywy? Neoendecy widzą Niemcy jako wilka w owczej skórze, jako
    demokrację udawaną, której prawdziwe cele nie zmieniły się od Bismarcka i Hitlera.
    Ale chyba nie wszyscy Polacy przeszli na neoendecję. Niemcy też mają swą politykę historyczną, zgoda i czemu nie, i nie chcą dłużej słyszeć o winach, którym przecież nie zaprzeczają, ale właśnie dlatego wierzę, że bez większego problemu porozumieliby się z Polakami i przedstawicielami innych narodów, które kiedyś napadli i prześladowali w kwestii zła, jakiego byli sprawcami i jego konsekwencji. Nie broniliby też obalenia muru berlińskiego PRZECIWKO pokojowej rewolucji Solidarności. Skąd to wiem? Ot, intuicja łysej czaszki.

    Pomysł wspólnej książki do historii Europy wydaje mi się wart dyskusji i realizacji.Nawet gdyby się nie powiódł przy pierwszym podejściu, byłby bezcennym źródłem
    doświadczeń. Europejskiej tożsamości innej niż kulturowa by nie zbudował - ona nie powstanie bez Stanów Zjednoczonych Europy - ale budowałby współczesną europejską świadomość, bez której marzenie o wspólnej Europie i pokonaniu unijnego ,,demokratycznego deficytu'’ wydaje mi się mrzonką.

  • 1
  • 2
| |

Opinie, spostrzeżenia i uwagi dotyczące bieżących wydarzeń w świecie polityki. Zachęcam do za...



Fotki

Miejsca grona (0)