- 1
- 2
-
Anonim
czy uwazacie, ze nasza generacja ma szanse na swoj hymn?
i co myslicie o samym utworze, tekscie?
[inicuje temat, coby nie umarlo grono, ale zgon jest bliski, oj bliski;)] -
Anonim
grono nie umrze, gdyz My, gronowiczowie, fani i elita intelektualna z wyrafinowanym nieprzecietnie gustem muzycznym nie pozwolimy na to;]
chyba nie ma szans. za duzo indywidualizmu. ja mam swoj hymn. tylko moj:) -
Anonim
a jaki, jesli wolno spytac?
bo nikt nie wmowi mi, ze Generation BRMC jest jakims naszym hymnem czy czyms takim -
Anonim
gdyby tak bylo, to w sumie okazaloby sie, ze wystarczy nazwac utwor Generation albo podobnie i juz jest cos pokoleniowego -
-
Anonim
nie:) z nikim sie nie podziele:)
troche w tym racji. zreszta to juz nie te czasy kiedy wszyscy jednoczyli sie w imie jednej idei. moim zdaniem taki hymn nie jest potrzebny. bo i po co. zreszta chyba nie chcialabym zeby ktos mi dobitnie uswiadomil w jakim momencie historii sie znajduje i co soba reprezentuje. -
Anonim
----czy uwazacie, ze nasza generacja ma szanse na swoj hymn? -----
co Ty chlopcze pierdolisz? jaka generacja? tych pietnastoletnich dziewczynek ogladajacych nme co tydzien? a moze chlopcow z klasy maturalnej chodzacych wspolnie do fryzjera tudziez kosmetyczki?
poza tym, czy naprawde wierzysz, ze jesli ktos slucha podobnej muzyki, to to zalatwia wszystko, i juz mozna sie jednoczyc z taka osoba?
tak sie tylko przypierdalam, mecz za godzine, troche sie denerwuje.
live forever, oasis. ale to dla mnie, ja sie na tym wychowalem.
a z nowego wieku, to moze beat city, raveonettes. tak mi przyszlo do glowy teraz. moge bladzic oczywiscie. -
Anonim
wiesz kurwa, takie marzenia. ale tak naprawde to zupelnie nie jest potrzebne - bo po co poczucie jakiejs wspolnoty, nie bardzo mnie to interesuje. raczej dobrze zycze Pete'owi i tyle. a pewnie on sam chcialby, zeby Fuck Forever bylo czyms wiecej niz tylko kolejnym singlem. tyle, ze prawda jest taka, ze to raczej nei bedzie wielki hit (choc potencjal ma), a o hymnach nie ma juz mowy.
szkoda tylko, ze muzyka nie ma takiego wplywu jak kiedys, chocby jeszcze 10 lat temu. teraz wszystko jest jakos bardziej rozbite, a dominacja czarnej muzyki (zeby nie uzywac okreslen, ktorych nie chce uzyc) i tego, co leci w tv jest zbyt duza, zeby cos prawdziwego sie w tym uchowalo.
hymnow zadnych juz nie ma. jak dla mnie cos takiego moze jest w NYC interpolu, ale to bardziej hymn samotnosci. mozna mowic co najwyzej o waznych utworach, nic wiecej. i np. time for heroes to taki kawalek.
poza tym strasznie mnie zjechales, ale nie mam pretensji. ten moj post jest strasznie stary i mam do tego dystans. a z 15letnimi dziewczynkami, niestety, masz racje.
w ogole jakos malo w indie prawdziwosci. coraz mniej, tak mi sie wydaje. dlatego moze wierze w Pete'a. -
Anonim
no przestań, nie chciałem nikogo tu zjechać. mecz był. zdenerwowany byłem.
i zdecydowanie wolę time for heroes od fuck forever.
pozdro. -
Anonim
-
Anonim
bo to chyba lepszy kawalek (ciezko to jakos zmierzyc, jak to z muzyka zawsze bywa). no a swoja droga to fuck forever jest czyms waznym dla Petera i jakby chodzi o jego oczekiwania wzgledem 'sukcesu' tego utworu. no i oczywiscie odbior na koncertach utwierdza go w przekonaniu, ze to cos niezwyklego. a btw to killamangiro tez jest swietne i byc moze od ff lepsze. -
Anonim
alez prooosze ilez zachwytow;] tak publicznie i nonszalancko. a moze zamiast sie spierac muzyke pete'a w zaciszu wlasnych domow kontemplowac zaczniemy?:] -
Anonim
własnie kontempluję..:D
zdałam sobie niedawno sprawe ze Libsi (i Pete solo)to jedyni artysci ktorym tak wiele wybaczam i ktorych w pelni akceptuje.KAZDY ich kawalek mi pasuje.KAZDY kocham.fenomen jakis..:] -
Anonim
hm... ja dopisalbym tu jeszcze Interpol i chyba nic poza tym. a Petera uwielbiam glownie za ballady, a... jutro wychodzi Fuck Forever - wielki dzien :) okolo 20 powinienem juz zaposiadac trzy wersje, tj. wszystkie. wybaczcie, ze tak sie pochwalilem... :) can't wait -
yerba marta
-
Anonim
-
Anonim
ej, czy tylko ja wolę wersję tą nie z płyty, tylko drugą? Bo ta na płycie jakoś wogóle mi nie leży... }:O i co to za trzecia wersja?
ble, jestem okropnie zacofana i niedoinformowana, ale to dlatego, że przez ostatni rok trochę się zapuściłam muzycznie :( nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, no może poza maturą... -
Anonim
ej, czy tylko ja wolę wersję tą nie z płyty, tylko drugą? Bo ta na płycie jakoś wogóle mi nie leży... }:O i co to za trzecia wersja?
ble, jestem okropnie zacofana i niedoinformowana, ale to dlatego, że przez ostatni rok trochę się zapuściłam muzycznie :( nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, no może poza maturą... -
Anonim
ej, czy tylko ja wolę wersję tą nie z płyty, tylko drugą? Bo ta na płycie jakoś wogóle mi nie leży... }:O i co to za trzecia wersja?
ble, jestem okropnie zacofana i niedoinformowana, ale to dlatego, że przez ostatni rok trochę się zapuściłam muzycznie :( nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, no może poza maturą... -
Anonim
ej, czy tylko ja wolę wersję tą nie z płyty, tylko drugą? Bo ta na płycie jakoś wogóle mi nie leży... }:O i co to za trzecia wersja?
ble, jestem okropnie zacofana i niedoinformowana, ale to dlatego, że przez ostatni rok trochę się zapuściłam muzycznie :( nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, no może poza maturą... -
Anonim
ej, czy tylko ja wolę wersję tą nie z płyty, tylko drugą? Bo ta na płycie jakoś wogóle mi nie leży... }:O i co to za trzecia wersja?
ble, jestem okropnie zacofana i niedoinformowana, ale to dlatego, że przez ostatni rok trochę się zapuściłam muzycznie :( nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, no może poza maturą...
- 1
- 2

