-
Lollipop Lady
ja ten cytat przytoczyłam jako taką ciekawą ciekawostkę :)
nie mogę niestety nawiązać z tobą inteligentnej dyskusji na temat młodych polskich pisarzy, bo ja nie czytam teraz za wiele, chociaż bardzo lubię. studia na politechnice nie pozostawiają zbyt wiele wolnego czasu, a jeśli chcę poczytać książkę, to koniecznie o wytwarzaniu stali.
masłowską zaczęłam czytać jeszcze w gimnazjum, ale wtedy właśnie przerażała mnie jej wizja świata. -
chojęsia
-
Anonim
>Swayze napisała:
>Różycki, Stasiuk, Witkowski, Eco, Wojaczek, Szczypiorski,
>Gombrowicz
A jakieś argumenty przeciwko Andrzejowi S., Wojaczkowi czy Gomborwiczowi ? -
chojęsia
-
-
Judyta
ja nie mogę zdierżyć stephanie coś tam, która napisała serię zmierzch (czy tam inaczej), z bohaterem głównym Edwardem jakimś tam
no nikt mnie do tego dziadostwa nie przekona!
następnie coś powazniejszego, nie przepadam za Słowackim, nie wiem czemu ale odbieram go jako nadętego bufona, który potrafił pisać tylko marne kontry na dzieła Mickiewicza.
Hemingway mnie nudzi
Nigdy w zyciu, dziennik bridget... i inne współczesne romansidła o zagubionych, nie znających swojej wartosci kobiet tez do mnie nie trafiają. I o zgrozo jedna z bohaterek nosi moje imię :]
-
monao
"Zmierzch" - jak raz na gronie w swoim opisie wspomnialam cos o Edwardzie (mój znajomy :)), to od razu zaczelam dostawac komentarze "o to ty go znash???", "ja tesh koffam te ksiazkĘ" na serio, myslalam, ze padne, jak to czytałam :]
no i "Mały ksiażę" , chociaz mam do tego jakis tam sentyment, to jednak wieje mi tutaj P.C. -
Accion Mutante
>Me. napisała:
>no i "Mały ksiażę" , chociaz mam do tego jakis tam
>sentyment, to jednak wieje mi tutaj P.C.
Ha! Mnie chowano w wierze, ze MK to najmadrzejsza ksiazka zaraz po Ksiazce Pana Boga.; ]
Czy ktokolwiek slyszal (czytal) o niejakiej Elwirze Watale(Watała)? W sumie baba pisze biografie i tym podobne, ale to jak pisze jest wg mnie odrzucajace. Usprawiedliwia ja fakt, ze jest rosjanka, a pisze po polsku. Usprawiedliwienie nie oznacza jednak akceptacji- jej nie lubie.
-
fia
ejże
przecież terakowska i montgomery (ta od "ani z zielonego wzgórza") piszą dla całkiem kogo innego niż coelho. jeśli czyta te autorki ktoś dorosły i nie znajduje w nich niczego satysfakcjonującego, to nie dziwota, tylko jedna sprawa - kto się zabiera za książki dla dzieci/młodzieży po piętnastym roku życia?
to są książki dla czytelnika nasto, i to nie dziewiętnasto, tylko trzynasto. niezłe. bo i co ma czytać dwunatolatka, prousta? w tym samym zresztą wieku czyta się "quo vadis" (pamiętam, że była to lektura w gimnazjum) i wydaje się ono najprzemocarniejszą książką świata
szkoda tylko, że się wraca do sienkiewicza w liceum i tym samym pod książki dla młodzieży podpiąć go nie można, bo tak sklasyfikowany nie byłby może niestrawny
wklejanie tu książek dla dzieci to pójście na łatwiznę. jest parę takich, które przeczytałam o rok, dwa za późno i tym samym sklasyfikowałabym je jako słabe, ino po co - skoro i tak nikomu dorosłemu nie przyszłoby do głowy po nie sięgać, więc i nie ma przed czym ostrzegać
ja już

