-
It's Not Reality
zastanawia mnie jak sie sprawy maja z samorzadami na innych wydzialach niz transport bo ci ode mnie to nieprawdopodobne debile (innego w miare delikatnego slowa nie moge znales w swoim slowniku) wiec powtorze DEBILE i to kompletne.
takiego przykladu hamstwa i bezczelnosci w calej swojej karierze nie widzialem. wydale im sie chyba ze skoro przez przypadek dostali sie do samorzadu to sa swietymi nietykalnymi krowami ktorym wszystko wolno. niezla szajba im odbila. gdyby chociaz robili cos dla wydzialu to jeszcze te chamstwo mozna by zniesc ale ich dzialalnosc ogranicza sie do robienia jakis bzdurnych wyjazdow w ktorych udzial biora onisami w wiekszosci i potem przegladaniu zdjec porobionych na tychze imprezach bo inaczej tego nazwac nei mozna.
mam wrazenie ze powinno sie odebrac mozliwosc glosowania w wyborach studentom 1 roku bo nie maja pojecia na kogo glosowac i wybieraja wg nazwiska albo innego podobnego kryterium.
oczywiscie nie twierdze ze wszyscy tacy sa bo znalazlo by sie kilku normalnych.
troche sie zdenerwowalem ale jak debil z 2 czy 3 roku tak bezczelnie pyskuje i jeszcze twierdzi ze to moja wina to szlag czlowieka trafia. w dodatku jakas madralinska "lala" wturuje takiemu matolowi czym doprowadzila mnie do jeszcze wiekszego zdenerwowania.
zachowuja sie zupelnie jak ci z wiejskiej:)
na innych wydzialach jest to samo czy jest tam przewaga madrzejszych? -
Anonim
-
It's Not Reality
to masz farta:)
jak zaczynalem studia to z jednym wyjatkiem nie bylo wiadomo kto jest z samorzadu. oni siedzieli cicho nikomu nie wadzili i byl spokoj a teraz... -
Anonim
u mnie samorząd to przede wszystkim pomoc w różnych sprawach między studentami a władzami wydziału..no i oczywiście obrona naszych praw. Słowem narzekać nie można:). A jeśli chodzi o wybory dokonywane przez pierwszy rok..to zazwyczaj zbierała się grupka ludzi wśród których conajmniej jedna osoba miała jakieś info od starszego roku, więc wybór nie zawsze był w ciemno i wg nazwiska -
-
Anonim
...kaczynski tez zostal wybrany , a nikt go juz nie chce.
a na powaznie - z tego co mam kontakt z paroma samorzadami (wip, meil, mchtr) i wlaczajac oczywiscie moj czyli wim, nie ma najmniejszego zarzutu w funkcjonowaniu samorzadow.
zreszta wypowiadam sie w tym momencie jako czlonek jednego z nich, ale moja opinia, mozecie mi wierzyc, jest obiektywna.
pozdrawiam
-
It's Not Reality
-
Chomiczek
to moze zrob cos z tym i w przyszlym roku sam badz w samorzadzie; ) bedziesz wtedy mial wieksza szanse byc cos zmienic :) -
*Yerltvachovic
>Chomiczek napisała:
>to moze zrob cos z tym i w przyszlym roku sam badz w
>samorzadzie; )
...albo czas zmienic wydzial; -)).
-
|Shczepan|
zmienic wydzial dla samorzadu...?? omg!!
jakby co to zapraszam na chemie =D -
Wiewióreczka
No no... widze.... że ostro pojechałeś..... ale jak tak mówisz musisz bardzo dobrze znac samorzad........... a chyba tak nie jest... bo z tego co wiem ( a chyba jednak cos tam jeszcze wiem)... to oprocz tych pseudo wyjazdów w których samorzad bierze udzial tez a raczej kilku jego człownkow... to te transportingi..... jajeczka i wigilie wydzialowe... wejsciowki do klubow, pikniki, szkolenia, polowinki i otrzesiny., parady studentów itp a co wiecej rozpatrywanie sterty wnioskow o stypendia wszelkiego rodzaju.... rozpatrywanie zapomog... praca w przygotowaniu programu nauczania.... to wyobraź sobie też samorzad robi... a co ciekawsze to chyba kasy nikt za poswiecanie na to czasu nie dostaje. Ja przynajmniej takiej nie widziałam... Kazdy student poza tym moze uzyskac pomoc.... wystarczy tylko poprosic... a nie jak niektorzy studenci to robia wejsc nastroszyc złote piórka i domagdac sie czegos hamstwem arogancja i brakiem taktu... bo teksty typu: "Masz mi napisac podanie... masz mi je zaniesc i to jeszcze dziś" lub z innej beczki "Masz mnie zalogowac na kompa, bo od tego jestes tu"... i pare innych mniej lub czesciej słyszanych tekstów mozna by tu wypisac.... ale po co....
