- 1
- 2
-
lil siztah
Mieliśmy smęty, a dla równowagi proponuje przeciwieństwo:)
/a i tak wiemy, że najlepsze jest połącznie obu rzeczy^^/
1. Deliverance
2. Bleak(ach, genialny koniec na basie:)
3. Master's Apprentices
4. The Moor
5. Closure(tu i ówdzie:)
-
Borys
Jeśli uderzenie do "When" :] Można zejść jak się pierwszy raz słucha i się nie wie czego się należy spodziewać ]:->
A tak najbardziej to Demon of the fall, yeah! No i The Leper Affinity. -
Anonim
Demon of the Fall na pewno
hmm black rose immortal i in mist she was standing to raczejsie nie zaliczaja? -
katrine
Masters Apprentices
Demon Of The Fall
The Apostle in Triumph
jak coś, to jeszcze coś dopiszę; ) -
-
The Sleeper
"The Funeral Portrait"
"Bleak", jeśli się zalicza. Ale się chyba zalicza :> -
lil siztah
bleak, jak widzisz, zaliczyłam:) w większości kawałków Opeth trudno jest odcedzić utwory stricte "uderzeniowe" lub "smecące" "] -
Borys
-
The Sleeper
Do lil siztah:
Dlatego też napisałem, że chyba sie zalicza, bo utworek super :]
When... taa. Ja tam nie lubię podskakiwać ze strachu po 30 sekundach piosenki; ) -
✿ Mam'zelle Nitouche
hehe.. Bleak jest bardzo dobre tak jak zresztą inne utwory :D ale i tak najlepiej działa na mnie solówka z Face of Melinda. Nic na to nie poradzę; ) -
bad trip
Master's Apprentices zdecydowanie; ] Zwlaszcza ze zalicza sie to wspomnianych polaczen, przez co tak czuje sie kontrast, a i z zaskoczenia cie skopie.
Bleak jest rownie genialne. Chyba warto siedziec w ciasnych pomieszczeniach i sluchac orientu zza sciany bedac oglupionym wlasnym odorem; p -
M.
Master's Apprentices gdzie Opeth brzmi jak Morbid Angel, a po za tym:
- The Leper Affinity - wstęp
- By The Pain I See In Others - pierwszy refren
- Godhead's Lament - wstęp
- The Funeral Portrait - po pierwszej zwrotce
- Blackwater Park - przy ostatnich frazach, najbardziej miażdżący koniec utworu jaki słyszałem -
Anonim
masters apprentices zdecydowanie :>:> i takoż wejście do leper affinity. zgadzam się z przedówcą :> -
Anonim
-
Anonim
1. Deliverance (zarówno wstęp jak i genialne zakończenie, fiu...)
2. Master's Apprentices
3. When
4. White Cluster
poza oceną: APOSTLE IN TRIUMPH który jest magnum opus całej twórczości Opeth, dla mnie... -
M.
Moim opus magnum jest bez wąpienia tytułowiec z Blackwater Park choć przyznam, że olbrzymie wrażenie robi na mnie także By The Pain i właśnie Apostle, cudowne songi. -
Anonim
jak dla mnei magnum opus to In Mist She Was Standing albo Black Rose Immortal... -
Anonim
-
Anonim
-
a ja mam zapytanie które solo was najbardziej niszczy... dużo tych partii w twórczości Opeth, ale tak jak moją ulubioną płytą jest Orchid tak i właśnie moje ulubione solo pochodzi z Forest Of October - chodzi mi o końcówke utworu, zaczynającą sie wokalizą, a potem.... ohżesz! zgliszcza...
ale pewnie jutro powiem to o innym momencie :] U nich tego mnóstwo jak sami przyznacie i każdy moze coś innego powiedzieć.
PS. nie lubie zakładać nowych wątków :P -
M.
Na pewno obydwie solówki z Wreath
Solo około 6:30 na A Fair Judgement
Zgadzam się z tym solem na Forest of October
Te są chyba de bezt.
- 1
- 2

