Olecko [413]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Maciek

    Bardzo smutna wiadomość dla wszystkich, którzy zakochali się w naszych Mazurach. Już niedługo mogą zmienić się bezpowrotnie. Pisze o tym Newsweek z tego tygodnia w artykule "Mazury giną", poniżej zamieszczam fragment tego artykułu, (Nie zamieszczają całości na swoich stronach, więc ew. trzeba udać się do kiosku). Dla mnie osobiście to bardzo przykra wiadomość, pal licho drogi! :(
  • Maciek

    http://www.newsweek.pl/wydania/arty...

    Mazury giną

    Wyschnięte jeziora, zniszczone lasy, upadek turystyki. Wszystko przez boom budowlany. A dokładniej przez żwir.

    Nie ma drugiej Krainy Wielkich Jezior. Unikalnego systemu naturalnie i sztucznie połą-czonych akwenów może nam pozazdrościć cała Europa. W ukształtowany przez lodowiec mazurski pejzaż wpisuje się równie niepowta-rzalny krajobraz starych wsi i miasteczek, przydrożnych kapliczek i drewnianych kościółków. Już niedługo sami możemy to zniszczyć.

    Kraina Wielkich Jezior, tak jak cała Polska, zamienia się w plac budowy. Pisarz Kazimierz Orłoś mówi o znikającym pejzażu, dewastowanym niepohamowaną wycinką lasu i samowolą budowlaną. O wyrębie starych szpalerów, sadzonych jeszcze za Niemca, bo drogi zbyt wąskie, a ruch samochodowy coraz większy. Publicyści piszą o tandetnych Mazurach, oszpeconych brzydką architekturą, skła-dami materiałów budowlanych i tęczowymi plamami benzyny na wodzie.

    Są i tacy, którzy Warmię i Mazury porównują do Kuwejtu. Z tą różnicą, że Kuwejtczycy śpią na ropie, a Warmiacy i Mazurzy na żwirze. I z tą, że ropa uczyniła Kuwejt jednym z najbogatszych państw świata, a Mazury na żwirze kokosów nie zrobią. Zarabiają nieliczni. Traci wielu, bo powstające w ekspresowym tempie żwirownie mogą doprowadzić do nieobliczalnych zmian mazurskiej przyrody. W porównaniu z tym przecięcie Doliny Rospudy trasą szybkiego ruchu okaże się drobnostką.

    Kraina tysiąca kopalń
    - Chcemy mieć nowe drogi, więc kopiemy żwir - mówi Krzysztof Worobiec, prezes Sadyby, Stowarzyszenia na rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego Mazur. - Kopalnie osuszają teren, więc tracimy cenne bagna i torfowiska. Do tego dochodzi hałas, pył i setki ciężarówek dziennie, które wożąc żwir na budowę dróg, rozjeżdżają drogi lokalne. Budując jedno, bezpowrotnie niszczymy drugie.
    W Studziankach zdesperowani mieszkańcy zablokowali drogę, bo od drgań wywołanych przez przejeżdżające przez wieś ciężarówki pękają domy. Tak samo jest we Frączkach w gminie Dywity. W Kronowie (gmina Barczewo) wielki dół zaczyna się kilka metrów od ściany lasu. Prognozy nie są najlepsze: część lasu uschnie. Zygfryd Chwietczuk z Kronowa, który sprzedał kopalni kawałek swojej ziemi, dziś pluje sobie w brodę, że dał się namówić. Woda w jego studni zniknęła i choć kilka razy studnię pogłębiał, nie chce się pojawić. O pyle i hałasie woli nie mówić, bo od samego gadania skacze mu ciśnienie. - W takich warunkach trudno żyć - kręci głową.

    Tych, którym trudno żyć, jest coraz więcej. Bo kopanie żwiru to żadna filozofia. Wystarczy bogate złoże i trochę grosza na sprzęt. Ludzi z pieniędzmi nie brakuje, bogatych złóż też nie. Zwłaszcza na Warmii i Mazurach.


    Dariusz Koźlenko
  • Adrian

    Zycie...
| |

To wspaniełe miasto położone w krainie tysiąca jezior :) Kto mieszka w Olecku niech sie dołacza...



Fotki

Miejsca grona (1)