- 1
- 2
-
Anonim
-
X-Ray Szulek
-
Anonim
-
Anonim
kurde, taka fajna kapelka a od takiego glupawego postu ten temat sie zaczyna :/ -
-
-
jaca
a te ostatnio wydane b-sides and raritates to warto łykać w ogóle? zakładając, że lubię ale nie jestem wielkim fanem co łyka byle gówna. bo jak to jakieś odrzuty z sesji nabijające portfel to może być nieciekawie. -
Anonim
co by nie patrzec chyba najlepsza grupa z tego całego około nu-metalowego kręgu. -
Anonim
sam tego nie mam ale slyszalem ze ten boxsecik jest wporzo, chcoiaz mowil mi to kolega ktory moze byc nieobiektywny ze wzgledu na swoj sentyment do deftones :] -
Anonim
ja zakochałam sie muzyce Deftones po usłyszeniu, chyba nabardziej znanego "My own summer", po wyknaniu tego utworu na zywo przez chłopakow odkochałam sie momentalnie ... Szkoda :/ -
Anonim
-
Anonim
klip do My Own Summer to jedna z lepszych rzeczy jakie widziałem i słyszałem, jak byłem młody... potem biegałem z Adrenaliną i Around The Fur w discmanie przez pół roku... co do wypowiedzi koleżanki, to możliwości są dwie...
1. słyszała wersję cięższą, gdzie Czino prawie gowluje (mam gdzieś takową w wykonaniu koncertowym)
2. musieli ją wykonywać jakoś niedawno, bo Czino ostatnio odpierdala jakieś bzdury z wokalem... te przeciągane wokalizy fajne są do pewnego momentu, ale potem to już irytuje....
a ta nowa płyta b-sides jest całkiem dobra, są różne cover, lżejsze cięższe, ale mi sie dobrze tego słucha... a najbardziej rozpierdala mnie cover Shade - No Ordinary Love, no cudnie wykonany....
-
Anonim
Rzeczywiscie moze nie sprecyzowałam, a własciwie to nawet nie zwrocilam uwagi co to byl za koncert, ale growlu niestety (czyli tego co bardzo lubie) bylo tam niewiele. Albo Chino, byl pijany, albo na dragach, bo nie wiem jak sobie to inaczej tlumaczyc, nie dawał rady nawet mocniej krzyknąc, moze to była tyko chwilowa niedyspozycja, tego sie nie dowiem ... w kazdym razie odrzuciło mnie troche ...
BTW - ostatnia płyta rzeczywiscie nie jest taka zła, a cover o ktorym wspominasz jest tez moim ulubionym z tego krazka ... -
Mihauuuu
-
Anonim
Zaliczylem Deftones w Berlinie ze 2 lata temu i My Own Summer wypadlo zupelnie przyzwoicie.
Faktem jest natomiast ze Chino odpierdala czasem jajca i przegina, w Belgii chyba na jakims festiwalu dali plame jak sie nawalil i koncert trzeba bylo przerwac :/ -
Anonim
ten cover Sade to stary jest, mam to od wiekow na empeczy, ja to musze skolowac bo podobno trafil na ten boxset cover The Cure ktory grali w ramach MTV Icon, bardzo dobrze to wtedy wypadlo. -
Anonim
-
Anonim
mam ten tribute dla the cure na wideo, najlepiej wypadli deftones i afi wg. mnie; ) -
Anonim
a ta piosenka to If Only We Could Sleep Tonight i jest druga co do fajności na płycie... ten wsamplowany sitar... no bajka.... -
Anonim
-
Anonim
nie pamiętam, musiałbym wygrzebać to nagranie.... wiem, że Manson prowadził.... był tam jeszcze jakiś zespół w stylu the strokes... aha... i faje z blinka chyba...; p
- 1
- 2