PS. Panu który tak narzeka proponuje pojawić się na jednym z zebran WRS i prosto w twarz wszystkim członkom powiedziec co go boli, co by zmienil co by sam zaproponowal. Juz na forum samorzadu taka propozycja ze strony WRSu padła jakos nikt sie nie pojawił do tej pory z zazaleniami. A szkoda.... W kazdy piatek od 12 do 14 jestem w 308 chętnie wysłucham każdego, ale hamstwa i prostactwa nie zniose bo niczyją służącą ani sekretarką ani ja ani moi koledzy i koleżanki nie będziemy!
Pozdrawiam
Przewodnicząca WRS Transportu
Agnieszka -
Anonim
jak rozpetalem 3 wojne swiatowa... lol:)
zawsze z niedoinformowania wychodza takie kwiatki.
-
It's Not Reality
no super zwlaszcza ze to ja pewnie mam byc ten wielki i straszny cham?
to pewnie ja jestem bezczelny i jak ktos cos robi na necie to wylogowuje go bez podawania przyczyny i potem jeszcze z modra do niego?!?!
rzeczywiscie wigilia i costam to bardzo duzo! pewnie macie pelne rece roboty. w koncu siedzenie sciaganie filmow z neta jest bardzo wazne i absorbujace.
wogole szczytem bezczelnosci ze strony plebsu jest czekanie pod drzwiami samorzadu bo jakis madralinski bierze klucz do tegoz samorzadu i idzie sobie gdzies a wyglada na to ze jest otwarty
pomijam bezsesowna procedure blagalnego logowania kogos do kompa. niedlugo to numerki trzeba bedzie brac i laskawie prosic szanownego studenta zasiadajacego w samorzadzie o mozliwosc zalogowania i niewylogowywania w najmniej odpowiednim momencie kiedy czlowiek akurat cos robi. mam znajomych na kilku wydzialach na kilku tez bylem i na ZADNYM nie widzialem czegos podobnego
a podania jak mam potrzebe pisze sobie sam!!
niczego wiecej nie oczekiwalem od samorzadu poza mozliwoscia skorzystania z neta jak akurat jestem na wydziale i mam taka potrzebe ale widze ze i to jest ponad sily niektorych -
|Shczepan|
fatalna sprawa... ale mysle ze latwiej byloby faktycznie takie sprawy zalatwiac midzy soba a nie wyciagac na forum publiczne...
sam w WRSie spedzam sporo czasu i poswiecam duzo energi i wiem jak irytujacy potrafia byc studenci-petenci ale no faktycznie jestesmy po to zeby pomagac... nie wiem jak to jest z tym netem ale na moje oko to to jest lekka paranoja zeby wrs udostepnial kompa i net dla studentow... tym bardziej ze czasami przychodza ludzie ze przykrymi sprawami, typu zapomogi itd i chyba malo komfortowa sytuacja powastaje gdy w tym samym czasie ktos trzeci loguje sie do systemu kwaterunkowego lub drukuje sobie jakis wniosek czy cokolwiek innego.
moze zakonczcie temat bo i tak nic konstruktywanego z nioego nie wyniknie... porownanie z innymi WRSami juz masz...
pozdrawiam i mam nadzieje ze konflikt da sie zalagodzic... -
Anonim
z tego co sie orientuje od udostepniania netu jest sala komputerowa, lub inaczej zwana pracownia komputerowa. WRS NIE MA OBOWIAZKU w udostepnianiu komputerow. to jest tylko czysta uprzejmosc ze strony czlonkow jezeli komus dadza skorzystac.
poza tym, biorac za przyklad moj WRS, dzielimy pokoj z kolem naukowym naszego wydzialu. mase dokumentow i spraw jest zalatwiana na przerwach a komputer sprawny jest jeden. na okolo 30 czlonkow kola i 8 osob z samorzadu...15 minut to dosc malo. oczywiscie to tylko liczby, czesto sie zdarza ze nikogo nie ma...jednak, jezeli burza jest tylko i wylacznie przez dostep do komputera...to kurde chyba ktos myli idee tej organizacji.
wydaje mi sie ze temat mozna uwazac za zakonczony.
uklon do mojego przedmowcy - moj post jest potwierdzeniem jego slow.
pozdrawiam :) -
Anonim
Jak macie tylko jeden komputer, to cieniutko, trzeba się postarać o więcej.
Wydaje mi się, że stwierdzenie, że 'WRS nie ma obowiązku...' itd. to trochę przegięcie, za bardzo wczuwacie się w swoją polityczną rolę. WRS jest od tego, żeby pomagać studentom, w dowolny sposób.
