- 1
- 2
-
Anonim
No jak dla mnie to stanowczo za malo. Jednak ta krotka chwila wystarczyla aby wczuc sie w ich sztuke.
Pozdrawiam wszystkich, ktrorzy tez tam byli -
Anonim
Było za krótko, ale trochę się zawiodłem brakiem czegokolwiek z "Icon".Natomiast bylem miło zaskoczony "Enchantmentem".Wrażenia ogólnie bardzo pozytywne-nawet dobrze, że nie grali po T.LOVE, wtedy byłby tłum nie do zniesienia, a o tej 18 bylo jeszcze znośnie. Pod sceną fajny młyn.Zespół grał na luzie i jak wywnioskowałem z uśmiechów na twarzach Aedy'ego i Edmondsona- podobało im się. Ogólnie bardzo fajnie,super, gardło mnie boli od darcia się a nogi od skakania. No i bisowali 2 razy-co nie jest bez znaczenia.
Pozdrawiam -
Dominik
Koncert był udany, szkoda tylko, ze taki krótki. Ale i tak sie cieszę bo w koncu nie na codzien moge ich posluchac na żywo.Udało mi sie nawet zdobyć koszulke z ich podpisami:).Poza tym widać, że chłopaki lubią Polską publikę i mam nadzieję, że już niebawem doczekamy się kolejnej płyty i koncertu u nas...;)
POZDRO!! -
Zgibi, to ty wylałeś na Nicka tą Ice Tea czy coś?
znaczy czy to ty jesteś na tym filmiku:
http://users.sadyba.elartnet.pl/~mp... -
-
gravedigger
-
Dominik
To nie byłem ja.Ja byłem na koncercie w białej koszulce z napisem TRANSPORT P.W.Ktokolwiek to był widocznie nerwy go zjadly:).Z drugiej strony bedzie mial fajna pamiatke:):):) -
-Pawe(L)-
A mi koncert zajebiście podobal sie:) i wcale taki krótki nie byl..chłopaki w końcu zagrali 20 numerów.Jak dla mnie mogliby zagrac troszke wiecej z draconian times, ale i tak numery dobrane mistrzowsko. Nowa płytka jest super! Lipa troszke wyszła przed koncertem ze "spotkaniem" z nimi.Wogóle nie było to zaglosnione.Ale za to bez problemu zgarnąłem podpisy na płytce i jeszcze fotke strzelilem sobie:) pozdro -
Margot
Bardzo żałuję, że nie było mnie na spotkaniu z zespołem (btw gdzie to było???), ale i tak urwałam się z zajęć, żeby być na koncercie. Cudem dopchałam się do barierki, ale wytrwałam tam dzielnie przez cały występ, co wcale nie było takie oczywiste. Mimo to uważam, że koncert był udany. Setlista była ułożona uczciwie - było dużo nowych kawałków, ale starszych też nie zabrakło. Jak dla mnie był to zbyt krótki występ, ale można było się tego spodziewać. Mam tylko nadzieję, że Paradise Lost zaszczyci nas jeszcze koncertem na jesieni. -
Anonim
to był pierwszy koncert Paradise Lost, na którym byłem i do tej pory jestem pod wielkim wrażeniem...szczególnie dlatego, że nawet utwory których nie lubiłem słuchając z płyty tam wydawały mi się naprawde genialne (pewnie przyczyniła się do tego cała atmosfera i energia jaką Aedy i Mackintosh wkłądali w rąbanie na gitarach)
trochę się przeraziłem jak Holmes zaczął się "rozkręcać" na Don't belong ale potem było już bardzo dobrze :) -
-Pawe(L)-
Spotkanie było przy samym wejściu już na syrenke...Sam przez przypadek zauważyłem ich. Organizatorzy źle zrobili że nie nagłośnili tego:/ (z drugiej strony trudniej było by się dostać do nich). Kurde oni byli zajebiście mili...aż się zdziwiłem:P Gatka, bezproblemowe foto...Ogólnie SUPER !!! -
Kaczka
Kurde,zamiast spotkania z zespołem grzałem pierwszy rząd przed sceną.Wielka szkoda.
Po koncercie przestałem lubić młynki itp.Mogę zrozumieć,że ktoś się chce wyszaleć,ale jeśli jest wolny numer a ktoś mi nagle strzela z góry z glana w twarz to już nie jest za ciekawie.Zwłaszcza,że pół koncertu ominąłem siedząc za sceną przy ambulansie,bo jakiś wielki surfujący koleś spadł na moją dziewczynę i mało jej kręgosłupa nie złamał:-((Myślę,że Paradise Lost gra muzę przede wszystkim do słuchania i wczucia się w nią,to nie Slipknot gdzie można się wyszaleć przed sceną. -
Kaczka
Co do filmiku,po dokładnym przyjżeniu się widać jak Nick Holmes przewrócił butelkę ręką,a nie ktoś z fanów.Jak ktoś ma jakieś inne filmiki z koncertu Paradise-ów czy coś proszę o linka.Pozdrawiam -
Mariusz
Icon, jak można było olać tak genialną płytę:((( ale z koncertu jestem niesamowicie zadowolony- takie dni jak ten 14 maja są bezcenne -
Anonim
No cóż... ja byłem wściekły, że ten koncert się w ten sposób odbył - tzn w środku dnia, na jakichś zasranych juwenaliach. 100 razy wolałbym gdyby zagrali w Stodole - zapłaciłbym te 80 zeta i miałbym zajebisty koncert. Nienawidzę organicznie takich bydlęcych imprez. Dzień wcześniej niestety nie mogłem pojechać do Łodzi, bo tego dnia grało w Warszawie reaktywowane Christ Agony - inny święty dla mnie zespół:)
A sam występ - no cóż, widziałem ich live po raz drugi i tym razem radochę sprawiło mi zobaczyć Holmesa i Mackintosha z PIÓRAMI! :)
Setlista taka sobie, nic z "Icon", co mnie straszliwie zawiodło... -
ciacho
W Proximie w 2003 wypadli o niebo lepiej,ale kurcze,co by nie pisać to mimo,że mieli tak chujową porę i czas to jednak do koncertu się przyłożyli i chały nie odstawili na przysłowiowe "odpierdol się".Też bym wolał koncert w Stodole,ale cóż,wyszło tak a nie inaczej,należy się cieszyć,że byli w ogóle. -
Kníže temnoty
A mi się ten koncert podobał bardziej niż Proxima 2003. Nawet nie wiem dlaczego... Chyba bardziej z życiem grali na Juwenaliach. -
Mr
-
Anonim
zalamaliscie mnie informacja ze przed koncertem bylo spokanie z zespolem o ja gUpia pinda jak moglam to przegapic..... eh..! co do samego koncertu owszem udany, jednak mimo szystko w 2003 jakos wczulam sie lepiej w atmosfere mimo ze samej proximy nie lubie
pozdrawiam -
Kníže temnoty
Trzeba było się nakombinować, ale teraz znamy już system wchodzenia na Juwenalia :P
Też żałuję, że nie byłem na spotkaniu z zespołem.
Nie poszedłem, bo nie miałem ochoty stać w kilometrowej kolejce... A okazało się, że na to spotkanie prawie nikt nie przyszedł. -
prawie nikt czyli ja, muciek i jeszcze jakieś 3 osoby :)
paradajsi posiedzieli 5 minut i sobie poszli bo głupio się czuli jak się na nich gapiliśmy z mućkiem :P
- 1
- 2

