-
Anonim
Podczas mojego dosc krotkiego pobytu w USA,zdazylam zauwazyc,ze amerykanskie media skupiaja sie tylko i wylacznie na swoim wlasnym kraju,nie przywiazujac zadnej uwagi do tego,co dzieje sie na swiecie.Jedynie dosc duze i przelomowe momenty z zycia reszty swiata znajduja tu zainteresowanie.Jestem wrecz przerazona swiadomoscia,ze po powrocie do kraju istnieje mozliwosc,ze cofne sie do poziomu swojej wiedzy o swiecie z podstawowki i znacznie sie uwstecznie.
Biore pod uwage fakt,ze kraj ten jest duzo wiekszy niz cala nasza Europa,ale to nie znaczy,ze wszystko,co jest poza granicami USA nie istnieje!Kraj ten przez polityke mediow,ciaglych talk-show'ow i taniej sensacji,doprowadza swoich rozleniwionych obywateli,ktorzy kazdego dnia zasiadaja z puszka Coca-coli przed telewizorem,do do calkowitego braku podstawowej wiedzy o swiecie,a tym samym do calkowitego zatrzymania rozwoju intelektualnego.Nie ma sie co oszukiwac,kraj ten produkuje zubozalych intelektualnie prostakow,ktorzy pozbawieni sa dobrych manier i nie dostrzegaja nic poza czubkiem swego noca.
Prywatnie mam ochote prawie wszystkich Amerykanow powysylac do szkoly,bo prawie wszyscy maja zaleglosci w nauce.Nie moge rowniez powiedziec,ze wszycy sa tam na tak niskim poziomie intelektualnym,bo obrazilabym takze inteligentnych ludzi zyjacych w tym liberalnym kraju.Spotkalam juz pare osob,ktore wiedza bardzo duzo o swiecie,ale takich tu mozna na palcach policzyc.
Gospodarka USA stoi na wysokim poziomie,wiec caly swiat liczy sie z ludzmi,ktorych ego przewyzsza IQ.Nie moge zrozumiec tylko,dlaczego swiat to toleruje.Chocby nawet nawiazujac do watku niepotrzebnej interwencji zbrojnej w Iraku i wyraznej checi zysku ze strony amerykanskiego rzadu,zaslaniajacego sie zamiarami zminimalizowania,za wrecz zwalczenia terroryzmu na swiecie.
Zal mi tylko Amerykanow,ze sa tak glupi,ze az tego nie dostrzegaja. -
Figlarz
>swoich rozleniwionych obywateli,ktorzy kazdego dnia
>zasiadaja z puszka Coca-coli przed telewizorem
pięknie stereotypowe myślenie. uwielbiam, jak ktoś tak uogólnia. na pewno byłaś w USA, czy tylko naoglądałaś się Świata Według Bundych?
Ale swoją drogą zauważyłem też kilka ciekawych wniosków. zobaczymy, co powiedzą inni. -
Anonim
Wydaje mi się, że Amerykanie stawiają na specjalizację. Może przeciętny Amerykanin nie ma porażającej wiedzy ogólnej i nie odróżnia Polski od Holandii, ale specjalistów w danych dziedzinach mają najlepszych. A jak nie mają, to wabią stypendiami Polaków, Hindusów, i innych. I kto lepiej na tym wychodzi?; ) -
Anonim
a, i tak mi się przypomniało. Był kiedyś na tvn taki turniej wiedzy małych dzieci z USA. Był tam chłopczyk który interesował się chyba neurobiologię. Nie umiał odpowiedzieć na prawie żadne pytanie nie ze swojej dziedziny. Ale z neurobiologii odpowiadał na takim poziomie, że Polscy studenci mogliby się schować. Tak się produkuje małych mózgowców :O -
-
ORBITAL
ja rowniez mialem do czynienia z amerykanami (pracowalem w usa w sumie 10 miesiecy) i zgadzam sie, ze ogolny poziom wiedzy o swiecie jest niewielki w usa. dokladnie , tak ak powiedziala zalozycielka tematu media w usa sa skupione na rozrywce (90% czasu antenowego) na niskim niestety poziomie. do tego propaganda wojskowa oraz wieczne straszenie obywateli tym, ze poza granicami usa juz jest terroryzm, dzicz i wogole caly swiat tylko poluje na amerykanow. i taka swiadomosc pozostaje w glowach ludzi, ktorzy nie sa za bardzo wyedukowani i cale zycie od 3 pokolenia zyja w jednym iescie i nie opuszczaja nawet swojego stanu.
