-
Atanarjuat
>jak widac inaczej to wylada w rzeczywistosci.
KE chciala sie z Polska dogadac, ale strona polska nie widziala takiej potrzeby. KE mogla jeszcze zaczekac i sprobowac wypracowac kompromis. Nie bylismy tym zainteresowani. W ostatniej chili wyslalismy list do KE (nie wlasciwego komisarza wiec blakal sieon po korytarzach KE) napisany tylko po polsku (brak odpowiedniej formy?) przez co Komisarz musial szybko szukac tlumacza by zapoznac sie z naszym stanowiskiem tuz przed data zlozenia wniosku do Trybunalu. Oczywiscie nic nie bylo tam takiego, co pozwalaloby miec nadzieje na kompromis... Za zlozeniem wniosku stoja konkretne powody wymienione przez KE: np. brak rozwiazan alternatywnych, niewykazanie niemozliwosci rozwiazan alternatywnych (projekt ekologow abstrahujac od jego wartosci nie zostal zdyskredytowany), brak propozycji rekompensaty dla srodowiska. Zarzuty sa blizniacze do tych jakie zostaly sformulowane przeciwko Portugalii o czym juz wspominano. Zadzialal ten sam schemat. Rzad powolywal sie na "nadrzedny interes publiczny". Zarzuty byly takie same jak w przypadku Polski wiec nie bede sie powtarzal. Skonczylo sie karami i rozebraniem spornego fragmentu autostrady. Jesli chcesz poczytac wiecej to szukaj sprawy Castro Verde, C-239/04. Co do twojego przkonania, ze Trybunal nie moze zmusic nas do rozebrania obwodnicy. Ciekawym jest przyklad Francji, ktora nie wykonala wyroku Trybunalu (w sprawie zaniczyszczenia wod w Bretanii) i jzu wkrotce byc moze zaplaci 117 tys. euro DZIENNIE za kazdy dzien lamania unijnych przypisow. Gratuluje wiec dobrego nastroju.
>musze stwierdzic, ze nie tylko nie bedziesz ekonomista, ale
>masz tez problemy z logicznym mysleniem. na razie to ty
>chyba chcialbys wprowadzic niewolnictwo - ty wkoncu chcesz,
>aby imigranci pracowali na twoja emeryture. widac, ze pewne
>pojecia sa dla ciebie obce. dodam, ze jesli sa problemy z
>asymilacja sa to probemy z imigracja - oba hasla maja rozny
>zakres znaczeniowy, ale wiem ze to trudne do ogarniecia,
>dlatego rozumiem twoje problemy z interpretacja tego co
>pisze i dziekuje za potwierdzenie mojego argumenty, czy nie
>wiem jak to nazwac, bo jak napisales wczesniej ja nie podaje
>argumentow.
Ja nie bede Cie obrazal a co. Emerytury ida ze skladek osob aktualnie pracujacych. Coraz wiecej osob pobiera emerytury a coraz mniej pracuje. Imigranci to dodatkowe rece do pracy, z ich zarobkow ida pieniadze na emerytury. Ja uwazam, ze to konieczne i dobre rozwiazanie. Dlatego imigracja sama w sobie nie jest czyms zlym. Gdyby nie ona USA nie mialyby nigdy statusu mocarstwa a byc moze nawet nie powstaly w istniejacym ksztalcie. Dlatego problemy z imigracja jak slusznie podkresliles moga znaczyc to samo co problemy z asymilacja. Problemy to problemy. Czym innym jest jednak sama imigracja. Chyba jasne.
-
Atanarjuat
>przyjaciel Muminka, syn Joka. napisał
>o mnie sie nie martw - nie mam problemow z liczeniem.
>
Nie martwie sie o Ciebie. Zaczynam martwic sie o siebie... Nie wiem dlaczego przyjmuje twoje zasady gry, ktore niestety nie prowadza do niczego konkretnego. Zabawa w to "kto ma wiekszego" mnie nie bawi i prawde mowiac mam lepsze rzeczy do roboty niz slowne przepychanki. Dlatego pojde w slady Lukasza i bede sie odwolywal tylko do argumentow z twojej strony ignorujac reszte.
-
Atanarjuat
>Lech Walicki napisał
>Jeżeli jest tak jak piszesz to nie trzeba nic regulować,
>ponieważ każdy rozsądny przedsiębiorca zdecyduje się na
>tańszą opcję, bez żadnych zaleceń. A tak swoją drogą
>to możliwe że koleją byłoby taniej, gdyby zajmował się
>tym prywatny przewoźnik, a najlepiej kilku. Tyle, że nie
>wszędzie prowadzą tory...
Niestety regulacje juz istnieja. Rzad stoi po stronie sektora naftowego. To nie PKP przynosi dochody ale Orlen. Co do braku torow to faktycznie ale trzeba pamietac o czym mowimy. Chodzi o "glowne" trasy tranzytowe. Nie trzeba budowac stacji przystosowanych do przewozu kontenerow na kazdej stacji, wystarczy kilka duzych punktow. Dlatego UE mowi o transporcie kombinowanym. Do tych punktow mozna przeciez dowozic towary tirami. Nie chodzi tu o ochrone srodowiska (chociaz tez) ale o rachunek ekonomiczny. Oczywiscie autostrady tez musza byc budowane bo jezdza nimi nie tylko tiry ale przeciez rowniez uzytkownicy indywidualni. Nie warto jednak budujac jedna rzecz rezygnowac z innej...

