-
.Ewu.
Pozwole sobie zaczą nowy wątek na temat relacji osob spod panny
Mi wydarzyło sie cos dziwnego Mianowicie na moje 18-ste urodzinki dostałam na szczęscie rybkę i nazwałam ja HIBISKUS Musicie przyznac ze nazwa dosc nietypowa :) Po jakims czasie dowiedziałam się,ze kilka lat wczesniej moja znajoma, tez panna oczywiscie, nazwała tak soma swoja 18-nastkowa rybke:)
Moze to przypadek a moze panny mysla w podobny sposób??
Co w na to?macie jakies podobne historie? -
Setsuka
ja nie mam, ale ja natomiast przyciagam do siebie ryby zodiakalne nagminnie :P -
miichall
Siedząc w parku z inną Panną zapadła chwila milczenia i każde zaczęło szukać obiektu na komentarz. Jakieś 150 metrów od nas stała grupka z koniem. Szykowali się do jeżdżenia.
W tym momencie stwierdziłem, że oni tam są i spostrzegłem, że ona też tam patrzy. I też chce to zakomunikować.
Podobnie kilka innych sytuacji łapaliśmy się na tym, że zwracamy uwagę na te same rzeczy, szczegóły. -
DrZacieR
hieh .. ja kiedyś byłem z kobietą starszą ode mnie dokładnie o rok.. i kiedys siedzielismy w pubie sobie z brygadą i nagle ktoś się na nas spojrzał i zaczął śmiać co zostało podchwycone dalej .. a w koncu ktoś powiedział "popatrzcie jak siedzicie" i okazało się że oboje, nie wiedzieć czemu, siedzieliśmy niezależnie, idealnie w tej samej pozycji, a nadmienię, że nie była to pozycja ani wygodna ani częsta w moim wykonaniu. -
-
Pozia
w sumie nie wiedzialam gdzie tego posta umiesciic wiec wypadlo na ten temat
jakies pol godziny temu spotkalam kolege z podst. laczy nas to ze jestesmy urodzni tego samego dnia.
podczas rozmowy wyszlo, ze obydwoje (nie majac zadnego kontaltu ze soba - oraz bedac w czysko kolwzenskim ukladzie) podejmowalismy mniej wiecej w jednym czasie bardzo podobne decyzje zyciowe
troche dziwne :) ale zastanawiajace z 2giej strony :) -
Wicio [ Don Arpado ]
niesamowite...
przeslij swoja historie do nie_do_wiary hehehe:)
bez kitu urzekla mnie twoja historia hehehe :D
pozdro:) -
Pozia
-
justyna
-
Anonim
Wracając do tematu... 3 czy 4 lata temu byłam w wakacje na koloniach. Nie znałam tam prawie nikogo a ludzie których znalam ze szkoly postanowili byc razem w pokoju wiec dla mnie nie bylo miejsca. Jak na skazanie czekalam az ktos mnie laskawie przyjmie do swojego pokoju i okazalo sie ze zostaly jeszcze trzy dziewczyny, ktore też nie mialy jeszcze 4 scian...mialy tylko takie szczescie ze sie znaly juz od dawna... Oczywiście dostałyśmy najgorszy pokoj i tak dalej ale okazalo sie ze dwie z moich nowych kolezanek to bliźniaczki (nie bierzcie mnie za młota na prawde nie sa identyczne) a urodziny maja dokladnie dzien przede mna... A na koloniach było calkiem fajnie;) -
MarTyniOszka:P
