-
Twoja Fobia
To u mnie w rodzinie takie sytuacje zdarzają się przy każdej śmierci :/
Aż nie chce mi się opowiadać...
Ale nigdy nie zapomnę jednej sytuacji. Umarła Babcia mojej koleżanki (wspaniała kobieta). Było pare dni po śmierci i ta koleżanka przyszła do mnie do domu. Siedziałyśmy w pokoju i czytałyśmy coś w necie. W pewnym momencie jakby uderzyła mnie fala zimna, a potem taki całkiem przyjemne ciepło (nie wiem jak to określić... takie, które przynosi na myśl coś miłego) i w jednym momencie (jak na trzy, cztery) spojrzałyśmy z kumpelą w jednym kierunku. Nic tam nie było... Byłyśmy same w domu, a potem jak o tym gadałyśmy, to doszłyśmy do wniosku, że obie czułyśmy jakby tam po prostu ktoś stał (tak jak teraz stoi przy mnie moja lekko wkurzająca siostra...:/), ale nic tam nie było. Jeśli chodzi o to zimne, ciepłe powietrze... przeciąg wykluczony. Najlepsze jest to, że my się wcale nie bałyśmy. Byłyśmy wręcz... nie powiem szczęśliwe, ale jakby spokojne. -
Anonim
>Duduś napisał
>skad wiesz ze sie modlil?
To bylo w oddzielnym kontekscie, uogolnienie ze czasem tylko modlitwa moze odpedzic zle duchy z domu np. a nie a propos wywolywania duchow -
Tomasz Pogorzelski
Witam kiedyś głośno było o nawiedzonym domu nie wykończonym do końca pod Ostrołęką nawet nie do wiary o nim było głośno, dom miał wtedy 5 właścicieli i żaden nie chciał sie wprowadzić do niego bo podobnież w nocy tam straszyło.
Słyszeliście o tym? -
Ewa Rojek
>magda napisała:
>oto moj sposob:
>biore zwykla kartke papieru i rysuje na niej dwie kreski,
>taki znak krzyza...przy jednej pisze tak, przy drugiej nie,
>nastepnie biore swoj pierscionek, ktory zawsze nosze przy
>sobie i wieszam go na nitce.... nastepnie sie skupiam i
>mysle o swoim aniele, potem gdy wyczowam go przy sobie,
>tlumacze mu ze jak odpowiada tak, to ma poruszac
>pierscionkiem pionowo , a jak nie to poziomo, pozniej
>sprawdzam, czy zrozumial oco mi chodzi, i nie ruszam juz
>reka, tylko on rusza pierscionkiem..i gdy juz zajarzyl oco
>chodzi to z nim rozmawiam na rozne tematy, np, czy bedzie
>ladna pogoda jutro, itd. i zazwyczaj sie to sprawdza :)
Ja bym się bała jednak tego robić.
Podobno zawsze może się zakraść jakiś demon.
I co wtedy zrobisz? -
-
Ewa Rojek
Duchy bardzo dobrze podobno wyczuwają... koty i małe dzieci.
Czasem się zastanawiam, na co/kogo moja kicia tak się gapi?
Przecież "nic tam nie ma".
