-
EBRU
>Karolinka napisała:
>Dla mnie każdy może robi sobie co chce, jedynie wymagam
>żeby prawo reprezentowało słuszny większościowy pogląd
>społeczeństwa na tę kwestię w oparciu o klauzule
>generalne prawa cywilnego.
jedyny słuszny pogląd... gdzieś to juz słyszałam...
co do tego "większościowego" - to bardzo byś się zdziwila.
zgadnij ilu tych Twoich wykładowców-prawników ma bogate doswiadczenia z narkotykami..? pisze to jako ex student prawa.
to, że Ty uważasz coś za większosciowe, nie oznacza, ze ma to jakiekolwiek przelożenie na rzeczywistość...
>chciałabym żeby chociaż w
>części odzwierciedlało to co ja uważam.
megalomania...? to mało powiedziane...
-
Zombi
megalomania?! bez przesady. to po prostu przejaw zdrowego rozsądku.
jak u jaszczomba;) -
EBRU
>Zombi napisał
>megalomania?! bez przesady. to po prostu przejaw zdrowego
>rozsądku.
>jak u jaszczomba;)
hahahahahahahahah Zombi zakrztusilam sie wodą czytając tego posta! :DDD -
-
Anonim
>Karolinka napisała:
>>Stańczyk bez poczucia humoru napisał
>>W końcu, najsilniejszy instynkt samozachowawczy, jaki
>>występuje w przyrodzie- strach przed śmiercią, to za
>>mało... trzeba go jeszcze wzmocnić ustawą :-P
>
>Niektórzy nie zdają sobie sprawy z konsekwencji swoich
>czynów zatem uregulowania prawne maja im wskazać
>dopuszczalne granice.
Moim, czysto subiektywnym zdaniem, to stwierdzenie bije swoim przekazem, wszelkie normy absurdu- Normalnie latający cyrk Monty Pythona :-D -
...............
>Stańczyk bez poczucia humoru napisał
>Moim, czysto subiektywnym zdaniem, to stwierdzenie bije
>swoim przekazem, wszelkie normy absurdu- Normalnie latający
>cyrk Monty Pythona :-D
A niby czemu? takie dziwne to że normy prawne wskazują to co jest zakazane prawem wobec ludzkich zachowań?
-
...............
>EBRU napisała:
>zgadnij ilu tych Twoich wykładowców-prawników ma bogate
>doswiadczenia z narkotykami..?
Co za idiotyczne pytanie, pewnie prawnicy szczególnie adwokaci mieli na pęczki spraw związanych z narkotykami-zapoznawali się z opiniami lekarzy i psychiatrów , przeglądali tomy akt, wgłębiali się w sprawę na salach sądowych, to mało?! Na tej podstawie można wyrobić sobie pewien pogląd.
>megalomania...? to mało powiedziane...
pfffff, nawet nie będę na to odpisywać mam w ******** co sobie tam myslicie. -
ah+
>Artur Radosz napisał
> Ministerstwo nie
>odpowiedziało na żaden z tych postulatów, ustosunkowało
>się jednak, bez konsultacji z wyżej wymienionym zespołem
>do jednego z postulatów zawartych w liście otwartym.
Gdybym był "ministerstwem" przyjąłbym owo podanie. W końcu niszczarki nie powinny niszczeć.
Zastanawiam się dlaczego nie jest karalne zażywanie narkotyków. W zasadzie powinno być karalne.
-
...............
Oczywiście jest tak jak myślałam, żadne z was nadmierni liberałowie, nie podało ani 1 plusa związanego z legalizacja pewnych narkotyków poza hasłami typu "wolność", zero konkretów-ani nie macie pojęcia jaki wpływ na społeczeństwo to wywoła oraz jakie skutki prawne będą takiego działania, w większości potraficie tylko krytykować kogoś a zero do powiedzenia w kwestii merytorycznej. -
Tiwanick
>Karolinka napisała:
>pfffff, nawet nie będę na to odpisywać mam w ******** co
>sobie tam myslicie.
