Heineken Open'er Festival 2012 [8033]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Charly

    Hej :)

    Jako ze mamy te jakze wspaniala (sic!) mozliwosc korzystania z kafejki Neostrady proponuje wrzucac na biezaco przemyslenia :)

    Przede wszystkim jestem bardzo zawiedziony nieobecnoscia Muzykoterapii. Rozumiem, ze mogly nastapic jakies "niedomowienia stron" ale uwazam, ze troche nie fair jest podawanie takiej informacji do wiadomosci publicznej ze sceny po ponad pol godzinie od niedoszlego rozpoczecia koncertu. No trudno, mam nadzieje, ze wiecej takich niespodzianek nie bedzie :)

    NATU - moj dziewiczy dzis koncert. Materialy nie znalem takze moge dosyc swiezo go ocenic - bardzo soulful i duzo afrykanskich motywow. Swietny perkusista, swietny klawiszowiec, szkoda, ze tylko przeszkadzajkowy Envee. Fantastyczna Ania Staniszewska z chorkow - piekny gleboki glos podczas solo i uroczo ekspresyjne zachowanie na scenie :)

    Do przeczytania pozniej, dzis jeszcze Roisin Murphy w mych planach :)
  • Anonim

    a jak koncerty : Muchy/The Editors/The Raconteurs ?
  • JaQ

    jezeli tak slabo jak przed chwila widzialem w relacji na tvp2, to coraz bardziej ciesze sie ze nie pojechalem. co za nuuuda :)
  • Anonim

    >JaQ napisał
    >jezeli tak slabo jak przed chwila widzialem w relacji na
    >tvp2, to coraz bardziej ciesze sie ze nie pojechalem. co za
    >nuuuda :)

    nie są takie rewelacyjne.. przed chwila ogladalem.. najbardziej mi sie nie podoba prezenterka ^^ jest bardzo sztuczna xD
  • Anonim

    the Editors przyjemne, choć przestałam w kolejkach, the Raconteurs zupełnie do mnie nie trafiło.

    The Cribs chyba najfajniej zagrało. dużo energii.

    od razu zastrzegam - nie widziałam Roisin.

    imho, jutro Sex Pistols też może "nie dotrzeć", takie krążą pogłoski. oby były nieprawdziwe.
  • Anonim

    a jak tam na polu? padało coś dziś? bo po zeszłym roku akurat ten temat najbardziej mnie interesuje :D
  • megazord wśród buców.

    nie pada ale troche zimno o 3 w nocy.
    editors, fischerspooner i roisin dali rade. tylko kolejnosc wystepow powinna byc troche inna. roisin o 1 brzmiala raczej usypiajaco.

    i cos sie z naglosnieniem jebie.
    i dalej sie nie nauczyli ze za malo pkt z kuponami.
    i skm'ki przepchane bo autobusy kursuja jak szalone; 3

    gama na stoisku axe > all.

    toitoi stage massive.
  • KAMIL

    Najbardziej podobał mi się koncert The Raconteurs. Świetny rockandrollowy show (zwłaszcza kawałek "Blue veins"). Drugi najlepszy to dla mnie The Cribs - czad, pozytywna, imprezowa atmosfera. Editorsi też fajnie zagrali. Roisin Murphy dała fajny show, ale ja podziwiałem piękny taniec pięknej kobiety po drugiej stronie sceny :) Była niedaleko lewego telebimu, miała na sobie ciemno-różową bluzkę (może czerwoną, zależnie od światła ze sceny) z fioletowymi rękawami :) Może jest na gronie?; )

    Przydałyby się częstsze kursy skm-ki lub dłuższe trasy autobusów. Bono powrót z dworca w Gdyni do Sopotu to piekło; )

    Najważniejsze, że nie padało :)
  • Sylwia .

    dla mnie Fischerspooner dał niespodziwanie mega zajebisty szoł, szalałam pod sceną i było fantastycznie,

    co do reszty koncertów, to editorsi bardzo fajnie,nie można powiedziec,
    the Cribs cała masa energii, a Jack White jakos tak zupełnie nie...za to Rosin klasa sama w sobie :)
    było bomba, dzisiaj znow szalejemy,ale wlasnie widze,ze pada wiec kalosze na nogi!
  • denatka

    o 6 rano dotarlam do domu -_-
    na dwoch koncertach znalazlam sie w srodku pogo. jestem zmiazdzona, zdeptana, podrapana, zakatarzona, brudna
    ale szczesliwa bo the raconteurs dalo czadu; p

    btw jack white z kolegami z zespolu szwedal sie w czwartek wieczorem po sopocie
    ;D

  • Słonina

    po pierwszym moim dniu heinekena ever:
    ogromny teren, podobno z połowę większy niż rok temu! szkoda, że na world koncerty późno się zaczynały, bo w pewnym momencie jedyne co grało (a była 20!) to młode talenty...

