Heineken Open'er Festival 2012 [8008]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • wuszu

    jak wygląda pobyt na polu namiotowym, słyszałem, że za każde wejście płaci się 5 zł. ile spędza się tam czasu, jak to wszystko przebiega.
  • Anonim

    za nic sie nie placi.. przeciez pole jest wliczone w cene karnetu.
  • ▫ η

    pole namiotowe to pomyłka, szczególnie jak jest upał - nabawiłam się jakiegoś porażenia słonecznego i scissor sisters i sigur ros upłynął mi z katarem i temperaturą. kolejki pod prysznic kilometrowe, woda lodowata. plus daleko do centrum a na terenie wszystko chorendalnie drogie. nie polecam.
  • sebastian

    ja biore na 100% jakis akademik czy cus
  • monkey!

    ej... wiecie co? to ja chyba jestem jakieś zwierze, bo jak dla mnie, nie ma na co narzekać. Fakt- dni openerowe to były dni upalne, ale co by było, gdyby padał deszcz(???),zapewne wszyscy by marudzili. Do centrum nie było aż tak daleko..z resztą prawie pod nosem były autobusy, więc chyba żaden problem. Zimne prysznice z rana w takim upale nie były takie złe; P i dało się przeżyć . Dziękujcie panu, że w ogóle były prysznice, na łudstoku jakieś gówniane umywalki były, każdy nimi pryskał i robiło się brzydkie błoto i nie można było liczyć na odrobine intymności..i w ogóle, wcale się tak długo nie czeka na prysznic. Może miałam zawsze jakiegoś farta, albo po prostu jestem cierpliwa :)
    No , a kwestia akademika, czy innego jakiegoś noclegu...jak dla mnie, to najbardziej niewygodna opcja..Właśnie w tamtym roku ja i moi znajomi mieliśmy spać u takiej babki i przyjechaliśmy, rozłożyliśmy się, ale okazało się, że do koncertów za daleko, a domostwo kobiety było chyba najbliższym w okolicy.. Moja sprytna koleżanka poszła do jakiegoś organizatora i załatwiła nam nocleg na polu :) i na prawdę chyba jest lepiej mieć namiot ze wszystkim blisko koncertów, bo w ogóle warto zwrócić uwage na to, że jak sie zaczynają koncerty jest jeszcze bardzo ciepło, a potem siłą rzeczy- chłodniej się robi i co? Będziecie brali na koncert te wszystkie pierdoły, bluzy i inne takie, a poza tym, na polu trwają bardzo miłe imprezy po koncertach; ) No...albo jeszcze tak, ze jak ktoś się zmęczy po koncertach i jest oporowo zwalony, to musi zachrzaniać nogami do domu, bo wtedy już busy nie kursują...dla mnie to już by było extremalne rozwiązanie..
  • monkey!

    No fakt, że te wszystkie kupony na bro, to cholernie upierdliwa sprawa, ale na pole można wnieść swoje picie, wódki i takie inne; ) i nie ma problemu.. pijemy/palimy przed koncertami, a potem fru, a w między czasie, można sobie kupić piwko i chyba starczy, no nie? A poza tym, wszystko zależy od ekipy:) Ja nie mogę na nic narzekać...kurde, byłam na Sigurach i co ja mogę więcej chcieć.. 200 pln (w tamtym roku) za takie zespoły, to po prostu jakaś mała jałmużna i nie wolno narzekać..a zauważyłam, że ludzie na openerze właśnie tacy mało wyluzowani...każdy strasznie wypucowany...takie mało to życiowe było..warunki polowe, to chyba nie powinno się wymagać od kogoś, że będzie super-przyzwoicie-piękny..to jest do wybaczenia :) Ale zdarzały się jakieś wybryki :P Jedna panna wzięła se prostownice i w tym wielkim tłoku w prysznicach se włosy prostowała :P jak dla mnie, to już jest wykręt-przekręt..nie wolno przesadzać...no ale tak :)
  • Gretchen Ross

    ja chwale sobie nocleg w warunkach akademickich
    a bluze i tak juz musiala,m miec na sobie jak szlam tam o 17 wiec wziecie do torby dlugorekawowego tirszerta to nie problem
    fakt , mozna owszem, mieszkac w gdansku i dojezdzac a to jest hc iw takim wypadku wolalabym pole
  • monkey!

    jasne, jak kto woli.
  • farelka

    ja byłam na polu i miało to niewątpliwie swój urok, jednak w tym roku zdecydowanie szukam czegoś na mieście. Na polu czas spędzaliśmy w zasadzie tylko w nocy i to niedługo bo jak wracaliśmy do namiotu o 5.00 a wstawaliśmy o 7.00 bo było tak goraco , ze się spać nie dało to raptem dwie godz. w namiocie. A potem śniadanie na parkingu w samochodzie i jechaliśmy do miasta - na plaże, zakupy i pod prysznic (koło plaży prysznice były 5 zł za 10 minut o ile dobrze pamietam - czysto, ciepła woda - luksus:D) i do kibelków w centrum handlowym:D. Na Babie doły zjeżdzaliśmy tak, zeby być o 17 na pierwszych koncertach. a imprezkę na polu odbyłam tylko pierwszej nocy po przyjeździe - przyjechaliśmy koło 23 w czwartek i w zasadzie bawiliśmy się do rana. Na więcej imprez na polu nie starczyło mi sił. I już:)
  • Anonim

    oj, widzę nikt z Was na obozie harcerskim nie był xD
    cieniacy jesteście :)
  • monkey!

