-
Dla pobudzenia wyobraźni...
Dla nauczenia się przwidywania
Dla początkujacych
Dla tych, którzy może nie wiedzą, może nie zdają sobie sprawy z tego jakie sytuacje na drodze, w ruchu mogą być dla nich potencjalnym niebezpieczeństwem
Tylko proszę przejrzyście, może w punktach, bez zaśmiecania. :) -
droga podporządkowana i zbliżający sie do niej samochód
-zawsze zakładaj z góry, że Ci wyjedzie
albo Cię nie widzi, albo będzie mu się wydawało, że zdąży bo nie oceni właściwie Twojej prędkości jeśli będziesz jechać szybko
Zwolnij już na widok takiego samochodu, tak żebyś mógł wyhamować w przypadku faktycznego zajechania Ci drogi. -
Zielone świtło! na skrzyżowaniu nie oznacza, że uda Ci się bezpiecznie przez to skrzyżowanie przejechać.
Zawsze zwolnij przed skrzyżowaniem, bo ktoś może zawracać, ktoś może jeszcze na pomarańczowym albo już nawet czerwonym próbować jeszcze przelecieć.
Przejeżdżaj skrzyżowania z taką prędkością, z której jesteś w stanie się zatrzymać w razie "dziwnego zjawiska" pod tytulem NAGLE samochod zjawa w poprzek Twojej drogi -
-
W czasie przemykania między jadącymi szybko samochodami, manewr przejeżdzania między nimi należy wykonywać w jak najkrótszym czasie.
Tzn. Przyczajka przed miniecięm, obserwacja - jak jadą i jesli oceniasz, że nie wygląda na to żeby, któryś z nich zamierzał wykonać jakiś dziwny manewr typu szybka zmiana pasu, gaz i jak najszybciej miedzy nimi.
Im szybciej przeskakujesz między nimi (nie mylić z szybką jazdą cały czas, chodzi o szybkość manewru)
Tym większe prawdopodobieństwo, że zanim wymyślą coś głupiego np. nagła zmiana pasa to ty już będziesz przed nimi
-
Dwa palce na dźwigni hamulca caly czas podczaj jazdy.
Co to daje?
Jeśli np. jedziesz 100km/h, to znaczy ze w ciągu sekundy przejeżdzasz prawie 28 metrów
Jesli nagle coś Ci wyskakuje i musisz zahamowac, zanim przełożysz palce na dźwignie hamulca co trwa mniej wiecej sekundę, może sie okazać, że zabraknie Ci właśnie tej sekundy czyli 28 metrów, żeby się bezpiecznie zatrzymać.
To może uratować Ci życie.
Jeśli jedziesz 200 km/h, tracisz na przełożeniu palców na dzwignię hamulca 55 metrów drogi hamowania. -
Jesli jedziesz drogą z dwoma kierunkami ruchu nie oddzielonymi od siebie barierką, jest korek w jedną stronę a Ty jedziesz środkiem mijając stojące samochody a z naprzeciwka nic nie jedzie:
pamietaj, że jakiś łoś może wpaść nagle na pomysł, żeby szybko zawrócić bo będzie chciał ominąć korek inną drogą.
Może bez kierunkowskazu nie widząc Cie w lusterku nagle tuż przed Tobą wyjechać Ci w poprzek.
Przy dużej prędkości bez żadnych szans na hamowanie. Walisz jak nic.
