NEW YORK CITY [4470]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Magdalena

    ...rzecz jaka widzieliscie w NY..?

    Bylam w lekkim szoku, gdy spacerując po Manhattanie uslyszalam zblizajaca sie muzyke. Pomyslalam, ze to nadjezdzajace autko w stylu Escalade, ale jakie bylo moje zdziwienie gdy okazalo sie ze to wysoki brunet z glosnikami na PLECACH!!!

    ;)))
  • BBNek ™

    koles ktoryb uzywal banana jako telefonu komorkowego,
    po chwili : "hold on, I got another call..." i wyciagnal pomarancze do ktorej zaczal mowic; )
    to byl moj pierwszy tydzien w NYC :)
  • beatris

    banan jako tel :) takie rzeczy tylko moga zdarzyc sie w NYC :)
  • Anonim


    "Nie ma takiej rzeczy, ktorej bys nie widzial w NY, jezeli tak sie stalo, to znaczy , ze ta rzecz poprostu nie istnieje"..., zapamietalam ten cytat, nie pamietam kto to powiedzial, ale mysle, ze tak w rzeczywistości jest...

    Widzialam kiedys takie zdjecie:
    Manhattańska ulica, oczywiście kompletny chaos i paranoja, wszyscy gdzies sie spiesza, cos sie dzieje, a na srodku ulicy stoi wielki pies i kotek, stykajace sie nosami...piekne zdjecia, trudno je opisac, jak je znajde gdzies w necie, to przesle link...
    Pozdrawiam
  • Magdalena

    essence_23: jak znajdziesz to koniecznie zamiesc na forum! :)

    Tak jak juz pislam wczesniej..another weirdo:
    Wanna i prysznic w klubowej łazience Sound Factory i panie wycierajace raczki recznikiem we Flow; )
  • Anonim

    W tej chilii jedno przychodzi mi do glowy. Pamietam kiedys wracalismy z pracy tak okolo 12 w nocy. Ulice prawie puste, tzn. troche ludzi sie blakalo, ale nie tyle, co w dzien. Pamietam, ze mielismy problem, zeby wbic sie do metra, bo niestety wiekszosc stacji byla pozamykana. No i chyba poszlismy do F-ki na 42-ga. Mieslimy juz wchodzic do metra a tu nagle slyszymy muzyke, patrzymy a tam na chodniku tanczy ze 20 osob. Siedzi sobie DJ zapuszcza jakies funky i wszyscy tancza jakies stare babcie, policjanci, jeden facet nawet laske rzucil i zaczal tanczyc. Ale byl ubaw :)
  • Anonim

    qrde chwili... sorki....
    a tak poza tym, to np. bylismy w 3-cia rocznice ataku na WTC wlasnie na WTC rozwalil mnie koles, ktory siedzial w takiej wielkiej amerykanskiej czapie i wpieprzal hamburgera a obok mial na kartonach cala historie tego, jak to 30 lat temu poinformowal wladze o ataku na WTC i wsadzili go do pierdla... jej... mowie Wam total freak...

    Poza tym np. rozwalilo mnie to, jak zalalo metro i nie bylo jak dojechac do domu. U nas zawsze jezdzi jakas linia zastepcza czy cos takiego, a tam nic. I wez tu qrde dojedz do domu. Stalismy na deszczu z jakimis ludzmi, ktorzy tez utkneli i akurat byli z moich okolic i przez pol godziny probowalismy zlapac taxi i nic... (u nas jest ich az nadmiar) dupa.. no i w koncu skonczylo sie tak, ze zostalam na manhattanie na noc w pracy u swojego faceta :)...
  • Anonim

    heh sorki... ale jeszcze mi sie jedna rzecz przypomniala... jak utknelam w drodze do pracy na roosevelt island i nie mialismy jak sie wydostac... dopiero uruchomili jakiegos trampa i sobie pojechalismy gora...nad rzeka :))
  • Bogumita

    Kiedys mijajac Union Square doszedl mnie odglos bardzo rytmicznego murzynskiego spiewu. Patrze, a tam spiewa chor gospelowy a przed nim skacza panieneki w skapych strojach i robia jakies przerozne cwiczenia w rytm owej gospelowej muzyczki.
    Jak sie okazalo byla to akcja w stylu free your body and soul and say "Thank You God That I'm So Slim!"; )
  • Anonim

    Herald Square, 2 perkusje + 2 gości grajacych na bebnach takich ala afrykanskich. Mistrzowstwo świata, ale ja wiem czy to coś dziwnego, w sumie to te rzeczy które tu opisujemy są dość typowe dla tego nietypowego miasta :)
  • | BzykeR |

    No,jesli chodzi o muzyczne opcje-to jest tam tego pelno.Jeszcze dobre sa afro-amerykanskie manifestacje.Pamietam jak podbilem do takiej grupki-chyba z 20 murzynow stalo i sluchalo co typ nawijal,a wygladal przekomicznie.Ubrany w jakas zbroje ,a obok niego 2 typow z dzidami -tyle,ze dlugo nie postalem,bo patrzyli na mnei jak bym ich kluska zabil; )
  • Anonim

    kiedys w A w nocy kursowal taki koles co byl lajkonikiem... nie mial zebow, mimo, ze byl mlody, i spiewal w kolko jedna piosenke... ale najlepiej to tanczyl wywijajac na tym koniku dziwne biodrowe ruchy... nigdy nie zapomne przerazenia jednego pasazera, ktory sie oburzil i dojrzal lajkonika obok siebie. tylko u niego widzialem takie przerazenie i zdziwienie zarazem...
    trzeba to zobaczyc. wyjatkowy gosc...
  • Grono.Net

    hm.. w metrze dzieją sie rózne rzeczy :)
    ja widziałem jak występował jakiś magik z gołebiami, albo jakieś młode chłopaki sie gimnastykowali.
    a coś dziwnego hm... to ludzie którzy często mówią sami do siebie.
    albo dwóch 14-latków z koleżankami, którzy sie obejmowali i całowali podczas tegorocznego sylwestra... bleee
  • Anonim

    Kilka śmisznych i nie do zapomnienia rzeczy widziałam:

    1. Wracałam jeepem z Wall Street i na światałcvh obok mnei w Hammerze jechał Mike Tison! Boshe, jaka z niego betsiaa, w oczach miał kurwiki! Pomachał do mnie i pojechał...ufff...