    na paru koncertach byłem chwilowo, na niektórych dłużej. oto moja klasyfikacja:
    1. fischerspooner - ogromna energia, fenomenalne aranżacje, dzikie rytmy, śmieszny wokalista i dziwne występy aktorów na scenie. genialny koncert!
    2. roisin murphy - coś pięknego, idealne na dużą scenę, trochę zbyt spokojne na późną godzinę. sama roisin przeurocza :)
    3. devotchka - nie spodziewałem się tam dotrzeć, ale jednak i nie było tak źle jak się spodziewałem. spokojnie, ale z klimatem i wyczuciem publiki.
    4. fujiya & miyagi - rozczarowałem się, grali identycznie jak na płycie, co po fischerpoonerze nie pozwalało na zabawę na taką skalę.
    5. muchy - mało energii, dużo spokojnych kawałków. to już nie wina zespołu, ale moim zdaniem koncert był fatalnie nagłośniony.

    przelotem odwiedziłem the cribs (mocno punkowo, ale zabawa konkret) i editors (klasa, szkoda że tylko na krótko bo to naprawdę dobry zespół). z wnerwem obserwowałem "dziękujemy" krzyczane vadimowi kiedy akurat docierałem pod scenę, tego artysty nie powinno się lokować w czasie gwiazdy wieczoru! niech ktoś napisze jak było!

    aaa - piwo to nie heineken ale smakuje jak piwo i trzepie jak piwo. z żarcia polecam tylko makaron - porcja za 4 bony ale nic po tym nie musisz jeść :)
  • Aur!nko

    O ile line-up mógłby się wydawać w tym roku słaby, to atmosfera i organizacja jest pierwsza klasa! Świadczy o tym chociażby to, że właśnie nadaję prosto z Openera! :) Niezapomniane przeżycia z Editorsów, kiedy stojąc pod sceną "wzięli mnie do góry" i moje ciało falowało na tłumie, aż doszłam do ochroniarzy, którzy mnie przejęli :P CUDOWNIE JEST!! I tak tylko troszkę dzisiaj popadało; )
  • MaLiN

    Erykah będzie ponoć o 1:00 a CKOD o 19. Pozdro. Takie info dostałas koleżanka w informacji na terenie festiwalu.
  • Ola

    na dwójce też tak mówili
  • Anonim

    ckod 19.30
    interpol 21.15
    jayz 23
    eryka badupa 1
  • felicidad

    A więc moja wyczekiwana erykah mnie zawiodła. Oczywiście, stałam już od końca koncertu jaya, który swoją drogą uważam za świetny i bardzo energetyczny, zwarta i gotowa, na występ królowej, przy barierce oczywiście. I co? godzina 1:00, a badu ani śladu. Zaczęła się dopiero ekipa stroić. I tak sobie poczekałam do 1:30, kiedy to owa ekipa się już nastroiła i królowa na scenę wyszła. Pierwsza godzina mi się bardzo podobała, świetne wykonanie i want you, erykah pełna energii. Jednak w momencie other side of a game, wg mnie słabo wykonanego w porównaniu z chociażby koncertówką z baduizmu live, mój pęcherz wypatrywał magicznego miejsca zwanego toi toiem, więc skończyło się stanie pod sceną. Wracam i co? Love of my life. Ta piosenka ma dla mnie duże znaczenie, uwielbiam ją. Ale znowu wykonanie słabe jak na badu, miałam wrażenie, że jej sie nie chce po prostu. Ktoś mi może powiedzieć jak się zakończył koncert Erykhi? Bo dla mnie po love of my life to wystarczyło, nasyciłam się jej widokiem i paroma kawałkami, jednak ten jeden numer..; ]

    Z pozostałych koncertów to Gentelman - świetny koncert, jednak masa ludzi nie umożliwiła mi długiego stania w środku, szczerze to była jedna wielka masakra, wszyscy się pchali, aż dziwne,że mnie tam nie zgniotli (mała jestem)

    Jay-z - a to wg mnie najciekawszy dzisiejszy koncert jaki widziałam, świetnie sie bawiłam, jay pokazał klasę

    reszty niestety nie widziałam, podczas koncertu sex pistols, który słyszałam bardzo dobrze wypadł, zajmowałam miejsce na miss badu

    peace & love; )
  • felicidad

    aha i minus za nie wiadomo skąd korek, ok godziny 3 ludzi masa, autobusów mało, wszyscy jak w puszcze, i jeszcze korek do tego nie wiadomo skąd;]
  • ♪Julia♪

    ogólnie jest symaptycznie i muzycznie fajnie:)
  • Anonim

    jak dla mnie ckod slabo zagralo... nie wiem jakos na poczatku jakos
    nie porwali publicznosci, mogli chociaz 1 hiciora walnac. Naglosnienie slabe, chociaz maja ode mnie plusa za wejscie i tekst wokalisty:
    "Dobry wieczor nazywamy sie erykah badu i gramy muzyke r&b" :D

    jay-z wg mnie zajebiscie, murzynskiej muzy nie slucham a tu prosze,
    takie same zaskoczenie jak z the roots w zeszlym roku.

    Eryki spoko, swietny kontakt z publicznoscia.

    Jednym z najlepszych koncertow dnia drugiego bylo coco rosie! kogo
    nie bylo niech zaluje :P
  • Anonim

    CocoRosie - wspaniałe, piękne energii, piękne kobiety.

    Sex Pistols było zabawne.

    ale ja się zawsze najlepiej i tak na Masali wytańczę.
| |

Heineken Open'er Festival 2012, Gdynia Babie Doły! Dotychczas występowali, m.in. : Coldplay, ...



Fotki