To po co piszesz na gronie? Jeśli masz w dupie to co myślimy, to po co chcesz nas przekonywać? Bo jeśli nie chcesz nas przekonywać, to nie ma powodu, byś tu pisała. No chyba, że zupełnie po megalomańsku chcesz 'wyrazić swoje zdanie' bez względu na to, czy ktoś je przeczyta i się nim przejmie.
-
Zombi
za m. agnosiewicz, racjonalista.pl:
"Co przemawia za legalizacją:
Możliwość kontroli jakości marihuany. Palenie 'trawy' nie jest samo w sobie szkodliwe dla organizmu w stopniu większym niż legalne używki, najgorsze są jednak dodatki, którymi dealerzy wzmacniają działanie narkotyku słabej jakości. Coraz częściej się zdarza, że niskiej jakości marihuana impregnowana jest w celu spotęgowania działania bardzo niebezpieczną fencyklidyną. Ponadto marihuana uprawiana w Stanach Zjednoczonych, albo importowana z Meksyku lub z Ameryki Środkowej, może być skażona parakwatem lub innymi silnie trującymi środkami ochrony roślin, rozpylanymi z samolotów w celu odchwaszczania. Obrót legalny pod państwową kontrolą jakości może temu zapobiec.
Nie ma sensu utrzymywać kolejnego martwego prawa. Nikt nie jest w stanie i nikt przy zdrowych zmysłach nie podejmie się rzetelnego jego wykonania (nie starczyłoby miejsc w więzieniach, ani sal na rozprawy, gdyby chcieć połapać tych co palą i posiadają przy sobie na własny użytek kilka działek 'trawy' — na publicznych imprezach wcale się z tym nie kryjąc). Mówi się, że prawo takie ma spełniać rolę wychowawczą i kształtującą pożądane postawy obywateli. Primo: nikogo ono nie ukształtuje, gdyż wśród tych, których ono dotyczy (ludzie młodzi lub w średnim wieku), nie ma potępienia postaw zakazanych przez owo prawo, przeważa ich akceptacja. Secundo: Nie można tworzyć prawa wbrew społeczeństwu (istota demokracji). Większość żądań grzmiących przeciwko marihuanie wynika najczęściej z niewiedzy o niej.
Możliwość rozwinięcia rzetelnych badań nad użytkowym wykorzystaniem właściwości konopii (m.in. wyrób lin, tkanin, paliw, nasiona mają właściwości odżywcze, mogą być składnikiem posiłków)"
cdn -
Zombi
Delegalizacja 'lekkich' narkotyków przyniosła wiele negatywnych konsekwencji i w istocie pogłębia jedynie zagrożenie narkomanią: to prohibicja spowodowała, że zaczęły się pojawiać skręty ze szkodliwymi domieszkami, to prohibicja sprowadziła dealerów do szkół. Jak mówił prof. M. Kozakiewicz: "Jak wykazują badania, najwięcej narkomanów jest tam, gdzie prawo jest najsurowsze, np. w USA. W Europie takim krajem są Niemcy. A w Polsce po 1985 r., kiedy wprowadzono liberalną ustawę antynarkotykową, liczba narkomanów spadła. Surowe prawo powoduje nasilenie narkomanii. W takich warunkach mafie i dealerzy pracują nad rynkiem, rozdajądzieciom narkotyki za darmo, podbijają ceny i gromadzą ogromne zyski, oczywiście nie płacąc podatków. Ale to już zmartwienie ministra finansów. Mnie obchodzi zdrowie społeczeństwa. Chciałbym, żeby nikt nie używał narkotyków, ale to niemożliwe. Wobec tego należy patrzeć, jak z najmniejszymi stratami społecznymi temu zapobiegać.". Również prof. Wiktor Osiatyński opowiedział się w 1995 r. za legalizacją 'miękkich' narkotyków, jako sposobu na zmniejszenie szkód narkomanii. Pisał m.in.: "Wzorem może tu być stosunek do nikotyny. Niemal nikt nie domaga się jej delegalizacji, choć wszyscy zgadzają się, że papierosy należy obłożyć wysokimi podatkami, zakazać palenia w określonych miejscach, nakazać drukowanie napisów ostrzegawczych na pudełkach, ograniczyć reklamę, a także prowadzić publiczną kampanię informacyjną o szkodliwości nikotyny. Wszędzie, gdzie podjęto taki program, lawinowo spada liczba palaczy." Pedagog Lucyna Bojarska, rzecznik praw ucznia, mówiła: "Legalizacja marihuany byłaby ryzykowna, bo zbliża palaczy do twardych narkotyków. Ale jeżeli młodzież sięga po kleje, amfetaminę czy kompot, może lepiej postawić na trawkę?"
