-
Popiołkas
wcale nie jest za duzo, ja za matme biore dokladnie 4 dyszki:) a nauczyciele biora i po 100zl za h:) -
Anonim
Panowie, to jest praca. Jezeli 40zl*8h*5dni*4tygodnie=6400 PLN brutto to wg Was wynagrodzenie specjalisty, no to spoko - koniec rozmowy i nie ma o czym gadać. Ja mam odmienne zdanie.
Spojrzmy na uzasadnienie ekonomiczne: Jezeli np. Slim moze wyciagnac wiecej w swojej pracy, to nie oplaca mu sie robic tego taniej, to oczywiste. Zawsze sie znajdzie ktos, kto zrobi to taniej, ale umowmy sie - jezeli ktos jest dobrym koderem, to nie ma zadnego problemu z zatrudnieniem, wiec i pulap cenowy ma swoja granice oplacalnosci w takim wypadku. No chyba, ze ktos jest srednim koderem.
Tak na marginesie: nie mowie, ze on jest specjalista, bo go nie znam.
Wg mnie to wcale nie jest ani duzo, ani duzo za duzo. Inna sprawa, ze zeby udzielac korepetycji z Javy na takim poziomie, to nie trzeba byc zadnym wymiataczem, wystarczy umiec logicznie myslec, miec troche doswiadczenia i znac tzw. 'dobre praktyki'.
A tak zupelnie z innej beczki, to ja nie rozumiem jak mozna miec problemy z Java. W internecie jest pelno dokumentacji, przykladow, kodu zrodlowego, sa tez cwiczenia na uczelni i bardzo ciekawe wyklady p. Barteczko (i jego publikacja), gdzie jest wszystko lopatologicznie wytlumaczone. Mysle, ze trzeba bardzo nie chciec sie nauczyc, zeby miec z tym problemy majac pod reka tak ogromna ilosc pomocy naukowych. Moze to po prostu kwestia lenistwa? Ciezko mi powiedziec, jezeli ktos ma problemy z Java to niech napisze skad sie biora, chetnie bym posluchal argumentacji. -
Popiołkas
jak widac sa ktorzy maja problemy, ale fakt ze lenistwo jest przyczyna wielu problemow i nie tylko z java:) bo tak samo moglbys Łukaszu powiedziec, ze nie rozumiesz jak ktos moze miec problemy z dyskretna... jest tyle ksiazek, zadan, przykladow ze jak ktos chce to sie nauczy:) tylko tutaj przydaje sie inteligencja, umiejetnosc logicznego myslenia, kojarzenia faktów i rozwiazywania problemow;) i mysle ze wlasnie od tego sa korepetycje (przynajmniej ja je tak prowadze), nie tylko ucze jak rozwiazac dane zadanie, ale jak sobie radzic z danym problem, jak myslec bardziej przestrzennie:) -
-
kroliczek_tuptus
Dokładnie, co z tego że są materiały, jeden ogarnia bardziej matme, drugi jave trzeci hkj, a czwarty nic w ogóle, moim zdaniem fajnie że są osoby co oferują pomoc (oczywiście nie samarytańską), bo czasem nauka indywidualna gdzie ktoś skupia się bezpośrednio na Tobie jest bardziej efektywna niż nauka w grupie czy nauka samemu.
tak na marginesie: ja po tej szkole spieprzam do londynu. Wiecie ile tam zarabia "swing java Developer"?? (5 lat doświadczenia i takie tam...)
75-80 k funtów rocznie! a można i więcej, w polsce to musiał bym staruszki okradać za taką pęsję:p
tak na marginesie2: z korkow można wyciągnąć czasem więcej niż 6400 miesięczie....:) (przy założeniach że realizacja zleceń to też "korki") :) -
Anonim
Troche sie nie zgadzam, dlatego, ze matematyka jest czyms abstrakcyjnym, do komputera zawsze mozesz przysiasc i testowac. Mozesz nawet sprawdzic jak dziala kompilator, instrukcja po instrukcji. Z matematyka nie jest tak rozowo - chociaz masz racje - jest mnostwo materialow, zadan itd.
Dodatkowo jesli mowimy o samym, technicznym programowaniu to istnieje skonczona ilosc rozwiazan - ograniczona do kodu samej Javy, ktory mozna przestudiowac.
