-
Arkady
Faktycznie organizatorzy nie poradzili sobie z sobotnim dojazdem i powrotem na festiwal autobusami. Czegoś podobnego nigdy nie widziałem w życiu. Trzech ochroniarzy nie jest w stanie opanować takiego tłumu i co za tym idzie chaosu. Oprócz jednej bójki w autobusie nie widziałem poważniejszych incydentów, choć mało brakowało...... Na szczęscie w niedziele wszystko odbywało się już bez zarzutu. Miejmy nadzieje że za rok nie będzie czegoś podobnego plus oczywiście SKM. Zwiększenie częstotliwości kursowania kolejek jest chyba oczywiste!! -
le Dzique
Jak dla mnie jedynym minusem, jak już ktoś wcześniej wspominał, była 'sztywna' publika. Ciężko było się bawić pośród tak drętwych ludzi. -
lazygoldfish
z tą publiką to trochę racja, właściwie jedynym koncertem, na którym nie odczułam tej statyczności był koncert The Raconteurs.
No ale cóż, nie chcą tańczyć, to nie będą, aż tak bardzo mi to nie przeszkadzało, bo czasami warto być samolubnym i powiedzieć sobie "liczę się tylko ja, grają tylko dla mnie" he,he i wtedy łatwiej zaakceptować obojętność tłumu, tzn łatwiej mi zaakceptować, nie wiem, jak artystom...;)
co do powrotów to w piątek, jako że mieliśmy na pokładzie ciężarną fankę Róisin, ewakuowaliśmy się z terenu festiwalu prywatnym samochodem, ścisku niby nie było, ale wyjazd z parkingu i okolic festiwalu okazał się być sporą dłużyzną...
a sobota? ach ta sobota! było tak tragicznie, że aż śmiesznie, ja i moje wzbudzające respekt 158 cm wzrostu. Widziałam tylko niebo, które tej nocy nawet nie było gwiaździste... nudziłam się strasznie i histeryczny śmiech okazała się być jedynym lekarstwem na tę sytuację. Czy wy wiecie, że przez półtorej godziny autobusy podjeżdżały wszędzie, tylko nie tam gdzie ja stałam? to był jakiś spisek...albo kara za wcześniejsze wyjście z koncertu Erykhi.
i jeszcze jedno: czy tylko mi nie podoba się wnoszenie napoi i jedzenia na teren koncertowy festiwalu? czy ja jestem dziwna? bo w sumie palenia papierosów też bym na takich imprezach zakazała lol;) -
Anonim
>Arkady wrote:
>>yo.niec napisała:
>>im chyba chodzi o to, że na Sex Pistols byłoby trochę
>>bezpieczniej jakby grali na dużej scenie, ale w sumie bez
>>przesady. nie było chyba tak źle.
>>
>
>Ok, ale koncerty w namiocie też mają swój klimat i jest
>po prostu lepszy kontakt z publiką. Jasne było sporo
>ludzi, ale dramatycznie nie było:)
>
>
ale mi nic do tego. ja lubię koncerty w namiocie. tłumaczę tylko o co może niektórym chodzić. :)
-
-
Anonim
>lazygoldfish wrote:
>
>i jeszcze jedno: czy tylko mi nie podoba się wnoszenie
>napoi i jedzenia na teren koncertowy festiwalu? czy ja
>jestem dziwna? bo w sumie palenia papierosów też bym na
>takich imprezach zakazała lol;)
wydaje mi się, że to jest zgodne z ustawą o imprezach masowych więc tak musi być.
-
Nawet jeśli jest, to nie musi, organizator może zakazać. I byłbym wdzięczny gdyby tego przestrzegano. Wiadomo, że w nocy już nie pójdzie tak łatwo, ale póki jest jasno, to szpaler ochroniarzy mógłby wyłapywać ludzi tak jak to było 2 lata temu. Troszkę trudniej byłoby przy miasteczku nr 3, ale też dałoby się to jakoś zorganizować.
Bo ja nie mam nic przeciwko oglądaniu koncertu z daleka, na trawie, z piwkiem, ale włażenie z browarem w tłum pod main stage, a już zwłaszcza do namiotu (gdzie przecież tak łatwo to wyłapać!), to przegięcie. -
Anonim
a przepraszam, nie przeczytałam dokładnie. myślałam, że chodzi o wnoszenie w ogóle na festiwal, a nie na część koncertową.
Tak więc napisałam bzdurę. W ustawie nie ma nic takiego :)
i masz rację, te browary pod sceną irytują mnie strasznie. -
gę
>lazygoldfish napisała:
>a sobota? ach ta sobota! było tak tragicznie, że aż
>śmiesznie, ja i moje wzbudzające respekt 158 cm wzrostu.
>Widziałam tylko niebo, które tej nocy nawet nie było
>gwiaździste... nudziłam się strasznie i histeryczny
>śmiech okazała się być jedynym lekarstwem na tę
>sytuację.