Choć częściowe zastąpienie wódki marihuaną może mieć pozytywne skutki. Marihuana jest mniej szkodliwa, działanie ma bogatsze. Po wódce często pojawia się agresja, popełnianych jest dużo przestępstw pod wpływem alkoholu. Natomiast jak wiemy marihuana łagodzi agresję. Znamienite jest, że po legalizacji marihuany w Holandii nie tylko nie odnotowano wzrostu narkomanii, ale ponadto znacznie spadła przestępczość.
Papier jaki może być wytwarzany z konopii jest bardzo dobrej jakości, a przede wszystkim jest tańszy i bardziej ekologiczny od papieru z celulozy drzewnej. Zyskują na tym nasze lasy i nasze środowisko.
Możliwość wykorzystania w szerokim zakresie leczniczych właściwości marihuany i zastąpienia przynajmniej jakiejś części leków syntetycznych lekiem naturalnym. Są jednak schorzenia, przy których nawet leki syntetyczne nie mają właściwości dorównujących marihuanie. Zmniejsza napięcie, łagodzi występujące coraz częściej stresy. Wprawdzie wprowadzono już w 1986 na amerykański rynek Marinol, zawierający syntetyczny THC, którym leczono wiele dolegliwości (przy chemioterapii, ochrona komórek mózgowych po udarze [notabene — marihuana ma siać spustoszenie w tych komórkach...]), jednak nie udało mu się dorównać marihuanie — jego działanie następuje po 2-4 godz. Po zapaleniu jointa to samo osiąga się po kilku minutach...
Dochód ze sprzedaży tych wyrobów może zasilić podatkami kasę państwową, a nie dilerów i mafie narkotykowe. Mogą powstać nowe miejsca pracy w przetwórstwie, hodowli i handlu
Zysk z turystyki. No bo po cóż młodzież dzisiaj się wybiera do Holandii? Aby patrzeć na stare rowery, wiatraki, tudzież na dorodne krowy? Otóż nie, do Holandii 'w celach turystycznych' (czyli nierobotniczych) się jedzie po to, aby odwiedzić marihuanowy coffee-shop...Zostawiając przy okazji nieco gotówki i w innych sklepach."
całość http://www.racjonalista.pl/kk.php/s... -
Anonim
>Karolinka napisała:
>Oczywiście jest tak jak myślałam, żadne z was nadmierni
>liberałowie, nie podało ani 1 plusa związanego z
>legalizacja pewnych narkotyków poza hasłami typu
>"wolność", zero konkretów-ani nie macie pojęcia jaki
>wpływ na społeczeństwo to wywoła oraz jakie skutki
>prawne będą takiego działania, w większości potraficie
>tylko krytykować kogoś a zero do powiedzenia w kwestii
>merytorycznej.