    2. Jak co dzień w Central Parku byłam z pieskiem na spacerze, a tu ...Zlot Gejów!
    jedni w karzakach się....feee

    3.Byłam gdzieś w okolicy North carolinne i tam wiele ludzio było tak otyłych, że na wózkach jeżdzili..:/

    4.Metro.
    Dwóch murzynów robiło fikołki przez pól wagonu! Byłam bardzo zmęczona, bo jechałam na LONG ISland,a to 1,5 h i taka murzynka pzry kości powiedziała: Oprzyj się kochanie, bo wiedzę że jesteś bardzo zmęczona:)

    5. jak co dzień wychodziłam biegać....a bezdomny cały w łachmanach spał na kartonie w ADIDASACH NÓWKACH NIKE!

    narazie tylko tyle pamiętam:)
  • Zuber

    zawsze mnie rozwala koles ubrany w wysokie skorzane buty,ogromny kapelusz a za całą resztę stroju sluży mu różnokolorowa prezerwatywa założona na jego ptaka,a i nie można zapomnieć o super dredach i kadzidełku w ręku :), da sie go spotkać na broadway poniżej 14 street,chociaż jak byłem tam w ostatnie wakacje to kolesia nie było
  • Grono.Net

    a ja sie przylansuje :) i powiem, ze w niedziele tą lece do NY na 2 tygodnie znowu; ) taki świąteczny wypad na troche; ] moze cos zauwaze fajnego, moze jakis wielki kurczak chodzac na Time Square?; ]
    pozdro
  • boska renia

    * czaarni ekwilibryści, salta prezentujący w zapakowanym wagoniku;)
    * gra w trzy karty w okolicach 5av; czarny mistrz ceremonii oczywiście;)
    * teatry uliczne na astor place/eastside
    * "didżejka" na 1st avenue -- witryna 3mx3m za którą w godzinach wieczornych stoi koleżka i miksuje; tak dla siebie.
  • Anonim

    Metro - 32 ulica. Do jednego z wagonów metra wjeżdza na jednokołowym rowerku, koleszka cały obwieszony puszkami poprzewlekanymi na sznurku i krzyczy - "Jestem zbawicilem" !!!
  • Grono.Net

    NYC...tam na pawde nigdy nic mnie juz nie zdziwi....dziwne rzeczy ktore widzialam...dlugo by opowiadac...w tym momencie przypomina mi sie dzien odwolania lekcji w moim kochanym liceum bo byla burza (taka jak wczroraj w Warszawie,czyli standard jak dla nas)-powod do dzis dla mnie nie zrozumialy,ale wtedy nie ukrywam nie plakalam z powodu straconego dnia szkoly;)

    Kiedys idac Manhattanem (dokladnie Lowe East Side, co moze wiele wyjasniac) na laweczce w parku udalo mi sie zobaczyc kolesia ubranego w czarne skorzane spodnie, z dlugimi czarnymi wlosami karmiacego golebie...normalne...tyle ze do plecow mial doklejone czarne skrzydla...aniolek;)

    No nie muszac wspominac o tych tlumach wyleglych an ulice w "dniu bez pradu", ale te imprezy w nocy na manhattanie...przy swiecach ustawianych w barach....ahhh ten klimat, oraz dzialajacych na akumlator wielkich lampach (jak ta co batmana zwolywala) w czesciach hiszpanowatych...ludzie siedzacy na dachach domow, nawet my ze znajomymi sobie mala bibke zorbilismy....mialo to swoj urok...w calym miescie zero pradu...tylko znak Verizon sie swiecil....zabawne:)
  • Marsali

    Jak każdy zapewne historii z tego gatunku ma wiele... tylko, że ja już zaczęłam na lotnisku, jak szaleć to szaleć prawda? Wszyscy popędzili do odprawy ledwo samolot wylądował, ale mnie nigdy nigdzie się nie spieszyło... Tak wsumie podchodzę do odprawy i daje panu paszport - mina pana nie była zbyt urocza, ale nie dziwię mu się - i mówię w jęzku obowiązującym w kraju "dzień dobry" po czym 3 sekundy poźniej skumałam, że wsumie jest 22 (ale, coż ja miałam bardzo długą drogę) więc żeby nie było zaczęłam pana przepraszać. Pan nic nie powiedział tylko popatrzył dziwnie... Otwiera mój paszport i co ?
    Podnosi na mnie wzrok uśmiechnięty od ucha do ucha i mówi:
    "O pani z Wrocławia, a to fajnie bo ja z Lubina wogóle jestem!"
    -lekko poczułam się zaskoczona, na co pan nie zrażony mówi
    "A w jakim celu pani przyjechała?"
    - a co mogłam powiedzieć?
    "Turystycznym!!"
    - na co pan puszcza mi oczko i mówi
    "Tak, tak ja też 6 lat temu!!"
    Więc jak najbardziej, zgadzam się, że jeśli w NYC czegoś nie ma to zdecydowanie nie istnieje :))
  • 1
  • 2
| |

Zapraszam do dzielenia sie wrazeniami o miescie ktore nigdy nie spi, o stolicy swiata, miejscu kt...



Fotki

Miejsca grona (0)