U nas (WRS EiTI) jest jeden wolny komputer specjalnie dla studentów i mogą sobie z niego korzystać, kiedy chcą, poza tym udostępniamy access point wifi (nieoficjalnie, ale jednak;). Jak się chce, to można pomóc studentom, a nie tylko mędzić, że przeszkadzają i żądają. -
It's Not Reality
mnie tez sie nie podoba ze net jest uzalezniony od laskawosci szanownych person siedzacych w samorzadzie ( za pamieci: szanowna przewodniczaca oswiadczyla mi ostatnio ze moge zapomniec o mozliwosci zkorzystania zen na terenie mojego wydzialu)
niewiem poco samorzad i sala internetowa jest polaczona w jedno ( dawniej byly osobno ale ktos madry postanowil je polaczyc i sie zaczelo)
ale ta sprawa to tylko takie male cos co do konca mnie wkurzylo
a wracajac do nadmiaru obowiazkow w samorzadzie: chyle czola przed ultra ciezka i niesamowicie trudna, zaslugujaca wrecz na sfilmowanie i puszczanie w kinach pod tytulem Mission Impossible 4, sprawa jaka jest zorganizowanie wigilii. trzeba przyznac ze kupno skrzynki coli, fanty kilku litrow soku ciastek i oplatka jest zajeciem niesamowicie skomplikowanym i wymagajacym zaangazowania wszystkich conajmniej 4 miesiace przed. co do innych imprez sie nie wypowiem bo na nich nie bywam ale jezeli sa tak samo sprawnie organizowane to chyle czola.
swietnym tez pomyslem jest ganianie dzieciakow z 1 lub 2 roku z podaniami o stypendia po kilka razy jezeli zrobili jakis maly blad np w rachunkach ktory moglibyscie samo poprawic ( nie wymagaloby to chyba az tak wiele wysilku, starczy oderwac sie od malowania paznokci i ogladania filmow)ale na szczescie dzielny i zawsze gotowy samorzad jest gotowy pomagac studentom w tych sprawach od pon do pt od godziny 12 do 13!!
jezeli niektorych martwi ze nic nie dostaja za ciezka prace w samorzadzie to starczy zrezygnowac. nikt was nie zmusza do siedzenia i pierdzenia w stolki(co do pracy za darmo to rozne plotki kraza po wydziale ale to oczywicie oszczerstwa. prawda?:)
i tak calkiem na zakonczenie
jesli przewodniczaca sadzi ze skoro nikt nie przyszedl na jakiestam spotkanie na ktorym mogl sie wyzalic co go denerwuje w funkcjonowaniu sam to znaczy ze wszystko jest OK to gratuluje nieprawdopodobnie wysokiego bujania w oblokach! studiuje troche dluzej niz wiekszosc wybrancow (lacznie z sama dumna przewodniczaca) i nieraz rozmowy z ludzmi z wydzialu schodzily na temat samorzadu i nie slyszalem zbyt wielu pochlebnych opinii. ludziom po prostu zwisa jak funkcjonujecie bylebyscie nie przeszkadzali ale to jest niekiedy trudne w niektorych przypadkach.
i to by bylo na tyle
NIE pozdrawiam nierobow
PS albo zedrzyjcie ten grafik obecnosci z drzwi albo potraktujcie go powaznie bo coponiektorych szlag trafia rundka na 3 pietro i pocalowanie klamki.wtedy dopiero posluchajcie co mowia o was ludzie
-
Anonim
to moze zawalczyc by sala komputerowa byla osobno?
wydaje mi sie ze samorzad nie ma obowiazku akurat w udzielaniu komputera na ktorym sa jakies nasze prywatne dokumenty. mozliwe ze u nas po prostu tak jet ze sala jest otwarta dla wszystkich prawie caly czas(poza godiznami zamkniecia wydzialu) i zarowno ludzie z uczelni, akademika jak i koledzy studentow, maja mozliwosc wejscia i siedzenia dopoki nie bedzie tam zajec.
czy takie rowziazanie nie jest praktyczniejsze, od klotni kto kiedy ma siedziec na kompie w samorzadzie?
poza tym wydaje mi sie ze ktos tutaj troche pietrzy problemy.
samorzad to tak naprawde nie jest ciezka praca, tylko wymaga poswiecenia prywatnego czasu, czasem nawet dosc sporo. poza tym trzeba zawsze byc dla studentow, zarowno na przerwach jak i na zajeciach oraz po. jednak dla mnie to jet swietna sprawa, wciagneli mnie w samorzad niby przypadkiem, ale teraz widze ze do tego sa potrzebni ludzie z dusza, ktorzy mimo takich opinii staraja sie byc pozytywnie nastawieni do wszystkich.
nie spotkalam sie z negatywna opinia pracowania naszego WRSu. mozliwe, ze powodem jest pozytywne nastawienie zarowno ludzi do nas jak i nas do ludzi.
zreszta, uwazam temat za zgola nie na miejscu, bo co roku samorzad sie zmienia i jezeli wam cos nie pasuje, mozna go za kilka miesiecy zmienic.
rok temu chyba byl inny, prawda?
kwestii finansowej nie skomentuje, bo jest to zbyt zalosna uwaga z Twojej strony, Marku S. .