A ona widzi :) -
D.j Rutko
koty juz w starozytnym egipcie mialy odstraszac duchy wiec moze tez widzialy zjawy i z tego by wynikalo ze w to co kiedys wiezyli bylo prawda, a czy male dzieci widza duchy to pierwszy raz slysze -
Feniks
Myślę, że ludzie z tym trochę przesadzają. Takie przekonania wzięły się stąd, że jeśli dzieciak lub kot gapi się w jakieś miejsce (a w przypadku dzieciaka jeszcze pokazuje palcem), to niektórzy od razu doszukują się w tym nie wiadomo czego. Nie mają jak zweryfikować czy mały dzieciak lub kot naprawdę widzi coś szczególnego bo przecież dzieciak ani kot im tego nie powie, więc dorabiają ideologię do faktu. Moim zdaniem dzieci i koty są sensytywne w różnym stopniu podobnie jak ludzie dorośli. Mogą być bardziej otwarte bo nie mają jeszcze narzuconego przekonania, że takie rzeczy nie istnieją, ale nie jest to reguła -że wszystkie dzieci i kotyi wyhaczą każdego ducha jaki się tylko nawinie. Nie sądzę też żeby różnice w percepcji między nimi a dorosłymi ludźmi były aż tak znaczne jak głoszą legendy. -
D.j Rutko
no tak jak czegos nie umiemy do konca wyjasnic to najlatwiej zwalic na cos innego niewyjasnionego i po problemie -
Etienet
Jak byłam mała często czułam jakby czyjąś obecność obok siebie, z opowiadań rodziców wiem, że jako niemowlę nigdy nie płakałam, gdy się budziłam leżałam patrząc się przed siebie i bawiąc się palcami.. Ja myślę, że to mój dziadek czuwał przymnie miał 4 synów zawsze pragnął córki niestety zmarł na atak serca miesiąc przed ślubem moich rodziców.. Jak byłam starsza raz czy dwa czułam dziwne uczucie, ale tak jakby ktoś głaskał mnie po głowie. Naj dziwniejsza rzecz jak mi się jednak przydarzyła miał miejsce stosunkowo niedawno pokój mojego brata znajduje się naprzeciwko mojego, pewnego razu ucząc się do kolokwium on( tak mi się wówczas wydawało) puścił strasznie głośno TV zaczęłam wydzierać mor.. żeby to ściszył a on nic, więc wkurw.. Idę do niego a tam pusto nikogo niema a telewizor wariuje zmienia kanały i takie tam, na początku nie poruszyło mnie to mocno pomyślałam, że może się psuje czy cóś, ale powtórzyło się to parę dni z rzędu i dopiero, gdy zawołałam wszystkich do pokoju brata a babcia ( Kochan kobieta, ale troszku zakręcona) zaczęła odmawiać jakieś modły wszystko ucichło i spokój mam do dziś a TV śmiga nadal..
-
Ola
Może ja nie miałąm osobiście przygód z duchami, ale od pewnego czasu moja matkę dręczą cienie. Nie są to postacie ludzi a raczej jakby ktoś rozpościerał płaszcz na ścianie i przykrywał komputer. dzieje się to za każdym razem kiedy ona śpi w moim pokoju. Przeraża mnie fakt że ktoś żyje w moim pokoju albo coś, najgorsze jest że ja nie miałam z tym styczności i obawiam się że moja mama ma początki choroby psychicznej. -
M.
>Tomasz Pogorzelski napisał
>Witam kiedyś głośno było o nawiedzonym domu nie
>wykończonym do końca pod Ostrołęką nawet nie do wiary
>o nim było głośno, dom miał wtedy 5 właścicieli i
>żaden nie chciał sie wprowadzić do niego bo podobnież w
>nocy tam straszyło.
>Słyszeliście o tym?
Tak głośno i wyraźnie jak poszukasz, to nawet znajdziesz artykuł pisany do TO, a jego jednym z twórców jest mój dobry kumpel.
Bujda na patyku. Po prostu domu nikt nie kupuje bo właściciel śpiewa ciut za wysoką cenę w porównaniu do nie do końca wygodnej lokalizacji :) ot jedyne co straszy w tym budynku to tragiczne zaniedbanie; ) pozdrawiam
Podobne Tematy
|
|
Parapsychologia - zjawy, duchy, wiara, mistycyzm ,cuda, spirytyzm, miejsca straszne, wrózenie, sny,...
Miejsca grona (3)
-
Nawiedzony dom Przy ulicy Tulipanowej na Aninie Tulipanowa, Warszawa
-
Nawiedzony dom na ulicy Wrzosowej w Sulejówku Wrzosowa, Sulejówek
-
Nawiedzone przejście dla pieszych w tunelu przy rondzie zesłańców syberyjskich Aleja Prymasa Tysiąclecia, Warszawa
- Dodaj miejsce