jest jednak druga strona medalu. w zleznosci w jakim srodowisku sie obracasz, taki obraz przecietnego amerykanina odbierasz. ja pracowalem jako menedzer restauracji w cztero diamentowym hotelu dla golfistow i ludzi na jachtach (lub motorboats ) i jak by nie bylo, 90% tamtych ludzi nieraz odwiedzalo europe, azje i reszte swiata. czesto w interesach. a jezeli nie, byli wyksztalceni i ciekawi nowych kultur, stylow zycia innych ludzi i sami czasami przyznawali, ze malo wiedza o swiecie i chcieliby (o ile czas i finanse pozwola) podrozowac i dowiedziec sie czegos wiecej.
i sam rowniez musze stwierdzic, ze jak by nie bylo polska i europejski system edukacyjny (za szkole jak by nie bylo nie placi sie tyle, co w usa, czyli srednio 30 000 USD za semestr!! na sredniej uczelni) jest bardzo rozbudowany i dobry. poziom jest o niebo wyzszy , niz w usa. ale amerykanie idacy na studia szybko wyrownuja poziom z przeceitnym europejskim i polskim studentem. poza tym, wez pod uwage, ze to jest tak, jak ty bys nagle trafila do polskiego malego miasteczka, gdzie nie ma nikogo po studiach albo nawet po liceum. poczula bys sie tak, jak na amerykanskiej prowincji, tylko ze za oceanem ludzie maja o wiele zyzszy poziom zycia i wygladaja jak klasa srednia w polsce hehe. ja obracalem sie wsrod studentow i ludzi, ktorzy byli minimum po koledżu, czyli mieli mniej wiecej odpowiednik licencjata.
osobiscie jestem zafascynowany stanami. i zawsze, gdy ktos krytykuje ten kraj i mowi, ze to najwieksze glupki na swiecie hehehehe odpowiadam, ze mozliwe, ale najwieksze mocarstwo na swiecie, coca-cole pijemy wszyscy, Mtv zna kazde dziecko od kad potrafi obslugiwac pilota od tv, gram w kosza w conversach (nie mowiac o wszelkich markowych znanych na calym swiecie ciuchach) i zafascynowany ogadam NBA, w kinach 80% wielkich produkcji jest made in usa... i moglbym tak w nieskonczonosc. tak to jest, jak garstka ludzi inteligentnych rzadzi :D nie to co u nas - kazdy zna sie najlepiej na wszystkim :d oczywiscie nie wnikam w polityke glebiej, poniewaz to zupelnie inna sprawa. a co do ekspansji i wojen na bliskim wschodzie - taka wielka gospodarka potrzebuje paliwa. a jak do tej pory jedynym znanym zrodlem energii na swiecie jest ropa naftowa.
ehh, alez sie rozgadalem -
Anonim
>ORBITAL napisał
>nie sa za
>bardzo wyedukowani i cale zycie od 3 pokolenia zyja w jednym
>iescie i nie opuszczaja nawet swojego stanu.
>
Nie do końca. Społeczeństwo Amerykańskie jest najbardziej mobilne na świecie. Ludzie zmieniają miejsce zamieszkania jak znajdują lepszą pracę, czy w danym miejscu nie mogą takowej znaleźć. Wtedy wyprowadzają się do innego stanu gdzie potrafią zacząć wszystko od nowa. Tymczasem w Polsce jak dziadek urodził się na Śląsku to ojciec też będzie tam żył do śmierci a i syn najchętniej by się nigdzie nie ruszał. To taki przykład, przykład powszechny. On wynika z mentalności, ale też, co trzeba przyznać z szans, jakie stoją przed ludźmi. Te w Stanach są większe niż w Polsce.
>ja obracalem sie wsrod studentow i ludzi,
>ktorzy byli minimum po koledżu, czyli mieli mniej wiecej
>odpowiednik licencjata.
>
Tak gwoli ścisłości większość studentów na licencjacie kończy tam edukację. Magister jest dla tych, którzy są przekonani o kontynuowaniu kariery naukowej na poziomie doktora czy wyżej.
>osobiscie jestem zafascynowany stanami.
