Parapsychologia [2324]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    Nie wiem czy był juz taki temat, ale nie chce mi sie sprawdzac. No więc.. Przedwczoraj okolo 21.30 ide sobie z kolezanka cmentarzem i mowie jej ze jakbysmy sie czegos wystraszyly jak to na cmentarzu bywa to mamy nie uciekac tylko trzymac sie razem. Powiedzialam to i nie minelo 30 sekund wchodzimy w druga alejke. Po lewej stronie bylo wyjscie a na prawo pelno grobów. Balysmy sie troche wiec bylysmy cicho i patrzylysmy przed siebie w razie jakby cos sie dzialo. Nagle jakas bardzo szybka ciemna postac gdzies 30 metrow od nas przebiegla nam przed oczami od strony wyjscia w cmentarz. Ja i ona widzialysmy to samo bo nic nie mowilysmy tylko sie na siebie spojrzalysmy i w panike! Odebrało nam mowe! Ja z tego wszystkiego chcialam sie schowac za drzewo hahahaha ale w koncu nie bieglysmy do bramy tylko przez groby jak szalone w strone parkanu. Jak bieglysmy po tych grobach to moja kolezanka wpadła na krzyz od grobu ale ze strachu nawet nie czuła bólu.. dopiero w domu. Ta czarna postac o zarysach czlowieka byla bardzo szybka i bardzo wysoka wiec (pod wplywem) stwierdzilam ze to ktos na rowerze bo nie mozliwe ze ktos poruszal sie z taka szybkoscia! To byl doslownie ułamek sekundy! Ale to nie mozliwe ze to ktos na rowerze bo nie da sie jechac rowerem przez groby! Wiec uwazam ze to byla jakas dusza. Slyszalam ze potrafia poruszac sie wlasnie z ogromna predkoscia :/ Co o tym sadzicie?


    a Wy mieliscie jakies podobne historie?
  • Cruxis

    Odradzal bym ci ponowny powrot na ten cmentarz w nocy. Bo to nie musial byc duch. Sugeruje demona.
  • .Maryś.

    phah. ja miałam sporo dziwnych przygód... od czwarej klasy podstawówki mam jakąś tendencję do wpadania w dziwne przygody :P
    taki jakiś przykład <dosyć banalny> pierwszy z brzegu to jak kiedyś na jakiejś 'imprezie' w piątej klasie graliśmy w butelke <xD xD> no i wiadomo światło zgaszone, tyle, że lampka jakaś tam w kącie była... no i w pewnym momencie lampka się przepaliła... zobiło się całkiem ciemno, nic niebyło widać i koleżanka siedząca obok mnie nagle wrzasneła. luszie poderwal;i się, zaraz ktoś zapalił światło a ta powiedziała przerażona, że ktoś ją dotknął lodowatą ręką w ramie. najpierw powiedziała, że to musiałam być ja, bo siedziałam właśnie od strony tego ramienia, ale no, wiem, że to niebyłam ja pozatym to miałam gorące dłonie xD jestem pewna, że to niemógł być nikt z pokoju ponieważ słyszałabym że ktoś stanął za nami. no i trzeba zaznaczyć że osoba ta niezdąrzyłaby się zwinąć na swoje miejsce, bo reakcja na wrzask Ani była naprawde szybka.

    do tej pory jak o tym myślę, to niewiem co to mogło być. niewywoływaliśmy duchów, poprostu graliśmy w butelke xD xD xD Tylko po tej akcji nam się odechciało i chyba poszliśmy bawić się w jakieś pokemony czy cos :P :P :P
  • Cruxis

    No twoja historia mnie przerazila. Serio.
  • Anonim

    łaaa mnie tez xP
  • Anonim

    No co. Duchy też lubią pograć w butelke; p
  • Anonim

    Mnie kiedyś duch macał dłonią po plecach, brr.
    Pierwszą moją reakcją było odwrócenie się do koleżanki z tekstem 'Olka, zboczeńcu, zabieraj łapę' ale zacięłam się w połowie, kiedy zobaczyłam, że Ola siedzi kilka metrów dalej i nawet nie patrzy w moją stronę, a wiem , że się nie ruszyła. Potem powiedziała mi, że w tym domu zmarł na pijaństwo poprzedni właściciel, jakiś dziadek.
    Obleśny staruszek :p
  • ola

    Oma to straszne... Ale wiecie co ja tez mialam przygode jakas taka dziwna. U mnie zawsze na noc jest w pokoju otwarte cale okno, tak ze spokojnie mozna wejsc do srodka. No i pewnej nocy tak gdzies kolo 2-3 obudzilam sie i ktos chodzil pod oknem. Wyraznie slyszalam kroki. Bylam tak przerazona ze nawet nie podeszlam i nie zamknelam okna. A najdziwniejsze bylo to ze mam 10 psow, ktore sa bardzo czujne i zawsze szczekaja jak tylko ktos jest obcy kolo domu, a wtedy zaden z nich nie zareagowal. Te kroki slyszalam jeszcze z 10 minut a potem juz nic. Nie wiem czy to mogly byc jakies duchy, ale od tamtego czasu zawsze spie przy zamknietym oknie...
  • Anonim

    Ja miałem podobną sytuację. Widziałem cień za oknem. Wystraszyłem się niesamowicie.