I to by bylo na tyle
Pozdrawiam, mimo braku kultury NIEpozdrawiajacego.
Sam wybrales Swoj samorzad. nie mow ze nie. to jest demokracja, czy sie myle?
-
It's Not Reality
nikt im nie kazal bawic sie w wielkich mistrzow pozwalaczy.
sami jakis czas temu wladowali sie do sali i zadecydowali ze od teraz beda wielkimi logowaczami.
jak dotad nie poswiecaja zbyt wiele swojego wielce cennego wplnego czasu bo zazwyczaj pokoj jest zamkniety
u mnie niema zabardzo ludzi z dusza, sa tylko cwaniaczki ktorzy przez przypadek dostali odrobinke wladzy i czuja sie jak wielkie paniska od ktorych zalezy los swiata
niezabardzo byl inny bo ciagle powtarzaja sie z grubsza te same geby, nawet jak ktos jest swiezy i jeszcze ma zamiar cos zrobic to po max pol roku juz mu sie nie chce
nie wybieralem swojego samorzadu bo nie chcialo mi sie glosowac na wciaz te same osoby ktore nic nie robia
z moich obserwacji wynika ze glosuja zwykle ludzie z 1 lub 2 roku dla ktorych jest to jeszcze jakas nowosc. nie przypominam sobie zbyt wielu ludzi z 4 czy 5 roku ktorym chce sie bawic bo poprostu olewaja sprawe skoro i tak nic nie osiagna
gdyby wybory mogly cokolwiek zmienic juz dawno by ich zakazano -
|Shczepan|
stary nie rozumiem cie... masz problem to go rozwiaz... po co o tym piszesz poraz kolejny... wypowiedzialo sie juz w tym temacie kilka osob "z" jak i z "poza" samorzadu nietylko twojego wydzialu... zasiegnales opini bo chyba taki byl twoj cel sadzac po pierwszym zalozycielskim poscie i skoncz temat... co zmieni obrzucanie ich blotem??? nic....
jezeli masz ochote sobie popisac to proponuej wziac kartke i dlugopis i napisac co myslisz, pozniej to przeczytaj i wyrzuc albo spal albo przepisz tysiac razy... gdybys faktycznie czul sie taki mocny ze swoimi zarzutyami to napisalbys do dziekana albo rektora albo samorzadu gloovnego... nie chce ci sie zmieniac sytuacji glosujac, nie chce ci sie pisac... to odpusc temat... albo idz na rower pojezdzij... albo wsiadz w swoje BMW i pokrec sie po dzielnicy... to na pewno bedzie bardziej konstruktywne niz twoje wypowiedzi w tym temacie...
pozdrawiam
-
Piotrus Pan
>kwestii finansowej nie skomentuje, bo jest to zbyt zalosna
>uwaga z Twojej strony, Marku S. .
dlaczego uwazasz te uwage, za zalosna? (czy tylko zalosnym bylo poruszenie tej kwestii przez Marka S.?)
niby powszechnie wiadomo, ze jest to praca bez wynagrodzenia...
ale czy tak naprawde jest to praca za darmo? (na to odpowiedz juz nie jest twierdzaca)
fajnie, ze Ty sie w to wciagnelas i chcesz dobrze robic dla ludzi (naprawde milo mi sie przeczytalo to Twoje stwierdzenie, zrobilo sie milo, ze jeszcze sa tacy ludzie), ale musisz tez zrozumiec, ze nie jestes jedyna...
i nie wszyscy sa tacy jak Ty...
>Pozdrawiam, mimo braku kultury NIEpozdrawiajacego.
eee...kolega tylko NIEpozdrowil NIErobow, wiec czemu od razu brak kultury?
Pozdrawiam
P.
1. Wszystkie tematy typu: "kto z Architektury", "ludzie z ee odezwijcie się" it...
Miejsca grona (17)
-
Lucid Klub Aleje jerozolimskie 179 (Piętro 4), Warszawa
-
Wydział Inżynierii Lądowej Al. Armii Ludowej 16, Warszawa
-
Klub Muzyczny Red Star Aleja Wilanowska 361, Warszawa
-
RETRO Kolejowa 8/10, Warszawa
-
The Shot Polna , Warszawa
- Dodaj miejsce

