-
VERO
Byłyście kiedyś w takim związku? Myślicie, że to źle czy dobrze...?
No i najważniejsze - czy facet jest to w stanie przeżyć? :P -
VERO
iiiiii porąbało mnie się w temcie :/
miało być:
GDY KOBIETA LEPIEJ ZNA SIĘ NA SAMOCHODACH NIŻ JEJ MĘŻCZYZNA...
zwalam winę mojego przeoczenia na godzinę :P (i fakt, że siedziałam wczoray na gronie do 1:30 w nocy, a wstawałam o 6:20...)
wybaczycie?
miłego dzionka kobitki :) -
Bonia
wtedy on się wścieka bo zostało podrażnione jego męskie ego , a jak wiadomo żaden pan nie lubi aby jego kobieta miała nad nim przewage .
zwłaszcza w takiej dziedzinie :) -
moni
u mnie bylo inaczej, bo jakies 5 lat tyemu bylam z facetem ktory zajebiscie znal sie na samochodach. no i wyszlo jak wyszlo, tez zaczelam sie interesowac:)
Ale to bylo dawna:) Moj poznijesyz facet nie znal sie za bardzo na samochodzikach. Wolal rowerki i jak ja cos o samochodach mowil to on stosawl unik i zaczynal na zlosc mowic o rowerach:)
Ale to tez juz bylo jakis czas temu:) -
-
Manra vel Parówka
-
VERO
a ja to chciałabym być z kolesiem, który tak samo jak ja jara się motoryzacją, ale znacznie lepiej zna się na mechanice i elektryce furek... i ciągle mogłabym się od niego uczyć :D
ale... gdybym poznała fajnego faceta, który się nie zna na samochodach??? eeee, niemożliwe... -
Mag K
Moj chyba sie nie zna za specjalnie, ale jest super fajny :) czasem trezba Vero pojsc na kompromis z losem :) -
VERO
wiem, wiem... ja tak sobie tylko "gdybam"... wiesz jak to jest - "mój idealny facet musi być..." a później w realu jest całkiem inny...
to tak jak mi się zawsze podobali blondyni z błękitnymi oczętami... i co? i zawsze wiązałam się z brunetami o brązowych patrzałkach... :P -
Anonim
wiesz co vero... jak tak to przeczytałem to mam wrażenie, że mnie opisujesz...:/ -
VERO
-
Anonim
ja sie boje tego ze jak poznam takiego co lubi samochody i lubi prowadzic to bedzie wo to wojna;)))
;) -
Anonim
-
Mag K
Ej... słuchajcie, ale przecież auta to nie wszytko :) Choć bardzo dużo :)
Sweet Smart... ja kupuje swojemu motor... jak wygram w totka :) -
Ewa
Witam drogie kobietki, i nieznajomego pana rowniez zeby nie bylo ze dyskryminuje kogokolwiek:)
temat ktory poruszylyscie jest w istocie dosc wazny bo nie kazdy mezczyzna akceptuje fakt iz kobieta z ktora sie spotyka lepiej prowadzi auto i zna sie na motoryzacji znacznie bardziej, mysle ze nie jest to sprawa ktora moze zawazyc o trwaniu zwiazku ale napewno w jakis sposob moze na nas wplywac, mnie wszystkiego co zwiazane z autem nauczyl byly chlopak i jestem mu za to bardzo wdzieczna, byl dla mnie autorytetem w tej dziedzinie, i nie tylko:) i wolalabym nie uczyc moich partnerow jak sie jezdzi, ale milosc nie wybiera, wiec jak ktoras z was bedzie miala taki problem, to zorganizujemy kurs dla takiego pana i nauczy sie wszystkiego,
pozdrawiam -
VERO
Funky >> a czego innego oczekiwałeś? :>
Ewa >> z tym kursem to świetny pomysł :D Tylko jak narazie to nie mam kandydata na ten kurs :/ -
Anonim
-
moni
Ewa: to ja mam podobnie, moj byly facet nauczyl mnie podstaw, tzn nawet dosyc szerkich, ale wtedy to sie glownie ogranivczalo do etgo ktory samochodzik jak sie nazywa, ile mniej wiecej kosztuje i jakies takie glupotki etc dopiero po rozstaniu wciagnelam sie mocniej w temat, wtedy tez postanowilam zdawac na projektowanie samochodzikow, no i tak sie zaczeo zglebianie tematu (teraz to juz troche wiecej wiem na temat projektowania nadwozia, o jego aerodynamice, o ergonomii wnetrza, troche o projektowaniu podwozia -ale to najmniej:)
A co do kursu, to ja mysle ze jesli facet mialby jakies zastrzezenia co do etgo ze jego panna wie wiecej w tej dziedzinie to na taki kursik raczej by sie niezgodzil
Kiedys wyciagnelam na scianke wspinaczkowa mojego ex (ten od samochodow) -ja jzu ktorys tam arz bylam, on pierwszy i nie szlo mu dobrze, wiec sie zawzial, chodzil sam an scianke az sie nauczyl i dopieor wtedy moglism arzem chodzic:) to sie nazywa meska duma... (bynamniej nie bylo to w znaczeniu pozytywnym) -
Mag K
A dziwne bo ja bym była dumna z mojego faceta gdyby chciał coś osiagnac i by sie staral... to az rzadkie u wspolczesnych facetow :) Bo wiekszosc jest wygodnych i leniwych :) -
VERO
Funky >> niech Ci będzie... BRAWO! :D
do tematu... a tak wogóle, to facetom (zazwyczay) ciężko się wogóle przyznać, że są w czymś gorsi... heh -
Anonim
jest w stanie :) Przynajmniej mój...naprawdę swietnie sie zna na motoryzacji, bardziej od tej technicznej strony i oldtimerów....ale gdy powiedziałam jakis czas temu, ze marzy mi sie na Gwiazdkę Peugeot 907 - zdębiał :)
I zaraz grzecznie zapytal o szczegoly. Teraz juz wie co mi qpić gdy wygra w Totka; )