    Okazało się że to zwykły ręcznik wiszący i wiatr go powiewał xDDD.

    Ale co do twojej histori. Może to ktoś z rodziny? Bo słyszałem że psy jakoś reagują na duchy. Niewiem czy na pewno bo niejestem expertem w tej dziedzinie.
  • Anonim

    ja miewam często sny które przypominają mi się na zasadzie de javo już po dokonaniu się tej rzeczy która mi się śniła... często budzę się z prześcieradłem na podłodze... ale prześcieradło to leży od strony nóg... choć ja wcale w nocy się nie wiercę...bo pod prześcieradłem mam koc ..i ten koc zawsze jest nietknięty... a w łazience jest takie miejsce..gdzie ,nawet kiedy cała jest zaparowana i jest gorąco tam zawsze jest zimno no czasami tylko to znika ..ale to znikanie jest niezależne...dziwne bo tam nie ma skąd dopływać zimne powietrze ... ale w sumie można się przyzwyczaić ...zawsze jak suszę włosy to wkładam tam jedną łapę i później mam jedną gorącą a drugą lodowatą...to jest takie uczucie jak by ktoś cię trzymał za rękę...
  • ola

    > Ja miałem podobną sytuację. Widziałem cień za oknem. Wystraszyłem się niesamowicie.
    >
    >
    > Okazało się że to zwykły ręcznik wiszący i wiatr go powiewał xDDD.
    >
    > Ale co do twojej histori. Może to ktoś z rodziny? Bo słyszałem że psy jakoś reagują na duchy. Niewiem czy na pewno bo niejestem expertem w tej dziedzinie.

    No właśnie nie ktoś z rodziny, bo wszyscy spali.... no coz mam nadzieje ze wiecej mi sie to nie przytrafi. pozdro
  • Anonim

    >.Smok. napisała:
    >ja miewam często sny które przypominają mi się na
    >zasadzie de javo już po dokonaniu się tej rzeczy która mi
    >się śniła... często budzę się z prześcieradłem na
    >podłodze... ale prześcieradło to leży od strony nóg...
    >choć ja wcale w nocy się nie wiercę...bo pod
    >prześcieradłem mam koc ..i ten koc zawsze jest
    >nietknięty... a w łazience jest takie miejsce..gdzie
    >,nawet kiedy cała jest zaparowana i jest gorąco tam zawsze
    >jest zimno no czasami tylko to znika ..ale to znikanie jest
    >niezależne...dziwne bo tam nie ma skąd dopływać zimne
    >powietrze ... ale w sumie można się przyzwyczaić
    >...zawsze jak suszę włosy to wkładam tam jedną łapę i
    >później mam jedną gorącą a drugą lodowatą...to jest
    >takie uczucie jak by ktoś cię trzymał za rękę...

    a chociaz, wiesz co... ja w lazience tez tak mam ze jest chlodniej, ale to po prostu wieje mi z kratek od drzwi. Chyba ze Ty ich nie masz
  • Anonim

    mam ..ale to jest w miejscu przy drzwiach
    ...ale tak jak by ..pionowo i do przodu o jakiś 1m.od tych kratek... i nie na lini przelotu powietrza z wentylatora do kratek ..tylko tak maxymalnie z boku..tam gdzie powietrze non stop stoi...
  • Nami-chan

    Ja jestem inteligentna;/ Przeczytałam to teraz i będę się bałą zasnąć. Swoją drogą czasami jak nie śpię długo, jak tak leże, mam wrażenie, że wewnątrz mojego pokoju coś lub ktoś jest i sie porusza... Zawijam się wtedy w kołdrę, albo zapalam światło w pokoju, bo się cholera boje:P

    Yyyy... Ostatnio jak byłam z facetem w kinie to go przycisnęło i poszedł do WCta. Długo go nie było,a jak wrócił, to opowiadał mi, że siedział sobie na kiblu i nagle coś mocno wali w jedną ze ścian... I tak wali i wali, nikt się nie odzywa, nikt nie wychodzi, w kiblu ciemno(bo na bemowie tak mają; /) no, a on tam musi siedzieć... Jak wyszedł, to i ja poszłam. I w tym miejscu gdzie część z umywalkami łączy się z tą z kabinami usłyszałam właśnie takie trzaśnięcie trzech kabin po prawej... Z czego dwie był zamknięte i nikogo w nich nie było, a trzecia otwarta... Wybiegłam stamtąd... I teraz mam stresa przed kiblami w kinach; /

    A jak kiedyś byłam mała, obudziłam się w środku nocy i widziałam jak wysoka postać w białej koszuli nocnej(?) przeszłą obok moich drzwi. Myślałam, że to matka, ale ona wtedy miała zwykłą piżamę, a ojciec z bratem śpią w slipkach...