Opierajac sie na takich argumentach, uwazam, ze opanowanie programowania jest latwiejsze.
Warto zastrzec jedna rzecz. Programowac a programowac to roznica - mam na mysli caly aparat algorytmiczny, za ktorym oczywiscie stoi tez matematyka. Tutaj jest rownie trudno/latwo jak z sama matematyka.
Dochodzimy tutaj do istotnego pytania - czy chodzi o nauke programowania, czy nauke Javy? -
Anonim
> tak na marginesie: ja po tej szkole spieprzam do londynu. Wiecie ile > tam zarabia "swing java Developer"?? (5 lat doświadczenia i takie > tam...)
> 75-80 k funtów rocznie! a można i więcej, w polsce to musiał bym
> staruszki okradać za taką pęsję:p
W Polsce tez jest to mozliwe. A biorac pod uwage teleprace to nawet nie trzeba 'spieprzac do Londynu'.
> tak na marginesie2: z korkow można wyciągnąć czasem więcej niż > 6400 miesięczie....:) (przy założeniach że realizacja zleceń to też > "korki") :)
Wiadomo. 6400 to tylko prosta kalkulacja na potrzeby chwili; -) -
Popiołkas
wiesz, mysle ze dla wielu programowanie jest abstrakcyjne, z matma masz jednak kontakt od podstawowki, a nawet wczesniej, dla wielu zajecia na uczelni to pierwszy kontakt z programowaniem, dla przykładu znam osobe (bez nazwisk:P) ktora piszac program na kolosie zamiast zrobic prosta petle chciala recznie wypisywac wszystkie argumenty;) no i wlasnie dla niej moze te petle sa abstrakcja, bo jak robila zadanie z matmy to wszystko pisała recznie, po kolei wykonywala wszystkie dzialania itd. dlatego co dla jednego jest abstrakcja, dla drugiego bedzie codziennoscia.... i odwrotnie:)
piszesz "do kompa mozesz przysiasc i testowac", a do matmy nie? robisz 'x' zadan, sprawdzasz wyniki, testujesz swoja wiedze... a co do skonczonej ilosci rozwiazan w prg.... w matmie masz taka sama skonczona ilosc rozwiazan;) wiec to zaden argument:) -
kroliczek_tuptus
>mały wódz napisał
>Dodatkowo jesli mowimy o samym, technicznym programowaniu to
>istnieje skonczona ilosc rozwiazan - ograniczona do kodu
>samej Javy, ktory mozna przestudiowac.
mhm, rozwiąż mi maxymalną ilością znanych Ci sposobów proste dodawanie liczb całkowitych, ( w javie...)
potem rozwiąż to samo w zeszycie od matematyki.
ile znasz sposobów na rozwiązanie tego zadania w javie? 1? 2? 3? hmm 1000? no bo ja z każdą chwilą pisania tego kodu wymyślam nowy:) Programowanie jest na tyle abstrakcyjnym i kreatywnym zajęciem że rozwiązać problem można na nieskończenie wiele sposobów i ograniczonośc kodu javy nie ma tu nic do rzeczy tylko ograniczenie pomyslowości....:)
>Opierajac sie na takich argumentach, uwazam, ze opanowanie
>programowania jest latwiejsze.
A i owszem, ja się z Toba w zupełności zgadzam, DLA MNIE opanowanie programowania jest na pewno łatwniejsze niż matematyki. Ale czy dla każdego? tu zadaj sobie pytanie czy opinia jednostek może przeważyć opinie ogółu.
>Warto zastrzec jedna rzecz. Programowac a programowac to
>roznica - mam na mysli caly aparat algorytmiczny, za ktorym
>oczywiscie stoi tez matematyka. Tutaj jest rownie
>trudno/latwo jak z sama matematyka.
Nie oszukujmy się, sztukę doskonali się całe życie, uwielbiam programować ze względu na to że jak chcesz to każdego dnia możesz poznać coś nowego lub nawet samemu coś stworzyć. no i Algorytmika a programowanie to (chyba, mam nadzieje że nie palne gafy) dwa odmienne tory jazdy. Algorytmika była dużo wcześniej niż programowanie. Implementacja algorytmu w języku programowania jest po to bo komputer policzy za nas wiele rzeczy po prostu szybciej:) (broń boże nie uważam że algorytmika nie jest ważna w programowaniu, bo nie wyobrażam sobie stworzyć porządnej aplikacji bez sortowania, szukania min max, lub innych....)
