J. Niemiecki - Auf jeden Fall !! [4734]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    Temacik skierowany do wszystkich Studentów jęz Goethego....gdzie studiujecie i jak się Wam tam i ten jęz studiuje:-)?
    pozdrowonka!
  • Jacek

    germanistyka UW, generalnie dopiero pierwszy miesiąc, ale jest spoko. Aczkolwiek już teraz widać, że są to studia literatur-, kulturo, i trochę języko- znawcze. Zatem literatury jest najwięcej.; ) Praktycznego niemieckiego też jest oczywiście sporo.; )
  • Anonim

    ja jestem na AŚ...u mnie najbardziej językoznawcze i gramatyczno-opisowe...praktycz ne szczególnie i o dziwo na wykładach....dziwny system ale na razie da się przeżyc:]
    pozdrowionka!
  • a.

    a licza sie tez absolwenci? :)
  • Belice

    Ja na UWr, ale już niedługo. Na pierwszym roku jestem, to trudno mi ocenić rodzaj studiów. Jedno wiem najlepiej: PZN to koszmar, za to literaturoznawstwo jest świetne :) A gramatyka po prostu ujdzie.
  • asia

    Ja jestem na drugim roku UKKNJN UW, nie jest źle :D. Pozdrwiam
  • asia

    Ja jestem na drugim roku UKKNJN UW. Nie jest źle :D. Pozdrawiam
  • Diana

    II rok na umk (Toronto City:D) :) i jest hardcorowo :P, z perspektywy czasu widzę że pierwszy rok to był tzw "pikuś";). Ech grama opisowa z "Grzybkiem" (aż sie łezka w oku kręci, chlip;) Pozdr.
  • Amba

    I rok na UWM za fajnie nie jest dużo osob juz odeszlo albo sie przepisalo jak dla mnie gramatyka praktyczna jest najciezsza reszta przejdzie
  • Belice

    No tak ja właśnie uciekam... na historię :)
  • a.

    to ja po PWSZ w Elblągu, dużo metodyki było bo kierunek typowo nauczycielski
    polecam
  • Anonim

    ---->Belice...a wiesz że ja też miałam na UWr byc ale 1% mi zabrakło;((((do tej pory przebolec nie mogę...
    ale Ty z ger nie uciekaj..taki fajny kierunek:P i to jeszcze na historię?:)

    a moja nowa pasja to fonetyka....:] za to językoznawstwo to totalny niewypał przedmiotowy..nie liczac jeszcze większego niedopała jakim jest koleś który mnie tego uczy:///
  • Belice

    Ja się dostałam bez problemu, ale co z tego...
    Heh, już prawie uciekłam. Nie wiem, czy to zależy od Wrocławia, w którym kierunek germanistyczny jest jakąś tradycją... Bo niemiecki Uniwersytet, bo blisko granicy itd. Ale poziom jest zatrważający i ja wolałam czym prędzej czmychać, niżeli zostać wyrzuconą.
    Bo jeszcze wykłady są spoko - świetny wstęp do literaturoznawstwa, całkiem niezła historia literatury i niczego sobie gramatykia-morfologia. Ćwiczenia z leksyki, fonetyki i gramatyki też właściwie całkiem niezłe, trzeba się napracować, ale to nic (ja też jestem pod wrażeniem fonetyki, coś cudownego; )). Ale ćwiczenia z KP (em, naturlich) i z historii literatury, to był dla mnie dramat (swoją drogą pozwolę sobie zauważyć, że to jedyne zajęcia prowadzone przez kobiety).
    Germanistyka - tak, ale może za rok, może za dwa... Pojadę do Niemiec, nauczę się biegle mówić i wtedy pójdę jeszcze raz, w blasku chwały; )
    A czemu na historię? Wiem, że z deszczu pod rynnę, ale ja po prostu lubię historię... :)
  • Justyś

    Ja studiuje na UAMie w Poznaniu. Już czawrt rok, studia ciężkie, ale nie żałuję. Wiedziałam czego muszę się spodziewać.
    Chcę tylko napisać, że sporo osób, które idą na germanistykę przeżywają wielki szok, o myślą, że germanistyka to kurs jezyka niemieckiego....a tam jeszcze historia literatury i inne cuda na kiju....:P
  • Anonim

    ---> Justyś ..zgadzam się..trzeba wiedzieć w co się pakuje człowiek świadomie i chcieć tego przede wszystkim...ale do wytrwałych świat nalezy.Gratuluje Ci że już tyle tam jesteś:-)