    Za to jak byłam na cmentarzu w nocy, miałam farta, bo nic mi się nie stało:P Chciałam zejść do najniższej części, ale qmpel w porę wybił mi to z głowy
  • Jołanna

    ja wiele miałam takich zdarzen ze cos przenikło mi przed oczami...ale ost to była przesada mam w pokoju drzwi ktore sa szklane i gdy siadałam do biurka zawsze patrzyłam sie na te szkło w drzwiach bo tak fajnie sie swiatło odbijało no i pewnego ładnego dzionka znowu looknełam na te drzwi i tu.....znak zapytania na poczatku myslałam ze pewnie po ost myciu ich został płyn czy cuś ale gdy to zaczełam ścierac sie nie dało ten znak nie jest tak widoczny i jest wielkosci mojej reki tylko mozna własnie go zobacxzyc pod swiatłem i co wy na TO ?????????
  • Anonim

    Prawie zawsze mam zakurzony kineskop w telewizorze i wstaje pewnego ranka i stwierdzam, że na kineskopie w tym kurzu odbiła się jakaś ręka, ale tak idealnie! Co jest dziwne, a no to, że byłem w domu sam i do 1.00 oglądałem tv i nic nie zauważyłem!
  • Jołanna

    uuu....
  • Anonim

    Nami napisala:
    >Ja jestem inteligentna;/ Przeczytałam to teraz i będę się bałą zasnąć. Swoją drogą czasami jak nie śpię długo, jak tak leże, mam wrażenie, że wewnątrz mojego pokoju coś lub ktoś jest i sie porusza... Zawijam się wtedy w kołdrę, albo zapalam światło w pokoju, bo się cholera boje

    Ja mam tez takie cos :/ Nie wiem od czego to jest ale ogólnie boje sie poruszyc z boku na bok :/ Albo mam takie cos ze jak spie to nagle robią mi sie lodowate nogi , w lato kiedy temperatura w nocy 30 stopni i mam okno zamkniete :/ A najgorsze bylo to jak kupilem w Krynicy morskiej taką czache pirata z kokosa z takimi ustami wrednymi i powiesilem na firankach od lozka i to spadlo w nocy.... Zaczelem leciec z pokoju a drzwi sie zaklinowaly darlem ile sie da a potem do 5 spalem przy zapalonm swietle. Hmmm z strasznych rzeczy to mam jeszce takie cós ze w parapecie cos pszczy ale to wierci tak cholernie ze trzeba przy muzie usypiac. Kiedys pamietam jak zostalem sam w domu i ogladalem horror I nagle z balkonu z piskiem spadlo cos malego , na drugi dzien ozbaczylem a to 3 martwe jaskólki co zrobily gniazdo nad dachem w poddaszu balkonu . Brrrrr
  • Anonim

    Znowu sie tego naczytam i w nocy nie bede mogl spac :/
  • .Maryś.

    no ja jak jestem sama w dmu, to słyszę coś jakby w kuchni ktoś zmywał talerze. wiadomo, chodzi o takie szczękanie talerzy... moje mieszkanie niejest szczególnie duże, więc raczej niema opcji, że to jakieś schizy.

    mam jeszcze kota. Czasem jak jestm sama w domu to on nagle sztywnieje i wpatruje sie w jkakiś punkt i jakby wodzi za tym czymś wzrokiem... czesem nawet chodzi za tym 'czmś' co <przynajmniej jak mi sie wydaje> widzi.

    czasami na mojej klatce schodowej, jak wracam wieczorem mama przejmujące uczucie, że ktoś za mną idzie, lub mnie obserwuje. najdziowniejsze jest że mama taką schizę zawsze w jednym miejscu, jak wychodze z windy na woim piętrze. najpierw wydaje mi sie, że coś jest na półpiętrze, a jak wchodzę za kratę <mama taką kratę przed drzwiami> to, że to wchodzi zamną. wczoraj wieczorem światło się psuło i na tej mojej klatce tak trasznie mrygało i w momencie jak wysłam z windy <naprzeciwko jest tak krata> to miałąm wrazenuie, że za kratą za toryms mrygnieciem pojawił się czarny cien. oczywiśie odrazu wbiegłm do domu, tylko mama się dziewnie na mnei spokrzała xD