Parapsychologia [2324]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    Słyszeliście coś na ten temat? co o tym myślicie?

    W pierwszej połowie XIII wieku rozbiegła się wieść, że żyje Żyd imieniem Józef, który był obecnym ukrzyżowaniu Jezusa, i tej treści powstała legenda:
    Kiedy Chrystus został uwięziony przez Żydów i zaprowadzony do domu Piłata, ażeby przezeń był osądzony, gdy go Żydzi ciągle oskarżali, a Piłat nic w nim karygodnego nie znajdował, rzekł do nich:
    - Bierzcie go sobie i osądźcie wedle praw waszych.
    Lecz gdy okrzyki Żydów wzmagały się, Piłat na prośby ich uwolnił Barabasza, a Jezusa wydał na ukrzyżowanie. Wtedy Żydzi wyprowadzili Chrystusa i gdy wlekli przez bramę, Kartafilus, odźwierny pałacu Piłatowego, uderzył go pięścią w kark i zawołał szyderczo:
    - Idź! idź! prędzej, Jezusie! czemu się ociągasz? Jezus zaś spojrzał nań wzrokiem surowym i rzekł:
    - Ja idę, ale ty zaczekasz, aż wrócę.
    Tak tedy, według słów Pańskich, czeka on, który podczas męki Chrystusowej miał około lat trzydziestu, i zawsze, gdy dożywa stu lat, wpada w nieuleczoną chorobę, dostaje jakby omglenia, lecz po wyzdrowieniu wraca do tego wieku, jaki miał w chwili, kiedy Pan był umęczony.
    Na początku XVI stulecia już ów Józef nosi nazwę po raz pierwszy Ahaswerusa, widziano go w roku 1542 w Hamburgu, mógł mieć około lat pięćdziesięciu. Wysoki, z długimi, spadającymi na ramiona włosami, z bosymi nogami, choć to był czas zimowy, nie miał innego ubrania prócz spodni marynarskich zachodzących aż na stopy, krótkiego żupana i płaszcza do ziemi. Tu biskupowi szlezwickiemu Pawłowi Eitzen sam opowiadał, że jest rodem Żyd, imię nosi Ahaswerusa i jest szewcem z rzemiosła, iż był przytomnym śmierci Jezusa Chrystusa i odtąd, nie umierając zwiedzał różne kraje. Że za czasów Chrystusa mieszkał w Jerozolimie, że prześladował Jezusa, że nastawał na śmierć jego, a gdy wyrok wydano, on krzycząc, aby go ukrzyżowano, pobiegł przed dom swój, mimo którego Jezus miał przechodzić, i oznajmił o tym swej rodzinie, żeby go także widziała, a wziąwszy małe swe dziecko na ręce, stanął we drzwiach, aby mu go równie dać widzieć.
  • Anonim

    cd.
    Pan Jezus, przechodząc obarczony krzyżem, oparł się o dom Żyda, a ten dla okazania gorliwości podbiegł i odepchnął go z obelżywymi słowy, wskazują na miejsce męki, dokąd iść powinien. Wtedy Jezus Chrystus popatrzył nań długo i rzekł:
    - Ja się zatrzymam i spocznę, a ty pójdziesz!
    I zaraz, postawiwszy na ziemi dziecię, Żyd uczuł, że się w domu już zatrzymać nie zdoła. Poszedł za tłumem i przypatrywał się śmierci Pana Jezusa, po czym nie mógł już wrócić do domu, nie ujrzał też nigdy żony i dziatek! Błąkał się po cudzych krajach, w sto lat dopiero wrócił i znalazł już Jerozolimę zburzoną tak, iż nic w niej rozpoznać nie mógł. Mówił każdym językiem tak doskonale, gdziekolwiek się pojawił, jak krajowiec; na początku XVI stulecia widziano go w Anglii, Francji, Włoszech, Węgrzech, Polsce, Moskwie, Inflantach, Szwecji, Danii, Szkocji i Persji.
    Nieznany poeta francuski napisał pieśń pt. Opowieść prawdziwa o Żydzie tułaczu, który utrzymuje, iż był przy ukrzyżowaniu Jezusa Chrystusa, i dotąd w życiu pozostał, którą roku 1609 wydrukował w Bordeaux. Sprzedawano ją po odpustach i jarmarkach po dwa soldy.
    Pisali o nim i Niemcy. Profesorowie uniwersytetu w Jenie i Wittenberdze ogłaszali uczone rozprawy o świadku męki Chrystusa. Legenda ta z dodatkami przeszła aż do drugiej połowy XVIII stulecia. Nie dosyć, w Anglii w latach 1818, 1824 i 1830 wiele osób świadczyło, że własnymi oczyma widziały Żyda tułacza.
  • Anonim

    cd.
    W Szwajcarii lud opowiada, że w kantonie Wallis, pod górą Matterhorn, wznosiło się dawniej wielkie miasto. Żyd-biegun (der 1aufende Jude), jak go Szwajcarowie nazywają, przechodząc raz przez nie, rzekł:

    - Gdy po raz wtóry tędy przechodzić będę, na miejscu ulic i domów porosną drzewa i legną kamienie, a gdy trzeci raz wrócę, śniegi i lody pokryją to miejsce. (Grimm, Deutsche Sagen). Podanie to natchnęło Gustawa Doré do jednego z najpiękniejszych jego rysunków.