    prawda???
    :) ludzie, róbmy coś szalonego i młodzieżowego; ) huhuhu
    przecież aż wątroba podskakuje z tych emocji co tam sie na tych scenach będzie działo ^^
    ja jestem jakaś...dziwna.. no :)
  • Aleksandra

    autobusy kursowały cały czas
    znaczy ja wracałam spokojnie o 3 nad ranem
    mieszkałam w sopocie
    żebyście wiedzieli jakie to przeżycie jechać o tej porze kolejką! :D

    spanie w namiotach mi absolutnie nie przeszkadza
    ale kwestie higieniczne mnie wystarczający zniechęciły
    toalety okropne, kolejki straszne
    a że upał jest to człowiek chcę brać ten prysznic często

  • Achttamar

    Ja dwa lata temu nocowałam w Rumii i faktycznie przeżycie wracać o 3 czy 4 rano kolejką :) A jeszcze większe czekać godzinę na peronie na ową kolejkę :] Tylko jednak dojazdy uciążliwe są, jak by na to nie patrzeć.
    Rok temu mieszkałam w jakieś szkole i nawet źle nie było. 20 min. spacerkiem więc w sumie blisko.
    W tym roku po głowie chodzi mi pole namiotowe, bo to jednak ma swój klimat. No i wszystkiego trzeba spróbować :D
  • Evka

    >absurd! źle mi mamo napisała:
    >zauważyłam, że ludzie na openerze właśnie tacy mało
    >wyluzowani...każdy strasznie wypucowany...takie mało to
    >życiowe było..warunki polowe, to chyba nie powinno się
    >wymagać od kogoś, że będzie
    >super-przyzwoicie-piękny..to jest do wybaczenia :) Ale
    >zdarzały się jakieś wybryki :P Jedna panna wzięła se
    >prostownice i w tym wielkim tłoku w prysznicach se włosy
    >prostowała :P jak dla mnie, to już jest
    >wykręt-przekręt..nie wolno przesadzać...no ale tak :)

    Heh lans, lans kochana :DDD

    Poza tym są ludzie wrażliwi tak jak ja, na brak własnej, prywatnej łazienki. No i owady wrrr- pająk to zawał u mnie; p nie dla mnie namioty !

  • Anonim

    w tym roku moja ekipa rozpatruje pomysł pod tytułem Pole Namiotowe. ja mimo, że na obozach harcerskich bywałam to wolę skorzystać z komfortu, który oferuje "kilka lat starsza ciocia". w tamtym roku bytowałam w Gdansku i nie narzekam - komunikacja sprawna, a wrażenie kiedy to wychodzisz na peron, a tam tłumy po horyzont - bezcenne ; ) na pierwszą kolejkę, pierwszego dnia sie nie załapałyśmy, ale za kilkanaście minut była nastepna. w tym roku ciocia mieszka już w Gdyni :D
  • Anonim

    ja w zeszłym roku byłam w domu z koniecznosci bo za póxno chcielismy rezerwowac, ale w tym roku na pole!! a warunki sa szczegółem?
  • ▫ η

    pod namioty lubię jeździć, nie jestem jakimś dziwnym picusiem-glandzusiem :) sęk w tym, żeby namiot był w cieniu i dało się spać chociaż do tej 9:00 po ciężkiej nocy... i gdyby nie ta moja gorączka i przegapieni sigurzy to pewnie byłabym ciągle za polem...

    jejku, chcę już na open'eraaaaaaaaa!
  • Anonim

    A nie ma kradzieży i tego typu spraw ? I ile dni można być tam wcześniej i ile można zostać po ? 3 lipca z Gdyni najprawdopodobniej jadę do Chorzowa i dobrze by było mieć nocleg jeszcze następnego dnia, jest taka możliwość ?
  • jsnpncz

    >Konrad napisał
    >A nie ma kradzieży i tego typu spraw ? I ile dni można
    >być tam wcześniej i ile można zostać po ?

    Na polu można pojawić się 28 lipca i zostać do 2 lipca. Aczkolwiek w ubiegłym roku wiele osób rozgościło się i opuściło pole 2 czy 3 dni po festiwalu :)

    A co do kradzieży i jakichś wybryków, to z tego co wiem takich incydentów nie było. Wrażenia mam bardzo pozytywne: gdy w czasie naszej wycieczki do Gdyni zaczął lać deszcz, jakieś dobre dusze schowały nam nasze suszące się rzeczy do namiotu i uratowały tym samym przed zalaniem. Grunt to dobrzy sąsiedzi, a takich nie brakowało; ) Dzięki :) Ochrona na Openerze też generalnie działa porządnie.
  • wuszu

    ja biere pole, moj 1 open er, ale do domu daleko to gdzie mam spac? na dworcu?; p
| |

Heineken Open'er Festival 2012, Gdynia Babie Doły! Dotychczas występowali, m.in. : Coldplay, ...



Fotki