-
zepter
>Słoniu Forever napisał
>Popieram Biniola. Sory ale posty niektórych to pierdolenie
>typu "gdyby szafa miała sznurek byłaby windą". Pozatym
>byliście na miejscu zdarzenia? Skąd wiecie, że
>zaatakował policjanta? Bo tak w necie przeczytaliście? Bo
>tak w telewizji powiedzieli? A co mieli mówić i pisać?
>I nie piszcie " ja bym nie uciekał" itp itd. bo to
>gówniane gdybanie. No i troche współczucia dla chłopaka
>i jego rodziny, a nie jak świętoszki: dobrze mu tak, niech
>żyje sprawiedliwość!; /
>
>
Pewnie ty byłeś? Co? A pierdolić to ty możesz po wódce albo w ciemnej ulicy. Rodzice wpoili ci pewne zasady? Wychowali cię w choć marginalny sposób? Jeśli jesteś osobą w pewnym wieku i nie posiadasz papierów stwierdzających twoją niepoczytalność to ponosisz odpowiedzialność i konsekwencje swoich czynów. Zajrzyj do słownika co oznaczają terminy "odpowiedzialność" i "konsekwencja". Świadomość siebie i swoich czynów jest tym co odróżnia nas od zwierząt. Lepiej żeby pozbawione mózgu albo szczątkowego pomyślunku indywidua nie panoszyły się po drogach i ulicach z prędkością bliską prędkości dźwięku bo oni są "cool", "trendi" i są "hardkorem" i lubią "żyć na krawędzi" Gdyby jakiś idiota albo wariat przejechał lub potrącił kogoś z twoich bliskich, pewnie pierwszy krzyczałbyś: "Zbrodniarz" i "Powiesić go!". -
S
Co Ty pierdolisz do mnie? Weź człowieczku przeczytaj jeszcze raz dokładnie mojego poprzedniego posta. -
zepter
Póki co nie mam kłopotów ze zrozumieniem słowa pisanego. Przeczytałem raz, przeczytałem drugi i napisałbym to samo. Dokładnie to samo... -
zepter
Póki co nie mam i nigdy nie miałem kłopotów ze zrozumieniem słowa pisanego. Przeczytałem raz, przeczytałem drugi i napisałbym jeszcze raz to samo. Dokładnie to samo... -
-
kurczakiew
>
>Jeśli ma czyste sumienie to i sen powinien mieć spokojny.
>I nie życz nikomu źle, jeśli nic ci nie z robił, bo to
>co negatywnego ślesz w życiu, może do ciebie po jakimś
>czasie wrócić.
Nie może mieć czystego sumienia koleżka który zabił drugiego strzelając mu w plecy.
Z właściwych źródeł wiem że sprawa nie jest zamknięta, bo funkcjonariuszom publicznym się nie przedawnia i proces policjanta można wszcząć ponownie i to się właśnie dzieje.
Mam nadzieję że sprawiedliwości stanie się zadość.
-
S
Po pierwsze to nie określiłem swojego stanowiska w tej sprawie. Po drugie to chłopak nie żyje i należy mu się jakaś godna pamięć o nim jak każdemu zmarłemu. A niektórzy jakąś szopke odwalają z nagonką na niego. Po trzecie, cytuje Twoje słowa: "Gdyby jakiś idiota albo wariat przejechał lub potrącił kogoś z twoich bliskich, pewnie pierwszy krzyczałbyś: "Zbrodniarz" i "Powiesić go!"." - napisałeś to jakby Ten chłopak zabił tego policjanta. Pozatym wyraziłem swoje zdanie o "gdybaniu". -
zepter
Rozumiem ból rodziny i pretensje ludzi którzy mogą się z nim identyfikować ale nie wiem o jakim braku szacunku ty mówisz. To, że ktoś zginął ma oznaczać, że mamy nie zauważać i mamy nie piętnować błędów jakie popełnił? Przecież śmieć nikogo nie rozgrzesza. W tym "gdybaniu" jest racja bo jeśli świadomie popełnisz błąd i na tym ucierpisz to pretensje możesz mieć tylko do siebie. Świętoszkowata według ciebie, mowa o przestrzeganiu zasad, likwiduje lub minimalizuje ryzyko, możliwość - jak kto woli, przykrych konsekwencji. -
zepter
>kurczakiew napisał
>
>>
>>Jeśli ma czyste sumienie to i sen powinien mieć
>spokojny.
>>I nie życz nikomu źle, jeśli nic ci nie z robił, bo to
>>co negatywnego ślesz w życiu, może do ciebie po jakimś
>>czasie wrócić.
>
>Nie może mieć czystego sumienia koleżka który zabił
>drugiego strzelając mu w plecy.
>
>Z właściwych źródeł wiem że sprawa nie jest
>zamknięta, bo funkcjonariuszom publicznym się nie
>przedawnia i proces policjanta można wszcząć ponownie i
>to się właśnie dzieje.
>Mam nadzieję że sprawiedliwości stanie się zadość.
>
Jeśli ma - miał świadomość tego, że to ucieka przestępca to raczej nie. Jeśli miał przypuszczenia jak się okazało niesłuszne to jest to wypadek. We własnym sumieniu się wytłumaczy. Będzie albo może się czuć źle ale snu z powiek do końca życia to mu nie spędzi. Sprawa nie jest zamknięta bo rodzina się pewnie odwołała od wyroku i ma do tego prawo. Tak zapowiadała w TV... -
kurczakiew
Rodzina się odwołała od wyroku w sprawie odszkodowania. Ale tam nic nie zdziałają, bo skoro w sprawie winy policjanta wyrok jest "niewinny", to na jakiej podstawie odszkodowanie.
Ale ja mam na myśli właśnie ten pierwszy proces o winę policjanta. -
Anonim
-
zepter
>kurczakiew napisał
>Rodzina się odwołała od wyroku w sprawie odszkodowania.
>Ale tam nic nie zdziałają, bo skoro w sprawie winy
>policjanta wyrok jest "niewinny", to na jakiej podstawie
>odszkodowanie.
>
>Ale ja mam na myśli właśnie ten pierwszy proces o winę
>policjanta.
Sąd rozpatrzył sprawę a po wyroku jest przewidziany termin na złożenie odwołania. Sąd jest niezawisły a w sprawie orzeka na podstawie przedstawionego materiału dowodowego. Jeszcze się tak nie zdarzyło w historii sądownictwa, by po wyroku wszyscy byli zadowoleni.
- Przeglądaj grona w kategorii Motoryzacja
- Przeglądaj grona w okolicy Warszawa
- Załóż własne grono tematyczne
Podobne Tematy
|
|
Grono dla użytkowników i miłośników MOTOCYKLI. (nie motorów i nie skuteruuf). Skuterowców...

