-
Anonim
'swietnie calujesz wiesz?
-aha... - blair ponownie przylgnela do pelnych ust brendona.
w koncu praktyka czyni mistrza.
warga o warge, lekkie przygryzienie, jezyk o jezyk.
jej male usteczka tonely w morzu aksamitnych ust brendona.
nigdy nie zaznala tak wielkiej przyjemnosci podczas pocalunku.
brendon tak samo. '
'bardzo szybko i sprawnie biorac pod uwage uprzednia pozycje ktora zajmowala.
(siedzenie okrakiem na brendonie.) '
'to najlepiej opisywalo milosc brendona.
slodkie jak czekoladki.
najslodsze, rozkosznie rozplywajace sie w ustach.
tajemnicze jak...
jak brendon.
najslodszy, rozkosznie rozplywajacy sie w ustach.'
from http://brendon.mylog.pl/
co się dzieje z tym światem? czy pisząc jakieś opowiadanie dziewczyny się wyładowują seksualnie?! co to jest?! gdy to czytałam (wraz z pretty in punk) mało nie posikałyśmy się ze śmiechu. ile ta osoba może mieć lat? 12, 13? nawet jak na taki wiek to jest niemożliwe.
wypowiadajcie się spragnione seksu z brendon bądź ryanem dziewczęta! i jeśli macie podajcie linki do innych tego typu opowiadań. pośmiejemy się wszyscy razem. -
marta
-
marta
z tego samego bloga:
"pierwszy raz przezyl w przedszkolu.
zostal pocalowany przez kuzynke prosto w usta.
moze niezbyt romantycznie, ale to tez sie liczy.
jammi jammi...
drugi pocalunek zaliczyl w wieku lat trzynastu, kiedy to na obozie zostal z jeziora wylowil go dwa lata starszy ratownik i byl zmuszony go reanimowac.
homo homo.
dziewiczy pocalunek z jezyczkiem plasowal sie na miejscu trzecim, kanapa + blair.
tu juz lepiej.
czwarty - pod centrum handlowym."
a Audrey to juz sie nie liczy? :DxD -
Anonim
ja pierniczę, taki ubaw miałam tylko przy najgłupszych 'lovestory about me and tokio hotel' ...
ahahahahhaha...!!! -
-
Anonim
twórczość napalonych trzynastek, czy ile ona ma tam lat jest powalająca. nie wszytsko jest takie głupie, czytałam opowiadania całkiem ciekawe, które nie były tak 'mokre' i można było się wciągnąć nawet. ale to?! -
Anonim
do tego pasuje jedno tylko słowo: dno.
a co do jakichś ciekawszych, zapodasz linkiem? -
marta
ale powiem szczerze, że się w to opo wciągnęłam :D tzn. byłam ciekawa ile razy się jeszcze 'przeliżą' i czy będzie coś o Audrey :D -
Anonim
-
raz: nie podoba mi się tytuł wątku. ale nieważne. już się nie czepiam.
dwa: fan fictions. po prostu. niektóre są fajne, a niektóre nie. sama je piszę, ale akurat nie o P!ATD. tu nie chodzi o wyładowanie seksualne, ale o zapomnienie, w pewiem sposób spełnienie marzeń, pisanie, sprawdzanie się jako pisarze. osobiście popieram. czasem świetna zabawa jest przy tym.
ja piszę od prawie dwóch lat. język polski poprawił mi się diametralnie. -
Anonim
porażka. ale ja znalazłam lepszy. tyle, że nie o brendonie. to jest o my chemical romance. nawet jak ich nie lubicie to naprawdę pośmiać się można;]
http://mcr-horror.blog.onet.pl/
na gronie mcr jest o tym blogu bardzo ciekawa dyskusja;] -
Anonim
>Baś napisała:
>raz: nie podoba mi się tytuł wątku. ale nieważne. już
>się nie czepiam.
>
>dwa: fan fictions. po prostu. niektóre są fajne, a
>niektóre nie. sama je piszę, ale akurat nie o P!ATD. tu
>nie chodzi o wyładowanie seksualne, ale o zapomnienie, w
>pewiem sposób spełnienie marzeń, pisanie, sprawdzanie
>się jako pisarze. osobiście popieram. czasem świetna
>zabawa jest przy tym.
>ja piszę od prawie dwóch lat. język polski poprawił mi
>się diametralnie.
ja też piszę, zaczęłam niedawno, zapisane mam dosyć sporo, nie publikuję. i nie mam nic przeciwko pisaniu, bo naprawdę można się rozluźnić.
ale nie w taki sposób! to jest strasznie żałosne, przyprawia mnie naprawde o mdłości.
a za tytuł jeśli już to przepraszm, mas zracje mógł być inny.
-
marta
"Leżeli tak przez chwilę, dopóki Mikey nie wytrysnął w środku dziewczyny.
-Może już chodźmy? - zapytała"
szybko kończą xD
-
Anonim
-
-
Panna J.
Oja. Toć to żałosne jest.
Owszem cenie opowiadania jakieś na poziomie, bo niktóre są naprawde wciagająca, ale po co pisać, że się całowało z kimś? -
Anonim
-
Anonim
-
Anonim
-
Anonim
nie no, od tego, jak jej kazali zaśpiewć, to mi się niepodobało. i już.
to było bezsensu, jak niby ryan kazał jej się zamknąć, a potem też z chłopakami był nią zachwycony.
najpierw bden był przez nią upokorzony, a potem caly happy zadzwonił, żeby ją wzięli do jakiegoś zespołu?! no nie, to była gruba przesada.
'śpiewasz z przepony' czy jak to tam było; śmiech na sali.
tak ja wiem, ze się nie znam i wogóle to opowiadanie było super ekstra, ale naprawdę ta druga częśc... -
la sonette rose