Ja też:)
-
Anonim
Tymczasem w Polsce jak dziadek urodził się na Śląsku to ojciec też będzie tam żył do śmierci a i syn najchętniej by się nigdzie nie ruszał.
Nie calkiem sie z tym zgadzam.W dzisiejszym swiecie,gdzie liczy sie wyksztalcenie rzadko sie zdarza,aby polski, zdolny, mlody czlowiek nie szedl na studia i nie byl zmuszony opuszczac swoich rodzinnych stron czy miasta.Takie sa realia.Wiekszosc z nas tak robi w poszukiwaniu lepszej szkoly czy pracy.Konsekwencja tego procesu jest pozniejsze osiedlenie sie w miescie, w ktorym sie studiuje.Musze przyznac Ci jednak racje,ze USA sa krajem znacznie bardziej mobilnym niz Polska. -
Tomek
Moze to utarte stwierdzenie ale usa i jego obywatele to smietnik swiata, zadajmy sobie pytanie kim jest amerykanin gdzie sa jego korzenie, nie ma na to odpowiedzi. Narod mieszancow, pozostalosci po indianach, kolonizatorach europejskich i imigrantach calego swiata, ktorego historia zaczela sie kilka wiekow temu. Jednak to ci ludzie zbudowali potege tego kraju, i to dzieki nim dzisiejsi amerykanie moga sobie pozwolic na taka doze ignorancji i lenistwa wobec problemow miedzynarodowych. Prosty przyklad wybitny naukowiec z Polski, gdzie wyjedzie? do stanow tam mu dobrze zaplaca i dadza mu pracowac z najnowszymi technologiami. Tylo milionowy kraj oprocz ksztalcenia wlasnego procentu ludzi nauki stac na to by sciagac kolejny procent do siebie. Paradoksem jest rowniez to ze kraj mieszaniec dyktuje warunki w polityce miedzynarodowej. Nie mowie ze to zle, bo wole straznika jankesa niz straznika iwana...wyobrazcie sobie gdyby powstal trojstronny sojusz gospodarczy wschodu...Rosja dalaby surowce Chiny potencjal ludzki a Japonia technologie, nie...lepiej sobie jednak tego nie wyobrazac. Mimo ze jest maloprawdopodobna obecnosc japonii w tym trojkacie to jednak kraj ktory rosl tyle lat pod kloszem ochronnym stanow moze sie kiedys zbuntowac.Uwazam ze amerykanie sa jacy sa ale dobrze ze w ogole sa:) -
ORBITAL
i jak to jest, ze polacy czesto tak krytykuja USA i wszelkie objawy "amerykanskosci" po czym ida do McDonald's na cheeseburgera, w klubie sluchaja Jay-Z albo Pharrell'a, ubieraja sie w ciuchy Nike, w domu sluchaja Mtv, muzyke zgrywaja sobie na iPod'a i ida do kina na jakis film made in Hollywood :D hahaha -
qkie
Amerykanie - narod istniejacy niecale 300 lat, dzieki sprzyjajacym warunkom geograficzno-historyczno-polit ycznym wyrosly na swiatowa potege, wtykajacy nos we wszystkie sprawy na swiecie - oczywiscie "w imie obrony demokracji". Obywatele, ktorzy nie potrafia nauczyc sie wlasnej historii, mimo, iz w szkole nie ucza sie "zbednej" historii starego kontynentu, pracujacy od poniedzialku do poniedzialku aby kupic sobie kolejny dom...