Moja droga, ależ naturalnie że można iść w zaparte w swoim rozumowaniu roszczeniowo-megalomańskim i twierdzić że to, co tak nieudolnie odpierasz od kilku dni- jedynie swoją osobistą opinią moralną, jest stanowiskiem "merytorycznym". Pozwolisz więc że wyłożę ci to dość prosto:
Dowody
1) Ucięcie lwiej części dochodów licznych organizacji przestępczych -Tylko błagam, nie próbuj temu zaprzeczać
2) Zmniejszenie OGROMNYCH wydatków jakie podatnicy ponoszą na bezowocną "walkę" z narkotykami, procesami sądowymi oraz odsiadki ludzi których "zbrodnią" przeciwko ludzkości była dobrowolna chęć odurzenia się
Notabene, to ciekawe że w Afganistanie (wbrew temu co uparcie twierdzą media) za rządów talibów, problem z masową produkcją opium praktycznie nie występował. Po wejściu wojsk amerykańskich, Afganistan natychmiast awansował na I miejsce, jako światowy eksporter wyrobów makowych.
A teraz zagadka: Jak na terenie okupowanym przez siły antynarkotykowe, gdzie każdy cm2 powierzchni pustyni jest obserwowany, przez amerykańskie samoloty szpiegowskie, można ukryć ogromne pola czerwonego maku? Odp-NIEMOŻNA
Sądzisz że światowa prohibicja ma na celu walkę z narkotykami?
3) Możliwe zmniejszenie liczby uzależnionych.
Amerykanie przeszli przez gehennę prohibicji alkoholowej, podczas której pomimo dostępności alkoholu w gorszych warunkach, gorszych gatunkach oraz znacznie wyższych cenach liczba alkoholików nie tylko się nie zmniejszyła, ale wręcz przeciwnie- poszła drastycznie w górę...
Dlaczego mam przypuszczać naprzeciw tym faktom, że w przypadku innych substancji określanych jako narkotyki, będzie inaczej??
PS: I bądź łaskaw mnie nie nazywać liberałem (słowo które dziś oznacza wszystko), gdyż od strony przekonań moralnych uważam siebie za konserwatystę
PS2: Zieeeeeeeeeew -
Anonim
>Stańczyk bez poczucia humoru napisał
Nie bardzo się chce mi już pisać na ten temat ale niektórzy tak się podkładają… Chyba po prostu jestem złym człowiekiem…
>Dowody
>1) Ucięcie lwiej części dochodów licznych organizacji
>przestępczych -Tylko błagam, nie próbuj temu zaprzeczać
Chyba jako „konserwatysta” nie rozumiesz znaczenia frazy „lwie dochody”. Albo w ferworze dyskusji zapominasz o opłatach za ochronę, wymuszeniach, porwaniach, zabójstwach na zlecenie i setkach innych zajęć organizacji przestępczych. W przypadku legalizacji te organizacje będą się zajmowały tym czym dzisiaj w przypadku alkoholu - czyli sprzedawaniem towaru gorszej jakości, omijaniem podatków itd. Tylko już na większej bazie docelowej + zwiększony popyt na nielegalne, „twarde” narkotyki.
>2) Zmniejszenie OGROMNYCH wydatków jakie podatnicy ponoszą
>na bezowocną "walkę" z narkotykami, procesami sądowymi
>oraz odsiadki ludzi których "zbrodnią" przeciwko
>ludzkości była dobrowolna chęć odurzenia się
Tak, te OGROMNE wydatki (choć nie podałeś żadnych liczb do tej pory chyba), można by zlikwidować tak jak OGROMNE wydatki na łapanie złodziei samochodów przez pozwolenie na powszechne ich kradzenie. Ach, legalizujemy tylko „miękkie” narkotyki? No to analogią niech będzie zezwolenie na kradzieże tylko małych samochodów miejskich.
>Notabene, to ciekawe że w Afganistanie (wbrew temu co
>uparcie twierdzą media) za rządów talibów, problem z
>masową produkcją opium praktycznie nie występował.
