-
Rider
Sa jacys milosnicy tych pojazdow ktore w bardzo znaczny sposob zapisaly sie w historii polskiego motocyklizmu?; ) -
Rider
-
marszo
-
Rider
O, niech bedzie, tez sie kwalifikuje!!!; ) W koncu czasy PRL, Jawy, CZy, MZy, WSKi, WFMki, SHLki, Junaki, no nic innego nie jezdzilo po naszych drogach; ) -
-
Anonim
Romet i WSK to toczydełka na których się wychowałem, jednak nie mam zaufania do rodzimej technologi, na początku nawet lubiałem nieustanne dłubanie się przy moto ale z czasem zaczęło mnie to już irytować, nastąpiły czasy MZ przy których już znacznie mniej trzeba było rzeźbić a później japońskich szlifierek... -
Rider
-
Anonim
>No dokladnie, kolega ma racje :) Ale jednak to historia...
jakby tu powiedzieć, pier*****y sentyment :D
-
Anonim
>Rider napisał
>Widze ze sam tu zostaje. Chuj wam w dupe :]
gdybyś nie nadużywał wulgaryzmów to było by lepiej... znacznie lepiej -
Rider
-
Jarek
ja mam WSK po tiuningu z silnikiem R1; p jestem kozak wsrod znajomych;d -
Rider
O, spoko; ) Ja do Rometa po dziadku od Y2K wstawilem silnik ostatnio; ) -
foczuś
najlepsze sa stare motocykle z koszami bo mozna w nich wozic pijanych kolegow xD -
Lober
ja romecika po ojcu i jego 2 braciach :) teraz ja go przejąłem i moi bracia :) maszynka sroga :) rocznik chyba 72 :D:D :) -
foczuś
-
Lober
były to moje pierwsze 2oo :] ale jazda na nim mimo że mocy praktycznie nie ma jest dalej dużą przyjemnością :) -
Anonim
>foczuś napisał
>najlepsze sa stare motocykle z koszami bo mozna w nich wozic
>pijanych kolegow xD
hehe widzę że nie tylko na mazurach przeznaczenie wózków bocznym ma konkretne zastosowanie :)
-
Bartek
shl m11 to moj zimowy sprzet, nie szkoda jak sie wyglebisz:P
na romecie sie wychowalem, pozniej wsk, pozniej powazniejsze maszyny, chyba w 99% przypadkow tak wlasnie ludzie zaczynali -
Marcin
-
Anonim
Ten niebieski komarek na zdjęciu...
Przypomniało mi się jak zimą jeździliśmy w trojkę, na zmianę kierowaliśmy i było nam tak wesoło z przodu ze nie słyszeliśmy jak kolega który siedział na baku(z tyłu) krzyczy abyśmy się zatrzymali i zatrzymaliśmy sie ale dopiero jak komarek nagle się od dławił co oznaczało jedno, mianowicie kolega spadł dupą centralnie na tor na których podskakiwaliśmy.
Mimo że miał odpowiednie zabezpieczenie w postaci sadełka nie uchroniło go to przed połamaniem kości ogonowej.
Nasz komarek był pomarańczowy i seryjnie miał dwa biegi w manetce. -
Lober
>Bielu napisał
>Ten niebieski komarek na zdjęciu...
>Przypomniało mi się jak zimą jeździliśmy w trojkę, na
>zmianę kierowaliśmy i było nam tak wesoło z przodu ze
>nie słyszeliśmy jak kolega który siedział na baku(z
>tyłu) krzyczy abyśmy się zatrzymali i zatrzymaliśmy sie
>ale dopiero jak komarek nagle się od dławił co oznaczało
>jedno, mianowicie kolega spadł dupą centralnie na tor na
>których podskakiwaliśmy.
>Mimo że miał odpowiednie zabezpieczenie w postaci sadełka
>nie uchroniło go to przed połamaniem kości ogonowej.
>Nasz komarek był pomarańczowy i seryjnie miał dwa biegi w
>manetce.
heheh to samo :] ale we 3 jechaliscie :D jestem pełen podziwu :D
- Przeglądaj grona w kategorii Motoryzacja
- Przeglądaj grona w okolicy Warszawa
- Załóż własne grono tematyczne
Podobne Tematy
|
|
Grono dla użytkowników i miłośników MOTOCYKLI. (nie motorów i nie skuteruuf). Skuterowców...