Nie uważam się za programiste przez duże "P". ośmieszył bym się. ale lubie to zajęcie i wiąże z nim plany na przyszłosć.
>Dochodzimy tutaj do istotnego pytania - czy chodzi o nauke
>programowania, czy nauke Javy?
w moim przypadku gdy ja udzielam korepetycji staram się nie tylko pokazać kod źródłowy, napisać omówić jak działa, pokazac więcej przykładów, zadać prace domowe i koniec. Często otwieram zwykłego painta i pokazuje ludziom (rysuje) jak działa program krok po kroku (ludzie wtedy często dostają olśnienia typu: WOW!)
a to powinno Ci dac odpowiedź że nie każdy umie "z łatwością" odczytać kod "maszynowy:)" tak jak znaczki w zeszycie. dlatego programowanie dla niektórych to czarna magia, pozatym pomyśl, gdyby programowanie bylo taaaakie proste.... czy znaleźli byśmy pracę??:)
-
Imperator Drogomir
>mały wódz napisał
>Panowie, to jest praca. Jezeli 40zl*8h*5dni*4tygodnie=6400
Całkiem absurdalne wyliczenie - rozumowanie ludzi, którzy nie mają do czynienia z jakąkolwiek formą pracy freelancerskiej. -
Anonim
>mały wódz napisał
>Panowie, to jest praca. Jezeli 40zl*8h*5dni*4tygodnie=6400
>PLN brutto to wg Was wynagrodzenie specjalisty, no to spoko
>- koniec rozmowy i nie ma o czym gadać. Ja mam odmienne
>zdanie.
Pożyjesz, popracujesz, to Ci się zmieni zdanie :)
To jest takie akademickie i teoretyczne obliczenie oderwane kompletnie od rzeczywistości, że aż boli; ]
>A tak zupelnie z innej beczki, to ja nie rozumiem jak mozna
>miec problemy z Java. W internecie jest pelno dokumentacji,
>przykladow, kodu zrodlowego, sa tez cwiczenia na uczelni i
>bardzo ciekawe wyklady p. Barteczko (i jego publikacja),
>gdzie jest wszystko lopatologicznie wytlumaczone.
A ktoś kto od dzieciństwa się interesuje matematyką powie Ci - jak można się nie nauczyć takiej algebry. Przecież jes tyle przykładów, są wykłady, są ćwiczenia. A to naprawdę tylko podstawy. A jednak bardzo dużo osób nie ma na tyle dużej wyobraźni, żeby to ogarnąć.
EDIT: widzę, że się trochę powtórzyłem, Popiolkas doszedł do podobnych wniosków, tylko jakoś to przeoczyłem wcześniej; )
Zresztą tam padło ważne słowo: abstrakcja. Znam ludzi, którzy mają ogromny problem z programowaniem obiektowym (nawet jeżeli robili strukturalnie) właśnie przez to, że nie potrafią myśleć abstrakcyjnie. Dla wielu ludzi prościej jest programować na zasadzie kolejna linijka, kolejny krok, niż budować klasy i powiązania między nimi - może gdyby zaczynali od obiektowego, to byłoby im prościej. -
Popiołkas
>Imperator Drogomir napisał
>>mały wódz napisał
>>Panowie, to jest praca. Jezeli 40zl*8h*5dni*4tygodnie=6400
>
>Całkiem absurdalne wyliczenie - rozumowanie ludzi, którzy
>nie mają do czynienia z jakąkolwiek formą pracy
>freelancerskiej.
z tym tez sie zgadzam, ciagle slysze x * 8h*5 dni *4 tygodnie :P no ale to pewnie jakies uogolnienie wiec sie nie czepiajmy:) -
Anonim
Napisalem wyraznie, ze jest to wyliczenie typowo na potrzebe chwili.
> rozumowanie ludzi, którzy nie mają do czynienia z jakąkolwiek formą > pracy freelancerskiej.
Opierajmy sie na faktach, a nie domyslach. A faktem jest, ze ja pracuje akurat jedynie w formie freelance. Argument zupelnie nie trafiony - patrz wyzej.