Nie kompromituj się. Jedyny rok w którym ten problem nie występował to rok 2001, kiedy talibowie zakazali upraw opium, ponieważ we wcześniejszych latach tyle go wyprodukowali (4,600 metric tons in 1999) że zalali rynek i spadły ceny. Co nikomu produkującemu towar dla ludzi *uzależnionych* nie było na rękę…
Poglądowa grafika:
http://en.wikipedia.org/wiki/Image:...
> Po
>wejściu wojsk amerykańskich, Afganistan natychmiast
>awansował na I miejsce, jako światowy eksporter wyrobów
>makowych.
Raczej, powrócił tam po rocznej przerwie.
>A teraz zagadka: Jak na terenie okupowanym przez siły
>antynarkotykowe, gdzie każdy cm2 powierzchni pustyni jest
>obserwowany, przez amerykańskie samoloty szpiegowskie,
>można ukryć ogromne pola czerwonego maku?
>Odp-NIEMOŻNA
Jasne że nie można, wszyscy o tym wiedzą. No i co teraz mają zrobić Amerykanie - karać wieśniaków tak jak robili to Talibowie, zgodnie z prawem koranicznym, czyli niedelikatnie? Nie bardzo mają na to prawną możliwość, czy też chęć strzelania do wieśniaków którzy po 30 latach zawieruchy albo się odstrzelą ze stingera zakopanego za chatą albo wstąpią antyamerykańskiej partyzantki. Nie ma rady, muszą to chwilowo tolerować. I będą do momentu w którym Afganistan, z państwa prawie że upadłego/bandyckiego przekształci się w coś normalniejszego. -
-
Artur Taurus
Pragniemy podziękować za każdy złożony podpis oraz udzielone wsparcie. Przedstawiamy skrót ostatnich wiadomości dotyczących toczącej się reformy polityki narkotykowej.
Zostało tylko 14 dni do spotkania komisji Ministerstwa Sprawiedliwości
Dokładnie 14 dni zostało do spotkania w Ministerstwie Sprawiedliwości na którym zapaść mają ewentualne decyzję na temat zakresu reformy. Czy do tego projektu zostanie wprowadzona depenalizacja i inne pomysły zawarte w liście otwartym, może zależeć także od was. Pod naszym listem otwartym podpisało się już ponad 30 ekspertów oraz blisko 80 zwykłych ludzi.
Więcej: http://hyperreal.info/encod/19_dni_...
Echa Miasta Kraków: Policja łowi płotki
Raport przewodniczącego Ministerialnej komisji został opisany w Echach Miasta Kraków. Profesor kryminologii z Uniwersytetu Jagiellońskiego potwierdza to, o czym od dawna rymują osiedlowi raperzy: policja nęka drobnych palaczy marihuany i daje spokój rekinom narkobiznesu.
Więcej: http://hyperreal.info/encod/policja...
Powstaje Polska Sieć ds. Polityki Narkotykowej
Posiadanie niewielkich ilości lekkich narkotyków na własny użytek nie powinno być karane, a państwowe pieniądze zamiast na więzienie użytkowników marihuany mogło by być przeznaczone na leczenie i zapobieganie uzależnieniom - to główne postulaty, jakie przedstawia nowo powstała Polska Sieć ds. Polityki Narkotykowej.
Więcej: http://hyperreal.info/encod/pspn_wi...
Departament Legislacyjno-Prawny MS przesyła niekomopetentną odpowiedź
(Warszawa, 4.07.2008) Departament Legislacyjno-Prawny Ministerstwa Sprawiedliwości odpowiedział na list Polskiej Sieci ds. Polityki Narkotykowej, w której sieć domagała się możliwości oficjalnego przedstawienia listu otwartego do zespołu ds. nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz niektórych innych ustaw oraz powołanie w skład tego zespołu przedstawicieli szerszej grupy, niż obecnie zaproszeni - prawnicy. Ministerstwo nie odpowiedziało na żaden z tych postulatów, ustosunkowało się jednak, bez konsultacji z wyżej wymienionym zespołem do jednego z postulatów zawartych w liście otwartym. Przedstawiamy oficjalne pismo i przygotowujemy odpowiedź.