Hahaha, pozdrawiam w takim razie, miałam dokładanie tak samo - moje 158 cm wzrostu również wzbudzały szalony respekt. Nie no, niebo było ładne, nie pogadasz :P Erykę co prawda widziałam, ale tylko na telebimie... -
shashor
ja zadnego dnia i w czasie zadnego dojazdu do openera i z openera ani razu nie stalem, zawsze siedzace, ale to juz jest wyuoczne jako weteran openerowy
rok temu tez stalem godzine wydawalo by sie w miejscu odjazdu busow, ale podjezdzaly albo przed nami, albo za nami
a jak podjechalo w koncu cos pod nas, to byl taki rush, ze zostawy wyrwane drzwi:D
po prostu trzeba wracac o odpowiednich porach, nas wyganiali juz z terenu mowiac ze jest koneic imprezy i busik podjechal pusty; ] -
Jula
nie ma co narzekać, impreza była zajebista i niech taka pozostanie !
niedociągnięcia zawsze pozostaną ale czasami nie da sie logistycznie rozpracowac terenu dla 50 tys ludzi.
ja co roku jestem pod wielkim wrażeniem organizacji i uważam że jak na realia naszego kraju to jest bardzo przyzwoicie; ]
w tym roku jedynym mankamentem był tłum ludzi, kolejki do wejcia, kolejki do kibla, kolejka po piwo (!!), o kolejkach do bonów juz nie wspomnę!
ale i tak było rewelacyjnie !; ) -
shashor
>Jula napisała:
>w tym roku jedynym mankamentem był tłum ludzi, kolejki do
>wejcia, kolejki do kibla, kolejka po piwo (!!), o kolejkach
>do bonów juz nie wspomnę!
w zadnej nie stalem dluzej niz 4 minuty:P nie wiem jak to robicie ze stoicie w kolejce po bony na 50 metrow, a 10 metrow dalej budka z kuponami z kolejka na 6 osob:P
serwus:P -
Rakolina
Dla mnie - tj.oragnizacyjne ruchy mało przemyślane:
1.koncert Cocorosie i Sex w namiocie.Przecież chyba można zrobić na świezym powietrzu i oddzielić tak sceny (tj.wytłumić ), aby nie było slychać innego koncertu. Może inne ustawienie.
2.zakup biletu internetowo.Idiotyzm.Kolejki i do tego zakup lepszego sprzętu komputerowego.Przy mnie sieć padła i jak zobaczyłam sprzęt to sie zatrwożyłam.
3.Jedzenie, picie za drogie!!!!Wiem, ze trzeba zarobić, ale to przesada.
4.Za mało SKM!!! -
>Rakolina napisała:
>Dla mnie - tj.oragnizacyjne ruchy mało przemyślane:
>
>1.koncert Cocorosie i Sex w namiocie.Przecież chyba można
>zrobić na świezym powietrzu i oddzielić tak sceny
>(tj.wytłumić ), aby nie było slychać innego koncertu.
>Może inne ustawienie.
Na tym terenie, to niestety nie bardzo. Musiałyby być dużo bardziej od siebie oddalone, a ludzie już w tym roku narzekali na odległości. Dla mnie rozwiązanie jest proste: powiększyć namiot.
>3.Jedzenie, picie za drogie!!!!Wiem, ze trzeba zarobić, ale
>to przesada.
No jest drogo, ale w sumie plus, że ceny przestały w końcu rosnąć. Zresztą, tak się zastanawiam, ile tak naprawdę ma z tego AA, a ile te firmy, które prowadzą stoiska.
>4.Za mało SKM!!!
True, w tej sprawie już trochę się namonitowałem. -
Rakolina
>L'esprit electronique napisał
>>Rakolina napisała:
>>Dla mnie - tj.oragnizacyjne ruchy mało przemyślane:
>>
>>1.koncert Cocorosie i Sex w namiocie.Przecież chyba
>można
>>zrobić na świezym powietrzu i oddzielić tak sceny
>>(tj.wytłumić ), aby nie było slychać innego koncertu.
>>Może inne ustawienie.
>
>Na tym terenie, to niestety nie bardzo. Musiałyby być
>dużo bardziej od siebie oddalone, a ludzie już w tym roku
>narzekali na odległości. Dla mnie rozwiązanie jest
>proste: powiększyć namiot.
>
To chyba i tak nie za dobry pomysl.Taki koncert musi sie odbyc na swiezym powietrzu!Jak bedzie wiekszy namiot to wejdzie jeszcze wiecej osob, tych które juz na Sex nie mogły wejśc!.Bedzie i tak scisk!
Ciekawa jestem jak radza sobie organizatorzy innych , duzych festiwali.Oprocz tego, ze maja wiekszy teren zapewne.
>>3.Jedzenie, picie za drogie!!!!Wiem, ze trzeba zarobić,
>ale
>>to przesada.
>
>No jest drogo, ale w sumie plus, że ceny przestały w
>końcu rosnąć. Zresztą, tak się zastanawiam, ile tak
>naprawdę ma z tego AA, a ile te firmy, które prowadzą
>stoiska.
>
>>4.Za mało SKM!!!
>
>True, w tej sprawie już trochę się namonitowałem.
- Przeglądaj grona w kategorii Muzyka i Taniec
- Przeglądaj grona w okolicy Gdynia - Babie Doły
- Załóż własne grono tematyczne
Podobne Tematy
|
|
Heineken Open'er Festival 2012, Gdynia Babie Doły! Dotychczas występowali, m.in. : Coldplay, ...
Miejsca grona (2)
-
Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo , Gdynia
-
Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo , Gdynia
- Dodaj miejsce