>Pożyjesz, popracujesz, to Ci się zmieni zdanie :)
Zyje, pracuje, pozostaje przy swoim zdaniu. Kolejne slowa, ktore nie wnosza nic do dyskusji, ale wygladaja bardzo fachowo i dżezi. Gratuluje.
> [o algebrze] A jednak bardzo dużo osób nie ma na tyle dużej
> wyobraźni, żeby to ogarnąć.
Sadzac po wlasnych obserwacjach, sklanialbym sie bardziej ku wersji 'lenistwo'. Niemniej - bardzo mozliwe, ze *czesc* osob, ma wlasnie problemy z wyobraznia. Ciekawe jak duza jest ta czesc :) Mysle, ze wlasnie znajomosc proporcji byla by interesujaca. Tylko tu znow problem, bo kto wypelniajac ankiete napisze, ze to jego wina, ze cos mu nie poszlo? Lepiej powiedziec, ze material trudny i abstrakcyjny...
> Zresztą tam padło ważne słowo: abstrakcja. Znam ludzi, którzy
> mają ogromny problem z programowaniem obiektowym (nawet
> jeżeli robili strukturalnie) właśnie przez to, że nie potrafią myśleć > abstrakcyjnie. Dla wielu ludzi prościej jest programować na
> zasadzie kolejna linijka, kolejny krok, niż budować klasy i
> powiązania między nimi - może gdyby zaczynali od obiektowego, > to byłoby im prościej.
Zgodze sie z koncowka - ze to kwestia przyzwyczajenia, jesli zas chodzi o reszte to chcialbym tylko przypomniec ze zorientowanie obiektowe powstalo wlasnie po to, zeby zmniejszyc a nie zwiekszyc poziom abstrakcji. Smiem twierdzic, ze nie istnieje inny paradygmat, ktory jest na tyle zblizony do rzeczywistosci (jesli ktos zna - chetnie sie o tym dowiem), bo tutaj takie wlasnie bylo zalozenie (m.in). Idzie za tym oczywiscie zlozonosc, ale to juz osobna sprawa. -
Anonim
>mały wódz napisał
>Opierajmy sie na faktach, a nie domyslach. A faktem jest, ze
>ja pracuje akurat jedynie w formie freelance. Argument
>zupelnie nie trafiony - patrz wyzej.
I ty sobie tak liczysz stawkę za godzinę jak podałeś? No to gratulacje, na pewno świetnie na tym wychodzisz; )
>Zgodze sie z koncowka - ze to kwestia przyzwyczajenia, jesli
>zas chodzi o reszte to chcialbym tylko przypomniec ze
>zorientowanie obiektowe powstalo wlasnie po to, zeby
>zmniejszyc a nie zwiekszyc poziom abstrakcji. Smiem
>twierdzic, ze nie istnieje inny paradygmat, ktory jest na
>tyle zblizony do rzeczywistosci (jesli ktos zna - chetnie
>sie o tym dowiem), bo tutaj takie wlasnie bylo zalozenie
>(m.in). Idzie za tym oczywiscie zlozonosc, ale to juz osobna
>sprawa.
Ziomek, wiem po co wymyślili obiektowe. Ale to się nijak przekłada na ludzi, dla których programowanie nie jest głównym celem na studiach. Wiem, że powinno się przykładać tak samo do wszystkiego, ale nie będąc geniuszem, tak jest cieżko.
Nigdy nie będę bronił leniuchów, którzy mogą na zaliczeniu korzystać z notatek, mają proste zadania, a potem krzyczą, że "chciał udupić" (autentyk z tej sesji). Ale ROZUMIEM ludzi, którym ciężko jest przyswoić abstracyjność progamowania obiektiwego!
Zresztą dlaczego zawsze ten, co bierze korepetycje to leniuch? Może niektórzy wolą posiedziedzieć z kimś kto im to wytłumaczy, bo na ćwiczeniach nie idzie itd. Sprowadzasz wszystkie przypadki do stwierdzenia "nie rozumiem, jak można tego samemu nie ogarniać".
-
-
Anonim
Wyliczenia sobie już na priv wyjaśniliśmy, więc zostawię już tę kwestię.
> ROZUMIEM ludzi, którym ciężko jest przyswoić abstracyjność
> progamowania obiektiwego!