Więcej: http://hyperreal.info/encod/ms_odpo...
Bardzo prosimy o rozesłanie tej informacji do Państwa znajomych oraz rozpowszechnianie jej w internecie, poprzez blogi, fora oraz wszelkimi możliwymi metodami.
Z poważaniem,
Artur Radosz
TRANSFORMACJA
Fundacja Polityki Narkotykowej
Koordynator
tel. +48 697 219 311
e-mail. artur.radosz@gmail.com
http://hyperreal.info/encod
ps. bardzo fajna dyskusja, tak trzymac :) -
Artur
Sprawa legalizacji miękkich narkotyków jest sprawą beznadziejną niestety bo żyjemy akurat w takim kręgu kulturowym a nie innym i nie są one akceptowane przez większość. Co za tym idzie politykom do głowy nie przyjdzie żeby to legalizować.
Argumentacja o ich szkodliwości jest śmieszna, bo wynika albo z niewiedzy albo ignorancji. Zupełnie nie o szkodliwość tutaj chodzi. Z tego co wiem to w krajach arabskich alkohol jest zabroniony ale skręta można palić swobodnie. Nikt nie odważy się tam legalizować alkoholu (co nie znaczy że nie piją na potęgę). Sytuacja jest jakby analogiczna.
Co do samej ideii legalizacji podpisuję się pod Stańczykiem. -
Anonim
>Artur napisał
>Z tego co wiem to w krajach
>arabskich alkohol jest zabroniony ale skręta można palić
>swobodnie.
Narkotyki i alkohol są traktowane przez islamskich mędrców identycznie - jako rzeczy które zanieczyszczają umysł itd. Kara za ich używanie też jest identyczna - osiemdziesiąt lub czterdzieści batów. Wyjątkiem może być zastosowanie w medycynie.
http://www.islamonline.net/servlet/...
http://www.islamcan.com/cgi-bin/inc...
Prawodawstwo różni się w poszczególnych krajach
Egipt:
Legislation: Illegal to possess or consume marijuana, and very long jail time, though the laws are not set in stone and will be dependant on the judge's ruling.
Tunisia: Possession of even a small amount of drugs including marijuana could cost you a term in prison, while more serious charges may even result in 20 years imprisonment plus a fine
Maroko: dziesięć lat więzienia
Malaysia strictly enforces its drug laws. Malaysian legislation provides for a mandatory death penalty for convicted drug traffickers. Individuals arrested in possession of 15 grams (1/2 ounce) of heroin or 200 grams (seven ounces) of marijuana are presumed by law to be trafficking in drugs.
Indonesia has some of the world's toughest drug laws.
Two Thai nationals were executed by firing squad last month after being found guilty of smuggling heroin into Indonesia a decade ago, while a 65-year-old Indian was shot in August after Indonesia's president turned down an appeal for clemency.
An Italian caught last year in Bali with 2g of marijuana is serving two years in prison.
Najlżej wygląda to chyba w Bangladeszu, gdzie można palić ile się chce i Iranie, gdzie podobno można palić ile się chce a grozi tylko mała grzywna. Z drugiej strony, wyczytałem że za przemyt więcej niż 30 gramów heroiny, trzeba liczyć się z zawiśnięciem w miejscu publicznym w charakterze martwej maskotki.
http://mondediplo.com/2002/03/13dru...
-
Artur
Sorki za nieścisłość, nie byłem tego pewien. Jednak nie zmienia to faktu że problem legalizacji leży w kwestii kulturowej. -
rez
-
rez
-
Abel Abażur