    W Westfalii o Żydzie tułaczu powiadają, że za obelgę wymierzoną Panu Jezusowi skazany jest na bezustanną wędrówkę po świecie i że tyle tylko wolno mu wypocząć, ile czasu potrzeba na zjedzenie bułki groszowej, a i wtedy może siedzieć jedynie na zrośniętym z dwóch pni dębie. We Francji lud łączy Żyda tułacza z duchami sprowadzającymi burzę i klęski. Gdy w pogodny dzień nagle zerwie się gwałtowny wicher, zaraz mówią: - Żyd tułacz przecho
  • Anonim


    mam nadzieję że do tego tematu nie przyczepi się jakiś maniak mający obsesję na punkcie poprawności politycznej - :)

    ten <jeden> Żyd tułający się po świecie chyba symbolizuje cały naród Izraelski , który faktycznie po ukrzyżowaniu Chrystusa pojawił się w różnych krajach (Niemcy , Hiszpania , Polska , Rosja itd.)
    Kto jest autorem tej opowiesci ?

    ok XV/XVI w - kiedy to aktywnie działała ŚW inkwizycja - w Hiszpanii przeor jednego z klasztorów wymordował wielu Żydów , prawo nakazywało im obowiązkowe przejście na katolicyzm (wielu się na to nie godziło)
    Czasami mniejszość Żydowska była oskarżana o otruwanie wody itd.
    Wydaje mi się że to z tych czasów pochodzi ta opowieść
  • Anonim

    co ciekawe wszystkie przepowiednie zawarte w ST się sprawdziły
    - Ukrzyzowanie Chrystusa przez Żydów (za co zostali surowo ukarani , pozbawieni swojej ojczyzny , prześladowani w obcych krajach , by w końcu po ludobójstwie które ich dotknęło wrócić do swojego kraju - po II WŚ Izrael odzyskał niepodległość)
    podobnież to odzyskanie niepodległości ma być znakiem końca czasów
  • Anonim

    Nieznany poeta francuski napisał pieśń pt. Opowieść prawdziwa o Żydzie tułaczu, który utrzymuje, iż był przy ukrzyżowaniu Jezusa Chrystusa, i dotąd w życiu pozostał, którą w roku 1609 wydrukował w Bordeaux. Sprzedawano ją po odpustach i jarmarkach po dwa soldy.

    Pisali o nim i Niemcy. Profesorowie uniwersytetu w Jenie i Wittenberdze ogłaszali uczone rozprawy o świadku męki Chrystusa. Legenda ta z dodatkami przeszła aż do drugiej połowy XVIII stulecia. Nie dosyć, w Anglii w latach 1818, 1824 i 1830 wiele osób świadczyło, że własnymi oczyma widziały Żyda tułacza.
    W Westfalii o Żydzie tułaczu powiadają, że za obelgę wymierzoną Panu Jezusowi skazany jest na bezustanną wędrówkę po świecie i że tyle tylko wolno mu wypocząć, ile czasu potrzeba na zjedzenie bułki groszowej, a i wtedy może siedzieć jedynie na zrośniętym z dwóch pni dębie. We Francji lud łączy Żyda tułacza z duchami sprowadzającymi burzę i klęski. Gdy w pogodny dzień nagle zerwie się gwałtowny wicher, zaraz mówią: - Żyd tułacz przechodzi.
    Z naszych pisarzy hr. Michał Borch w zręcznej powiastce p.n. Na piaskach ("Ondyna" 1844 r.) przedstawił Ahaswera. Ważniejszą jednak mamy pracę w uczonej rozprawie Jana Karłowicza, w której podaje o Żydzie wiecznym tułaczu legendy średniowieczne i krytycznie je rozbiera ("Biblioteka Warszawska" t. III, 1873 r.). Tłumaczenie powieści E. Sue i przerobiony z niej dramat ściągający tłumy do Teatru Wielkiego dla podziwiania gry mistrzowskiej Królikowskiego i Żółkowskiego, dwóch wielkich artystów, postać Żyda tułacza i całą legendę szeroko w naszym kraju rozpowszechniły.


  • WODD

    a jakie to niby przepowiednie się sprawdzają z tego całego NT?
  • STAMiNA™

    Mi się bardzo podoba ta opowieść wjeżdża na wyobraźnię :>
  • wrzos26

    Ja miałam szczęście go spotkać osobiście.Myślę że nie nie zmyślał opowiadając o sobie.Znalazłam ten wątek przypadkowo podczas poszukiwań wiadomości o jego losach w necie.Spotkanie z nim miało miejsce w moim domu na Podlasiu w latach 1967-68.Dokładnie nie pamiętam.Byłam małym dzieckiem.Ale pewnej bardzo chłodnej jesiennej nocy zawitał do nas.Wspomnienie tamtego wieczoru wciąż nie daje mi spokoju.Niesamowite wrażenie!Hanna
  • STAMiNA™

    O_O
  • D.j Rutko

    >STAMiNA™ napisał
    >O_O

    mnie tez to zaskoczylo; )
  • wrzos26

    Witaj.Czy też miałeś podobne spotkanie z nim?Moje wspomnienie jest autentyczne.Sama nie wiem co o tym sądzić.Moja mama jeszcze żyje i również go pamięta choć nie tak wyraźnie jak ja.Szukam o nim w necie ale niewiele jest .Oprocz "legendy" nic więcej...:(Pozdrawiam cieplutko
| |

Parapsychologia - zjawy, duchy, wiara, mistycyzm ,cuda, spirytyzm, miejsca straszne, wrózenie, sny,...



Fotki