    ---> Belice...hmmm wiesz ilośc przedmiotów i ich rozkład zalezy też od uczelni..ja np nie mam wstępu do językoznawstwa tylko od razu językoznawstwo z lingwisyką...za to mam w 1 półroczu wstęp do literatury żeby w 2 mieć całą literature...i różnie też robią z glotto...a zalezy też jeszcze od tego czy uniwerek czy akademia....
    ale...nie myśl tak od razu że wyjedziesz do niemiec i potem będziesz błyszczeć...na germanistyke idzie się przeciez po to żeby się dalej uczyć i rozwijac w tym kierunku..wiadomo że trzeba umieć bardzo duzo ale nie wszystko bo własnie wszystkiego(prawie;-) ) mają Cię tam nauczyć...nie rezygnuj sama bo popełnisz błąd...oni wszyscy najpierw tak straszą..pierwsze egzaminy są cięzkie a pierwsza sesja jeszcze gorzej prze...a potem jak troche os zrezygnuje lub odpadnie to popuszczają z tym "rygorem"...
    nie rezygnuj tak łatwo...a na historie możesz zawsze iść jeszcze dodatkowo za rok:]
    pozdr!
  • Belice

    Oj nie, juz za późno, już zwiałam na historię...
    Z tym błyszczeniem, oczywście, żartowałam, ale bez wyjazdu nie wyobrażam sobie studiowania na tym kierunku

    >>na germanistyke idzie się przeciez po to żeby się dalej uczyć i rozwijac w tym kierunku..wiadomo że trzeba umieć bardzo duzo ale nie wszystko bo własnie wszystkiego(prawie;-) ) mają Cię tam nauczyć...

    No właśnie o to chodzi, że nie u nas. Bo na takich ćwiczeniach z literatury jest jak na polonistyce - babka mówiła do nas jak do Niemek, a i teksty romatyczne (z teorii literatury) były takie, że mózg w poprzek stawał.

    Kiedy rozmawiałam z dyrektorem ds. dydatycznych na historii, to mówił, że zna wrocławską germanistykę i wie, że tam jest przerypane.

    Dla porównania: na romanistyce u nas są kompletne luzy. Z tego, co mi koleżanka opowiadała, to oni naprawdę się tam jakoś uczą języka. U nas jest jak na polonistyce - z założenia umiesz już język na tyle, że pytania będziesz zadawać tylko do zagadnień.

    Może jeszcze pójdę na germanistykę, ale nie teraz, może za rok, może za dwa. A co do historii, to kierunek może też nie najłatwiejszy, bo materiałów mnóstwo (dużo więcej niż na germanistyce), ale jakoś bardziej czuję, że dam radę.
  • Anonim

    ---->Belice...
    to dobrze że wybrałas jednak to,w czym czujesz się lepiej:)
    że we wrocq jest cięzko to wiem...zresztą..zachód,masa niemców więc nie trudno się dziwić...
    no i język z założenia zawsze jest trudniejszy od kierunku "po polsku" bo robisz 2 razy robotę...
    apropo tekstów na literaturze też wiem co znaczy ten ból....polski w sensie "literackim" że tak to ujmę...musisz znać perfekt..nikt niczego nie tłumaczy...dostajesz wiersz albo coś innego w łapę i interpretujesz" na żywca" jak leci treść,środki stylistyczne i wszystko:///...
    ale trzeba jakoś to przezyc:)
    pozdrowionka!
  • Dośka

    Czy na germanistyke potrzebne wam były dwa jeżyki (niemiecki i angielski) ? Bo w Toruniu tylko z niemieckiego ... a u nas w Gdańsku trzeba zdawać rozszerzoną mature z oby dwóch :/
  • ziuz

    mi sie studiuje pieknie
    a studiuje w wiedniu na Uni Wien


    http://www.winterschur.de/?383
  • Anonim

    --->Ziuz...
    no to ładnie..pozazdrościć:) musisz nieźle niem wymiatać:) to co takiego zrobiłaś że w wiedniu studiujesz?:)

    --->Dośka...
    ja musiałam pol i niem rozszerzony zdać a jak składałam do wrocka to historia rozszerzona na germanistykę była potrzebna..kazda uczelnia stawia inne wymogi i możliwe że 2 języki też wchodzą w grę...dzisiaj z Giertychem i jego maturą wszystko jest możliwe:)i z tym systemem oczywiście...
| |

Wszyscy, którzy mają coś wspólnego z tym językiem (zawodowo bądź niezawodowo) prosimy do NAS!...



Fotki

Miejsca grona (0)