- 1
- 2
-
Anonim
czy ktos byl na tym koncercie???
dla mnie to do dzis jeden z dwoch naj na jakich bylam, atmosfera niesamowita, i to "(...) nous sommes tous des europeens" na sam koniec -
Anonim
aha aha. ja byłem.
rzeczywiście dobry koncert. zabrakło mi jedynie 'un jour en france', ale dało się wybaczyć. -
Anonim
tylko "un jour en france"?
Zabraklo calej masy klasycznych i mniej klasycznych kawalkow. Przede wszystkim z Tostaky (Marlene, Ici Paris, Alice, One Trip One Noise..). Ale 666.67 club tez nie bylo nalezycie reprezentowane. Wlasciwie to zagrali dwa najgorsze kawalki z tej plyty (Ernestine i En septembre, en attendre). Pomijajac Lazy, Comme elle vient, Prayer for the wanker, A ton etoile.
Nie mowiac juz o Du ciment sous les plaines, bo z tego co pamietam, to tylko Si rien ne bouge bylo (i chyba La Fleuve...?).
Nadreprezentowana bylo, choc ze zrozumialych wzgledow, ostatnia plyta, najgorsza w historii zespolu -
Anonim
dobra dobra, trudno zeby promujac plyte nie grali kawalkow z niej...
ernestine wcale nie najgorsza, ale to kwestia gustu...
brak tostaky wtedy mi nie przeszkadzal (kupilam dopiero jakis czas potem) a nwaet juz nie pamietam co bylo dokladnie na koncercie, zaluje ze sobie nie zapisalam:)))
-
-
Frenchy
tez bylam na koncercie i niczego mi nie brakowalo... :) podobalo mi sie baaaaaaaaardzo...
koniec wypowiedzi, dziekuje... -
Frenchy
a co do tego ze jeden z najlepszych koncertow, malgosiu, to mam nadzieje ze na pierwszym miejscu jest Moby (ze wzgledu na to z kim tam bylas) i Placebo (cieplo i wygodnie bo w salonie na dywanie... i towarzystwo tez fajne; )) -
Anonim
"dobra dobra, trudno zeby promujac plyte nie grali kawalkow z niej... "
Przeciez powiedzialem, ze to zrozumiale. Nie zmienia to jednak faktu, ze kawalki z tej plyty sa po prostu slabsze od tych z plyt ktore wymienilem.
Brak "tostaky mi bardzo doskwieral, bo to pierwsza kupiona przeze mnie plyta ND i uwazam ja za zdecydowanie najlepsza.
-
Anonim
tostaky ok, tylko czasem az traci myszka, ja ledwo raczkowalalm jak ja nagrali... a moze juz bylam w przedszkolu???
w kazdym razie znalazlam zapiski z koncertu!!! tzn wypisalam tytuly z des visages des figures i 666.667 club, i az sie ucieszylam ze grali homme presse i des armes... pamiec zawodna, ale pseudo-dziennik nie:)))
-
Anonim
Setlista wygladala tak:
1. Si rien ne bouge
2. ernestine
3. En septembre, en ettendre
4. A L'envers a l'endroit
5. Les Ecorches
6. One trip, one noise
7. Le grand incendie
8. La Chaleur
9. Le Fleuve
10. Lost
11. A l'arriere des taxis
12. Lhomme presse
13. Des Armes
14. Des visages, des figures
15. Bouqet de nerf
16. 21th century schizoid man (King Crimson)
17. Le Vent nous portera
18 Tostaky
19. cover Arno, nie pamietam tytulu
Wg oficjalnej setlisty mialo byc jeszcze jakis b-side z 666.67 club i comme elle vient. szkoda.
a sila Tostaky jest wlasnie to, ze nadal zaskakuje swiezoscia niektorych rozwiazan. Np one trip one noise. Gitary + elektronika? W czasach, kiedy krolowal grunge byla to absolutna nowosc. Poza tym to pierwszy album ND ktory ma tak wyrazne brzmienie. Poprzednie to jakies mocno rozlazle byly w tym wzgledzie -
Anonim
no, one trip one noise calkiem calkiem...
a znasz wersje z cd "one trip..." tego z remiksami???
nie pamietam (tzn nie zapisalam:) ze bylo lost...
chyba nie miales piatki z francuskiego w szkole (bez obrazy:)... to jest Septembre, en attendant (jesli mnie pamiec nie myli, bo ortografia franc. na pewno nie...)
co do comme elle vient, to szkoda, wtedy szalalam za tym kawalkiem, i za homme presse...
a teraz (od tyg) chodzi mi glowie ernestine... -
Anonim
aaa, green-eyed, nie badz taka madra, bo ci zzielenieje cala reszta... moby byl ok, ale daleko od czolowki... a placebo lubie ogladac sama z psem... -
Anonim
Slyszalem, ale ja generalnei nie lubie remiksow. Wyobrazmy sobie, ze kazdy malarz moze wziac sobie np Mone Lise i namalowac sobie jej wlasna wersja z zachwianym szkieletem oryginalu. Co by z tego powstalo?
Nie, 5tki z francuskiego na pewno nie mialem; -) co nie przeszkodzilo mi zamienic kilku zdan po koncercie z sergem tayssot - gay'em :-) -
Anonim
iii
zazdroszcze... ja po koncercie dosc szybko musialam do domu, ale znajomi z mojej ex-szkoly poszli pogadac z b.cantat...
ale te remixy nie sa takie zle, to po prostu przeglad tego co inni czuja w muzyce nd... -
ju.hu!
eh szkoda, ze to bylo w przeszlosci i ze nie jestem z warszawy; >
wszystko wygladaloby inaczej...
-
Anonim
dla mnie ten koncert byl jednak pewnym rozczarowaniem. Czekalem na niego 3 lata...I mialem duzo czasu by wymyslec sobie jak moze wygladac IDEALNY koncert. To pewnie dlatego nie jestem w pelni usatysfakcjonowany.
A wyobrazacie sobie co bedzie po wyjsciu Bertranda z wiezienia? Czy wroci do zespolu? Przeciez wedle oficjalnego oswiadczenia zespol jedynie "zawiesil dzialalnosc"... Tak czy siak, choc wiem, ze to moze niesmaczne, jestem przekonany, ze Bertrand nagra cos niesamowitego. -
Anonim
ta, tez sie zastanawiam co bedzie, i w zasadzie mniej wiecej to samo czuje... to nie jest niesmaczne, tylko moze trudne...
-
Anonim
sluchajcie , mam jedno male pytanko, pamieta ktos jak spiewali cos takiego;
putain, putain, c'est vachement bien, nous sommes quand meme des herbiens
,),),) -
Anonim
hm hm
ja to koncowke tego troche inaczej zapamietalam (patrz poczatek tego tematu), ale coz:)))
-
Anonim
ah, dzieki, albo mam cos ze sluchem, albo tam bylo jednak cos o ziolach, eheheheh
no ale i tak koncert byl swietny z ta koncowka wlacznie, to przejszlo do historii -
escobar
jakies takie koncertowe 'putain d'putain' to mi się przez przypadek ściągnęło z neta, nie mam jednak pojęcia czy to to właśnie, na koncercie nie byłam niestety :>
w każdym razie ew. mogę przesłać.
- 1
- 2