Ta sama sytuacja... ktoś może wpaść na pomysł, żeby otworzyć drzwi nie widząc w lusterku, że właśnie sie do niego zbliżasz motocyklem. To samo. Jak szybko jedziesz to walisz w te drzwi, jeśli otworzy je tuż przed Tobą. Jeśli nie jedziesz szybko to pewnie też walisz :))) tylko z mniej opłakanymi skutkami; ) -
W okolicach wsi na waskich drogach, za zakrętem może nagle się okazać, że właśnie chłop przeprowadza krowę przez ulicę, albo w nocy w zakrećie może nagle Wam prze oczami wyrosnąć nieoświetlona furmanka,
to pewnie każdy wie, ale już tak dla formalności,
kolega kiedyś miał wątpliwą przyjemność z taką furmanką się spotkać. Motocykl do kasacji. -
Jadąc drogą, która ma doloty dróg podporządkowanych, ale tych dróg z daleka nie widać, też zawsze trzeba wyjść z założenia, że jakiś samochód na pewno nam z niej wyjedzie i zbliżając się trzeba zwolnić na tyle, żeby dało się przed zjawiskiem NAGLE SAMOCHÓD wyhamować.
-
Czasami jak stoicie za samochodem, może się okazać, że kierowca Was nie widzi i może nagle wpaść na pomysł, żeby sobie cofnąć
jeśli nie zdążycie zatrąbić mała szansa na ucieczkę, bo większość motocykli "dobrego"; )wstecznego nie ma.
Szkodliwość zdrowotna zjawiska nie duża, ale finansowa może być spora.
-
Dobrym pomysłem jest nauczyć się jeździć z palcem na "trąbce", żeby jej w nagłej sytuacji nie szukać w panice "na macanego", lub wyćwiczyć szybkie i odruchowe jej używanie.
Co mnie się jeszcze do tej pory nie udało, zawsze wcześniej wyhamuje niż zatrąbie. Ale może to tylko moja przypadłość.; ) -
neshenti
cukier jeżdżący 213 km/h na kółku to jest dab\nger ... wrrrr .. sorry Kasia musiałam ... -
Kiepskim pomysłem jest używanie przedniego hamulca przy prawie zerowej prędkości i skręconej mocno kierownicy na śliskiej lub piaszczystej nawierzchni.
Czasami kończy się zblokowaniem przedniego koła i tzw. "obaleniem" motocykla na bok; )
-
No dobra, o tym też trzeba napisać.
Z jazda na tylnim kole zawsze moze byc tak "ze coś nie wyda" na przednim również, ale to jest raczej temat na osobny topik dla konesrów, którzy wiedzą na ten temat więcej ode mnie.
W każdym razie myślę, że jazda ponad 200 na godzinę na tylnim to jest duuuuuuuuża moim zdaniem przesada, a zwłaszcza na ulicy.
Moja wyobraźnia podsuwa mi tu bardzo złe skojarzenia w takich zabawach. -
-
To na razie tyle na dzisiaj.
Sytuacji takich jest mnóstwo, więć jesli komuś coś przyjdzie do głowy to proszę dopisywać.
Może komuś się uda z tych "mądrości" skorzystać.
Tylko proszę bez żadnych rozmów na tym temacie. Konkrety. -
na stronie http://www.scigacz.pl jest tez troche informacji na temat techniki jazdy i bezpieczenstwa, poczytajcie
-
JOSA
Wiem Kasia czytalam popieram to co napisalas moze niektorym to uswiadomi ze motor to nie zabawka -
Marcin "Maxwell"
masz racje KAsiu co do jazdy 110% w niedziele wracalem z mazur z dziewczynąi tirem stał na drodze dojazdowej widzial mni ea jednak wyjechal skończyło sie na ostrym hamowaniu ,widzial i wyjechal z szyderczym usmiechem !!!!!!!!!!!!!
przewidzialem to i dlatego nie bylo nic zlego tylko hamowanie troszke ostre. -
Byczy
czerwone swiatlo, perzeciskamy sie na poczatek az do pasow aby pierwszym wystartowac ,a tu frajer skreca kierownice i rusza metr...
-
Byczy
droga dwu-trzy pasmowa lecimy ostro lewym a srodkiem dwa samochody i nagle w samochodzie przed nami lewy kierunek manewr wyprzedzania ... -
Byczy
ostry start z pod swiatel , a tu kolo na tzw. glebokim zoltym... warto sie rozejzec.