Ja tez to rozumiem, tylko, ze uwazam, ze w wiekszosci to kwestia lenistwa, a nie problemow z abstrakcja. Wniosek poparty zywymi przykladami wsrod studentow I roku.
> Zresztą dlaczego zawsze ten, co bierze korepetycje to leniuch?
> Może niektórzy wolą posiedziedzieć z kimś kto im to wytłumaczy, > bo na ćwiczeniach nie idzie itd. Sprowadzasz wszystkie przypadki > do stwierdzenia "nie rozumiem, jak można tego samemu nie
> ogarniać".
Nie uwazam, ze *kazdy* kto bierze korepetycje, to leniuch. Uwazam, ze *spora czesc*.
Moze tak to wyglada, ale nie mysle w ten sposob. Pozdro! -
Popiołkas
Ja powiem wiecej, nie tylko WIEKSZOSC to kwestia lenistwa, ale jak dla mnie 99%. Wszystkiego da sie nauczyc. A od talentu, inteligencji, zdolnosci zalezy po prostu czy potrzebujesz t czasu, czy 10t czasu. Bo nie wierze, ze ktos kto poswiecilby codziennie godzine na mady, nie zaliczylby przedmiotu:) a jesli ktos wybral taki kierunek studiow a nie inny, znajac swoje mozliwosci, to musi liczyc sie z tym ze jesli jest bardziej humanista to bedzie potrzebowal wiecej czasu na nauke niz 'umysl scisly'.
Poza tym, nie jest tak ze piszemy 1 egzamin i od razu itn. Zaleznie od cwiczeniowca, albo sa poprawy po kazdym kolosie, albo jedna duza. U mnie z algebry byly 2 kolosy. Potem była 1 poprawa. Na egzaminie byla 2 poprawa. A na poprawie egzaminu bedzie 3:) wiec nie mozna zwalic na przypadek, slabosc dnia czy cokolwiek innego:) pozdr -
dejewi
>Popiolkas-the truth is out there napisał
>Zaleznie od cwiczeniowca, albo sa poprawy po kazdym kolosie,
>albo jedna duza. U mnie z algebry byly 2 kolosy. Potem była
>1 poprawa.
Po każdym kolosie była poprawa :)
Również sądzę tak jak mały wódz, że jest to lenistwo.
Gdyby studenci sami starali się rozwiązać zadanka które są na PRG i przeanalizować to jak one działają to by nie było takich problemów.
Tak samo jest z innymi przedmiotami.
Ja nie zaliczyłem MAD-a ale wiem że to tylko i wyłącznie moja wina spowodowana lenistwem bo nie uczyłem się systematycznie a w zasadzie to wcale się go nie uczyłem :P -
Szymon
No niestety, dlatego dobrze, że są itny. Ja w pewnym momencie przestałem ogarniać niektóre przedmioty a skupiłem się na innych, mniej ważnych. Pod koniec semestru ciężko jest nauczyć się nagle większości materiału, nawet mając na to tydzień czy dwa. Po prostu trzeba pracować systematycznie, anazlizować na bieżąco materiał i robić samemu zadania. Mam nauczke i ITNy ale mam nadzieje, że z taką wiedzą lepiej będzie na następnych semestrach :) -
Jacek J.
JAVA. Korepetycje z języka Java.
O mnie:
- jestem inżynierem informatyki,
- obecnie pracuję jako projektant/programista,
- posiadam certyfikat z języka Java - Sun Certified Java Programmer (SCJP).
Korepetycje:
- kursy dla początkujących i średnio-zaawansowanych,
- indywidualnie układanie zadania i prace do samodzielnego wykonania,
- pomoc z pracami domowymi, projektami dla studentów.
Za 60min nauki 50zł
Podobne Tematy
Grono studentow, milosnikow, absolwentow, wykladowcow, cwiczeniowcow, rektorow, ochrony, sprzataczek...
Polsko -Japońska Wyższa Szkoła Technik Komputerowych
Grona tematyczne:
Miejsca grona (5)
-
Lucid Klub Aleje jerozolimskie 179 (Piętro 4), Warszawa
-
Opium Club Wierzbowa 9/11, Warszawa
-
RETRO Kolejowa 8/10, Warszawa
-
The Shot Polna, Warsaw
-
PJWSTK Koszykowa, Warszawa
- Dodaj miejsce