I niby czym tu sie fascynowac??? Obejrzyjcie sobie Jerrego Springera albo Maurego, poczujecie sie jak "prawdziwi Amerykanie" :/ -
ORBITAL
hahaha. jezeli dla ciebie ameryka to jerry spronger... albo maury aahah. to niezle. fakt, skoro w kraju mlodym, bez doswiadczenia a tylko ze "szczesciem" (sprzyjajacym warunkom geograficzno-historyczno -politycznym ) i glupimi ludzmi udalo sie stworzyc swiatowe mocarstwo, to ja sie zastanawiam jacy ludzie zyja w polsce, skoro nasza ponad 1000 letnia historia doprowadzila do rzadow IVRP hahahaha. z oszolomami na czele. czyli czlowiek-koń jako minister edukacji, hebanowy chlopiec ze wsi jako koalicjant wiekszosci rzadowej oraz gang olsena w postaci klonów hahahah no to chyba czas najwyzszy sie zastanowic gdzie popelnilismy blad :D -
Anonim
Byłem w kapitalistycznym USA, byłem w socjaldemokratycznej Skandynawii.Stwierdzam, że w USA żyje się lepiej, czego nie psują nawet murzyńskie slumsy.Które są zresztą niemal odizolowane od świata zewnętrznego.I dobrze...:) -
ORBITAL
oczywiscie nei ma kraju doskonalego. utopia nie istnieje. w usa szczegolnie sa ogromne skrajnosci. ale wziawszy pod uwage ogolny wynik.... my na pewno lepiej nie mamy :d -
Anonim
jest w tym sporo stereotypu.. i pewnie też generalizacji.. tzn ja osobiście zaatakowalabym w ten sposob ich kulture komercyjną ktora prowadzi do intelektualnego zubozenia nawet europę..
ale dlaczego oczekiwać ze ktos musi byc madry jak mu sie nie chce? zastanow sie nad swoja wiedza nt azji pd-wschodniej, ameryki poludniowej etc.. dla nich europa moze być rownie widoczna jak dla nas burundi no i co z tego??
dodatkowo jesli chodzi o dziedziny takie jak zarzadzanie, IT, ekonomia, część nauk spolecznych, podejrzewam że takze biotechnologia, astrofizyka, nanotechnologia itd.. stany należą do najmadrzejszych krajów świata. oprócz debili z talk show i brukowców, do ktorych zatrudniaja mongolów takich jak paris hilton, maja tam np. silicon valley.
Na listach najlepszych na świecie uniwersytetów, na których nie ma z reguly Polski, USA zajmuje z reguly pierwsze miejsca.. tu np. 51/100 uniwersytetow jest z USA: http://ed.sjtu.edu.cn/rank/2006/ARW... wsrod 10 najczęściej cytowanych czasopism z dziedziny zarządzanie są chyba same amerykańskie. może inne dziedziny wygladaja nieco gorzej..??
ale podejrzewam że to kwestia kultury tzn że mimo że są zdolni - bywają nieco prymitywni.. tylko tak potrafie sobie wytlumaczyc to co widzę w mediach promujacych kulture amerykańską. tyle że to tez nie ich sprawa.. a moze swiatowej skali odkrycie, że w kulturze sukces gwarantuje produkcja mierna pod wzgledem dobrego smaku, czy odkrywczości, wysublimowania etc a za to zapewniajaca dobra rozrywkę i odzwierciedlajaca najbardziej przecietny gust
-
Anonim
stany są nieco wykorzenione pod wzgledem kulturowym ale to jest kwestia podoba się nie podba się.. w rzeczywistości jednak ta kultura, ktorej raczej sie nie lubi wypromowala nowy model zycia, nowy model wolnego czlowieka, przedsiebiorczosci - zjawiska bardzo pozytywne dzieki ktorym zyje sie tam lepeij
z drugiej strony mam podejrzenie że zycie w kraju ktory oferuje genialne mozliwości zycia, rozwoju i tez promocji sprawia że nie kazdemu chce sie zastanawiac nad tym co dzieje sie akurat tutaj. to my gapimy sie na stany, bo w TV nie ma nic innego
tzn zupelnie nie zgadzam sie z tobą że amerykanie są za glupi etc i ze powinni cos z tym zrobic bo nam sie nie podoba i wyglada inaczej niż u nas, natomiast staralabym sie eliminowac zly wplyw ich kultury na naszą -
Anonim
http://www.msnbc.msn.com/id/1432123...
tu jeszcze jeden ranking.. wydaje mi się że fakt iz np kalifornia ma tak wysoką pozycje (az 7 na 100) moze świadczyc wlasnie o tym że dobrobyt jest pozytywnie skorelowany z poziomem edukacji i też że w warunkach dobrobytu edukacja daje większe/lepsze mozliwości rozwoju -
ORBITAL
korelacja taka: zamiast uczyc sie o innych uczmy sie tego, co przyda nam sie tutaj.. u nas :D amerykanie jak widac wychodza z tego zalozenia :D czyli nie ucza sie o swiecie ale ucza sie tego, co sprawi zeby zylo im sie lepiej u nich :D
\ -
Anonim
-
Anonim

